Wyzwanie przysiadowe – efekty po miesiącu

Początkowo nie planowałam pisać takiego podsumowania, ale doszłam jednak do wniosku, że moje obserwacje mogą się komuś przydać. Zacznę może od tego jak wyglądało moje wyzwanie, bo nie było ono odwzorowaniem żadnego z wyzwań krążących po sieci. Za pierwszym razem zrobiłam dwie serie po 60 przysiadów, potem zwiększyłam tę ilość do 3 x 60, co oznacza, że cały czas (ok. 4 razy w tygodniu) robiłam po 180 przysiadów. Nie bawiłam się w żadne zwiększanie ilości powtórzeń, dwie z Was doradziły mi, że lepiej dołożyć obciążenie i tak też (po ok. 2 tygodniach) postanowiłam zrobić. Od ponad tygodnia nie ćwiczę, bo jestem osłabiona przez przeziębienie.

wyzwanie_

Czego oczekiwałam?

Po prostu, ujędrnienia pośladków, żeby latem w kostiumie nie mieć kompleksów. Na pewno nie chciałam się rozrosnąć. Jakkolwiek narcystycznie by to nie zabrzmiało – mam w tej chwili idealnie symetryczną sylwetkę klepsydry i chcę aby tak zostało, chcę mieć smukłe uda i odstający, ale nie duży tyłek.

Efekty?

Pisałam w jednym z przeglądów tygodnia, że nie widzę efektów na pupie, za to mam wrażenie, że ujędrniły mi się uda. Teraz uważam, że to podsumowanie było dla całego tego wyzwania bardzo krzywdzące ;) . Albowiem przyniosło ono jeden spektakularny efekt – wygrałam z cellulitem na tylnej części ud.

Walczę z tym paskudztwem od kiedy zażywam hormony czyli już od dobrych kilku lat. O ile wcześniej pomagały mi różne kosmetyki, masaże czy włączenie ćwiczeń, tak odmiana „popigułkowa” (cellulit wodny) okazała się niezniszczalna. I nadal taka jest, nie powiem, że cellulit zniknął w 100%, bo jeszcze w pewnych miejscach po ściśnięciu skóry jest widoczny. Moja wygrana polega jednak na tym, że problem nie jest widoczny w takich zupełnie naturalnych warunkach kiedy stoję czy chodzę. Tylna strona ud jest jędrna, sprężysta, twarda… Nie ma mowy o żadnej paskudnej galarecie.

uda8

A na co nie pomogły?

Na razie nie widzę efektu na pośladkach, są takie, jak wymodelowały je ćwiczenia Mel B. Co za tym idzie – nie zniknął na nich cellulit. Chociaż podobnie jak przy udach – normalnie jak sobie stoję czy chodzę to nie jest on widoczny, ale wystarczy napiąć mięśnie aby go zobaczyć.

ALE HELOŁ – piszę o efektach po niespełna miesiącu. O pośladkach jeszcze pogadamy za jakieś 2 miesiące ;)

ja2

Co dalej?

Uda bez widocznego cellulitu to dla mnie największa nagroda ;) . Będę więc kontynuować swoje lutowe wyzwanie bez względu na to, czy będzie miało ono wpływ na pośladki.

I na pewno polecam przysiady jako świetny patent na poprawienie wyglądu ud. Ja poza przysiadami nie robię nic więcej, żadnych kremów, balsamów, masaży… Zimą jestem na to za leniwa. Nie piszę o innych aktywnościach, bo te towarzyszą mi od dawna, a jednak na pomarańczową skórkę nic nie pomagało ;)

P.s. Dodam jeszcze, że obawiałam się o stan moich dość wrażliwych kolan, ale rozgrzewka załatwia sprawę – nie miałam z tym żadnych problemów.

31 Comments on Wyzwanie przysiadowe – efekty po miesiącu

  1. Mia
    Marzec 7, 2014 at 12:39 pm (9 miesięcy ago)

    Robię 6 razy w tygodniu po 100-150 przysiadów :) świetne ćwiczenie, nie potrafię zasnąć bez dawki squatów :D

    Oby tak dalej :*

    Odpowiedz
  2. Sisters About
    Marzec 7, 2014 at 12:48 pm (9 miesięcy ago)

    u mnie przysiady zawsze gdzieś były, czy to na treningach czy w domu. Jednak dopiero teraz biorę się za mój tyłek konkretnie:)) Zobaczymy co z tego wyjdzie:)))

    Odpowiedz
  3. M.
    Marzec 7, 2014 at 2:20 pm (9 miesięcy ago)

    A jaką rozgrzewkę robisz? Bo ja też mam wrażliwe kolana i boję się o ich stan po kilku dniach przysiadowego wyzwania :(

    Odpowiedz
  4. Blonde~bangs
    Marzec 7, 2014 at 2:51 pm (9 miesięcy ago)

    Zmotywowałaś mnie :D. Od dzisiaj zaczynam!

    Odpowiedz
  5. Marta Woźna
    Marzec 7, 2014 at 3:17 pm (9 miesięcy ago)

    Dostrzegłam te same zalety! Ten cellulit paskudny na początku przysiadów, ja zwiększałam codziennie o 10 lub 20, najpierw zrobił się jeszcze większy, jak mi nogi napuchły, ale potem było już coraz lepiej na szczęście!

    Odpowiedz
  6. ważki
    Marzec 7, 2014 at 6:05 pm (9 miesięcy ago)

    Ja jakoś nie widziałam u siebie efektów z cellulitem… mam taki jak piszesz- tylko po ściśnięciu widoczny, nie wiem, już straciłam nadzieję, że do się go zredukować… A z przysiadami to byłam o tylko głupia, że robiłam codziennie, bezlitosna dla kolan. Może powrócę do wyzwania z łagodniejszym do nich podejściem, zwłaszcza, że ostatnio na zajęciach tanecznych załamały mnie swoim stanem :)

    Odpowiedz
    • Agnieszka
      Marzec 7, 2014 at 10:58 pm (9 miesięcy ago)

      Taki cellulit to już chyba można olać, skoro nie widać go na pierwszy rzut oka, tylko trzeba ściskać to nie ma czym się przejmować :)

      Odpowiedz
  7. anna
    Marzec 7, 2014 at 7:14 pm (9 miesięcy ago)

    Ja robię takie wyzwanie też przysiady – przysiady 30 dni, ale jest jeszcze niecały miesiąc. Jestem trochę za mało systematyczna, bo zdarza mi się zapomnieć i nie chcieć, ale też zauważyłam zmianę na plus głownie na udach. Zmotywowałaś mnie do dalszych ćwiczeń, bo warto :)

    Odpowiedz
  8. Kinga
    Marzec 7, 2014 at 8:38 pm (9 miesięcy ago)

    Robiłam te wyzwanie kiedyś, ale moje kolano (mimo poprawnego wykonywania) zaczęło strajkować. Niestety, ale zbyt dużo przysiadów mi nie służy:(

    Odpowiedz
    • Iwona i Fado
      Marzec 7, 2014 at 10:02 pm (9 miesięcy ago)

      ja miałam zerwane więzadła w kolanie, obecnie przy 10km marszach nic mi nie dolega, warto wzmacniać mięśnie stopniowo przyzwyczajając je do wysiłku :) po 2 mies marszowania zaczęłam skakać na zumbie i nic mnie nie boli! ;)

      Odpowiedz
    • Agnieszka
      Marzec 7, 2014 at 10:57 pm (9 miesięcy ago)

      Przysiady przebijają orbiego pod względem kosztu i ilości miejsca potrzebnego do wykonywania ich ;) a co do efektów to ja się nie wypowiadam, nie mam porównania :)

      Odpowiedz
      • slowemprzezswiat
        Marzec 11, 2014 at 5:45 pm (9 miesięcy ago)

        Spróbowałam. Pałam po 60. :D Coś mi kondycja siadła…

        Odpowiedz
  9. Iwona i Fado
    Marzec 7, 2014 at 10:01 pm (9 miesięcy ago)

    ja na cellulit jeszcze polecam bańkę chińską – ino warto mieć koleżankę z zapędami sadystycznymi, bo samemu to sie nie da (zwłaszcza za 2 czy 3cim razem :)) efekty są super po kilku zabiegach.

    Jak coś to się polecam ;)

    Odpowiedz
    • Agnieszka
      Marzec 7, 2014 at 10:55 pm (9 miesięcy ago)

      Jesteś już kolejną osobą, która pisze mi o tej bańce, ale szczerze – przeraża mnie to :D

      Odpowiedz
  10. Caroline
    Marzec 8, 2014 at 10:02 am (9 miesięcy ago)

    Cudownie! Nie trzeba wyciągać maty, puszczać filmików na youtube i ogólnie przygotowywać wszystkiego… Zaczynam jak tylko zwalczę ból zatok i dam Ci znać jak mi poszło! :) Trzymaj kciuki!

    Odpowiedz
  11. Karina
    Marzec 8, 2014 at 5:07 pm (9 miesięcy ago)

    wow, kusisz tymi efektami ; ) uda – ważna część naszego ciała! poprawa ich wyglądu potrafi zdecydowanie podnieść samoocenę!

    Odpowiedz
    • Agnieszka
      Marzec 8, 2014 at 8:14 pm (9 miesięcy ago)

      Może podniesienie samooceny to za dużo powiedziane, ale cellulit potrafi zepsuć humor na plaży, zdecydowanie lepiej, kiedy go nie ma ;)

      Odpowiedz
  12. Marta Hennig
    Marzec 9, 2014 at 10:54 am (9 miesięcy ago)

    Znów muszę skomentować, żeby m isię w ogóle wyświetlił wpis (mam Chrome), więc najpierw komć, a potem dopiero czytam… :D

    Odpowiedz
    • Agnieszka
      Marzec 9, 2014 at 2:03 pm (9 miesięcy ago)

      Spróbuj klikać na banner Life Managerka albo normalnie odświeżać stronę nawet po kilka razy.

      Ja niestety nic na to nie poradzę, sama mam ten problem również na innych stronach :(

      Odpowiedz
  13. coquille
    Marzec 10, 2014 at 7:50 pm (9 miesięcy ago)

    Zazdroszczę, że tak mało wysiłku wystarczyło, aby zauważyć takie efekty. Chyba też spróbuję, chociaż u mnie to grubsza sprawa.
    Ale nie rozumiem tej rozgrzewki na kolana, a czasem też mnie pobolewają, więc to ważne żeby je rozgrzać… O co chodzi z tym wymachiwaniem kolan? Jak to się robi? Patrzę na te dwa zdjęcia ze starej notki i nie czaję…. Np. to zdjęcie po prawej jak stoisz z ugiętymi nogami, kolana na zewnątrz i co dalej? Jak nimi kręcić? Że w prawo i lewo całą nogą ruszać?

    Odpowiedz
    • Agnieszka
      Marzec 10, 2014 at 8:38 pm (9 miesięcy ago)

      Nie wiem jak to wytłumaczyć :D nagram Ci film i podeślę prywatnie ;) nie mogę znaleźć nic podobnego na YouTube

      Odpowiedz
      • coquille
        Marzec 11, 2014 at 9:29 pm (9 miesięcy ago)

        Ok :)

        A po moim dzisiejszym fitnessie coś mi się przypomniało! Bo pisałaś, że po tych przysiadach efekty widzisz głównie na udach, a zależało Ci na tyłku. A robiłaś kiedyś przysiady wykroczne? Jak robię je po jakiejś przerwie, to mam po nich zawsze zakwasy właśnie w tyłku. Może te będą bardziej wpływać na tyłek? No i nie da się ich robić setkami, bo są bardziej wysiłkowe, więc i ćwiczenia zajmą mniej czasu :) Tylko trzeba uważać na kolano, aby nie przekroczyło linii stopy.
        O taki mi chodzi http://www.youtube.com/watch?v=0oul5OrkTh0

        Odpowiedz
        • Agnieszka
          Marzec 11, 2014 at 9:36 pm (9 miesięcy ago)

          Robiłam takie kiedyś na siłowni :) teraz Wojtek mi je pokazywał i sugerował, ale jakoś boję się o kolana… Ale w sumie o zwykłe przysiady też się obawiałam, więc chyba będę musiała po prostu spróbować :) dzięki!

  14. Tosia
    Marzec 18, 2014 at 9:58 pm (8 miesięcy ago)

    Masz niesamowitą figurę! Może i ja się wezmę za przysiady? Chociaż kiedyś miałam z nimi krótki romans, tylko przy moim słomianym zapale długo on nie potrwał …

    Odpowiedz
  15. Monika Turemka
    Marzec 20, 2014 at 2:34 pm (8 miesięcy ago)

    Niedawno na jednym z moich blogów poszło wyzwanie zrobienia 30 męskich pompek. Do którego nominowałam inne blogerki. W odpowiedzi dostałam wyzwanie zrobienia 100 przysiadów w czasie 2,5 minuty. Podczas kręcenia dowodu, że zrobię te 100 przysiadów pogubiłam się w liczeniu i jak się okazało zrobiłam 84 :) Jednak kolejna próba już niedługo będzie podjęta i rzucę się na setkę. Dlatego bardzo Ci gratuluję 180! I jak będzie Ci się nudzic to może spróbujesz 30 pompek? :) Poniżej link do tego wyzwania: http://monikaturemka.blogspot.com/2014/02/wyzwanie-30-pompek.html

    Odpowiedz
    • Agnieszka
      Marzec 20, 2014 at 9:14 pm (8 miesięcy ago)

      Ja te 180 zrobiłam na raty po 60, więc nie był to taki straszny wyczyn :)

      Pompki to ja teraz chyba nawet jednej nie zrobię :D ale może spróbuję wyzwania :D

      Odpowiedz
      • Monika Turemka
        Marzec 20, 2014 at 9:37 pm (8 miesięcy ago)

        Nawet na raty to niezły wycisk.Mi nogi puchły już w połowie :) Wyzwania to super sprawa. Zawsze dzięki nim wchodzimy na wyższy level. A swoją drogą bardzo miły jest Twój blog. Z pewnością odwiedzę Cię tutaj jeszcze nie raz. EXTRA!

        Odpowiedz
  16. katja
    Listopad 17, 2014 at 3:50 pm (5 dni ago)

    Naprawde przysiady pozwolily Ci sie uporac z cellulitem zwiazanym z tabletkami hormonalnymi ? Jesli tak to wlalas we mnie nowe poklady nadziei!

    Odpowiedz
    • Agnieszka
      Listopad 17, 2014 at 10:02 pm (5 dni ago)

      Nie, tak całkiem to nie, niestety cudów nie ma :( ale naprawdę się poprawiło.

      Odpowiedz

Leave a Reply