Kawa mrożona – 3 przepisy

Zacznę może od tego, że nie lubię kawy 😀 pijam tylko zbożową, ale latem zdarza mi się robić wyjątek dla zwykłej kawy rozpuszczalnej, z której przygotowuję zimne frappe. Dziś mam dla Was pierwsze 3 przepisy (a raczej inspiracje) na kawę z wyłącznie naturalnych składników (bez sztucznych sosów i syropów). I już mogę zapowiedzieć, że niedługo pojawi się kolejna część tego wpisu 🙂 ostatnio sporo eksperymentuję 😉

Aha – tak naprawdę do tych przepisów można użyć różnej kawy – rozpuszczalnej, mielonej, zbożowej… Wszędzie bazą jest esencja kawy przygotowana np. poprzez rozpuszczenie kawy w ok. 40 ml wrzątku. Nie podaję w poniższych przepisach ilości kawy, bo każdy lubi coś innego. Ja preferuję słabą, dlatego dodaję jej tylko 1 łyżeczkę.

Warto też zrobić sobie kawowe kostki lodu, bo zwykłe – jeśli damy ich dużo – mogą rozwodnić nam smak napoju. Ale jeśli nie macie takich kostek to zwykłe też dadzą radę, tylko nie można z nimi przesadzać 🙂

Kawa mrożona bananowa

Do jej wykonania potrzebujemy ok. 40 ml esencji kawy, pół dojrzałego banana, dowolne zimne mleko, kilka kostek lodu, opcjonalnie odrobinę cukru/ksylitolu i bitą śmietanę. Miksujemy ze sobą esencję kawy, mleko, banana i ewentualnie cukier, a następnie dodajemy kostki lodu i przyozdabiamy bitą śmietaną. Gotowe. Pycha! Jeśli użyjecie mleka kokosowego, będziecie mieli kawę bananowo-kokosową 🙂

bananowa

Klasyczna frappe

Pokochałam ją w Grecji i od tego czasu odtwarzam ją w domu.

frappe

Wykonanie jest banalne – kawę rozpuszczalną i cukier/ksylitol rozpuszczamy w odrobinie ciepłej wody i energicznie mieszamy aż się dobrze spieni. Przydaje się do tego spieniacz do mleka, ale ja nie posiadam takiego urządzonka, dlatego używam zwykłej łyżeczki. Następnie po ściance delikatnie wlewamy zimne mleko. Dodajemy kostki lodu i gotowe 🙂

Kawa mrożona czekoladowo miętowa

W jednym naczyniu zalewamy wrzątkiem kawę + opcjonalnie cukier/ksylitol do smaku, w drugim kilka listków mięty. Odstawiamy miętę na kilkanaście minut aby pod przykryciem się zaparzyła, a następnie wyjmujemy listki i w tym wywarze rozpuszczamy ok. łyżeczkę kakao. Zawartość obu naczyń wlewamy do blendera lub shakera, dodajemy mleko i wszystko mieszamy 🙂 opcjonalnie możemy dodać też ekstrakt miętowy. Dodajemy kostki lodu i bitą śmietanę na wierzch, można też dodać kulkę lodów, posypać śmietanę kakao albo polać sosem czekoladowym (gorzka czekolada roztopiona w kąpieli wodnej z dodatkiem śmietany 30%). Ja jako ozdobę wybrałam listki mięty 😉

miętowa

Do takiej kawy polecam domowe lody śmietankowe, waniliowe lub czekoladowe :). A bita śmietana nie jest oczywiście obowiązkowym dodatkiem… Dla mnie to raczej ozdoba. I jako że nie uznaję takiej „z puszki”, dodaję ją do kawy tylko wtedy, kiedy akurat mam w domu naturalną (bo np. robiłam domowe lody).

 

Kategorie: Odżywianie

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Frappe na pewno sprobuje, az ciezko mi sie pije w takim upale gorącą kawę! 🙂

  • Wersja z bananem jest przepyszna, ale muszę wypróbować też miętową, bo tego przepisu nie znałam 🙂

  • Bananową napewno spróbuję 🙂 Zresztą wszystkie wyglądają smakowicie.

  • Cudowne :). Na wszystkie mam ochotę :D. W weekend zaczynam produkcję :).

  • Brzmi fantastycznie 🙂 W przepisie na frappe kawę rozpuszczalną zalewamy CIEPŁĄ wodą? Ona się wtedy normalnie rozpuści, nie ma jakiegoś nieprzyjemnego posmaku? Pytam, bo zawsze zalewałam gorącą przy przyrządzaniu kawy 🙂

    • Ja w jakimś przepisie widziałam aby zalać nawet zimną, co mnie bardzo zaskoczyło… Ja zalewam mocno ciepłą, bo dodaję też ksylitol i chcę aby to się ładnie rozpuściło. Szczerze mówiąc nie mam pojęcia czy kawa rozpuści się w zimnej. Jeśli masz zwyczaj rozpuszczania w gorącej to zrób tak jak masz pewność, że Ci smakuje 🙂 później i tak dodaje się zimne mleko i kostki lodu, więc frappe na pewno będzie zimna 🙂

      • Rozpuści się tylko trzeba długo mieszkać 🙂 i lepiej się w mleku rozpuszcza.

      • Rozpuści się w zimnej, dobrze jest użyć shakera, wtedy piany będzie więcej i szybciej wymieszasz 🙂

  • Lubię Twojego bloga i podobają mi się najnowsze posty, ale proszę – ogranicz liczbę emotikonek, bo czuję się trochę jakbym czytała bloga „rozchachanej” nastolatki, która tylko tak umie wyrażać emocje. Przepraszam, jeśli to brzmi złośliwie, nie taki był mój zamiar. Chciałam tylko zwrócić na to uwagę.

    Pozdrawiam! Ania

    • Dziękuję za uwagę, bo poruszyłaś kwestię, na którą osobiście totalnie nie zwracam uwagi, więc nawet mi nie przyszło do głowy, że to może być dla kogoś irytujące. Zauważ jednak, że pisząc bloga i mając do dyspozycji jedynie klawiaturę, trudno jest inaczej wyrazić emocje w treści… I właśnie po to powstały emotikony. Może faktycznie ich nadużywam, jeśli zacznie mi to przeszkadzać, pewnie je wyłączę, ale pisząc posty pozostanę jednak przy swoim stylu i nie będę się spinać aby dostosować go do potrzeb czytelników, bo i tak nigdy nie dogodzę wszystkim. Być może mam coś z tej rozchachanej nastolatki 😉 pozdrawiam również i mam nadzieję, że ikonki nie irytują Cię aż tak, aby przestać tu czasami zaglądać, w niektórych postach emocjonuję się trochę mniej 😉

      • Rozchachana nastolatka to komplement 🙂 Chciałabym, żeby ktoś do mnie tak powiedział 😉
        A tak poważnie, to Twój styl i mnie akurat zupełnie emotki nie przeszkadzają, a nawet powiem więcej, że zwróciłam na nie uwagę dopiero po komentarzu Ani.
        Co do kawy, to mrożoną kawę piję tylko w upalne dni, generalnie wolę kawę na ciepło. Czasem robię sobie kawę (zimną) z gałką lodu i bitą śmietaną posypaną kakao.

  • Absolutnie nie zamierzam z tego powodu rezygnować z czytania bloga, bo jest moim nowym odkryciem i bardzo mi się podoba. Napisałam o emotikonach tylko dlatego, że pomyślałam, że może nie zdajesz sobie z tego sprawy – i jak widać miałam trochę racji. W żadnym razie nie chciałam Cię atakować, daleko mi do hejterstwa.

    Według mnie nasz język jest bogaty w wystarczającą ilość ciekawych określeń, które mogą zastąpić niejedną „minkę”. Ale to moje zdanie i Ty, jako autorka tekstów, oczywiście nie musisz się z nim zgadzać.

    Miłego dnia!

    • Nie traktuję Twojego komentarza jako złośliwego lub hejterskiego, miałaś rację uważając, że nie zdaję sobie z tego sprawy bo jak już wspomniałam – sama w ogóle nie zwracam uwagi na takie rzeczy. Fajnie, że mimo to Ci się u mnie podoba, również życzę miłego dnia!

  • Ale mi dogodziłaś dzisiaj – zaraz gnam po banana… Mrrr…

  • Ja kocham kawę! Uwielbiam wręcz! Twoje przepisy wyglądają przepysznie, na pewno wypróbuję:)

  • Ale mi narobiłaś smaka, znowu! Kawę piję bardzo często, głównie zwykłą mocną „zalewajkę” w pracy, żeby się dobudzić. Paskudna jest 😛 za to w domu delektuję się pyszną trójkolorową latte. Kolejny punkt na liście przyjemności do zrealizowania – spróbować takiej lodami i bitą śmietaną 🙂

  • Frappe wypróbuje na pewno! Ja też sama robię kawę mrożoną – kawę z cukrem mieszam w 1/4 szklanki a potem dolewam mleka do pełna i dodaje kostki lodu, jest przepyszna 🙂 na upały jak znalazł.

    • No to w zasadzie to samo co frappe 🙂 tylko nie bawisz się w spienianie, które w sumie nie ma wpływu na smak 🙂

  • Witaj! Twoje przepisy są bardzo ciekawe! Jak kupię miętę to spróbuję ostatniego przepisu, bo uwielbiam te połączenie. Ja też zazwyczaj pijam herbatę, ale w lato nie potrafię się oprzeć kawie mrożonej choć bliżej jej do deseru niż kawy. Uwielbiam tę mocno zmrożoną, nie za słodką, ale bitej śmietany sobie nie odmówię – oczywiście nie w spreju tylko ręcznie ubitą kremówkę 🙂 Dodaję lody waniliowe, a czasem zmiksowane truskawki lub maliny 🙂

    http://wyspainspiracji.blogspot.com/

  • bum

    Do spieniania kawy polecam zakręcony słoik- wystarczy kilka- kilkanaście machnięć i mamy mnóstwo kawowej piany 😉

  • Ja też nie przepadam za kawą, jedyną jaką jestem w stanie wypić bez krzywienia się to właśnie kawa mrożona. Ja zazwyczaj zwykłą słabą kawę wsadzam do lodówki na jakąś godzinkę, później dodaję gałkę loda waniliowego, dekoruję bitą śmietaną i czekoladą 🙂 Ale na pewno wypróbuję tą bananową 🙂

  • wszystkie pyszne : )

    ja zazwyczaj robię dzbanek zwykłej kawy, studzę, wstawiam do lodówki, a potem tylko nalewam do szklanki i dolewam zimnego mleka, kiedy mam ochotę ; )

  • Aga

    Smak kawy z trzeciego przepisu jednak mnie najbardziej intryguje 😀 Też chyba zacznę weekendową produkcję, ale zrobię wszystko na bazie espresso z mojego saeco, bo bardzo lubię taki naprawdę mocny kawowy aromat… nie przepadam za tego typu napojami robionymi z kawy rozpuszczalnej 😉

  • Uwielbiam kawę i chętnie wypróbuje te przepisy. Najlepiej to lubię z lodami śmietankowymi 🙂

  • Ta ostatnia mnie zaciekawiła. Myślę, że jest pyszna 😛
    Jak ujędrnić ciało w 2 tygodnie

  • Musiałabym wypróbować którąs z nich – jeśli mi posmakuje, to posmakuje każdemu 😀 Jestem największą antyfanką kawy jaką znam! Toleruję jedynie waniliową na mleku z lodami i bitą śmietaną. Najlepiej bez kawy 😀

  • Ja uwielbiam białą kawę, pijam codziennie po 2-3 kubki, za to czarnej w ogóle. A frappe kompletnie mi nie podchodzi. Nie wiem czemu, ale coś w niej jest takiego, że mnie wykrzywia. Z kolei zwykłą mrożoną kawę mogłabym pić latem litrami, pewnie dlatego, że tam lody są 😉
    A to zdjęcie frappe jakie piękne, ostre i słoneczne!

  • w przepisie frappe musi być ksylitol?

    • Nie, dla mnie ksylitol to zamiennik cukru. Zwykły cukier oczywiście też może być 🙂