Gruzja – dwa oblicza Batumi

Zapraszam Was dzisiaj na spacer po Batumi – mieście, które zadowoli zarówno turystów poszukujących luksusu i typowo turystycznych atrakcji, jak i osoby nastawione na kontakt z prawdziwym obliczem Gruzji. Batumi potrafi zaskoczyć i trudno przejść obok niego obojętnie. Mam nadzieję, że uda mi się choć trochę wprowadzić Was w klimat tego miasta.

GRUZJA104

Przeglądając relacje napisane przez moich współtowarzyszy podróży, mam ochotę zaprzestać dodawania moich. Popadłam w olbrzymie kompleksy przeglądając ich rewelacyjne zdjęcia. Ja przez całą podróż męczyłam się z moim aparatem – kitowy obiektyw już dawno przestał mi wystarczać, a przerzucenie się na tryb manualny powodowało frustrację. Zupełnie mi ostatnio nie po drodze z fotografią i nawet zrobienie najprostszych zdjęć na bloga mnie przerasta.

GRUZJA81

Ale nie będę odstawiać szopek i pokażę co mam, bo nie wyobrażam sobie aby w mojej relacji pominąć Batumi. Miasto to powitało nas piękną pogodą i wspaniałym zachodem słońca.

GRUZJA80

Batumi posiada wiele cech typowych dla nadmorskiego kurortu. Znajdziemy tu długą i szeroką nadmorską promenadę z palmami…

GRUZJA111

Przy bulwarze spotkamy też bardzo ciekawą budowlę – wieżę czaczy. Tak, tej wysokoprocentowej 🙂 w sezonie działa tam specjalny kranik i dystrybutor kubeczków, które umożliwiają poczęstowanie się tym trunkiem. Zapomniałam zapytać czy ktoś strzeże pełnoletności osób chcących skorzystać z tego udogodnienia…

GRUZJA154 GRUZJA155

Po Batumi można poruszać się np. wynajętym rowerem miejskim. Przy bulwarze można znaleźć też siłownie plenerowe, place zabaw itp. Trzeba przyznać, że pod tym względem miasto sprzyja mieszkańcom i odwiedzającym je turystom.

GRUZJA161

A na promenadzie znajdziemy też różne dziwne rzeczy, np. ruchomy pomnik zakochanej pary Ali i Nino – Muzułmanina z Azerbejdżanu i Chrześcijanki z Gruzji. Figury te przybliżają się i oddalają się od siebie, ale nie miałam „przyjemności” obejrzenia tego w ruchu 😉

GRUZJA159GRUZJA166 GRUZJA101GRUZJA102GRUZJA184

Jedną z atrakcji turystycznych miasta jest diabelski młyn

GRUZJA179GRUZJA158

Batumi słynie z dość nietypowych i nie do końca przemyślanych budowli. Widoczna na tym zdjęciu wieża jest aktualnie tylko pomnikiem gruzińskiego alfabetu i pożeraczem energii elektrycznej. Jest szansa, że zgodnie z założeniami w kuli na szczycie wieży powstanie restauracja.

GRUZJA114

A to najwyższy w mieście budynek, który… Też nie został zagospodarowany. A przepraszam, jest wieszakiem dla neonów i tego-czegoś-dziwnego-w-kolorze-złota 🙂 podobno to diabelski młyn, a sam budynek miał być siedzibą Uniwersytetu Technologicznego. Szczerze mówiąc myślałam, że mnie wkręcają kiedy usłyszałam, że to miejsce stoi puste.

GRUZJA162

Batumi to też spory port i stocznia.

gruzja157 GRUZJA156

I kamienista plaża – osobiście zdecydowanie wolę kamieniste od piaszczystych, więc pewnie latem byłabym tam bardzo szczęśliwa 😉 temperatury w sezonie (czerwiec-wrzesień) dochodzą do 40 stopni, a temperatura wody też jest bardzo przyjemna (powyżej 20 stopni).

GRUZJA115 GRUZJA112 GRUZJA113 GRUZJA116 GRUZJA160

Zastanawiam się czy panowie robili sobie selfie czy może kręcili vlogi? 😉

GRUZJA117

No dobra, zwiedziliśmy nadmorskie okolice to teraz czas iść na miasto. I tutaj może spotkać nas małe zaskoczenie, bo do mieszanki kiczu i nowoczesności dochodzi prawdziwe oblicze Gruzji i tego miasta. Architektura jest zróżnicowana, a budynki często bardzo zaniedbane. Tworzy to specyficzny klimat, który na każdym kroku przypomina, że jesteśmy na wschodzie.

GRUZJA118

Najciekawsze obrazy kryją się w podwórkach. Czy tylko ja lubię takie klimaty?

GRUZJA180 GRUZJA182

To poniższe zdjęcie spowodowało u mnie olbrzymią frustrację fotograficzną. Niech mi ktoś doświadczony powie – czy kitowym obiektywem da się zrobić zdjęcie tak, aby ta najjaśniejsza część fotki nie była prześwietlona?

GRUZJA119 GRUZJA120 GRUZJA124

Uwielbiam to zdjęcie z mini i rajstopami, chyba je sobie wywołam do ramki 🙂

GRUZJA123

Typowe blokowisko.

GRUZJA125

Na ulicach Batumi też nie brakuje zwierzaków. Ale jak widzicie – wcale nie wyglądają na biedne i zagłodzone.

GRUZJA127 GRUZJA126 GRUZJA122 GRUZJA121

Na moje nieszczęście bezdomne psy w Gruzji są też bardzo towarzyskie, ale o tym już pisałam. Tutaj psiak napotkany pod naszym hotelem.

GRUZJA185

I skoro już jesteśmy przy hotelu – będąc w Gruzji nawet mieszkając w 5* hotelu nie da się uniknąć kontaktu z prawdziwym obliczem tego kraju. Kontrasty są widoczne na każdym kroku.

GRUZJA186GRUZJA128GRUZJA84

Obok wnętrza hotelu też nie mogę przejść obojętnie. Radisson Blu pokochałam za bardzo wygodne łóżko, mięciutką pościel, wygodny kącik do pracy i piękny widok z okna.

GRUZJA105 GRUZJA106

No i za basen i saunę, co tu kryć… Idealny sposób na relaks po całym dniu zwiedzania i przed kolacją lub inną imprezą.

GRUZJA187

A taki widok z okna o poranku gwarantuje udany dzień!

GRUZJA83

Batumi będzie kojarzyć mi się też z moim pierwszym razem w kasynie… Nauczyłam się grać w ruletkę i spróbowałam szczęścia na automatach. Dostaliśmy kupon na 50 lari (ok. 100 zł) do przepuszczenia. Wygrałam 28 lari więc teoretycznie byłam przegrana… Ale jako że tej 50-tki nie dało się spieniężyć, a wygrane 28 mogłam zamienić na gotówkę to… Cóż, wyszłam na plus 😉

GRUZJA189

Warto wspomnieć, że kasyna w Batumi powstały głównie z myślą o turystach. Przyjeżdża ich tam całkiem sporo np. z Turcji, gdzie tego typu rozrywki podobno są zakazane.

GRUZJA188 GRUZJA190

Ok, na koniec jeszcze rzut oka na Batumi nocą. To widok z tarasu widokowego na który wjeżdża się kolejką linową. Wjazd trwa ok. 10-15 minut.

GRUZJA107GRUZJA191

Batumi pożegnało nas wichurą i wzburzonym morzem…

GRUZJA178

Pisząc o Batumi nie można nie wspomnieć o jego dwóch dużych atrakcjach. Jedną z nich jest ogród botaniczny, który opisałam w poprzednim poście. Druga to delfinarium, które również początkowo mieliśmy w programie. Ostatecznie na zwiedzenie tego miejsca zdecydowała się tylko jedna osoba. Ja podziękowałam ze względów ideologicznych – delfiny wolałabym oglądać w ich naturalnym środowisku.

Muszę przyznać, że czuję duży niedosyt jeśli chodzi o zwiedzanie Batumi. Jako że byłam wiecznie niedospana, tylko jednego dnia udało mi się przejść na samotny spacer po mieście i zrobić kilka zdjęć. Raz byliśmy na krótkim spacerze po Batumi z polską przewodniczką, ale musiałam się urwać w połowie aby przed wieczornym wyjściem dokończyć pracę nad ZdrowoManią. Myślę, że kiedyś jeszcze będę chciała wrócić do Batumi i zagłębić się w klimat tego specyficznego miasta. Raczej nie zamieszkam wtedy w Radissonie, ale na terenie miasta znajdują się też mniejsze hotele, hostele i kwatery prywatne. Każdy znajdzie tam coś dla siebie.

I jak Wam się podoba Batumi? Zwiedzalibyście? 

Kategorie: Miejsca, Podróże

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Gratuluję udanej podróży. Też kiedyś chciałabym wybrać się do Gruzji, bo to miejsce, które bardzo mnie intryguje. Mam nadzieje, że moje podróżnicze marzenia się spełnią już niebawem.

  • Podobają mi się te zdjęcia 🙂 A jeśli chodzi o prześwietlenia – czy Twój aparat ma opcję robienia zdjęć w formacie RAW? Jeśli tak, to zachęcam do zgłębienia tematu – możesz jedno zdjęcie „wywołać” cyfrowo dwa razy na przykład z różnym czasem ekspozycji i np. nałożyć na siebie tak, by niebo wziąć z jednego, resztę z drugiego 🙂

    • Mam opcję robienia zdjęć w RAW, ale to dla mnie wyższa technika, więc z niej nigdy nie korzystałam ;). Dziękuję za radę!

  • Oj, wybrałabym się! Dzięki za podzielenie się wrażeniami 🙂

  • Klimat tych zdjęć bardzo mi się podoba, a najbardziej to pierwsze zdjęcie mnie zachwyca 🙂 Ojjj muszę się kiedyś tam wybrać …

  • Jak na zdjęcia kitowym obiektywem – wyszło ekstra. Kilka wygląda jak piękne widokówki i czy mogłabym ze dwa zdjęcia zapożyczyć do druku do ramek? 🙂

    • Oczywiście, jeśli powiesz które to wyślę Ci je w oryginalnym rozmiarze.

  • „Niech mi ktoś doświadczony powie – czy kitowym obiektywem da się zrobić zdjęcie tak, aby ta najjaśniejsza część fotki nie była prześwietlona?”

    Obiektyw nie ma tu nic do rzeczy, problem polega na szerokiej rozpiętości tonalnej (na zdjęciu fragmenty bardzo jasne i bardzo ciemne). Obecne matryce wciąż słabo sobie radzą z tym problemem, ale jest kilka wyjść z tego problemu:

    1. Wykonanie zdjęcia techniką HDR (potrzebny statyw, robisz min. 3 takie same zdjęcia różnie naświetlone – jedno względnie poprawnie, drugie niedoświetlone a trzecie prześwietlone – potem łączysz to oprogramowaniem w komputerze).
    2.Skorzystanie z szarego filtra połówkowego, który przyciemniłby górę obrazu.
    3. Niedoświetlenie zdjęcia na tyle, żeby nie było na nim przepaleń i doświetlenie cieni w programie – niestety wyjdą przy tym szumy
    4. Zapisanie zdjęcia w formacie raw zamiast jpg, a potem jego „wywołanie” w programie. zdjęcie w takim formacie waży co prawda koło 15MB, ale przechowuje znacznie więcej informacji na temat obrazu i nie jest obrabiane przez aparat, dzięki czemu sama później możesz zdecydować co jest istotne.

    Każda metoda ma swoje wady i zalety, ja w tym wypadku skorzystałbym z HDR. Obiektyw natomiast może wpłynąć na kolorystykę, ostrość, na większe lub mniejsze zniekształcenia geometryczne, głębię ostrości i na czas ekspozycji, ale żaden nie jest w stanie wyciągnąć większej ilości szczegółów w cieniach i jasnych partiach obrazu. Powodzenia koleżanko, mam nadzieję, że w przyszłości poradzisz sobie z podobnym problemem 😉

    • Dzięki wielkie :). Opcja z HDR ma ten poważny minus, że nie wszędzie chodzę ze statywem, a czasami jest taka pogoda, że praktycznie same takie zdjęcia trzeba by było robić (jak jest zachmurzone, jasne niebo)

  • Wersja zwiedzania rowerem niezwykle mi się podoba. 🙂 rozumiem co czujesz na widok tych bezdomnych zwierząt. Trudne do przelkniecia.

  • Batumi <3 Pod tą wieżą czaczy spaliśmy po przyjechaniu nocnym pociągiem i w oczekiwaniu na świt. Czy dotarłaś dalej promedaną restauracji z widokiem na morze, w takim drewnianym domu, obok którebo był park miniatur? Pyszne jedzenie tam było.

    Twoje zdjęcia przypomniały mi mój zeszłoroczny zachwyt i wspaniały pobyt – dziękuję!

    • Dotarłam tylko do tego mini-molo, gdzie można zejść w miasto takim sporym placem z fontannami.

  • Tu już bardziej widać cywilizację. A mi się bardziej podobała ta dzika Gruzja :))

  • Ola

    Z każdym dniem wyczekuję zdjęć z twojej podróży, są przepiękne z każdym postem coraz bardziej zachęcają mnie do odwiedzenia tego zakątka świata. Dodatkowo rozjaśniają trochę mój dzień, słońcem i ciepełkiem z innej strony globu. Dziękuję !

  • Pewnie, że bym zwiedzała. Ja zawsze i wszędzie 😀 Od teraz Gruzja będzie mi się kojarzyć z tą spiralą, co miałaś przed oknem pokoju 😉
    No i pewnie jeszcze piękniej jest tam w sezonie, w sensie latem, kiedy góry są zielone, a woda i niebo niebieskie.

  • Jak sobie przypomnę moją gruzińską wyprawę to również uderzyło mnie w tym kraju to co Ciebie. Te dwa światy, bogactwo i bieda. Niestety nie tylko w Gruzji taki obraz rzeczywistości zaskakuje turystów.

  • Szczerze mówiąc to nigdy nie myślałam o wyprawie w tamte rejony – ani do Batumi, ani do Gruzji w ogóle. Dopiero mój znajomy zwrócił mi uwagę na to miejsce. Wybrał się na tydzień i bardzo mu się podobało… w sumie to jego odczucia były bardzo podobna do Twoich 😉

  • Batumi wygląda na naprawdę niesamowite miasto. Ale – jak piszesz – bardzo widać w nim kontrasty. Może właśnie dlatego raczej tam nie podróżujemy? Mam wrażenie, że łatwiej i bardziej komfortowo jest się wybrać w miejsce, które na każdym kroku nas nie przytłacza biedą. Chociaż nie ukrywam, że ja bardzo chętnie do Gruzji bym się wybrała, bo takie miejsca zawsze mnie fascynowały.

    A diabelski młyn i jego otoczenie jakoś od razu skojarzył mi się z Prypecią.

  • test

  • Karoliiina

    ależ tam pięknie….. 🙂