Przegląd tygodnia #2/05

Dzisiejszy przegląd tygodnia będzie monotematyczny… Dopiero sobie to uświadomiłam zerkając na zawartość karty w aparacie ;). W tym tygodniu wszystko kręciło się wokół… jedzenia. Nie ma to związku z żadną dietą, nie zapałałam też nagle jakąś wielką miłością do gotowania… Ot, taki czas, że nawet w ramach wyzwania z nauką angielskiego wybierając ten 1 anglojęzyczny vlog dziennie, włączałam na YouTube filmik obrazujący przygotowanie jakiejś potrawy 🙂

Mam też trochę mniej czasu na bloga, stąd też mały zastój w dodawaniu wpisów, które wymagają ode mnie więcej pracy. W tym tygodniu dodałam tu dwa eksperymentalne posty – jeden o totalnie luźnej, babskiej tematyce, drugi w klimacie „life management”, ale nie w moim stylu, bo napisany niemalże na kolanie w ciągu 20 minut. Szczerze mówiąc trochę jestem zaskoczona, że się „przyjęły”. Może czasami podchodzę do bloga zbyt ambitnie? Muszę to przemyśleć 😉

PT_jedzenie

Od czego by tu zacząć…. Może od czegoś, co niedawno pojawiło się na bazarkowych straganach i za czym baaaardzo tęskniłam. Uwielbiam rabarbar. W tym tygodniu zawitała u mnie tarta rabarbarowa 🙂

ciacho1

tarta

To połączenie kruchego ciasta z nadzieniem z rabarbaru „marynowanego” przez pół godziny w soku z połowy pomarańczy, skórce pomarańczowej, imbirze i wanilii. Bardzo fajne połączenie smakowe, inspirowałam się tym przepisem

W tym tygodniu strasznie zatęskniłam też za burgerem. Mięsnych nie jem, ale takie wegetariańskie uwielbiam. Niestety przez ostatnie 5 miesięcy nie mogłam ugryźć przednimi zębami nawet zwykłej kanapki, a o burgerze z dużą ilością składników mogłam tylko pomarzyć. Jednak ostatnio zauważyłam, że przednie zęby albo przyzwyczaiły się do aparatu albo przestały się już przemieszczać, bo zwyczajnie przestały mnie tak boleć. Domowe burgery z soczewicy poszły w ruch, a moje podniebienie zostało uszczęśliwione 😉

19

PT_zdjęcia

Na karcie w aparacie samo jedzenie… W telefonie jest niewiele lepiej 😉 dzisiaj wstałam wcześnie rano aby zrobić prawie 400 zdjęć upieczonego wczoraj sernika. Kocham to, ale jednak te kilka godzin wyginania się przy statywie fizycznie dało mi w kość. Ale nie narzekam tylko ćwiczę dalej, w końcu praktyka czyni mistrza 😉

pt97

W myśl zasady „nieszczęścia chodzą stadami” w tym tygodniu nawalił mi samochód. OK, sygnały że coś jest nie tak dawał mi łaskawie już od października, ostatnio z coraz większą częstotliwością, ale… WHY??? I ty Brutusie…?

Dobra, przesadzam z tymi „nieszczęściami”, czytam teraz bardzo mądrą książkę, która codziennie wieczorem przypomina mi, że tak naprawdę pomimo wszystkich napotykających mnie przeciwności, jestem póki co ogromną szczęściarą.

pt96

Jestem ogólnie bardzo odporna na wszelkie promocje w Rossmannie itp. Ale jako że wciąż poszukuję dwóch lakierów – idealnego, kryjącego jasnego różu i fajnej mięty, teraz uległam temu zbiorowemu szaleństwu 😉 ale tak bardzo niewinnie.

pt98

PT_linki

Nie zgadniecie czym jest zapełniona moja aplikacja „Pocket”… Taaak, jedzeniem! I skoro już znowu przy tym jedzeniu jesteśmy, to nawiązując jeszcze do mojego majowego wyzwania – polecam kanał Laury Vitale, która nie tylko gotuje różne pyszne rzeczy i mówi przy tym po angielsku, ale też pięknie wygląda 😉

Inną piękną vlogerką, która ostatnio bardzo przycichła, a której przyjemnie posłuchać (również w ramach nauki) jest Mimi. Ostatnio wróciła z filmikem z Dubajupolecam, piękne ujęcia 🙂

Nie będę Was zamęczać kolejnymi linkami z jedzeniem, na dziś więc to tyle 🙂

 

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Przepiękne zdjęcia! Tarta wygląda smakowicie ale muszę się przyznać, że z rabarbarem piłam tylko kompot mimo to Twojej tarty z chęcią bym spróbowała. No i ten burger! Uwielbiam burgery ale z soczewicy nigdy nie próbowałam.
    A tak na marginesie czy mogłabyś zdradzić co to za mądra książka? 😉

    • „Jesteś cudem” Reginy Brett, równie mądra jak „Bóg nigdy nie mruga” tej samej autorki 🙂

  • Ewa

    Fotografia kulinarna to ciężka praca, coś o tym wiem.
    Tarta mniam!!!

  • ciekawa jestem jak się spisze rimmel różowy 😉

    • Nie do końca mnie satysfakcjonuje, tzn. jest super, ale dopiero przy 3 warstwach. 2 trochę za słabo kryją, za mało koloru dają 🙁

  • Mia

    Też oglądam Mimi 🙂 uważam ze ma świetną dykcję, mówi bardzo wyraźnie i nawet ja rozumiem chociaż kontekst wypowiedzi a mistrzem angielskiego nie jestem 😀

    • Dokładnie, mam takie same odczucia 🙂

  • A jaką mądrą książkę czytasz? Może mi by się też przydała 😉

    • „Jesteś cudem” Reginy Brett, równie mądra jak „Bóg nigdy nie mruga” tej samej autorki 🙂

  • No nieeeeeeee, ile jedzenia, a wiesz, że mi tych cudnych słodkości nie wolno! Idę oglądać Laurę :>

  • Kurde. Mogłam sobie jednak przygotować coś do szamania podczas czytania 🙂

  • Oj, naszła mnie ochota na takiego burgera… Mniam!

  • Uwielbiam rabarbar, teraz jest też sezon na szparagi! Niestety, wygląda na to, że najbliższe parę miesięcy przebiegnie mi pod znakiem musów, kremów i papek, bo nie wolno mi gryźć.

    Fotka z burgerem jest mistrzowska!

    • Ojej a co narozrabiałaś, że gryźć nie wolno?

      Szparagi jakoś mnie nie jarają niestety, są ok, ale wielką fanką nie jestem 🙂

  • Uwielbiam Twoje zdjęcia. Są naprawdę bardzo profesjonalne, a takie lubię najbardziej. Poza tym jestem wielką fanką domowych burgerów. 😀
    Pozdrawiam serdecznie. 🙂

  • To niesamowite, że się zawsze namęczę nad zdjęciami kulinarnymi, nawzdycham, napsioczę, że nie idzie, że światło nie takie, że mogłam wstać wcześniej itp. itd. A potem jestem taka szczęśliwa jak już je zrobię i gdy nawet wychodzą znośne 🙂

  • tarta z rabarbarem wygląda bardzo smakowicie ; ) a co do promocji, to też upolowałam swój upragniony, kryjący róż. z góry polecam róż revlona, zdał egzamin! kryje już jedną warstwą!
    pozdrawiam!

  • Ja jeść uwielbiam, wiec przegląd mi się podoba bardzo:)) A tarta wygląda pysznie…:)