Przegląd tygodnia #3/08

To był tydzień idealny. Dawno tak dobrze nie wypoczęłam… W sumie po raz pierwszy zdecydowałam się na wyjazd nad jezioro pomimo braku optymistycznych prognoz pogody i z tego powodu po raz pierwszy pogoda nie dopisała nam tak w 100%. Ale wiecie co? To nie było ważne. Nie miałam potrzeby leżenia plackiem na plaży przez te kilka dni. Chciałam zrelaksować się w towarzystwie bliskiej osoby, zapewnić mnóstwo atrakcji psu i spędzić dużo czasu na świeżym powietrzu. Plan zrealizowany w 100%.

ogłoszenia

Pamiętacie mój wpis o akcji „Zmień życie zwierzaka„? Kilka dni temu otrzymałam informację, że pod wpływem tego postu dokonano zakupów dla schronisk na łączną kwotę ok. 2000 zł! Ziarnko do ziarnka i uzbierała się całkiem fajna sumka, dzięki której na pewno poprawił się komfort życia grupki zwierzaków. Niesamowicie się cieszę, że razem zrobiliśmy coś dobrego 🙂 i uważam, że możemy czynić to dobro regularnie (lub mniej regularnie w przypadku nieregularnych dochodów ;)). Na blogu zamieściłam małą przypominajkę o akcji, znajdziecie ją po prawej stronie 🙂

emblemat_lm

Będzie mi bardzo miło jeśli przy okazji wizyt na moim blogu będzie Wam ona od czasu do czasu przypominać o zakupach dla zwierzaków.

miejsce

Chyba wypadałoby tu wspomnieć o miejscu mojego krótkiego urlopu, małym jeziorze na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim… Ale nie. Miejsce tygodnia odkryłam podczas piątkowego spaceru. Jak dobrze czasami zejść z mocno wydeptanych ścieżek! Bardzo często jesteśmy na Kabatach i zabieramy tam Lunę na spacer, ale po raz pierwszy poszliśmy w zupełnie inne miejsce niż zazwyczaj. Za skrzyżowaniem Wąwozowej, Relaksowej i Rosoła, idąc w kierunku Wilanowa kryje się nieco inny świat. Nie ma blokowisk, są za to pola, łąki, cisza, spokój, rosną marchewki i dynie… Wiedziałam, że w tym miejscu w Wilanowie jest taka wieś, to w końcu bliskie okolice mojej ulubionej rolkowej trasy… Ale zaskoczyło mnie, że można się tam tak szybko dostać z Kabat 🙂

pt291

Dosłownie kilka kroków od wspomnianego wyżej skrzyżowania spotkaliśmy nawet owce 🙂 bardzo przyjazne zwierzęta, chciały się zakumplować z Luną ale ta spanikowała.

pt290 pt289

Podczas spaceru doszliśmy do Stajni Wilanów, w której prawie rok temu odświeżałam sobie jazdę konną

pt292

Po drodze mijaliśmy też lotnisko modelarskie. Luna była bardzo zainteresowana latającymi tam modelami samolotów 😉

pt293

PT_zdjęcia

Kiepska ze mnie blogerka, bo będąc na wyjeździe nie myślałam za bardzo o robieniu przyjemnych dla oka zdjęć, którymi urozmaicę ten przegląd tygodnia. Fotki robiłam głównie telefonem i to raczej w celu uchwycenia chwili, a nie zrobienia zdjęcia poprawnego technicznie. A na czym upłynął mi ten czas?

Na spacerach…

pt269

Na siedzeniu nad jeziorem

pt288pt268 pt270

Na pływaniu i zabawach w wodzie z psem

pt277 pt286

Smażing i plażing też był.

pt276

Na graniu w badmintona – na boisku i na plaży i w jeziorze też 😉

pt279 pt282

Na jedzeniu posiłków na świeżym powietrzu, z widokiem na jezioro

pt295

Na zabawach z psem również poza jeziorem ;). Ogólnie dla Luny to były dni pełne atrakcji. To taki mój mały odkrywca, wszystko musi sprawdzić, obwąchać, wszędzie musi wejść, zajrzeć, pozwiedzać, z każdym psem się przywitać…

pt280pt275

Wieczorami maluch po prostu padał wtulony we mnie.

pt296

Było też ognisko, choć ja nie miałam na nim co upiec 😉 od kiedy nie jem mięsa ssaków, jedyną kiełbasą którą spożywam jest ta sojowa. Czy muszę mówić, że na wsi raczej trudno taką znaleźć? 🙂

pt274 pt273

A jak jest las i jezioro to są też komary (choć w tym roku było ich wyjątkowo mało). Miałam jednak podzielić się z Wami swoją opinią na temat testowanych produktów OFF, więc to dobra okazja aby to uczynić. Szczerze mówiąc nie widzę różnicy w działaniu poszczególnych serii. Wszystkie są tak samo skuteczne – w ok. 95%, bo zawsze znajdzie się jakiś sprytniejszy komar, który nic sobie nie robi z ochrony. Najbardziej hardcorowy test OFF przeszedł podczas robienia zdjęć do wpisu o tańcu – przedzieraliśmy się wtedy przez małą dżunglę nad Wisłą, a stada komarów obijały się o nasze ciała. Skutek – 2 ugryzienia. Bez zabezpieczenia byłoby pewnie ze 102. Ja chyba najbardziej polubiłam serię Tropical – ma najprzyjemniejszy zapach.

pt271

Nie zabrakło też kontaktu z innymi zwierzętami… Przez chwilę mieliśmy dwa psy, bo przyczepił się do nas jakiś bezdomniak. Ech, serce mi się kraje w takich sytuacjach.

pt285

Gdzie jest Luna?

pt284

Luna miała też mało przyjemne spotkanie z ośrodkową kocicą. Ta rzuciła się na nią gdy tylko zobaczyła ją w pobliżu. Rzuciła to mało powiedziane – dopadła, przewróciła i zaczęła ją uderzać łapą :O pisku było sporo, ale na szczęście skończyło się na strachu.

pt278

A to powód agresji tej szalonej kotki…

pt281

Brzydzicie się żab? Ja jako dziecko nie miałam problemu z braniem ich do rąk, nie brzydziłam się nawet wstrętnych ropuch, a teraz… Wolę obserwować z bezpiecznej odległości 😉

pt272

PT_linki

Świetny post o mitach na temat posiadania psa. Najbardziej bawi mnie ten, że z psem trzeba się zrywać na spacer wcześnie rano… Sama kiedyś tak myślałam 😉

Dwa polskie blogi poświęcone w dużej mierze zdrowemu stylowi życia: 1 i 2

Piękne zdjęcia z wakacji na polskiej wsi. Przypomniały mi dzieciństwo 🙂

A jak ktoś chce się wzruszyć i sobie popłakać to polecam zdjęcia bezdomnych z ich psami. Bardzo chwytają za serce, ja nie dałam rady obejrzeć do końca więc ostrzegam, że to link nie dla każdego.

To tyle na dziś, mam nadzieję, że Wasz tydzień był równie udany, a teraz delektujecie się wydłużonym weekendem. Mnie już trochę nosi po tym lenistwie, dlatego wstałam dziś wcześnie i spożytkowałam swoją energię na przygotowanie tego wpisu :).

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Jako zapalona opiekunka 3 kotów, pierwsze co powiem – jakie słodkie kociaki! Tulić, tarmosić!
    Fajne są takie dni spędzone „na łonie natury”. Ja odpoczywam wtedy niesamowicie.

  • zazdroszczę takiego cudownego wypoczynku, och jak zazdroszczę 😉
    Luna jest boska! Zawsze jak na nią patrzę, to marzy mi się taki psiak 🙂

  • Uwielbiam oglądać Lunę. Zawsze uroczo wygląda na zdjęciach 🙂
    Reszta zwierzaków też mnie rozczuliła 🙂

  • Gdybym mogła, kliknęłabym „Lubię to!” dla Twojej opalenizny. Dawno nie widziałam tak ładnie brązowej. 🙂

    I chwała Ci za pomoc dla schronisk, a najbardziej za dzielenie się możliwością pomagania. 🙂

  • Oj, mój psiak na wyjeździe też oberwał od jakiegoś kocurka :<

    Super spędzasz wakacje! Czas idealny 🙂

  • Ola

    Czy można gdzieś na blogu podglądnąć blogi, które najchętniej czytasz? Albo możesz wymienić kilka? 🙂
    Potrzebuję inspiracji 😀
    Pozdrawiam!

  • Nie ważne gdzie ale najważniejsze z kim. Twój post idealnie odzwierciedla tą zasadę 🙂 Takiego relaxu powinien każdy doświadczać raz na jakiś czas. Dobrze, że odpoczęłaś teraz wróciłaś z nową energią i siłą 🙂

  • Ola

    Na Pojezierzu wakacjowałam za małolata :)) Taki wypoczynek lubię najbardziej, jezioro las i bliscy!

  • super kolor na stópkach 🙂 co to za lakier???

    • Rimmel 60 seconds kolor 203 lose your lingerie. Piękny kolor ale jakość lakieru fatalna. Ale i tak maluję nim paznokcie przez całe lato… Tzn. malowałam, bo już zgęstniał strasznie.

      • wrr, to chyba się nie skuszę 🙁 malowanie paznokci to dla mnie dramat 😉

  • Ojej , super jest ta twoja psinka 🙂
    A te kociaki przesłodkie, no cóż matka broni swoich dzieci, więc chyba atak był nie unikniony..

  • Luna miała raj ;D
    A te owce są super 😉

  • Apropo akcji ze zwierzakami – nie pamiętam, czy pisałam to pod tamtym postem, ale ja właśnie zauważyłam, że ludzie chcą i mogą pomagać, tylko trzeba takie akcje regularnie nagłaśniać, żeby im o tym przypominać. Tym bardziej, że w tych czasach jest to takie proste – wystarczy pare kliknięć i przelew wysłany. Teraz jest tego dowód w postaci zwrotki, którą otrzymałaś – strasznie się z tego cieszę, że tyle osób zareagowało na Twój post 🙂 Oby jak najwięcej takich akcji.
    P.S. Ale masz fajnie upięte włosy na zdjęciu z owcami 🙂

  • O, dziękuję za polecenie. 🙂

  • Czy to może jezioro Białe?:) ja tam spędziłam długi weekend 🙂 Jako fanka Twojego bloga żałuję, że Was nie spotkałam 😉
    P.S. po raz kolejny dziękuję za to, że prowadzisz tak fajny blog (fajnego bloga?:P). W zasadzie wszystkie kategorie mnie interesują 😉
    Pozdrawiam
    Anka

    • Nie jezioro Białe, ale blisko – Białka k. Parczewa.
      P.s. To ja dziękuję za uznanie 😉