Przegląd tygodnia #3/10

Nie wiem jak to możliwe, że za chwilę listopad, a ja jeszcze za bardzo nie czuję jesieni. Może dlatego, że jeszcze chwilę ponad tydzień temu spacerowałam po nadwiślańskiej plaży boso, w krótkich spodenkach i w koszulce na ramiączkach. Słyszałam gdzieś ostatnio, że to rekordowo ciepły rok! Podobno od czasu kiedy są robione pomiary tak ciepło od kwietnia do października jeszcze nie było. Cóż, ja nie narzekam, choć zdaję sobie sprawę, że w przyrodzie wszystko ma swój czas i taka pogoda w październiku może przynieść sporo szkody. Ale wiecie co? Ja już marzę o świętach 😀 nie mogę się doczekać przygotowań do nich. Bardzo lubię grudzień i kiedy kończy się lato, czekam na ten miesiąc z utęsknieniem.

Wiem, że blog ostatnio leży i kwiczy. Zdaję sobie sprawę z faktu, że brakuje tu ostatnio treści, które byłyby atrakcyjne dla szerszej grupy odbiorców. Jeśli ktoś na nie czeka, muszę poprosić o jeszcze chwilę cierpliwości. Jak tylko odzyskam gaz w kuchence, na pewno wrócą wpisy kulinarne. Strasznie mi już brakuje normalnego gotowania.

PT_zdjęcia

Sezon rowerowy zawsze kończyłam we wrześniu, bo bardzo nie lubię jeździć, kiedy wieje zimny wiatr. W tym roku niespodzianka – pogoda cały czas mi sprzyja. Dalej więc zapewniam sobie odpowiednią dawkę ruchu i jednocześnie oszczędzam paliwo i chronię środowisko, yeaaah!

pt444

Ten tydzień znowu był zdominowany przez pracę, ale w nagrodę w piątek zrobiłam sobie prawie-wolne. Odwiedziły mnie koleżanki i tym samym poszerzyłam grono fanów jaglanych babeczek 🙂

pt445

Wczoraj w końcu doczekałam się wolnego, ale niezbyt atrakcyjnego pod względem pogody dnia… Wpadłam w szał sprzątania i ulepszania mieszkania. Po cholerę ja trzymałam te wszystkie gazety? Niektóre jeszcze pamiętają szczenięce czasy Luny i są całe poobgryzane.

pt446

Dzisiaj natomiast pogoda była cu-dow-na. Odwiedziliśmy jeden z najbardziej fotogenicznych parków w stolicy. Park Rydza Śmigłego sprzyja sesjom i planom zdjęciowym. Stamtąd zrobiliśmy sobie też spacer na Osiedle Jazdów, gdzie odbywała się akurat „wyprzedaż garażowa”.

pt441pt443

Historyczny szpital psychiatryczny robi nieco przytłaczające wrażenie.

pt442pt436

Domki fińskie.

pt439pt437 pt438 pt440

Z moich październikowych planów zostało mi tylko ugotowanie zupy dyniowej, co przesunęło się w czasie z przyczyn niezależnych ode mnie. Dziś zrealizowałam plan pt. „jesienna sesja zdjęciowa w liściach”. Na słońcu było tak ciepło, że musiałam zdjąć wełniany sweter i muszę przyznać, że jesiennych fotek w takim stroju to ja jeszcze nie miałam ;). Pokażę Wam kilka tych z Luną, bo wrzucenie innych byłoby zbyt narcystyczne.

Luna stapia się z tym jesiennym tłem 🙂

pt432pt431pt434pt435

PT_linki

W tym tygodniu miałam przyjemność gościnnie pojawić się u Gosi-Freelancerki i wraz z innymi blogerkami pokazać swoje miejsce pracy. Bardzo fajny wpis, fajnie tak podpatrzeć jak pracują inni.

Dwie osoby ostatnio nominowały mnie do „Liebster Blog Award”. To dla mnie bardzo miłe wyróżnienie, ale z założenia nie tworzę takich wpisów u siebie na blogu, dlatego na pytania dziewczyn odpowiedziałam u nich w komentarzach. Jeśli chcecie zerknąć o co mnie i inne blogerki zapytały dziewczyny – zapraszam do Eweliny i Anity.

Znacie ten widok? A może Was też można przyłapać na podobnej sytuacji? Mnie niestety pewnie tak, bo jestem uzależniona od sprawdzania maila kiedy w ciągu tygodnia jestem gdzieś na mieście… Muszę wiedzieć czy powinnam się spieszyć do komputera ;).

Bardzo fajny blog o zdrowiu, ekologii… I jak sama autorka określa – o dążeniu do życia w zgodzie z naturą.

O Polakach pozytywnie – dobrze czasami poczytać coś dobrego na temat naszego kraju i jego mieszkańców.

Na dziś to wszystko, życzę Wam pięknego, słonecznego tygodnia!

 

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • też homikuję gazety :> ale walczę z tym! Ostatnio oddałam kilka kg na makulaturę.

  • Piękne te Twoje jesienne zdjęcia:) Muszę Ci powiedzieć, że i ja jestem wielką maniaczką świąt i już się również ich doczekać nie mogę:) Pozdrawiam słonecznie:))

  • Super jest Warszawa u Ciebie na zdjęciach! Ja na rowerze jeździłam w PL przez okrągły rok, nawet przy minus 15 mi się zdarzyło, ale wtedy już w ostatniej chwili dotarłam do domu, tuż przed odpadnięciem kciuków.

  • Piękne zdjęcia, jesteś prześliczna! 🙂

    • Tylko fotogeniczna, ale dziękuję 🙂

  • Park Kultury! :):) Całe dzieciństwo w piłę tam kopaliśmy! Super zobaczyć takie zdjęcia, które są piękne btw! 🙂

  • Piękne zdjęcia!
    Udanego kolejnego tygodnia 🙂

  • Agnieszko sliczne te domki finskie, mnie tez czasami nachodzi na sprzatanie od podstaw, ale potem mam na prawde poczucie dobrze odwalonej roboty, slicznie wygladasz na zdjeciach z Luna w parku ;Pozdrawiam Beata

  • pięknie wyglądasz:)) moja psina obgryzała wszystkie nogi w krzesłach :))

  • Cudowne, jesienne zdjęcia. Jesień w tym roku nas rozpieszcza widzę, że zarówno w Polsce, ale także na Wyspach jest pięknie 😉 Jednak od soboty jestem w PL i zachwycam się przepiękną polską złotą jesienią;)
    Pozdrawiam!

  • Szpital też zrobił na mnie dziwne wrażenie, jak go zobaczyłam.
    Z telefonem też tak niestety mam, ale staram się pilnować.

    Pogoda piękna, wczoraj wieczorem wyszłam do sklepu i spokojnie mogłabym zdjąć sweter i zostać w krótkim rękawie, też nie czuję jesieni, ale z drugiej strony też chcę święta.

  • Przepiękne zdjęcia, w Kopenhadze już wietrznie i deszczowo, więc o letnich ciuchach mogę zapomnieć, czas zamienić garderobę na tę jesienną 🙂 co do sezonu rowerowego to tutaj jest cały rok, duńczycy jeżdżą nawet w zaspach i mrozie, wyobrażasz to sobie?! Ja jeżdżę póki daje radę, wiatr mi nie przeszkadza już tak bardzo jak na początku, oswoiłam się z nim, wietrznie tu jest prawie zawsze 🙂 W ulewy i śnieżne, mroźne dni rower sobie odpuszczam 🙂

    Miłego,
    Pat.

  • Jak zwylke prze-piękne zdjęcia 😀 jesteś piękną kobietą 😀 też już nie mogę doczekać się grudnia.. kocham Święta 😀 a z gazetkami mam podobną manię i tez ostatnio wywaliłam podobną kupkę 😀

  • Piękna sukienka! Na Twoich zdjęciach typowa polska złota jesień a u mnie za oknem szaro i ponuro. Proszę o kolorowe liście!

  • Agnieszko, niezmiernie mi miło, że znalazłam się na Twoim blogu. Dziękuję za polecenie. Wypróbowałam kilka z Twoich przepisów. Szczególnie upodobałam sobie smalec wegański. Też uwielbiam jedzenie szybkie i proste, a jednocześnie zdrowe. Czekam na powrót gazu 🙂

    • Gaz wczoraj powrócił więc niedługo wracam do gotowania 🙂

  • Oj, ja chomikuję tylko Women’s Health <3

  • I efektem tej sesji jest również nowe blogowe zdjęcie profilowe prawda? 🙂 Pogoda jest fantastyczna, nie wiem jak ja się przyzwyczaję do jesieni jak do nas w końcu przyjdzie 🙁

    • Tak, prawda 😉
      U mnie właśnie przyszła taka prawdziwa jesień, ciężej się wstaje…

  • Rower, sukienki w październiku! Oby tak co roku było 🙂