Przegląd tygodnia #5/06

Tydzień w połowie wyjęty z życia przez szanownego zęba, a druga połowa… Drugą połowę uratował wolny weekend. A tak poza tym jestem już strasznie wygłodzona, bo nie jem normalnie już od prawie 2 tygodni i naprawdę MARZĘ o tak banalnej rzeczy jak wgryzienie się w kanapkę albo przeżucie czegokolwiek. Jestem już monotematyczna, ale to cały czas zaprząta moją głowę, obsesyjnie wręcz myślę o jedzeniu :D. Ja naprawdę uwielbiam budyń jaglany czy zmiksowaną owsiankę, ale jem to codziennie na śniadanie już tak długo, że mam dość.

Czy muszę wspominać, że kategorii „Jedzenie” w tym tygodniu nie będzie?

PT_zdjęcia

No dobra, kategorii nie ma, ale jedzenie jest. Z tych trzech smaków lata tylko maliny mogę jeść bezproblemowo. Z bobem jest gorzej, ale może to i lepiej, bo ze względu na jego wysoki IG nie powinnam jeść więcej niż garstkę raz na kilka godzin, a ja – naprawdę – jestem w stanie sama zjeść cały kilogram za jednym zamachem. Ale nie teraz oczywiście, nie da się wyssać całego kilograma, zapewniam ;).

Ach, morele pozostają w sferze marzeń, tak samo jak czereśnie.

pt170pt173

Czy Wy widzicie co ja mam na głowie? Powinnam się czasem obejrzeć ze wszystkich stron w lustrze zanim wyjdę z domu z nieczesanymi po myciu włosami.

pt171

Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że z przodu to wyglądało OK. Ale serio nienawidzę moich włosów, obchodzę się z nimi jak z jajkiem (żadnego ciepła, żadnego farbowania, żadnego chodzenia spać z mokrymi itp.) a i tak są koszmarne.

pt172

Jeszcze a propos bobu – zawsze to ja byłam w rodzinie naczelnym bobożercą. Teraz muszę podzielić się tym tytułem z Luną ;).

pt190 pt189

Dzisiaj spędziliśmy pół dnia na psim evencie Psia Dolina organizowanym m.in. przez grupę psich blogerów Dog Blog. Tylu psiarzy i psów w jednym miejscu!

pt174

pt176 pt175pt177

Spotkaliśmy Aleksandrę, Michała i Luśkę z bloga Urlop na etacie (którego swoją drogą bardzo Wam polecam)

pt180 pt179 pt178

Luśka jest urocza! I polubiły się z Luną 🙂 szkoda, że tak daleko od siebie mieszkamy.

pt181

No dobra, zakładam, że nie-psiarze już kliknęli krzyżyk w prawym, górnym rogu, dlatego jadę dalej z psimi fotkami 😉

Luna podziwia pokaz frisbee

pt182

A było co podziwiać…

pt184

I na koniec jeszcze parę fotek z ubiegłego tygodnia… Rozbraja mnie to zdjęcie i mina Luny chowającej się za tatusiem na widok większych psów 😉

pt185

Luny obsesja na punkcie piłki nie ogranicza się tylko do biegania za nią. Ona uwielbia ją oskubywać. Leżące obok niej piłeczki miały zielone owłosienie. Dokładnie takie, jakie widać przy jej pysku.

pt187

Mamo zjadłam, daj jeszcze jedną!

pt186

Czy ja mówiłam już, że kocham, ubóstwiam psy? Może dla równowagi trochę flory ;).

Osiedlowa lawenda.

pt191

I balkonowa maciejka, pachnie aż w mieszkaniu!

pt188

PT_linki

Podobno idzie lato, to pogodowe 😉 zachęcam Was więc do zapoznania się z trzema postami.

Piękny film Mimi i Alexa z Nepalu. Polecam aby obejrzeć cały :). Pod koniec Mimi porusza temat deficytu wody w niektórych miejscach na świecie, warto posłuchać!

I skoro jesteśmy przy deficytach wody – to ostatni moment aby wziąć udział w konkursie moim i Akademii Roca, podzielić się swoimi pomysłami na oszczędzanie i wygrać piękne Cotton Balls. Konkurs kończy się jutro, więc nie zwlekajcie!

Jeśli lubicie sprawiać innym radość, sprawcie ją także Kubusiowi. To ciężko chory chłopiec, który 28 lipca obchodzi urodziny. Wysyłamy dla niego kartki z życzeniami.

I na koniec fajny pomysł DIY – naszyjnik z pistacji 🙂

Życzę upalnego tygodnia!

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Zdjęcie Luny wyglądającej zza nóg męskich ♥♥♥
    xoxo

  • hi hi, mój hit to też zdjęcie chowającej się Luny :))

  • Świetna ta Twoja Luna. Uwielbiam patrzeć na jej przesłodki pyszczek. Widać, że jest mądrą psiną (przykro mi ale masz do czynienia z psiarą jakich mało więc myślę, że byśmy się dogadały w tej kwestii 🙂 zważywszy na to, że Ty też kochasz psy).

    Zajrzałam wcześniej do Uli i pobrałam sobie listę zajęć, będę sobie odhaczać. Ciekawa jestem ile z jej propozycji uda mi się z wykonać. 🙂

  • Jakie miłe Pieseły! 🙂
    ale ja to chciałam w temacie włosów – miałam wczoraj dokładnie taką samą fryzurę (zwłaszcza w tylnych partiach 😉 ). Czy był już jakiś wpis o włosach? Jeśli nie, to chętnie poczytam… 😀

    • Nie było, ja mam takie włosy, że zdecydowanie nie powinnam o nich pisać 😉 może kiedyś będzie o nich mowa w kontekście domowych kosmetyków 🙂

  • Strasznie szkoda, że u mnie w mieście nie organizuje się takich typowo psich eventów. Strasznie mi tego brakuje, ponieważ również jestem psiarą, dokładnie jak Ty. Moje dwa czworonogi chętnie poznałyby nowych współtowarzyszy do zabawy, ale miasto niczego takiego nie organizuje, może kiedyś zdobędę się na „odwagę” i sama coś takiego zapoczątkuje?:))) Pozdrawiam:)

    • Spróbuj, może zbierzesz się z innymi psiarzami i coś zorganizujecie :).

  • Też uwielbiam psy <3 obecnie mam kundelkę, ale jak zacznę mieszkać z moim facetem to planujemy mopsika albo buldożka francuskiego 🙂 ostatnio miałam wrażenie, że cała blogosfera zbzikowała na punkcie kotów, za którymi mówiąc delikatnie nie przepadam.. na szczęście zostali nam jeszcze jacyś normalni bloggerzy 😀

    • Bo wiesz jak to jest, to jak w tym powiedzonku: dlaczego w internecie jest tak wiele zdjęć kotów? Bo psiarze nie spędzają czasu wolnego przed komputerem, tylko na spacerach z psem. Oczywiście jest to trochę przesadzone, bo zdjęcia psów też są w sieci 😉 ale na pewno coś w tym jest, bo psiarze prowadzą po prostu inny styl życia ;).

  • Ola

    co do włosów, właśnie, że super wyglądasz w takim „nieładzie”! i mówię poważnie 🙂 a psiaki taaakie kochane!

  • A olejujesz włosy? Jeśli nie, może warto zacząć? Wydaje mi się, że masz wysokoporowate i przesuszone, olej to zniweluje, a przy tym jest naturalny 🙂

    A z bobu można robić hummus – http://www.ich4pory.pl/2010/07/poczuj-sie-jak-mody-bob.html

    • Olejowałam kiedyś przez długi czas, ale pierdzielenia się z tym mnóstwo a efektów nie było wcale. Ostatnio doczytałam, że dla wysokoporowatych włosów (tak, zdecydowanie takie mam) nie wszystkie oleje są dobre, ale wśród tych polecanych jest olej lniany. Przetestowałam i też mam po nim siano, tak jak po kokosowym. Moje włosy są chyba pielęgnacjo-odporne :/

      Hummus z bobu bardzo chętnie, ale też miło byłoby zjeść go na czymś zamiast łyżeczką 😉 już niedługo!

  • Dziękujemy za bardzo miłe popołudnie! Naprawdę, że szkoda, że mieszkamy tak daleko od siebie, bo dziewczyny świetnie dogadywały się w pogoni za patykiem. Luśka po dniu pełnym emocji wieczorem nawet na spacer nie miała ochoty wychodzić..;) A zdjęcie Luny chowającej się za tatusia – hit! 😀

  • Ula

    Ale fajny ten psi event! Zachciało mi się pieska. :))
    Dziękuję za dołączenie mojej listy zdjec do inspiracji!! :**

  • Jak dla mnie bób to najlepsza przekąska – zawsze i wszędzie! 😉

  • hahahaaaaa Wpisy z Luną po prostu KOCHAM!!! Jestem straszną psiaro-kociarą, a mój mały wyjechał ostatnio do babci na wieś i zostałam sama. Takie piękne pieski wszędzie! <3

  • Słodkie psiaki 🙂 i piękne zdjęcia 🙂

  • A propos „tyle psiarzy w jednym miejscu” – mam wrażenie, że Psia Dolina wyjątkowo udała się dzięki porannemu załamaniu pogody. Liczba ludzi i psów kręcących się po przynależących do eventu atrakcjach była dzięki temu akurat, nikt na nikogo nie warczał i obyło się bez spięć. Obawiam się, że gdyby nie deszcz mogłoby być ciut ciasno i przez to bardziej nerwowo. 🙂

    • No tak, tyle różnych psów i różnych typów właścicieli to czasami może powodować napięcia 😉
      Pozdrowienia dla T.! 🙂
      Grzeczna z niej dziewczyna, zwróciłam na Was uwagę na wykładzie z fotografii 🙂

  • Hihi Luna wcinająca bób! 😀 Tego się nie spodziewałam 😀

    • Uwielbia go tak samo jak ja. Ostatnio mama mi przyniosła bób i choć Luna ogólnie uwielbia moją mamę i zawsze cieszy się z jej przyjścia, to jak tylko zobaczyła, że mam bób, to już nic innego się dla niej nie liczyło, nawet to, ze „babcia” ją wołała na przytulanki 😉

  • Psiak rewelacyjny!
    Widzę, że nie tylko mój czworonog zajada się warzywami!
    Miło ogląda się Twoje zdjęcia!
    Powodzenia!