7 pomysłów na aktywną randkę

Tak naprawdę to pomysły na aktywną randkę lub na przykład wyjście z przyjaciółką – nie jest to post wyłącznie dla osób w związkach. Zdrowy styl życia zobowiązuje do szukania jak największej ilości okazji aby się poruszać. Ale nie tylko o ruch tu chodzi. Wspólne wyjście z partnerem w celu uprawiania jakiegoś sportu to też fajny sposób na oderwanie się od codziennej rutyny i poznanie siebie w nowej sytuacji. A jeśli przy okazji można zadbać o ciało lub pogimnastykować umysł…

Poniższe pomysły są dostosowane do aktualnej pory roku. Latem dochodzi wiele innych możliwości jak np. spływ kajakiem czy wyprawa rowerowa. Może kiedyś przygotuję letnią edycję tego wpisu 😉

1. Ścianka wspinaczkowa

Do wspinania się po ściance potrzebujemy asekuracji, czyli partnera. Najpierw obie osoby muszą przejść płatne szkolenie, które jest podstawą bezpieczeństwa. Więcej o wspinaczce będzie w kolejnym odcinku ZdrowoManii. 

wspinaczka_randka2. Squash/badminton/tenis

Jestem fanką sportów rakietowych, od zawsze uwielbiam grać w badmintona, a od niedawna również w squasha. To kolejna aktywność do której potrzebujemy partnera, więc jest to dobry pomysł na randkę lub wyjście z przyjaciółką. Świetna zabawa i solidne zmęczenie gwarantowane. Jeśli chodzi o koszty – ja na squasha chodzę w godzinach „pracujących”, a wtedy wynajęcie kortu i sprzętu kosztuje bardzo niewiele, takie wyjście dla dwóch osób to koszt 36 zł, czyli tyle ile wydalibyśmy idąc do kawiarni. Latem w badmintona (kometkę) można grać za darmo. 

badminton

O squashu była mowa w 2 odcinku ZdrowoManii (film uruchamia się we właściwym momencie ;))

3. Basen + sauna

Banał, ale czasami i o banałach trzeba przypominać. Wspólne pływanie, chwila relaksu w jacuzzi, a potem w saunie… Rozmarzyłam się, bo od pobytu w Gruzji nie byłam w saunie 🙂 muszę taką randkę zorganizować. 

4. Trekking (lub po prostu energiczny spacer)

To pomysł na randkę nawet całodniową, gdyż zazwyczaj trzeba gdzieś wyjechać aby mieć warunki sprzyjające do trekkingu. Nie muszą to być wysokie góry, równie dobrze może to być wyprawa do jakiegoś lasu lub parku narodowego w celu energicznego spaceru. 

trekking5. Let me out

Znacie te gry komputerowe, w których trzeba rozwiązać różne zagadki aby wydostać się z pokoju? W niektórych miastach można w nie zagrać również w realnym życiu. Dlaczego zaliczam to do aktywnych randek? Bo to świetna gimnastyka dla umysłu, o której również powinniśmy pamiętać. W grze może wziąć udział 2-4 osobowa grupa, a koszt takiej imprezy to 99 zł (za grupę). Tutaj znajdziecie więcej informacji na ten temat. 

6. Acro joga

To raczej dla osób, które z jogą miały już coś wspólnego, bo trochę trudno mi sobie wyobrazić osoby całkiem początkujące w tych akrobatycznych asanach… Wyobrażam sobie jednak, że musi to być świetna zabawa 🙂

7. Kurs tańca

Najlepiej! Niestety to nie dla mnie, bo mój mężczyzna tańczyć nie lubi. Ale uważam że wspólny kurs tańca to świetny pomysł na regularne randki. Obojętne czy postawicie na rock&rolla, salsę, bachatę czy inny taniec towarzyski – jeśli oboje lubicie tańczyć, taka randka na pewno będzie świetną zabawą. Można też potańczyć sobie razem w domu, wtedy impreza jest darmowa 😉

Razem można też oczywiście biegać, chodzić na siłownię i robić wiele innych rzeczy… Nie sposób wymienić wszystkiego, dlatego przedstawiłam 7 moim zdaniem najfajniejszych propozycji które fajnie zbliżają, relaksują i umożliwiają rozmowę, o czymś innym niż o konieczności zrobienia prania czy opłacenia rachunków 🙂

Chodzicie na takie aktywne randki? 

Kategorie: Sport, Zdrowe ciało

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Bardzo chciałabym „zagrać” w to opuszczanie pokoju. We Wrocławiu jest coś takiego. Poza tym marzy mi sie skok na bungee czy ze spadochronem ale to już droższa zabawa. Za to mój facet planuje zabrać mnie na gokarty. Trochę się obawiam ale jestem ZA !

  • Gosia

    Escape roomy wciągają, uprzedzam 😛 Byłam już dwa razy (w różnych oczywiście), w sobotę idę do kolejnego, a jeszcze czeka ich cała masa w kolejce 😉 Świetna sprawa, naprawdę.

    • Po takiej rekomendacji koniecznie muszę się wybrać 😀

    • Iza

      w bloku obok mnie otworzył się escape room i widziałam ich nawet na grouponie, koszt coś ok.40 zł za osobę i zawsze byłam ciekawa, ale było mi szkoda kasy:P Prawdę mówiąc, myślałam, że za bardzo nikt na to nie chodzi, albo raz z ciekawości i to tyle.

      Więc chyba się pokuszę:D

      Podrzucam kilka pomysłów na randkę http://lova.pl/24-pomysly-na-randke/

  • Emi
  • Kurs tańca trzy razy w tygodniu 🙂 Jest to fajna randka, ale też często miejsce wielu napięć, kiedy coś nie wychodzi 😉 Obserwuję wiele kłócących się par, nam też się zdarzają napięcia… Ale i tak polecam 🙂

  • Ja marzę aby iść na kurs tańca, ale zanim go namówię, to się zestarzejemy 😀

  • Ja często biegam z moim partnerem, bo oboje przygotowujemy się do półmaratonu. Kusi mnie jeszcze squash, ale nie wiem, gdzie wcisnąć w nasz harmonogram 🙂

  • Na ściankę tylko z kumpelą, ale na kurs tańca z człowiekiem, który nie lubił tańczyć, ale sam zaproponował (i zaimponował!). Na squasha tylko z mężem (tym od tańca), bo już mnie widział w takich dziwnych sytuacjach, pozach i fryzurach, że nawet zmachana i zlana nie dziwię wyglądem 😉 Dodałabym basen, samemu nudno, we dwoje frajda. Na studiach chodziłam na judo, paradoksalnie też sporo par było.

    • Faktycznie sporty walki też mogą być dobrą opcją dla par. Nie wpadłam na to, bo to zupeeeełnie nie moje klimaty.

      • Zdziwiłabyś się, jak bardzo nie były to moje, gdy z callanetics pobiegłyśmy na treningi judo, a tam pompki i 80% facetów 😉 Studia i zajęcia wf, niezapomniane przeżycia.

  • Świetne! 🙂 Chociaż nie na wszystkich działa 🙂 Miałam kiedyś taką sytuację, że poznałam na bieganiu chłopaka, który chciał się ze mną umówić na kawę, do kina czy gdzieś tam ale powiedziałam mu że następnego dnia też będę biegać więc żeby przyszedł 😀 No ale już go więcej nie widziałam więc tym sportem go odstraszyłam. Ale jak dla mnie super sprawa, bo można ‚łączyć przyjemne z….. przyjemnym’!!! 😀

  • Sara

    Ojej, ten pomysł z zagadkami jest przegenialny!

    Spróbuję namówić swojego, ale pewnie z tym problemu nie będzie i może, może 2 rocznica będzie tak fajnie spędzona? 😀

  • finesja

    Na squasha chodzimy przez (dzięki :p) Tobie. Oprócz tego wspólne wypady w góry, tak się zresztą z mężem poznaliśmy. Przed ślubem był też obowiązkowo kurs tańca, ale jakoś tak nie weszło to na stałe do naszego repertuaru, na tańce to ja wolę jednak sama… 😛 Latem tenis, albo ja na rolki a on biega. Ze ścianką też mieliśmy epizod, ale jest z tą aktywnością jeden problem – jeśli chcesz uprawiać wspinaczkę z partnerem życiowym, musicie być podobnych rozmiarów. U nas, niestety, ze względu na to że mój mąż jest wyższy z 20 cm, jest też ponad 25kg cięższy ode mnie. Mnie wspinało się więc z nim mega komfortowo, ale jak on wchodził na górę i gdzieś po drodze odpadał, zdarzyło mi się podczas asekurowania polecieć i kilkanaście centymetrów do góry, to nie było przyjemne ani bezpieczne. Przy jego schodzeniu w dół też musiałam się nieźle napinać, żeby mnie nie porwało. A z kolei z nikim innym nie czuję się tak bezpiecznie, jak z nim, więc podwójne randki na wspinaniu nie sprawdziły się. Najgorsze jest to, że nawet jak chudniemy/tyjemy to razem i ta zastraszająca różnica ponad 25kg pomiędzy nami jakoś zawsze się utrzymuje 😉
    Ale generalnie wspólne aktywne spędzanie czasu jest chyba warunkiem utrzymywania komfortowego i stabilnego związku, nie wyobrażam sobie inaczej, bardzo tego oboje potrzebujemy :):)

    No i jeszcze – ale to już oczywiście inny rodzaj „sportu” – wspólne PLANSZÓWKI 🙂 Szczególnie zimą, kiedy ciężko zmarzluchowi zmotywować się do spacerów i zostaje nam tylko squash ze wspólnych aktywności :):)

    • Ja póki co na ściance z facetem nie byłam, ale też się zastanawiam nad tym czy ta różnica wagi pozwoli nam na wspólną asekurację. U nas to też jest 25 kg, mimo że oboje jesteśmy raczej drobnej budowy. Dobrze, że o tym napisałaś 🙂

  • Świetny pomysł na wpis 🙂 My przed ślubem chodziliśmy na kurs tańca i mieliśmy po go kontynuować, bo mój mąż nawet to polubił. Przeprowadziliśmy się jednak i teraz w pobliżu nie ma żadnej szkoły, pomysł umarł, ale czasem urządzamy sobie potańcówki w domu 😀

  • Badminton <3 Staramy się kilka razy w miesiącu pojawić na korcie. Naszą aktywną randkę spędzamy także biegając wspólnie. Aktywny spacer to też fajna sprawa, zwłaszcza jeżeli dojdzie do tego rzucanie patyczka lub piłeczki psiakom, kolejne mięśnie można ćwiczyć 😉

  • Blog To Wake Up Baby

    Tenis ziemny jak dla mnie idealny sposób na aktywną randkę 😉

  • Ścianka wspinaczkowa, według mnie najfajniejsza propozycja. Chociaż gry zespołowe – co prawda jest nas wtedy więcej niż dwoje, też są świetne, a ile przy tym śmiechu i zabawy 🙂

  • Wydostanie się z pokoju za pomocą zagadek przypomina mi trochę grę LARPową i uważam, że to świetna zabawa.

  • Basen zdecydowanie moim faworytem. 🙂

  • Acroyoga to świetna propozycja dla par, pod warunkiem, ze lubią tego typu aktywność.
    Uczy ona innego myślenia, zaufania i pozwala nam poznać nasze własne cialoi leki…:)
    A zabawa genialna 🙂

  • Słyszałam, że „Let me out” jest rewelacyjne i też się przymierzamy do takiej podwójnej „randki” 🙂

  • Let me out – nie słyszałam o tym, a całkiem fajnie się zapowiada. 🙂

  • woow! Let me out wygląda super! Extra pomysł na randkę ale także na spotkanie ze znajomymi! Chyba będę musiała się tam wybrać, zwłaszcza, że niedługo mam urodziny i szukałam jak można ciekawie i aktywnie spędzić czas! 🙂 Dzięki!

  • Karolina Jachimowicz

    Basen, sauna i spacery to coś, co wybieramy z M. najczęściej 🙂 Jestem też coraz bardziej przekonywana do biegania, aczkolwiek ciężko mam ze stawami 🙁