Przegląd tygodnia #2/1

Z której strony by nie spojrzeć, to był to całkiem fajny tydzień. Sporo się działo, choć nie obyło się też bez stresu. W tym tygodniu było też wyjątkowo towarzysko pod względem blogowym. W poniedziałek spotkałyśmy się w 5tkę z Agatą, Kasią, Martą i Moniką, ale tak się zagadałyśmy, że nawet nie zrobiłyśmy sobie żadnej wspólnej fotki. Ba, nawet herbaty ani jedzenia żadna z nas nie sfotografowała! Takie z nas blogerki ;). O pozostałych spotkaniach napiszę przy okazji przeglądu zdjęć.

PT_jedzenie

Tu powinno się znaleźć chili sin carne z Jadłonomii, ale nie zdążyłam zrobić zdjęcia – zjadłam zanim się ugotowało do końca 😉

Niedługo zrobię znowu, bo mam już najważniejszą przyprawę, bez której nie da się zrealizować sporej części przepisów z tej książki. Mowa oczywiście o wędzonej papryce, która pachnie jak chipsy bekonowe :O

pt554

PT_zdjęcia

To był aktywny tydzień, dlatego w weekend pozwoliłam sobie na sporą dawkę lenistwa. Moje obolałe mięśnie potrzebują regeneracji przed kolejnym równie aktywnym tygodniem.

Spieszmy się kochać zimę, bo nigdy nie wiadomo czy ten pierwszy śnieg nie jest ostatnim 😉 choć w sumie trudno nazwać śniegiem to, co tej zimy spadło w stolicy… To tylko jakieś nędzne ochłapy.

pt555

A kto tak pięknie robi „poproś”?

pt552

Wtorkowa wizyta na Zimowym Narodowym okazała się być niezłą krioterapią. Nie mogłam potem odmarznąć, dopiero gorąca kąpiel mi w tym pomogła. Ale grunt, że moje figurówki pomyślnie przeszły test… Kiedyś próbowały mnie zabić, więc mój mężczyzna zeszlifował im kawałek hamulca. Teraz już nie wiem, czy wtedy zawinił hamulec czy beznadziejne lodowisko, ale najważniejsze, że mogę już w nich jeździć bez obawy o utratę zębów.

pt549

W czwartek dzięki Agacie zaliczyłam swój pierwszy raz na rurce

pt553

Myślałam, że przez godzinę będę chodzić w kółko 😉

pt556

A w efekcie nawet oderwałam stopy od ziemi! (i nie był to zwykły podskok ;))

pt547pt557

Wspiąć wyżej jednak mi się nie udało, moje ramiona jeszcze nigdy nie nadźwigały się tyle, co podczas tego krótkiego „treningu”. Do dziś mam zakwasy 🙂

pt546

Więcej o pole dance dowiecie się wkrótce ze ZdrowoManii, a oprócz tego może napiszę o tym osobny post – w programie oddaję głos specjalistom, a chciałabym się podzielić też swoimi wrażeniami.

Kto rano wstaje… Ten robi zdjęcie wschodu słońca i idzie dalej spać 😉

pt551 pt550

W sobotę stolicę odwiedziła Kasia z Po sukces na szpilkach. Bardzo lubię kiedy proponujecie mi spotkania przy okazji Waszych wizyt w Warszawie 🙂 poznałam tak już kilkoro moich ulubionych blogerów i żaden z nich mnie nie rozczarował, a wręcz przeciwnie. Kasia też jest przesympatyczna, a jej blog to kopalnia wartościowych, rozwojowych treści więc jeśli jeszcze go nie znacie – koniecznie musicie to nadrobić.

A Organic Coffee to świetne miejsce, które poznałam dzięki Agacie 🙂 następnym razem muszę tam zabrać aparat, chętnie promuję na blogu miejsca, gdzie atmosfera sprzyja spotkaniom a w menu można znaleźć coś zdrowego. Wczoraj spróbowałam pysznego bezglutenowego brownie – najlepsze brownie jakie kiedykolwiek jadłam!

pt559pt558

PT_linki

Prze-pięk-ne zdjęcia z zimowych Bieszczad – musicie to zobaczyć i podać dalej jeśli Wam się spodobają 🙂

Jak czytać składy kosmetyków – wartościowy artykuł dla początkujących.

Także czy tak że – widuję ten błąd w tylu miejscach, że aż muszę podlinkować do artykułu na jego temat 🙂

Z cyklu „muszę zrobić” – medaliony warzywne z Ikea.

Ciekawostka – najpopularniejsze imiona kotów w USA – jest i Luna 😉

W planach na dziś miałam już tylko popołudnie przed komputerem i nadrabianie zaległości w pisaniu postów i innych sprawach blogowych, ale przed chwilą na Facebooku zobaczyłam TO. I aż mnie korci aby poświęcić się i wyjść z domu w tę wstrętną pogodę i kupić ten deser, dla dobra WOŚP oczywiście 😉

Miłego popołudnia!

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Tak, tak! Musicie zobaczyć zdjęcia Bieszczad! 😀 Dzięki!

  • Mam wrażenie, że po szale na zumbę, od niedawna zapanowała moda na rurkę 😉 coraz więcej moich znajomych zapisuje się na zajęcia. Wydaje mi się, że do tego trzeba sobie wcześniej przygotować mięśnie, ja pewnie po takim treningu nie ruszyłabym niczym przez tydzień 😀 czekam na Zdrowomanię!

    • Ja mam wrażenie, że szał na pole dance trwa od 2-3 lat :D. Co do tych mięśni to mylne przekonanie, ale też w takim żyłam 😉

      • W takim razie tym bardziej czekam na odcinek i Twoje odczucia 🙂

    • W.

      Natomiast ja odnoszę wrażenie, że ten szał trwa równolegle i że w ostatnim czasie korzystne cenowo oferty obejmują wybór między tymi dwoma aktywnościami, spośród których żadna mnie nie przekonuje. Z chęcią obejrzę odcinek Zdrowomanii o pole dance. 🙂

  • W.

    Bardzo ciekawe zestawienie linków polecających 🙂

  • Dzięki za ten link o składach!

  • Ola

    Luna słodycz! ukochałabym 🙂 wschód słońca przepiękny, a patrząc na Ciebie szeroko się uśmiecham. Widać, że to co robisz, sprawia Ci dużo radości i o to właśnie chodzi ;))

  • Magdalena Bogdanowicz

    Aktywność, trochę… co ja gadam, bardzo! zazdroszczę!
    Imiona kotów 🙂 Jeden z moich nazywa się Luna 🙂

  • Bieszczady pięknie zasypane śniegiem, no i to moje prawie rodzinne strony 🙂

  • Niesamowite zdjęcia Bieszczad, zupełnie inny świat.
    Czekam na nowy odcinek Zdrowomanii. Tak, pierwsze zajęcia pole dance to szok, że jest się w stanie tak zrobić, a potem długi ból mięśni, w miejscach, w których wcześniej nie występował. 🙂

  • Ale nie przyznałaś się, że na tej rurze udało Ci się zrobić aż tyle! Jak na pierwszy raz jestem naprawdę pod wrażeniem! Już nie mogę się doczekać najnowszego odcinka ZdrowoManii 🙂 Organic Coffe ma niesamowite kanapki i herbaty (później się skusiłam na jeszcze jeden zestaw) – gorąco polecam! No i jeszcze raz oficjalnie dziękuje za przemiłą kilkugodzinną rozmowę :* Było tyle tematów, a czas tak szybko zleciał!

  • No i Luna znów podbiła internety :)) Pięknie prosi :))

    • Nareszcie ktoś docenił 😉 dziękuję w imieniu Luny!

  • Nie mogę się doczekać najbliższej zdrowomanii z rurką! 🙂 A brownie przepycha – potwierdzam 🙂

  • Paulina Kinal

    też się zapiszę na rurkę :))

  • Ale świetne aktywności! Łyżwy też ‚za mną chodzą’ bo nie byłam chyba już 2 lata a uwielbiam jeździć <3 a pole dance to też supersprawa. Nie mogę się doczekać nowego odcinka ZdrowoManii

  • Gosia

    No proszę, podchwyt na pierwszych zajęciach, bardzo ładnie 🙂 Czekam na wpis o rurce z niecierpliwością, ciągle jest za mało tego tematu na polskich fit blogach!

    • Nie wiem co to ten podchwyt, ale brzmi dumnie 😀

      • Gosia

        To to, gdzie lewą rękę masz na dole palcami w dół 😉 Daje popalić mięśniom przedramion 😛

        • Dziś to zrobiłam bez rozgrzewki przed nagraniami i dało to popalić mojemu barkowi 🙁

        • Gosia

          No i właśnie dlatego rozgrzewka to podstawa 🙂

  • ooo i jak pierwszy raz na rurze ? Muszę kiedyś się wybrać, ale ciągle jakoś nie mam okazji.

    • Za kilka dni będzie osobny post o moich pierwszych wrażeniach 🙂 a pojutrze odcinek, w którym zobaczycie jak mi szło – to może każdego podbudować aby odważyć się iść na pierwsze zajęcia 😀

  • Czekam na odcinek 🙂 Jestem ciekawa Twoich zmagań z rurką. Swoją drogą może zrobimy jakieś spotkanie blogerskie dziewczyn z Warszawy? Chociażby skład z Blogowigilii? 🙂

    • Bardzo chętnie! Trzeba coś zorganizować 🙂

      • Może z początkiem lutego? Jakiś piątkowy wieczór lub sobotni poranek? 🙂

        • No i właśnie tu jest problem, bo w piątkowe wieczory najprawdopodobniej będę chodzić na taniec 😉 a w sobotę to mogę dopiero 14tego, ale to walentynki, może ktoś obchodzi od rana 😀

  • Klaudia Jaroszewska

    Bardzo ladne zdjecia. Masz slodkiego pieska 🙂 chetnie sprobowalabym tez tanca na rurze 🙂