Przegląd tygodnia 3/11

Marny będzie ten dzisiejszy przegląd tygodnia... Zajrzałam na kartę w aparacie a tam nawet nie ma żadnego zdjęcia jedzenia, to znak, że naprawdę kiepsko ze mną było w tym tygodniu ;). A nie, przepraszam, robiłam zdjęcia czegoś bardzo czekoladowego, co widzieliście w jednym z ostatnich wpisów… Ale to i tak niewiele jak na mnie.

Na wstępie przypominam jeszcze o warszawskim spotkaniu – czekam na Wasze maile! Zainteresowanych zapraszam też na wydarzenie na Facebooku, będę je aktualizować o listę uczestników i tym podobne informacje.

Wpisy na blogach, blogi, linki

Podobno mamy sezon „grypowy”, o czym sama na szczęście jeszcze się nie przekonałam, widocznie moje metody na podniesienie odporności (opisane tutaj) działają. Ale jeśli już zachorujecie – Niebałaganka radzi co po chorowaniu trzeba zrobić w swoim domu.

Bardzo fajny blog, przyjemnie się go czyta, autorka ma lekkie pióro i z humorem opowiada o codziennych sytuacjach z życia rodziny.

Rozmowny czwartek u Nadine z „Bo ma być mrucznie” to jeden z moich ulubionych cykli na blogach. Ostatnio poruszaną tematyką były idealne poranki i miałam przyjemność wypowiedzieć się tam jako jeden z zaproszonych gości, zapraszam :).

Strona do nauki języków obcych gdzie – ze względu na brak języka polskiego – można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Poleciła ją ostatnio Happyholic, a kiedyś pod językowym wpisem Aliny w komentarzach polecali ją też czytelnicy. Ale dopiero dziś ją przetestowałam i trochę mnie wciągnęła, można się pobawić jak w jakiejś grze, a przy okazji odświeżyć znajomość jakiegoś zapomnianego języka. Na razie jestem dopiero na etapie odświeżania mojego hiszpańskiego, ale wierzę, że w przyszłości czegoś się też nauczę.

Świetny wpis o zasypianiu i ogólnie higienie snu. Przyznam, że sama w tej kwestii popełniam mnóstwo błędów i trudno mi wyrobić sobie pozytywne nawyki… Wczoraj na przykład pracowałam do 24tej (tak, w sobotę) i nie mówię tu o żadnym z przyjemnych elementów mojej pracy, a raczej o takim mocno podnoszącym ciśnienie… Potem dla relaksu na telefonie zerknęłam na Bloglovin, trafiłam na ten wpis… I jeszcze bardziej się wkurzyłam, na samą siebie.

Zdjęcia

I z tym nie było w tym tygodniu najlepiej, ale coś się znajdzie…

Poniedziałek 11 listopada rano, listopad nadal rozpieszcza pogodą…

pt19

Piątkowy chilloucik – usiadłam do komputera, po chwili ktoś do mnie przyszedł a po kolejnej chwili…

page

Błagalne spojrzenie… Ale nie dla psa czekolada…

pt20

To w sumie nie wymaga komentarza.

pt21

A to przed piątkowymi zajęciami. Przymierzałam getry do moich tanecznych butów, co zainteresowało mojego mężczyznę. Zapytał:

– O, wow, a co ci to daje poza tym, że wyglądasz jeszcze bardziej jak koń?

koń

No, to by było na tyle…

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Komentarz Mężczyzny bezcenny. 😀 Pozdrów go ode mnie.

  • M.

    Psiakowi to dobrze 😛

  • i-Hahaha, jaki spryciarz z tego Twojego Mężczyzny 😉

  • Nareszcie mam czas napisać u Ciebie kilka słów! Dziękuję za polecenie:) Wprowadzam Twoje metody na podniesienie odporności, ale najbardziej potrzebny jest mi sen, bo bez niego ciągle jestem padnięta i słaba. Niestety mam taki organizm, że potrzebuje 10 godzin snu codziennie, co jest trudne do osiągnięcia.

  • Nie zasługujesz na takiego Faceta !!!

    • Czy facet na mnie? 😉
      Bo nie rozumiem dlaczego nie zasługuję 😀

  • Agnieszka, przepraszam – właśnie to miałem na myśli, że Twój facet nie zasługuje na ciebie. Skoro nie widzi Twoich potrzeb i pasji. Przepraszam za błąd, ale wczoraj byłem rozkojarzony.

    • Rozumiem 🙂 ale spokojnie, to i tak nieporozumienie – facet widzi potrzeby i pasje a to był taki żart, bo te buty kojarzą mu się z kopytkami 😉