3 pyszne zupy cz. III

Jest jesień. No to czas na zupę. A nawet trzy.

zupy_3_

Krem czosnkowy

Chociaż uwielbiam czosnek, to do tej zupy byłam nastawiona bardzo sceptycznie. Jednocześnie jednak strasznie mnie ona intrygowała kiedy przewijała się w jakichś programach kulinarnych. Dlatego gdy w drugiej części książki Pyszne 25 zobaczyłam ten przepis, od razu oznaczyłam go sobie etykietą „do wypróbowania”.

Pierwsze testy smaku podczas gotowania nie napawały mnie optymizmem… A potem przepadłam, z każdą kolejną łyżką i miseczką zupa ta smakowała mi coraz bardziej. W związku z tym sprawa jest jasna – muszę się podzielić przepisem, mam nadzieję, że Anna Starmach wybaczy 😉

krem_czosnkowy

Składniki:

  • 10-12 ząbków polskiego (!) czosnku (zależy od ich wielkości i ostrości)
  • 1 duża cebula
  • 1 łyżka posiekanego rozmarynu
  • 3 średnie ziemniaki
  • ok. 750 ml bulionu warzywnego (w oryginale jest 1 litr, ja mam bulion porcjowany i mrożony po ok. 500-750 ml i tyle użyłam)
  • 250 ml śmietanki kremówki (można ją zastąpić np. jogurtem greckim lub śmietaną z niższą zawartością tłuszczu – ja tak robię)
  • sól, pieprz do smaku
  • ser żółty do posypania (np. parmezan)
  • grzanki
  • oliwa z oliwek

Wykonanie:

Czosnek, cebulę i rozmaryn drobno kroimy i podsmażamy na oliwie z oliwek przez ok. 3 minuty. Po tym czasie dodajemy obrane i pokrojone w kostkę ziemniaki. Po minucie zalewamy całość bulionem i gotujemy ok. 20 minut. Następnie wszystko blendujemy, dodajemy śmietankę, ponownie zagotowujemy i przyprawiamy. Podajemy z grzankami i serem żółtym (ten ostatni bardzo pasuje ale na diecie można oczywiście pominąć :)).

To naprawdę bardzo proste, a smak jest ciekawy. Polecam 🙂

Cytrynowa zupa z czerwonej soczewicy

Autorka tego przepisu, Agnieszka Maciąg, nazwała tę zupę magiczną. Ja ze względu na jej kwaśnawy smak i cytrynowe dodatki pozwalam sobie nazwać ją cytrynową. Tylko z tymi cytrynowymi dodatkami miałam drobny problem, bo nie miałam w domu ani listków cytrynowych, ani trawy cytrynowej. Nie chciałam z tego powodu rezygnować z robienia tej zupy, dlatego pominęłam te składniki, ale na wszelki wypadek podaję je Wam w przepisie.

Plusem tej zupy jest to, że do jej wykonania nie potrzebujemy bulionu.

zupa_soczewica

Składniki:

  • 1 duża cebula
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka nasion kolendry świeżo rozbitych w moździerzu (na pewno można użyć też mielonej ;))
  • 2 łyżki drobno posiekanej trawy cytrynowej
  • 200 g czerwonej, opłukanej soczewicy
  • 400 ml mleka kokosowego (taką pojemność ma puszka ale ja sama robiłam mleko kokosowe i Wam też to polecam)
  • 2 pomidory
  • 1 łyżeczka mielonej papryki ostrej
  • sok wyciśnięty z połowy cytryny lub limonki (dałam trochę więcej ze względu na brak trawy cytrynowej – ale tak w ogóle to czy trawa cytrynowa jest kwaśna? serio pytam, nie wiem ;))
  • ok. 3,5 szklanki wrzącej wody
  • olej do podsmażenia cebuli
  • 2 listki cytrynowe i posiekana kolendra do podania
  • sól i pieprz

Wiem, że lista składników wydaje się długa, ale zauważcie, że połowa z nich to przyprawy. Przygotowanie tej zupy naprawdę nie zajmuje więcej niż pół godziny, nawet jeśli samodzielnie robi się mleko kokosowe.

  • Zaczynamy od posiekania czosnku i cebuli, a jeśli dodajecie też trawę cytrynową – ją również na tym etapie należy drobno posiekać.
  • Pomidory zalewamy wrzątkiem (nie tym wymienionym w składnikach, ten wykorzystamy później ;)), obieramy ze skórki i kroimy w kostkę
  • Na dnie garnka rozgrzewamy oliwę lub olej i wrzucamy do niego cebulę, czosnek, trawę cytrynową i rozbite ziarenka kolendry. Podsmażamy to na niewielkim ogniu aż do zeszklenia cebuli (kilka minut)
  • Dodajemy opłukaną soczewicę, mleko kokosowe, wrzącą wodę, pomidory, łyżeczkę mielonej papryki, listki cytrynowe i całość gotujemy ok. 25-30 minut, aż soczewica będzie całkowicie miękka.
  • Na końcu dodajemy sok z cytryny lub limonki i doprawiamy zupę solą i pieprzem. Gotową zupę można posypać świeżą, posiekaną kolendrą (ja akurat nie miałam)

Zupa krem z cukinii

Cukinia to jedno z moich ulubionych warzyw, a mimo to do wczoraj nie jadłam wykonanej z niej zupy! Spore zaniedbanie, wiem 😉 . Postanowiłam to nadrobić. Odpuściłam poszukiwanie specjalnego przepisu, postawiłam na improwizację. Przecież połączenie cebula + czosnek + cukinia nie może się nie udać! Do tego ziemniak dla zagęszczenia i oczywiście bulion, którego zapas zawsze mam w zamrażalniku… Kilka przypraw i gotowe. Oczywiście można z takim przepisem dowolnie kombinować i dodawać jakieś składniki lub np. grillować cukinię, ale ja stawiam na maksymalną prostotę.

zupa_cukinia

Składniki:

  • 2 średnie cebule
  • kilka ząbków czosnku
  • 2 średnie cukinie
  • 3 niewielkie ziemniaki
  • ok. 500-700 ml bulionu
  • przyprawy – rozbita w moździerzu kolendra, cząber, świeży, posiekany rozmaryn, sól, pieprz
  • olej do zeszklenia cebuli i czosnku

Wykonanie jest bardzo proste – kroimy cebulę i czosnek i wrzucamy na rozgrzany olej aby się zeszkliły (nie musi to być pokrojone w drobną kosteczkę, bo i tak całość będzie na końcu blendowana). Obieramy i kroimy w sporą kostkę ziemniaki, dorzucamy je do cebuli. Obieramy i kroimy w kostkę cukinię i to też dorzucamy do garnka. Doprawiamy rozmarynem, kolendrą i cząbrem. Całość zalewamy bulionem. Gotujemy ok. 20 minut (aż ziemniaki będą miękkie). Następnie blendujemy, doprawiamy solą i pieprzem, podajemy np. z grzankami i odrobiną parmezanu.

No i kto pamięta i mi teraz wypomni, że przecież ja nie lubię zup w postaci kremu? Nie raz o tym pisałam a tu proszę, odmieniło mi się 🙂

Wypróbujecie którąś?

P.s. To trzecia część wpisu z zupami, w dwóch pozostałych znajdziecie przepisy na:

Zupę meksykańską, zupę krem z dyni i zupę z czerwonej soczewicy i selera naciowego

Zupę krem z pomidorów, zupę cebulową, zupę krem z marchwi

Jak patrzę na moje zdjęcia z tamtych dwóch wpisów to łapię się za głowę 😀

Kategorie: Odżywianie

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • ale narobiłaś smaka tymi zupami, muszę jakąś ugotować 🙂

  • Przeczuwam, że zaskoczenie po posmakowaniu zupy czosnkowej może być takie samo jak w przypadku zupy cebulowej. Mimo, ze tą ostatnią uwielbiam to do wersji zupnej podchodziłam z pewnym… Obrzydzeniem. A teraz jest to jedna z moich ulubionych zup. Super, że podsunęłaś coś takiego! Na szczęście Łukasz też uwielbia czosnek, więc całowanie do końca dnia nie powinno sprawiać większego problemu :D. A tak serio – zapach tak intensywny jak przy sosach czosnkowych? 😉

    • Nie, ugotowany czosnek na szczęście nie pozostawia AŻ TAKIEGO zapachu 😀

  • Jest i czosnkowa, na którą tak czekałam 🙂 Super, zrobię jeszcze dzisiaj 🙂
    A śmietanka, której użyłaś to 30% czy 36%?

    • 30%, ta z Biedronki 🙂

      • O jak miło, Biedronkę mam akurat po drodze 🙂
        Dzięki!

  • eM

    Bardzo lubię Twoje przepisy.
    Dziś weszłam na stronę i widzę pyszne zupy. Cytrynowa z soczewica już za chwile zaczyna „sie robić” 🙂 domowe mleczko kokosowe super, ciągle je produkuje i mrożę w pół litrowych pojemnikach.
    Dzięki za inspiracje 🙂

  • czosnkowa przepyszna 🙂 reszta do wypróbowania 🙂

  • Same pyszności, aż ślinka cieknie:) uwielbiam zupy krem, ostatnio robiłam z brokuła 🙂 na pewno pokuszę się na czosnkową, jestem jej bardzo ciekawa!

    Pat.

  • eM

    Zupa gotowa 🙂 boska. A trawa cytrynowa o którą pytałaś, nie ma smaku cytryny ( na sucho nie ma w sumie smaku), ale daje cudny cytrynowy aromat. Ja kupiłam już posiekaną firmy Marco Polo smaki świata.

    • Dziękuję za informację 🙂 i super, że zupa smakuje!

  • 1 września wypada początek METEOROLOGICZNEJ jesieni, 23 września jest początkiem jesieni ASTRONOMICZNEJ. 🙂
    Zupki wyglądają super, dzięki za przepisy, przydadzą się w mym przyszłym studenckim życiu 😀

    • Meteorologiczna, astronomiczna, kalendarzowa i jeszcze klimatyczna/termiczna, każda w innym momencie się zaczyna, oszaleć można 😉 ale jednak niepopularne jest posługiwanie się datami meteorologicznej, powinni to zaznaczyć 🙂

      • Fakt, zgodzę się z tym, powinni zaznaczyć. Chociaż ostatnio jak słuchałam chyba Dzień dobry TVN to pogodyn ( 😀 ) mówił, że mamy jesień, ale meteorologiczną, a na kalendarzową jeszcze trochę poczekamy. 🙂

  • Ja raz robiłam poejście do zupy czosnkowej i nie przypasowała mi, ale może czas żebym teraz sama ją przygotowała 😉

  • Najchętniej zjadłabym wszystkie naraz! 😀 Szczerze przyznam, że też obawiam się tej czosnkowej ale skoro tak zachwalasz to może warto wypróbować 😉

    • Spróbuj, najwyżej nie będzie smakować, ale przynajmniej zaspokoisz swoją ciekawość jaki to smak. Ja tak do tego podeszłam, a teraz na pewno zrobię ją jeszcze nie raz.

  • Z Twoimi zupkami nawet najbardziej ponure jesienne dni nie będą straszne. Przepisy zapowiadają się fantastycznie, na pewno spróbuję.

  • Nie mogę się napatrzeć na zdjęcia 🙂

  • Ola

    Narobiłaś mi ochoty na ten krem czosnkowy! 🙂

  • Mmmm!! Ale narobiłaś smaka 🙂 Pychotka. Z soczewicy zupę robiłam- bardzo dobra, a w ziemie często pojawia się na moim stole cebulowa. W wakacje robiłam często pomidorową : blender do niego pomidory, świeża bazylia, czosnek, smietany troszkę woda, odpalałam blender podgrzewałam sół pieprz i pyszna pomidorowa, a jaka zdrowa 🙂

  • Wszystkie wyglądają apetycznie 🙂

  • eM

    Dziś przyszła pora na krem z cukinii akurat ze swojego ogródka mam dorodne okazy więc i eko zupka wyszła super 🙂 Jak dla mnie to przydałoby się więcej zdrowotnych przepisów bo są oryginalne i trafione. Pozdr.

    • Mniam! U mnie dziś znowu krem czosnkowy. Zazdroszczę własnej eko cukinii :). Co do przepisów to chciałabym aby taki wpis z kilkoma przepisami pojawiał się chociaż raz w tygodniu, ale pewnie nie zawsze mi się to uda, np. w tym tygodniu trochę się pochorowałam, więc nie mam za bardzo siły na kulinarne eksperymenty… 🙁

  • eM

    Na przeziębiania wszelakie polecam sok z czarnego bzu (owoce) własnej roboty.
    W tym roku z 5kg bzu wyszło mi około 3,5 litra soku. Oczywiście do picia do szklanki nalewam około 1/4 dopełniam wodą. Sok robi się prosto i szybko w sokowniku. Dziś prócz zupki zrobiłam musy: jabłkowy i gruszkowy tez działkowe owoce, na zimę w sam raz 🙂
    Generalnie koniec lata u mnie jakiś słoikowy, bo zrobiłam przeciery pomidorowe, dżem z mirabelek, kompot jabłkowo imbirowy, a w planach jeszcze coś z jarzębiny ale jeszcze nie zdecydowałam czy dżem czy coś innego.

    • Teraz mnie dobiłaś, ja nie mam dostępu do takich cudów natury 🙁

      • eM

        Jeżeli chodzi o czarny bez to rośnie wszędzie, wystarczy go zebrać dalej od miasta, zdrowie za free, a teraz ostatnie dni kiedy jest jeszcze na krzewach idealnie dojrzały 🙂

  • Wow! Nigdy nie miałam okazji jeść zupy czosnkowej i z pewnością ją zrobię jeszcze w tym tygodniu.

  • ta zupa czosnkowa jest rewelacyjna, coś wspaniałego 🙂

  • Pingback: Potygodnik | slowemprzezswiat()

  • Wiesz, że jak już biorę się za gotowanie to przychodzę na początku właśnie do Ciebie szukać czy czasem akurat nie będzie przepisu na danie, które planuję? 🙂 Bo u Ciebie zawsze pysznie i maksymalnie prosto, a to dla mnie bardzo ważne. Szukałam akurat na krem z cukinii, i proszę, jest 🙂 Jutro będę gotować. A idąc przez archiwum spodobały mi się jeszcze dwuskładnikowe pancakes, genialne w swej prostocie, ale to już temat na weekendowe śniadanie 🙂

    • Bardzo miło mi to czytać! Koniecznie zrób te placuszki 🙂 zupa też jest bardzo smaczna i faktycznie prosta, więc polecam 🙂