ZdrowoMania odc. 9 – zdrowe śniadanie, joga

Dawno żadnej premiery nowego odcinka ZdrowoManii nie wyczekiwałam tak jak tej. Pewnie jest to spowodowane faktem, że temat odcinka nakręciłam już dość dawno temu i długo czekał on na swoją kolej. Jednocześnie jest to temat bardzo mi bliski, bo osobiście jestem wielką śniadanio-maniaczką. Dobre śniadanie to dla mnie podstawa każdego dnia, w szczególności takiego, który nie zapowiada się najlepiej – dobre śniadanie zawsze ratuje sytuację. 

Początkowo do takiego tematu odcinka planowałam zrobić sondę uliczną, ale kiedy okazało się, że będziemy nagrywać na warsztatach – postanowiłam przepytać ich uczestników. Tak jak powiedziała Kasia w wywiadzie – nie jest to grupa reprezentatywna, a z racji zainteresowania uczestników warsztatów kulinariami, wyniki sondy są dość optymistyczne. Z chęcią przy jakimś innym tego typu temacie przepytam przypadkowych ludzi na ulicy, zobaczymy co z tego wyniknie :). 

qchnia_z_klasa_1qchnia_z_klasa_2pt702

Tym razem udało mi się znowu pokazać Wam nieco działań „Szkoły na widelcu” – po przedszkolakach przyszedł czas na młodzież. Okazuje się, że wolontariusze fundacji i Grzegorz potrafią odnaleźć się wśród bardzo różnych grup wiekowych, a na warsztatach zawsze jest rewelacyjna atmosfera i dobra energia.

Przy okazji zapraszam Was na fanpage Szkoły na widelcu i projektu Qchnia z klasą w ramach którego odbywały się warsztaty. Ach no i Food Lab Studio – studia kulinarnego Grzegorza Łapanowskiego, na fanpage’u można podpatrzeć co tam czasami dobrego pichcą 😉

pt703pt700

Bardzo się cieszę, że przy okazji nagrań do tego odcinka miałam też okazję przetestować jogę, na którą wybieram się od kilku miesięcy. Teraz jestem już pewna, że przygodę z jogą powinno zacząć się od zajęć z instruktorem. Oglądałam wcześniej różne filmy z ćwiczeniami na YouTube i niestety to zupełnie nie to samo. Tak jak powiedziała Kasia – ktoś, kto praktykuje regularnie na pewno może sobie pozwolić na ćwiczenia z filmem, ale osoba początkująca powinna poznać podstawy pod okiem instruktora. Ja po tych kilku asanach czułam się jakbym urosła kilka centymetrów – świetna sprawa dla osoby, która nie ma nawet 160 cm wzrostu ;). Następnego dnia miałam CUDOWNE zakwasy w plecach. Osobom z Warszawy serdecznie polecam Shakti Szkołę Jogi zlokalizowaną na Lwowskiej, blisko metra Politechnika. I zajęcia z Kasią oczywiście :). 

shakti_szkoła_jogi

Ten odcinek jest wyjątkowy również dlatego, że postanowiłam nieco wyjść ze schematu. Stąd wzięła się sonda, stąd teledyski w środku odcinka… To drugie to akurat inicjatywa nowego operatora, ale miałam ochotę go za nią uściskać ;). Początkowo marudziłam mu, że musi to skrócić aby odcinek nie trwał więcej niż 9 minut, a potem doszłam do wniosku że akurat te fragmenty ogląda się przyjemnie i nie ma sensu ich skracać. A poza tym mam w tym odcinku wszystko to czego Wy pewnie nawet nie zauważycie, a czego ja pragnęłam, czyli dwie kamery podczas wywiadu i mikroporty zamiast mikrofonu. Wam pewnie nie robi to różnicy, ale dla mnie to o wiele wyższy komfort pracy. I znowu – nieco luźniejsza formuła, naprawdę o wiele fajniej rozmawia się z gościem bez tego mikrofonu w dłoni (nawet nie zapomniałam żadnego pytania podczas wywiadów!). 

Muszę się przyznać, że do tej pory nie miałam swojego ulubionego odcinka ZdrowoManii, a teraz ten zdecydowanie wysunął się na prowadzenie. Jestem oczywiście nieobiektywna, bo na ocenę odcinka składa się u mnie nie tylko efekt końcowy ale i to, jak szła jego realizacja. Tutaj prawie każdy etap pracy był przyjemny. Prawie, pewne rzeczy lepiej pominąć milczeniem ;). 

Mam nadzieję, że moja sympatia do tego odcinka udzieli się również Wam 😀 i że pobijemy rekord wyświetleń 😉

 

Kategorie: Odżywianie, Sport, Zdrowe ciało

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Odcinek na bardzo wysokim poziomie! Świetny montaż! Nie wiem dlaczego, ale wydaje mi się, że jakość też jest lepsza, dalej używacie tego samego sprzętu? No i joga, coś wspaniałego <3

    • Z tego co się orientuję nowy operator ma dokładnie tę samą lustrzankę co poprzedni 🙂 a ta dodatkowa do wywiadów to nawet jakiś starszy model. Podczas wywiadów jakość mogą poprawiać lampy, wcześniej nie były stosowane „w terenie”. Cieszę się, że się podoba 🙂

      • Anna Maria W.

        Model aparatu to raczej drugorzędna kwestia. Jakość obrazu zależy
        głównie od obiektywu. Więc pewnie obiektyw inny. Lub ustawienia.

        • W sumie słuszne spostrzeżenie. Myślę że na tę lepszą jakość złożyło się kilka punktów, ale nie o wszystkich wypada mi tutaj rozprawiać 😉

  • Ale super filmik!
    U mnie ze śniadaniami bywa różnie. Kiedyś za dzieciaka jadłam płatki z mlekiem, kilka lat temu bułki słodkie (powitałam dzięki temu kilka kilogramów), a teraz staram się zjeść coś zdrowego. Najbardziej lubię bułką grahamkę z lokalnej piekarni (pychotka!) z serem camambert i sałatą 🙂

  • Odcinek bardzo ciekawy 🙂 Fajne, że poruszyłaś temat jogi, od jakiegoś czasu zastanawiam się nad tymi „ćwiczeniami”, jednak mój plan był taki, aby najpierw spróbować w domu, dobrze wiedzieć, że pierwsze lekcje powinny odbyć się pod okiem trenera. A no i jeszcze, jeśli po jodze się rośnie to mnie przekonałaś 😉 też mi brakuje paru cm do 160 🙂

  • lifemaniaczka

    Podzielam Twoją manię do śniadań. To najlepszy moment w ciągu dnia, o ile wskazówki na zegarku nie popędzają))

  • Bardzo sympatyczny odcinek, masz bardzo miły głos. Też bym chciała pójść kiedyś na taką indywidualną jogę – wyglądała trochę jak seans u kręgarza 😉 Chętnie zjadłabym to pierwsze śniadanie z truskawkami, które widać na zdjęciu 🙂

    • Indywidualna sesja jogi to świetna sprawa, instruktor może się wtedy skupić całkowicie na Tobie włącznie z kontuzjami, przebytymi chorobami/wypadkami, miesiączką czy ciążą, a wszystkie te wymienione determinują układ asan 🙂 Zachęcam do skorzystania z zajęć indywidualnych 🙂

  • finesja

    Bez mikrofonu w dłoni jest o niebo lepiej!
    Masz rację, to najprzyjemniejszy odcinek ZdromoManii, jaki powstał do tej pory, jak się skończył, byłam bardzo zdziwiona, że to już minęło 10 minut 🙂 Świetnie się oglądało! Zmiany jak najbardziej na plus! Pozdrawiam serdecznie 🙂
    Ps. Dzięki za inspirację podróżniczą, właśnie wróciliśmy z Bergamo, było wspaniale! 🙂

    • Widziałam na instagramie, zazdroszczę! Nawet nie tyle Bergamo co wizyty nad Como!

      • finesja

        Nad Como było niesamowicie, szczególnie w Bellagio i na zamku Vezio (widok na całe Como bezcenny!), na pewno nie był to nasz ostatni wypad do Lombardii:)

  • Zegarmistrz Czasu

    Hej 😉 Mam do ciebie pytanie, ostatnio zastanawiałam się nad jogą, niestety w moim małym miasteczku, w którym wszędzie jest daleko i diabeł mówi dobranoc, nie ma instruktora jogi, czy w takim razie lepiej zrezygnować z ćwiczeń i zająć się czymś innym? czy spróbować samemu?

    • Myślę, że warto spróbować samemu, ale koniecznie z dobrym filmem. Osobiście nie trafiłam jeszcze na taki na YouTube (ale też jeszcze nie szukałam), ale moim zdaniem lepszy byłby film na którym instruktor koryguje postawę innej osoby i dokładnie pokazuje na co zwracać uwagę. Kiedyś dawno temu wykonywałam jakieś ćwiczenia na podstawie filmu, a teraz po zajęciach z Kasią wiem, że nic nie robiłam prawidłowo bo nie wiedziałam jakie mięśnie napinać, jakie rozluźniać, jakie wydłużać itp. Myślę, że niewykonywanie tych ćwiczeń w 100% prawidłowo nawet nie musi być szkodliwe, ale może to sprawiać, że ćwiczenia nie będą odpowiednio efektywne.
      Sama chcę taki film z instruktorem za jaki czas nagrać i opublikować go na ZdrowoManii poza odcinkami właściwymi.

  • Bardzo fajny odcinek 🙂 Temat śniadań jest mi teraz bardzo bliski – coś co zawsze „olewałam” teraz staje się dla mnie najważniejszym posiłkiem. Szkoda, że tak późno sobie to uświadomiłam! W tym odcinku nie ma żadnego przepisu, ale po cichu liczę, że wkrótce podrzucisz nam jakieś nowe i świeże pomysły śniadaniowe 🙂

    • No właśnie wypadałoby za tydzień pokazać jakiś śniadaniowy przepis 🙂 muszę to przemyśleć, bo nagrania jeszcze przede mną 🙂

  • Najlepszy odcnek! Fajne są te wstawki z filmikami i muzyką, nadają tempo. Szybko minęło, aż się zdziwiłam, że nie ma przepisu na koniec. Bardzo fajny pomysł z podpisami przy śniadaniu, czyli że co należy jeść.

  • Awa9

    Odcinek bardzo mi się podobał, zmiany na plus:) Ostatnio na nie nic mam apetytu, ledwo kanapkę na śniadanie wciskam. Muszę popracować nad nowymi smakami:) O jodze myślałam już od dawna, może wreszcie się wybiorę:)

  • Podobno uprawiając jogę można też znacznie zrzucić na wadze – wiesz może, czy to prawda? 🙂

    • To może zależeć od tego dlaczego ktoś ma problem z wagą… Ogólnie też spotkałam się z taką opinią i pewnie wynika to z tego, że te ćwiczenia bardzo wzmacniają mięśnie i tak jak powiedziała Kasia – pozytywnie wpływają też na różne układy organizmu, np. wspomagają metabolizm czy regulację układu hormonalnego.

      Trudno mi sobie wyobrazić, że można schudnąć i spalić tłuszcz wyłącznie za pomocą jogi, więc traktowałabym to raczej jako coś wspomagającego ten proces 🙂

    • to prawda, można zrzucić wiele kilogramów 🙂

      • początkujący również? 🙂 Do stawania na głowie i innych kosmicznych figur mi jeszcze daleko :)))

        • Początkujący również 🙂 oczywiście nic nie dzieje się z dnia na dzień, jednak w „odchudzającej” jodze chodzi tak naprawdę o to, żeby wyregulować metabolizm i układ hormonalny, dzięki czemu stajemy się bardziej świadomi tego co i dlaczego jemy 🙂

  • Goszcz

    Widać dużą różnicę na plus w tym odcinku, nawet nie wiem, kiedy minęło te 10 minut 😉 A śniadania to ważny temat, dzięki za poruszenie go. Aż się zdecydowałam pierwszy raz skomentować 😉

    • Super 🙂 że temat się podoba i że nie było czuć 10 minut 🙂 komentuj częściej 😉

  • Bardzo fajny film. Profesjonalnie wygląda, a same migawki z warsztatu rozbudzają chęci na więcej ;).

  • bardzo profesjonalnie! <3 tematy też świetne! to chyba także mój ulubiony odcinek 😀 Ale już nie mogę się doczekać następnego!

    • Następnego z tematem i aktywnością, czy przepisu? 🙂

      • Następny ma być przepis więc przepisu 😀 Ale w sumie dzisiejszy temat odcinka był o jedzeniu więc aż tak mi nie brakowało Twoich pyszności 😀

  • Ja na śniadanko uwielbiam owsiankę;)

  • Zakochałam się w tych daniach. Wyglądają obłędnie 🙂

  • Paulina Kinal

    jaka pozytywna muza!:))

  • W.

    Jak Ty ślicznie wyglądasz podczas rozmowy o śniadaniach!

    • Haha, a to akurat mój gorszy profil i wkurzam się, że wyglądam na skwaszoną bo jakoś ta połowa mojej twarzy nie potrafi się delikatnie uśmiechać 😀 ale dziękuję!

  • Aniunitka

    Moze glupie pytanie ale zastanawialam się dlaczego musisz zmiescic się w okreslonej liczbie minut? Moze warto wydlużyc odcinki gdy temat jest ciekawy.

    • Te 10 minut to dla wielu osób taka magiczna granica podczas pierwszego kontaktu z odcinkiem – często myślą sobie, że „za długie” albo „obejrzę później”, przy czym to później nigdy nie następuje ;). Spotykałam się nawet z opiniami, że odcinki powinny mieć dosłownie 3-4 minuty, ale były to opinie osób zupełnie nie rozumiejących idei programu i nie kumających, że w takim czasie nie da się pokazać wartościowych wywiadów.
      Prawda jest taka, że nie da się dogodzić wszystkim, więc działam intuicyjnie – dla mnie 10-11 minut to max, ale nie wykluczam odrobinę dłuższych odcinków jeśli jakiś temat będzie tego wymagał.

  • Nono muszę powiedzieć, że poziom zdecydowanie się podniósł 🙂 a te teledyski są po prostu świetne, muszę pochwalić operatora za ten pomysł bo dzięki temu wprowadziliscie na prawdę dużo świeżości. Brak mikrofonu rzeczywiście wprowadził więcej swobody a szczególnie widać to w Twojej postawie 😉
    Tematy tego odcinka też bardzo mi bliskie, no śniadania kocham miłością absolutną a na jogę właśnie szukam odpowiedniej szkoły 🙂
    Ogólnie mówiąc – jestem bardzo na tak i chcę więcej 🙂

    • Te wszystkie pozytywne komentarze bardzo mnie cieszą, a jednocześnie zaczynam się martwić, że ten odcinek mocno podniósł mi poprzeczkę 😀 na pewno nie do każdego tematu da się zrobić takie ładne, dynamiczne obrazki i czasami mogę Was rozczarować… Ale oczywiście postaram się aby takich ciekawych i przyjemnych w odbiorze tematów było jak najwięcej 🙂

  • Świetny odcinek! Akurat wprowadzam u siebie codzienne śniadania – zawsze miałam z tym problem, bo „nie mam czasu, spieszę się na uczelnię”, ale przecież wystarczy wstać 10-15 minut wcześniej, lub przygotować coś sobie dzień wcześniej.

  • Widzę, że Grzegorz Łapanowski nadal prężnie działa co mnie bardzo cieszy. Szczególnie, ze trafia do najmłodszych czyli dzieci i młodzieży 🙂

    Z joga faktycznie warto rozpocząć przygodę pod okiem instruktora. Wyrobi to w nas prawidłowa postawę i pokaże do jakiego celu dążymy, o jaką poprawność chodzi. Jeśli jednak ktoś z Was praktyku już dłuższy czas gorąco zachęcam do samodzielnej praktyki w domu. Docelowo dobrze praktykować jogę codziennie.

    Warto także mieć na uwadze, że joga działa nie tylko wyciszająco ale także dodaje bardzo dużo energii. Przez pierwszych kilka miesięcy, kiedy chodziłam na zajęcia z power jogi wieczorami (lepiej jest na nią uczęszczać rano), nie mogłam spać do 3:00 nad ranem, miałam tyle energii, ze czułam, ze mogę góry przenosić…i przenosiłam 🙂

    Koniecznie daj znać czy zdecydujesz się na zakup karnetu 🙂

  • Koleżanka która je na śniadanie ciasta, z miejsca stała się moją przyjaciółką 😉
    Świetny montaż, naprawdę bardzo przyjemnie się ogląda 🙂

  • Mój pierwszy komentarz na moim ulubionym blogu 😀 ale mam stres! Agnieszka, tym odcinkiem ZM’ki (którą uwielbiam oglądać) trafiłaś w sedno problemu, który dopadł mnie jakieś pół roku temu – niejedzenie śniadań. Tak jak Ty pracuję w domu i wydawać by się mogło, że z czym jak z czym, ale z czasem na zjedzenie pożywnego i zdrowego śniadania problemu mieć nie powinnam. A jednak go mam, bo od razu biegnę do komputera, a głód (ledwie odczuwalny) spycham gdzieś na margines świadomości. Po obejrzeniu tego odcinka ( jakiś tydzień temu) zaczęłam znów jeść śniadania – malutkie, ale są. Próbuję na nowo nauczyć mój organizm, by jednak „nakazywał” mi dostarczać mu z rana zasilanie 🙂 Ta joga… moje marzenie od dawna – od dawna chcę zacząć a tu ciągle brak czasu.

    Uwielbiam Twój blog i Twój program – jesteś dla mnie inspiracją zarówno jeśli chodzi o prowadzenie zdrowego stylu życia, jak również w kwestii pokonywania barier i wychodzenia ze strefy komfortu (wiem jak stresowałaś się nagrywaniem pierwszych odcinków, a teraz tak super Ci to idzie!). Czekam na kolejne posty, odcinki ZM i podczytuję archiwum. Pozdrówka dla Ciebie i Lunaska 😀

    • Ej, chyba nie jestem taka straszna, żeby bać się u mnie komentować 😀 mam nadzieję, że już więcej nie będziesz się stresować 😉
      Bardzo się cieszę, że mój blog i program Cię inspiruje. Ciekawe czy metoda dietetyczki Kasi z przyzwyczajaniem organizmu do śniadań u Ciebie się sprawdzi. Jak Ci się uda to opisz to na blogu :D. A jak Ci się żyje z aparatem na zębach, przyzwyczaiłaś się już?

      • Sama wiesz co mnie stresuje 😉 (i do dziś wśród znajomych na fb nie pokazuję mojego bloga).
        Myślę, że pomoże, bo zaczynam rano czuć głód, którego nie czułam już przez dłuższy czas 🙂 i śniadanka będą z czasem coraz większe.
        Co do aparatu, to ten mój jest naprawdę koszmarny – te nadbudowy nadal nie pozwalają mi na wygodne i skuteczne gryzienie, ciągle coś się z nim dzieje (a to wypadnie drut, a to zamek się odklei – ale to po części wina tej metody, bo łuk idzie w dolnym łuku bardzo nierówno, górny jest ok). Dietę zmieniłam na dużo bardziej „miękką”, ale nie lubię takiego jedzenia i jest mi trudno. Muszę przemęczyć 🙂 ale czego się nie robi dla zdrowia (no dobra 😛 dla wyglądu też). A Ty miałaś już ten stripping?

        • Ech, to prawda, że trzeba się przemęczyć… Sama czasami mam już dość, ale swojej decyzji nigdy nie żałowałam. Stripping mam w środę, wczoraj panie asystentki torturowały mnie zakładaniem separatorów między 3 i 4, 4 i 5 oraz 5 i 6. Przy okazji poharatały mi całe usta 🙁 ale mogło być gorzej, miałam wrażenie że przy okazji połamią mi inne zęby. Ciężkie jest życie aparatki, łączę się z Tobą w bólu.

        • Ojej :O doskonale Cię rozumiem, choć ja mam inne rodzaje bólu związane z aparatem (bolą mnie te zęby z nadbudowami, zwłaszcza po nocy, zaciskam zęby czy co?) Mam nadzieję, że efekt będzie warty tych cierpień które przeszłaś…Trzymam kciuki by było ok. Ja nie żałuję decyzji o leczeniu ale mam spore wątpliwości jeśli chodzi o ortodontę, którego wybrałam – nawiasem mówiąc dojeżdżam do niego do Wa-wki – może kiedyś uda mi sie zaprosić Cię na kawę 😀

        • Jeśli będziesz miała ochotę to śmiało, nawet w tym tygodniu widziałam się z jedną czytelniczką, która po prostu zaproponowała mi spotkanie 🙂

        • Super 🙂 Mam wizyty średnio co dwa miesiące, więc na pewno za którymś razem się uda 🙂