Walka z dyskomfortem w codziennym życiu

Ten moment, kiedy widzę coś ładnego/fajnego/ciekawego co JUŻ TERAZ NATYCHMIAST muszę sfotografować, sięgam po telefon, klikam w ikonkę aparatu i widzę komunikat „Brak pamięci”. Aaaaaaaaaaaa!!!!!

tel

Albo przeszukiwanie szuflady z bielizną w poszukiwaniu czegoś co nadaje się do założenia. „Te nie, te niewygodne, te brzydkie, te zniszczone…. I gdzie do cholery jest ta druga czarna skarpetka?”. Przekopuję całą szufladę wysypując połowę jej zawartości na podłogę i wkurzam się niesamowicie, że nic nie mogę znaleźć i jeszcze na dodatek będę musiała to znowu sprzątać.

Oo, albo gorączkowe poszukiwanie kluczyka do samochodu. Bo „przecież może być w każdej z torebek… A może w kieszeni płaszcza? Nieeee, ostatnio jak jeździłam samochodem, było ciepło, więc płaszcz odpada… A właściwie gdzie ja byłam? Na kawie z koleżanką, więc musi być w którejś z małych torebek. O cholera, już jestem spóźniona…”

Takich sytuacji na co dzień jest mnóstwo – w moim życiu, ale w Waszym być może też. A czy nie prościej byłoby poświęcić te 15 minut na oczyszczenie pamięci telefonu albo wyrzucenie bielizny, której już z różnych powodów nie nosimy? Czy nie lepiej byłoby wyrobić sobie nawyk odwieszania tego klucza w jedno, stałe miejsce, aby już nigdy nie było problemu z gorączkowym poszukiwaniem go? Tak naprawdę sami utrudniamy sobie życie i sami możemy to w prosty sposób zmienić. Czasami to kwestia poświęcenia czemuś 15 minut, a innym razem trzeba wyrobić sobie jakiś nawyk. Ja postanowiłam powalczyć 😉 Zaczynam swój mały projekt ułatwiania sobie życia, wyłapywania w nim sytuacji powodujących jakiś dyskomfort i eliminowania ich.

Ktoś dołączy? 🙂 Ja pamięć telefonu już oczyściłam, co za luksus 🙂

Kategorie: Różne, Zdrowy duch

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Ja wczoraj wywaliłam skarpetki bez par:)

  • Właśnie zrobiłam porządek na pulpicie! 🙂

  • Inspirujecie mnie 😀

  • O przydaloby sie czyszczenie pamieci. Ale i tak postep zrobilam z organizacja czasu bo rozpisalam sobie co kiedy zrobic.

  • I jeszcze skanowanie dysku porzadne!

  • Taaa..tez mam takie „złe” nawyki. Np. pakuje się do pracy rano, zamiast przygotować wszystko wieczorem. I czasem zapominam np. obiadu.
    To samo z przygotowaniem ubrania na następny dzień, zamiast zrobić to wieczorem, to rano gorączkowo szukam elementów garderoby, które chociaż trochę do siebie pasują. Dlatego tak lubię sukienki 😉 Tylko jeden element 😉

    • …po prostu złe nawyki, a nie „złe” 😉

  • Ja juz nauczyłam się odkładać klucze w jedno miejsce i naprawdę mała czynność a ile daje później, właśnie jak się spieszymy.
    Ja właśnie zamierzam posegregować wszystkie gwarancje, paragony w jeden segregator. Ostatnio nam się kosiarka zepsuła i na już potrzeba było mieć kartę gwarancyjną i paragon, ile ja się naszukałam. Szok. Coś widzę, że pralka szwankuje, więc to chyba znak, że muszę zabrać się za porządki 🙂
    pozdrawiam

  • Hehe, mam dokladnei tak samo;) Warto sprobowac cos z tym zrobic 😉

  • Jak to dobrze, że już dawno kupiłam dużą kartę do telefonu, wyrzuciłam zniszczone skarpetki, oddałam nielubiane ubrania, a klucze zawsze kładę na półeczce w przedpokoju… Życie z pedantem uczy dobrych nawyków 🙂

  • Trzymam za Ciebie kciuki! 🙂

  • Ja jakiś czas temu zrobiłam porządek z wszelkiego rodzaju rachunkami ( segregator, przedziałki itp ), mam też swoją listę „to do”, która ułatwia mi życie ( po tym jak zapomniałam kompletnie o wizycie u lekarza dodam specjalisty na którą czekałam 1.5 miesiąca – wszystko aktualizuje ), zabawki dziecka układam w konkretny sposób co w sumie ułatwia życie jemu nie mnie i zdjęcia na komputerze segreguje na bieżąco – łatwiej coś znaleźć 😉

  • Uwazam sie za srednio zorganizowaną osobę, ale zawsze wieczorem szykuję ubrania do pracy, rzeczy odkładam w 90% na swoje miejsce (wiec wiem gdzie znalezc- chyba,ze mąz przełoży 😉 i uwazam na to, by ogarniac majdan w telefonie, komputerze i wyzaję zasadę, że ‚kazda rzecz powinna miec swoje miejsce’ etc. jednak zamieszkanie z męzem sprawilo,ze i tak funkcjonuję w swoistym chaosie, do ktorego tworzenia luby ma zdolnosci wrecz ponadprzecietne..

  • Ja na początku roku ambitnie wzięłam się za porządki w służbowej skrzynce mailowej. Wyczyściłam odbiorczą tak, że KAŻDY mail przeczytany był wysyłany do odrębnego folderu, tak, aby maile ogarniać na bieżąco i każdy dzień zaczynać z pustą skrzynka odbiorczą. Jakież to było wspaniałe uczucie! Wystarczyło na tydzień…… 😉

  • Ja właśnie oczyszczam trochę portale i strony bo coś mi się bałagan zrobił 😀

  • Ja ciągle walczę z głupim nawykiem odkładania wszystkiego na później. Przez to tylko dokładam sobie stresu 🙁 a jeśli chodzi o ułatwianie sobie życia, to dziś posprzątałam na facebooku, „odlubiłam” wszystkie strony które mnie nie interesują. Niby taka głupotka, ale miałam dość zaśmieconej tablicy.

  • ja się zawsze denserwuję jak akurat jest piękny zachód słońca, lub coś ciekawego w otoczeniu, etc. a ja nie mam przy sobie aparatu…

    • Mnie też denerwuje to, że nie mam aparatu gdy chcę coś sfotografować 😉

  • Tak czytam i czytam i mi się nasuwa moja próba minimalizmu. Mam mało ubrań i rzeczy, bo muszą się mieścić w walizce, a i tak panuje nieład. No i na dysku przenośnym i w moim życiu i ogólnie segregowanie życia by się przydało 😀 Chyba muszę popracować nad wszystkim!

  • Ja oczyściłam i uporządkowałam szafę:)

  • Jestem za! Przyłączam się. Mam zasadę, że jeżeli coś trwa krócej niż minutę (odwieszeni płaszcza do szafy lub włożenie butów do pudełka) to robię to ‚od ręki’. Ta zasada pomaga utrzymać porządek. 🙂

  • Ja już rozpoczęłam. Byłam kiedyś straszną bałaganiarą, miałam strasznie dużo rzeczy, wszystkiego musiałam szukać i traciłam niesamowite ilości czasu. Teraz pozbyłam się wielu rzeczy, wszystko staram się odkładać na miejsce i… masz rację, to bardzo ułatwia życie.
    Mam jeszcze problem z samoorganizacją i teraz za to musiałabym się zabrać.

  • Może to dziwne, ale ja się większości takich nawyków pozbyłam wraz z przeprowadzką do nowego mieszkania. Powiedziałam STOP np. chomikowaniu 🙂 Mam małą ilość mebli, a co za tym idzie, mało miejsca do składowania. Większe porządki w szafach, ubraniach, akcesoriach kuchennych robię raz na 3 miesiące i to pozwala mi żyć w harmonii i spokoju 🙂
    Kwestia kluczy, telefonu, itd… Zawsze wieczorami się pakuję na następny dzień (jak za czasów szkolnych :)), sprawdzam czy wszystko mi działa (mp3, czytnik, telefon), jak nie to ładuję, aby mieć te rzeczy sprawne następnego ranka 🙂
    Generalnie polecam takie a nie inne podejście 🙂

  • Wyczyściłam komputer ze zbędnych plików i od razu więcej miejsca na dysku się zrobiło:))

  • niby takie proste, ale jak przychodzi co do czego to robimy to samo co zawsze 😀

    • No dokładnie, właśnie w tym problem! I dlatego zmiana tych nawyków to w moim przypadku prawdziwa walka 😀