Przegląd tygodnia 3/2

Nie chciałabym zapeszać, ale… Jest połowa lutego, kawał zimy za nami, a ja poza małą, kilkudniową infekcją gardła (która nie przerodziła się w przeziębienie) ani razu nie chorowałam! Dotarło to do mnie ostatnio i naprawdę nie mogę wyjść z szoku. To duży kontrast w porównaniu z poprzednią zimą, którą przechorowałam chyba w całości ;).

Na wszelki wypadek przypominam moje wpisy na temat wzmacniania odporności, choć ja akurat podejrzewam, że ten sukces zawdzięczam bieganiu i Lunie, ale o tym pisałam w pierwszym poście z tego cyklu 🙂

PT_jedzenie

Ostatnimi czasy zakochaliśmy się w risotto, które do mojego kulinarnego repertuaru dołączyło stosunkowo niedawno (tak, wiem, późno, ale ja naprawdę jestem dość ograniczona w kuchni ;)). To pomidorowe pochodzi z książki Pyszne 25. Pycha!

pt53

PT_zdjęcia

Idealny weekendowy zestaw śniadaniowy 😉

śniadanie2

Idealny weekendowy zestaw popołudniowy, czyli kanapa, coś do poczytania, coś słodkiego (kisiel malinowy z siemienia lnianego) i pies. Recenzja tej książki pojawi się na blogu pewnie w tym tygodniu.

pt52

Przed wyjściem na taniec. Przyjrzycie się tej tapecie bo powiadam Wam – to jej ostatnie tygodnie na tej ścianie 😉

pt49

Po powrocie z tańca korzystając z rozgrzanych mięśni od razu odrabiam swoją przysiadową pańszczyznę. Już mi się wydawało, że to polubiłam, ale jednak trochę mnie to nudzi. Będę jednak trwać w swoim postanowieniu, tyłek przecież sam się nie zrobi.

Po treningu padam na podłogę, a pies przynosi misia i rozsiada mi się na brzuchu. Kpina jakaś.

pt50

Nie może zabraknąć paru fotek z telefonu. Tu jeszcze poprzednia niedziela i wieczór pełen pizzy. Zrobiliśmy 4, co okazało się przesadą na 5 osób (w tym jednego mężczyznę)

pt56

W poniedziałek mój laptop przeszedł operację na otwartym sercu. Przeżył 🙂

pt57

Ja wiem, że to profanacja czerwonego wina, ale mam prawdziwą obsesję na punkcie zmiany koloru gumek na aparacie. Z różowymi życie jest o wiele prostsze, ale i tak panikuję aby nie zmieniły koloru np. na bordo.

pt60

Mój pies jak już się przytula, to nie ma że gdzieś tam lekko muśnie człowieka ogonkiem czy łapką. Nie. Jak już się przytula, to ma potrzebę olbrzymiej bliskości. Najlepiej przytula się buziami, to przecież oczywiste. 

pt59

PT_linki

50 powodów dla których freelancing jest lepszy od etatu, oczywiście według Freelancerki :). Przyznaję, że sama ostatnio zaczęłam rozważać poszukiwania etatu, bo trochę zatęskniłam za jego plusami. Tylko że te plusy widzę tylko 2, a tu trafiam na taki post, gdzie wymienione są chyba wszystkie powody, dla których ja też preferuję freelancing… No i jak żyć? 😉

Blog niby nie kulinarny, a w ostatnich dniach dwie prezentowane na nim rzeczy trafiły na moją listę kulinarnego „To do” (sernik i rafaello). Dlatego nie polecam konkretnych przepisów, tylko całego bloga, pewnie jeszcze nie raz mnie (i nie tylko) zainspiruje.

O, a w temacie logistyki zdrowego odżywiania – co zrobić, aby warzywa w naszej lodówce przetrwały dłużej 🙂

Znacie dziewczyny z bloga Mamy sposób? Jedna z jego autorek utworzyła w sieci jeszcze jedno swoje miejsce, tym razem o podróżach. Już „na dzień dobry” zobaczycie duuużo pięknych zdjęć z Rzymu!

Poruszające zdjęcia z różnych szkół na świecie. Trafiłam na nie dzięki podobnemu zbiorowi linków na innym blogu, niestety nie pamiętam już na jakim 🙁

48 DIY naklejek na przyprawy do pobrania. Tyle dobra! Ja skorzystam 🙂

Kolejny genialny pomysł jak samodzielnie zrobić coś dla ukochanej osoby. Mała rzecz a cieszy 🙂 taką walentynkową herbatę można podarować też bez okazji, będzie cieszyć jeszcze bardziej 😉

Krótki poradnik jak ogarnąć życie, czyli bardzo fajny blog, na który nie wiem dlaczego trafiłam tak późno. Jest na nim sporo do poczytania, na zimowy wieczór w sam raz 🙂

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Awww uwielbiam Twoje zbiory linków! A zdjęcia mega!

  • Slodziaśnego masz tego psiaka! I w ogóle to głupi czas teraz z tymi przeziębieniami i takie porady na wzmocnienie odporności są mega niezastąpione! Poza tym dzięki za świetną porcję linków!

  • Dobrze, żę jestem po kolacji,bo byłby chyba nalot na lodówkę,po przeczytaniu tego postu. 😉
    Uwielbiam też jak polecasz ciekawe według Ciebie linki. Zawsze znajdę tam coś dla siebie.

  • Bardzo przyjemnie się czyta i ogląda! 🙂 Pozdrawiam, Monika

  • Jest 21sza w niedzielę, a mi w końcu udało się ogarnąć wszystko co zaplanowałam na weekend…a tu za chwilę nowy tydzień. Także Twój post jak znalazł na chwilę relaksu 🙂

    Fakt, legginsy na taniec wyglądają na odrobinę prześwitujące 😉 Seksi 😉

    • No nie wiem czy tak seksi 😉 na szczęście w tańcu tego nie widać, ale podczas niektórych ćwiczeń na rozgrzewce nerwowo naciągam koszulkę na tyłek 😉

  • Co do wina to na początku myślałam, że to przez podrażnienia 😉 Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie nawet lampka szampana potrafi być odczuwalna na drugi dzień.. A co do koloru gumek to jem jedzenie w różnych kolorach i jeszcze nic mi się nie zabarwiło. Miałam granat, ale miałam też jaśniejsze kolory – błękit, jasny morski. Dały radę nawet buraczkom 😀

    • Ja mam traumę po białych gumkach, które zabarwiły się po pierwszym soku marchwiowym, a po ryżu z kurkumą zafarbowały na kanarkowo i wyglądały obrzydliwie. Stąd moja paranoja 😉 ale róż daje radę – wczoraj i dziś akurat stołowaliśmy się u rodziców i były buraczki 😉 nie mogłam ich jeść przez rurkę niestety 😉 ale i tak nic się nie stało. Z winem pewnie też nie byłoby źle, ale nie chciałam ryzykować 🙂 przetestuję we wtorek czy zafarbują (w środę mam wizytę).

      Podrażnień na szczęście nie mam.

  • Weekendowy zestaw śniadaniowy jest najlepszy. Widziałam go na instagramie i momentalnie zaczęłam się ślinić 😉 Ja dziękuję za linka dot. przechowywania warzyw, zawsze mam z tym problem i wiele rzeczy niepotrzebnie się marnuje.

    PS. Dziękuję za wsparcie, Aga! 🙂

    Karolina

  • Krótki poradnik czytam od roku, ale ostatnie posty to dopiero wymiatają!
    Robisz piękne zdjęcia, naucz mnie 🙂

    • Dziękuję 🙂 niestety przy robieniu zdjęć polegam wyłącznie na swojej intuicji, nawet nie mogę powiedzieć, że jestem samoukiem, bo to nie ma nic wspólnego z nauką :). Po prostu trenuj, trenuj i jeszcze raz trenuj 🙂

  • O rany, ale mi miło, że znalazł się tu link do mnie. Od razu serducho mi rośnie 😀
    A risotto do tej pory jeszcze nie jadłam, ale chyba najwyższa pora to zmienić 🙂

  • Ach, znów cudowna porcja inspirujących linków w sam raz do poniedziałkowej kawy 🙂 I ślinka mi pociekła, takie smakowitości u Ciebie na zdjęciach.

  • Świetne zdjęcia i inspirujące linki Uwielbiam to 🙂

  • Ale bym zjadła pizzę 😀 😀