Przegląd tygodnia #2/11

To był ciężki tydzień… Wpadłam w coś w rodzaju błędnego koła – przez stres ciągle bolała mnie głowa i byłam fizycznie zmęczona, a jednocześnie nie mogłam się porządnie zregenerować podczas snu, bo natłok myśli nie pozwalał mi normalnie zasnąć. Nie radzę sobie ze stresem, muszę coś z tym zrobić. Miałam niecny plan, że w weekend będę się bezczelnie lenić i nawet zrobię sobie wolny wtorek i pół poniedziałku, ale życie jak zwykle pokazało, że moje plany za bardzo go nie obchodzą ;). Muszę w tym tygodniu zrealizować rzeczy zaplanowane na dwa tygodnie, więc będzie ciekawie…

Nie wiem jak bym funkcjonowała, gdyby nie mój mężczyzna i mieszkająca w pobliżu mama. Bez nich umarłabym z głodu, a bez niego dodatkowo chyba przygniotłyby mnie wszystkie obowiązki i sterta brudnych naczyń. Ogólnie żyję ostatnio w strasznym bałaganie, bo robimy małe „domowe rewolucje”. Nic mnie tak nie wkurza jak bałagan w mieszkaniu, więc już samo to powoduje, że chodzę lekko podminowana.

ogłoszenia

Za tydzień o tej porze będę już w Gruzji, gdzie wraz z 9 innych blogerów będziemy odkrywać uroki regionu Adżarii. Jednym z tych blogerów może być każdy z Was (oczywiście kto prowadzi bloga) – organizator (czyli BloMedia) przygotował specjalny konkurs. Wyjazd sponsorowany jest przez Biuro Promocji Adżarii a jego celem jest promocja tego regionu w naszym kraju.

blogerzy_w_batumi

Jestem podekscytowana, ale też trochę przerażona. Do tej pory miałam jedną propozycję współpracy związanej z wyjazdem zagranicznym (w dodatku w miejsce z mojej listy marzeń), ale nie skorzystałam, bo jestem dzikusem. Stwierdziłam jednak, że skoro przeżyłam niedawno jedno wyjście poza swoją strefę komfortu (nagrywanie video) to następne też jakoś przeżyję. Nie wiem co mnie bardziej stresuje – tydzień w nowym miejscu z nieznanymi ludźmi, czy tydzień tęsknoty za psem, bo odkąd mam Lunę, nie wyjeżdżam bez niej na dłużej niż 3-4 dni. Czas odciąć pępowinę 😀 dziecko zostanie przecież pod najlepszą opieką swojego „tatusia” 😉

PT_zdjęcia

Porażka. Kolejny tydzień, kiedy nie mam Wam nic do pokazania. Moje życie w tym tygodniu było podporządkowane pracy, jak to zazwyczaj na początku miesiąca. A w nagrodę za udany październik kupiłam sobie jedną z moich ulubionych czekolad, a co!

pt455

Ok. 50% mojej pracy to ZdrowoMania i praca nad kolejnym odcinkiem. Z tym wszystko idzie mi jak po grudzie, więc stres momentami mnie zżera… Ale widzę postęp jeśli chodzi o moją niechęć do kamery, jest ciut mniejsza, oswajamy się, a może nawet jeszcze się polubimy.

pt456

Nakręcenie materiału to pół biedy, później zaczyna się zabawa ze zmieszczeniem się z wywiadem w określonym czasie 🙂

pt458

W piątek wieczorem po całym tygodniu byłam po prostu padnięta, ale mimo to poczłapałam na taniec. W sumie chyba tylko po to aby się dobić, bo nie załapałam nawet połowy kroków 🙁

pt457

PT_linki

Na wstępie prośba – przypominajka. Robi się coraz zimniej, my i nasze zwierzęta mamy w swoich domach ciepło i przyjemnie, ale zwierzakom w schroniskach jest coraz ciężej. Proszę, pamiętajcie o nich i o akcji dla schroniska.

Coś dla mnie, ale może i Wam się przyda – 22 skuteczne sposoby na stres. Poproszę masaż!

A jeśli macie problemy z motywacją – koniecznie obejrzyjcie filmik Eweliny i jej 10 świetnych wskazówek jak nie stracić motywacji do działania. Rady te można przełożyć na różne życiowe sfery – pracę, blogowanie, sport. Zgadzam się z każdym wymienionym przez Ewelinę punktem. P.s. Jeśli wolicie czytać niż oglądać to tu jest wpis na blogu na ten sam temat.

Sportopad – fajne wyzwanie, wchodzę w to. Karnet na taniec kupiony, rozciąganie w domu też wdrażane… Jakoś to będzie w tym listo… tfu! Sportopadzie!

Tyle na dziś… Nuda, wiem. Takie jest moje życie, ale nawet je lubię ;). Dobranoc i udanego tygodnia, a jeśli macie wolne w poniedziałek i wtorek to… Wam zazdroszczę!

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Od dłuższego czasu Cię czytam, ale nie komentuje bo przeważnie z komputera na którym nie mam polskiej czcionki… ale dziś to już nie mogę nie skomentować! Jeśli TAKIE życie nazywasz nudnym to ja już nie wiem co by cię zainteresowało 😉

    Wspaniałe iż przypominasz o schroniskach dla czworonogów. Życzę Ci spokojnej nocy i dużo sił na nadchodzący tydzień. Pozdrawiam 🙂

    • Z tą nudą chodziło o to, że to bardziej dla Was – czytelników – może być nudne kiedy oglądacie taki niewiele wnoszący przegląd. Ja tę swoją „nudę” nawet lubię, w przeciwnym razie coś bym z nią zrobiła.

  • „…ale nie skorzystałam, bo jestem dzikusem” 😉 ale w Gruzji na pewno będzie cudownie, lecialabym 😉 a przekraczanie własnych granic to wspaniały krok 🙂
    a co tym razem tanczysz? 🙂

    • Ja tańczę właściwie cały czas to samo, czyli „latino”, które jest taką trochę unowocześnioną wersją łaciny. W tym miesiącu tańczymy do piosenki „All about that bass” Meghan Trainor i wykorzystujemy kroki cha-chy, rock&rolla itp.

  • Zazdroszczę Ci Gruzji tak bardzo! <3 Byłam tam rok temu, również w Batumi – było absolutnie cudownie. Jeśli chcesz, mogę parę rzeczy na maila opowiedzieć 😉 Polecam też przewodnik w pdf, do ściągnięcia na telefon, z In Your Pocket. Wszystkie ich polecanki się sprawdziły!

    • Ja za bardzo nie mam wpływu na plan wycieczki, wszystko będzie już zaplanowane przez organizatorów. Ale na pewno Gruzja będzie chciała nam się pokazać od najpiękniejszej strony, więc miejsca do zwiedzania pewnie będą dobrze przemyślane 🙂

  • No to życzę udanego wyjazdu! Ach, Gruzja…

  • I tak Cię podziwiam, że mimo stresu ogarniasz wszystko. Wiesz, mimo że o zdrowiu obejrzałam już chyba każdy program, to Twój kanał będę śledzić na pewno. Głównie ze względu na Ciebie. Bo mi się podoba, że robisz coś więcej, że próbujesz i przełamujesz swoje blokady. Bo wiem, że jeszcze nas zaskoczysz 🙂
    Witaj w gronie Dell-owców. Bo ostatnio gdzie nie spojrzę, tam przereklamowane jabłkowe Mac’i 😉

    • Ja tego Della mam od kilku lat i chociaż jest już nieco zmasakrowany, baaardzo polubiłam tę markę. Bardziej nie będę chwalić, żeby nie zapeszyć 😉

  • Jak to nic się nie dzieje, skoro dzieje się całkiem sporo? 🙂 Trzymam kciuki i będę obserwować Twoje poczynania 😉
    Czasami trzeba wyjść ze swojej strefy komfortu, żeby zrobić coś, co nas będzie uszczęśliwiać.

  • A ja proszę po powrocie z Gruzji nie tylko o relację podróżniczą, lecz także bardziej psychologiczną, czyli jak się czułaś w nowej sytuacji. 🙂
    A co do kamery – już niedługo zostaniesz jej mistrzynią!

  • Agnieszka, ależ jesteś ekspresowa! Nie zdążył się nawet jeszcze powiązany wpis opublikować a Ty już wyczaiłaś film 😉 Dzięki piękne za polecenie i miłe słowa o moim gadaniu 🙂

    Skądś znam takie życie w ekspresowym tempie i mam nadzieję, że uda Ci się wypracować mniej stresujące podejście do wszystkich jego elementów. Czeka Cię cudowny wyjazd, to może być fajny wstęp do rozprawienia się ze stresem!

    • Subskrypcja na YouTube robi swoje 😉

  • mniam… uwielbiam studencką 🙂 Gratuluję podjęcia takie współpracy i mam nadzieję, że zamieścisz jak najwięcej zdjęć 🙂

  • Gratuluję wyjazdu! Myślę że nic lepszego nie mogło Cię spotkać niz on! Zregenerujesz się, złapiesz motywację i wrócisz z głową pełną pomysłów. 🙂 Pozdrawiam!

  • Aga, ale Ci zazdroszczę 🙂 Ja właśnie teraz miałam być w Gruzji, ale anulowali nam lot parę miesięcy temu. Na pewno będzie cudownie, sama nie mogę się doczekać aż odwiedzę te tereny. Chętnie wzięłabym udział, ale sama jestem w tym czasie na wyjeździe więc nawet nie próbuję. Czekam na zdjęcia i relację!

  • Agnieszko zwiedzaj, podroze ksztalca i daja smaka zyciu, musze w koncu zajrzec do Zdrowo mani, mi tez czekolada poprawia samopoczucie. Pozdrawiam Beata

  • Dzieje się u Ciebie bardzo dużo! Powiedziałabym, że wręcz nie do ogarnięcia 🙂 Zazdroszczę Gruzji i czekam z niecierpliwością na relację 🙂

  • Z tym wyjazdem do Gruzji, to po prostu rewelacja! Super, że nadarzyła Ci się taka okazja. Ja tez jestem raczej dzikusem:), więc Cię doskonale rozumiem, ale takiej wycieczki byłoby szkoda. Już się nie mogę doczekać Twoich fotek z podróży. A jeśli chodzi o stres, to dla mnie najbardziej sprawdzonym sposobem jest aktywność fizyczna i to na dworze. Jeśli nie mam czasu, siły i ochoty na sport, to przynajmniej staram się zrezygnować z auta i autobusu i przejść się gdzieś szybkim krokiem. Po 20 minutach napięcie odpuszcza, a myśli zaczynają się logicznie układać:).

    Życzę Ci duuuuużo spokoju:)

  • Jesteś niesamowita. Czytam Twojego bloga od jakiegoś czasu, ale zaglądam regularnie, bo sprawiasz, że zawsze się uśmiecham. Masz w sobie cała masę optymizmu i szczerości który przenika i zaraża. Pozdrawiam:))

    • Hmmm… Takie komentarze wpędzają mnie w wyrzuty sumienia, bo optymistką to ja raczej nie jestem i kiedy ktoś mnie tak odbiera to czuję się, jakbym Was okłamywała 😉

  • powiem CI, że ja też jestem strasznie zmęczona fizycznie i psychicznie też. Ciągle coś mnie goni…potrzebuję gdzieś na tydzień wyjechać :))

    Mimo wszystko ściskam i przesyłam moc energii!

  • Świetna akcja z tym wyjazdem do Gruzji! Zazdroszczę, na pewno będzie super zabawa :).

  • o Wow, świetne wieści! 🙂 z pewnością wrócisz z mnóstwem świetnych zdjęć i tekstów <3 p.s. dziękuję za polecenie moich sposobów na stres 🙂

  • Jaki taniec „trenujesz”?

    • Teoretycznie latino, ale na moich zajęciach jest takie do luźne podejście do tego gatunku i po prostu wykorzystujemy kroki z różnych tańców latynoskich do choreografii do bardzo różnorodnej muzyki, nie tylko latynoskiej.

      • Ja również chodzę na latino/standardy, na zajęciach dostajemy wycisk. Nauczyciel „tyran” ;>.
        Pozdrawiam!

  • Studentska mniam mniam! Czekam na relację z Gruzji w takim razie!