Przegląd tygodnia #2/03

Jak to dobrze, że ten tydzień już minął. W poniedziałek obudziłam się z motywacją na poziomie dywanu i bardzo mnie to zaniepokoiło, bo mojej listy „do zrobienia w tym tygodniu” w ogóle to nie interesowało. Szybko jednak doszłam do wniosku, że nie jest to kwestia lenistwa, tylko fizycznie byłam mocno osłabiona – dopadła mnie jakaś infekcja gardła i mój organizm chyba skierował wszystkie siły do walki z nią. Głupia sprawa kiedy nie mam żadnych zewnętrznych objawów choroby, a mimo to czuję się jak kapeć. Początek miesiąca rządzi się jednak swoimi prawami, więc nie pozostało mi nic innego jak zacisnąć zęby i robić swoje. I tu jestem z siebie dumna, bo pomimo swojej osłabienia nic nie odwołałam, poszłam nawet na taniec, na który w ogóle nie miałam siły. Na szczęście atmosfera na zajęciach i dźwięk muzyki czasami działają jak zastrzyk energii. 

zdjęciaTo może zacznijmy od wtorku, który zdominowały warsztaty Bloga Roku. Na zdjęciu wykład mojego idola – Kuby Jankowskiego, którego bardzo cenię za swobodę w pracy z kamerą.

pt684Środa minęła mi pod znakiem kreatywnej burzy mózgów z klientem, który wspiera mnie przy ZdrowoManii. Póki co doszliśmy do mało optymistycznych wniosków, że program nie odniósł sukcesu i że będzie mu ciężko w takiej formie w jakiej jest teraz. Nie ukrywam, że jest mi przykro z tego powodu, bo bardzo się starałam, aby wszystko było profesjonalne i niosło jakąś wartość merytoryczną, ale jednak na YT nic nie sprzedaje się tak dobrze jak humor, kontrowersje i prywata. Nie wiem jak długo jeszcze będę chciała walić głową w mur i walczyć o zasięg i dotarcie do potencjalnych odbiorców… Bo tych może być dużo, ale jak mają się o programie dowiedzieć, skoro głównym kanałem jego promocji jest mój dość niszowy blog? Póki co nie zapadły jeszcze żadne ostateczne decyzje, w programie zajdą eksperymentalne zmiany, ale jeśli sytuacja się wkrótce nie poprawi to nie będę w stanie brać od sponsora już ani złotówki na tworzenie czegoś skazanego na porażkę. Korzystając z okazji bardzo dziękuję wszystkim, którzy udostępniali ZdrowoManię tak, aby faktycznie pomóc mi ją wypromować. W szczególności dziękuję tu Różowej Klarze i Paulinie, a jeśli jeszcze ktoś udostępniał wszystkie odcinki a ja to przegapiłam to przepraszam, ale oczywiście też dziękuję!

Aaaa, co do zdjęcia to wracając ze spotkania stałam w korku i nudziło mi się 😉

pt688W czwartek już całkiem opadałam z sił, ale to był ostatni dzień kiedy musiałam zmusić się do wyjścia z domu i oczywiście zrobiłam to. Nagrałam aktywność fizyczną do kolejnego odcinka a przy okazji poznałam moją pełną pozytywnej energii czytelniczkę Dorotę. Wy także poznacie ją w najbliższym odcinku 🙂

[gumka na nadgarstku – po tym zawsze mnie poznacie]

pt687Po południu uroczyście padłam na kanapę – z papierami firmowymi i miską rosołu. Rosół ugotowany przez mojego mężczyznę w tym tygodniu uratował moje gardło!

pt685W kolejne dni wyluzowałam i wreszcie wróciłam do formy. Dzisiaj zwiedzaliśmy kolejne bardzo przyjemne okolice Warszawy, a przy okazji znaleźliśmy wiosnę!

pt679Na Lunie po tym spacerze znaleźliśmy pierwszego w tym roku kleszcza 🙁 uważajcie na swoich czworonogów, przy tak ciepłych zimach kleszcze nie śpią.

pt678 pt676Raz w roku moje mieszkanie zamienia się w kwiaciarnię, bo mój mężczyzna ma aż 5 kobiet do obdarowania kwiatami!

pt680 pt681Mewy za moim oknem przypominają mi, że dawno nie byłam nad morzem. Zaczynam już marzyć o jakimś krótkim wypadzie gdzieś dalej… Wyłącza mi się tryb domatora, więc chyba naprawdę wiosna tuż tuż 🙂

pt683

linkiLinkowałam to już na FB, ale tu też muszę 😉 na blogu Kobieta w e-biznesie znajdziecie krótki wywiad ze mną (temat przewodni to blogowanie).

Historia, która przywraca wiarę w internautów – warto przeczytać. 

11 dróg, którymi warto przejechać chociaż raz w życiu – ja póki co zaliczyłam 1 (słownie: jedną ;))

przegapionePrzez długi czas kiedy wszyscy narzekali na zasięgi FB, ja siedziałam cicho aby nie zapeszyć… Moje posty docierały zawsze do min. 1000 – 1500 ludzi, co przy ilości 2000 „lubisiów” stanowiło całkiem przyzwoitą ilość. Niestety i do mnie przyszedł kryzys i zasięgi postów z linkami drastycznie spadły mi ostatnio do <500. Dopóki sytuacja się nie poprawi, w przeglądach tygodnia będę przypominać też o postach z mojego bloga, które ukazały się w ubiegłym tygodniu. 

W poniedziałek opublikowałam nową ZdrowoManię

A w piątek na bloga wjechała domowa granola z patelni, również z filmem:

Dodatkowo cały czas na blogu trwają porządki – w wolnych chwilach podmieniam zdjęcia w starych postach a przy okazji odkrywam jakieś wpisy, których potencjał nie został wykorzystany kiedy było Was tutaj o wiele, wiele mniej. O nich też będę przypominać w tej kategorii przeglądu. Na dobry początek – post o poszerzaniu wiedzy ogólnej

Na dziś to tyle, szczerze mówiąc niedawno wróciłam do domu i marzę już tylko o gorącej kąpieli i jakimś masażu, co przy dniu kobiet chyba należy mi się jak psu buda ;). Ale jeszcze coś, bo chcąc użyć tego powiedzonka nie byłam pewna co prawidłowo według niego się temu psu należy (buda czy zupa?). Znalazłam takie oto wyjaśnienie profesora Bańko i postanowiłam dodać je do tego przeglądu jako ciekawostkę 😉 

Miłego poniedziałku!

 

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • profesor Bańko rządzi 🙂 chociaż na zajęciach nie ma takiej ciętej riposty 😉

  • Dzięki wielkie za polecenie!

    No i wiesz – warto zobaczyć pozostałe 10 🙂

  • W.

    Piękna spódnica! I bardzo dobry pomysł z podrzucaniem w przeglądzie linków do postów z tygodnia i odświeżania starych. Dla mnie to wygodne, z tego względu, że w tygodniu różnie bywa z czasem i zerkaniem na fb (moje źródło informacji o nowych postach, nie korzystam z innych subskrypcji), a w niedzielę po prostu pamiętam, że wieczorami jest przegląd u Ciebie. Poza tym regularnie czytam Cię mniej więcej od pół roku i z starszych postów do tej pory widziałam właśnie tylko te przypominane przez Ciebie, bo sama z siebie nie umiem się zabrać za archiwum, a tak pojedynczo zawsze fajnie coś przeczytać i przy okazji też zauważyć jak ewoluowały Twoje wpisy. Rozpisałam się trochę o moich odczuciach, ale podobno warto to robić, by blogerzy wiedzieli co u czytelników piszczy. 🙂

    • Bardzo dobrze, taki feedback jest naprawdę bardzo cenny, więc dziękuję :).
      Ogólnie blogów jest teraz tyle, że naprawdę nie wyobrażam sobie, aby komuś chciało się przeglądać ich archiwa 😀 jak ktoś mi pisze, że to u mnie zrobił to zawsze jestem w szoku i podziwiam zaangażowanie 🙂

  • Agnieszka trzymam kciuki by ZdrowoMania jednak się utrzymała 🙂 To cenny program wart poświęcanego mu czasu.

  • finesja

    Smutne, że takie wartościowe i naprawdę profesjonalnie przygotowane programy jak ZdrowoMania albo – ostatnio odkryta przeze mnie – Godmother – spotykają się z tak małym odzewem, kiedy filmiki kompletnie o niczym, typu „co dziś zjadłam przez cały dzień” albo „dlaczego jestem taka fajna” i inne w ten deseń zdobywają mega popularność. Trzymam kciuki, aby ZdrowoManii udało się zdobyć więcej fanów, bo jest tego warta!

    • Podlinkujesz to Godmother? Bo nie mogę znaleźć :(.
      Nie będę ukrywać, że mnie też to smuci, ale tak to niestety działa 🙁 takie rzeczy budują zasięg wirusowo, a jak nie robi się czegoś śmiesznego, kontrowersyjnego czy z innego powodu WOW to jest z tym ciężko. Choć do tego dochodzi jeszcze masa kanałów urodowych, które też cieszą się olbrzymim powodzeniem, ale tam dziewczyny mocno promują się nawzajem wspólnymi filmami itp.

      • finesja

        https://m.youtube.com/user/godmotherpoland
        To kanał o wychowaniu i uczeniu dzieci, niektórym filmom udało się wybić ale większość nie ma jakiejś szalonej oglądalności, szczególnie biorąc pod uwagę, jak powszechne dziecięce problemy poruszają poruszaja. Ja oglądam z powodów zawodowych (jestem psychologiem w przedszkolu) i z mojej perspektywy są bardzo wartościowe dla wszystkich rodziców i wychowawcow. No, ale Internet niestety rządzi się swoimi prawami.

  • Pracując dzisiaj do baaardzo późnych godzin wyczekiwałam Twojego podsumowania, żeby zrobić sobie chwilę przerwy 🙂
    Z tym samopoczuciem to chyba to przesilenie wiosenne (czy jak to się nazywa) – co rozmawiam ze znajomymi to u każdego ciężko z siłami do działania. Ale oby w końcu ta wiosna przyszła i było lepiej, pogoda już dopisuje 🙂
    Naprawdę bardzo zasmuciłaś mnie tymi informacjami o ZdrowoManii – ten program jest świetny! Kibicuję mocno, mam nadzieję, że Twoje eksperymenty przyniosą rezultaty, przecież to się tak miło ogląda 🙂 (Tyle, że jak inni nie znają to nie oglądają :()

  • Przygnębiające się trochę Twoje wrażenia z obecności ZdrowoManii na youtube… Myślałam ostatnio o wejściu w filmy, ale waham się, to kosztuje mnóstwo wysiłku.

    • Kosztuje to dużo wysiłku ale jeśli masz ochotę i czas – warto spróbować, może Twoja tematyka się przyjmie :). To też zależy czego oczekujesz bo ja np. z prywatnym kanałem mam brzydko mówiąc wywalone na ilość wyświetleń itp., ale za produkcję ZdrowoManii ktoś płaci i nie chcę aby marnował pieniądze.

      • Racja. Inaczej jak robisz dla siebie tak zupełnie, a inaczej jak dla kogoś. Cały czas sobie o tym myślę, ale że ciągle pojawia się coś innego, to i te plany się przesuwają.

  • zasmuciła mnie wiadomość o ZdrowoMani, ale trzymam kciuki i mocno wierzę w to, że przetrwa i będą powstawać kolejne odcinki. A co do wiosny również znalazłam jej dzisiaj kilka oznak podczas spaceru w lesie więc myślę, że jest już tuż tuż.

  • Szkoda by było ZdrowoManii bo są ludzie, którzy nie oglądają bzdurnych filmików a Twój program tak, bo właśnie niesie w sobie jakiś przekaz! 🙂 Fajny link z tymi drogami :))

  • Dziękuję za polecenie!
    Przy okazji trzymam kciuki za Twój kanał Yt, niestety taka to prawidłowość, że wartościowe, normalne treści nie roznoszą się po sieci tak szybko, ale powoli budują swój zasięg. Nie znaczy to, że nie odniosą sukcesu, ale na pewno trzeba na niego poczekać dłużej.

  • Cały czas trzymam kciuki i mam nadzieję, że nastąpi przełom i odniesiecie sukces. Przykre jest, że wkładasz w to tyle pracy, zaangażowania. Widać, że każdy odcienk jest lepszy pod względem technicznym, pod względem prowadzenia i niestety pojawia się tu jedna myśl: przykre jest przede wszystkim to, że ludzie karmią swoje mózgi głupotami a nie wartościowymi programami. Mam nadzieję, że mimo wszystko przetrwasz i o ZdrowoManii będzie głośno. Swoją drogą czytając komentarze pod tym wpisem wiele osób widzi w tym kanale potencjał, kibicuje, więc może warto dodatkowo oprócz słów wsparcia (które również są ważne) zrobić coś więcej i np. podzielić się linkiem do kanału ZdrowoManii na swoim blogu, Facebook’u czy też innych mediach społecznościowych. Sama nie raz dowiadywałam się o jakimś kanale, blogu z polecenia innej osoby i powiedzmy sobie szczerze nas nic to nie kosztuje a jest to szansa, że ZdrowoManię odkryją nowe osoby. Prawda jest taka, że wszyscy stracimy na tym jeśli nie będą pojawiać się nowe odcinki, więc może warto czasami zrobić coś bezinteresowanie dla drugiej osoby 😉

    • Na Ciebie zawsze można liczyć 🙂 ale nie każdy ma takie podejście – choć było mi niezręcznie, prosiłam o udostępnienia wiele razy. Jeśli ktoś tego nie robił tzn. że z jakiegoś powodu nie chciał i nie mogę tego od nikogo oczekiwać. Ale Tobie bardzo dziękuję za wsparcie zarówno w postaci słów jak i czynów 🙂

  • MizzVintage

    Wydaje mi się, że te kilka miesięcy, w trakcie których tworzysz ZdrowoManię to trochę krótko na rozpromowanie kanału, a trend na zdrowy styl życia cały czas się utrzymuje, więc nie spisywałabym jeszcze projektu na straty 🙂

    • Za chwilę będzie pól roku 🙂 problem polega na tym, że wyniki oglądalności raczej spadają a nie rosną, więc trudno być optymistą. Musiałby stać się jakiś cud (np. wsparcie ze strony dużych blogerów lub youtuberów) aby nagle się to odwróciło. Ogólnie gdyby to był mój prywatny projekt, którego kosztem byłby jedynie mój czas, na pewno jeszcze bym się nie poddawała. Ale produkcja kosztuje, biorę na to pieniądze od sponsora i jest mi bardzo niezręcznie, że program przynosi takie a nie inne efekty.

  • Magdalena Bogdanowicz

    Co do ZdrowoManii – nie rezygnuj! Początki bywają zawsze trudne, ale ta „aktywność” jest świetna, osobiście uważam że pomysł i forma są super.

  • Haha gumka na nadgarstku zawsze i wszędzie, skąd ja to znam? 😀

  • Aga, mam nadzieję, że uda się „uratować” ZdrowoManię! Ja dalej uważam ją za genialny pomysł i bardzo chętnie pomogę Ci ją rozpromować. Włożyłaś w nią tyle pracy i energii, naprawdę szkoda żeby to wszystko przepadło

  • Paulina Kinal

    a ja tak lubię Twój program!

  • czytałam wywiad, bardzo ciekawy 🙂

  • Maria

    Gumka do włosów na nadgarstku to mój znak rozpoznawczy 🙂
    no ale cóż… W końcu przezorny zawsze ubezpieczony

  • Nie wiem czy jest na świecie ktoś, kto ma dziś wolniejsze kapowanie niż ja. Widzę: „bo mój mężczyzna ma aż 5 kobiet do obdarowania kwiatami!” – myślę sobie: o kurka, ale harem 😉 serio, chwilę mi zajęło przeanalizowanie niedorzeczności sytuacji 😉

  • Szkoda, żeZdrowa Mania ma niską oglądalność. Ja bardzo to lubię, chociaż może taka mała wskazówka…. Gdyby program odkrywał nowe rzeczy, tzn. Podam przykład. Przepis na pieczone jabłka jest ok, ale to dosyć proste i było to jedno z moich pierwszych deserów jakie przyrządziłam. W tego typu programach zainteresowałoby mnie coś czego nie znam i co nie jest powszechne, proste, ale nieznane. Np. Filmik pokazujący jak zrobić domowa oranżade, jak zrobić taki fajny napój z cyanne papper, który piłam ostatnio u znajomych, jak zrobić spring rollls… Czyli rzeczy proste, ale inne:) nMam nadzieję, że Zdrowa Mania przeżyje, doceniam ile wysiłku w nią wkładasz, może trzeba pomyśleć nad zmianą tematów tylko:)

    • Z przepisami był ten problem, że miałam na nie w programie tylko 2-3 minuty, więc musiałam pokazywać bardzo proste rzeczy. Zresztą ja chcę aby to były proste rzeczy bo nie jestem kucharzem 😉 pokazuję wszystko z perspektywy zwykłej osoby, która tak jak pewnie wiele z Was nie ma czasu na długie stanie w kuchni. Przepisy muszą być proste, zdrowe, szybkie w wykonaniu i z łatwo dostępnych składników.
      ALE bardzo dziękuję za sugestię 🙂 w marcu kolejne nagrania kuchenne, w dodatku już w nowej formule (prawdopodobnie oddzielę część kulinarną i będzie ona trwała chwilę dłużej niż te 2 minuty), więc postaram się przygotować też coś bardziej oryginalnego (tylko to pojęcie względne, jest wiele osób dla których odkrywcze są takie faszerowane jabłka czy budyń jaglany).