Barcelona – Sants Montjuic, La Boqueria, plaże

Barceloną zachwycają się chyba wszyscy. Sama marzyłam o odwiedzeniu jej od momentu kiedy zaczęłam się uczyć hiszpańskiego… Zawsze byłam przekonana, że to miasto ma niesamowity klimat i że na pewno się w nim zakocham. Cóż, nie myliłam się. Barcelona jest cudowna i rozumiem absolutnie wszystkie zachwyty nad nią! Niby uliczki takie typowo południowo-europejskie… Niby klimat też podobny do włoskiego, niby podobna roślinność, architektura… A jednak coś unosi się w powietrzu… Może to ta morska bryza? Może wielokulturowość? A może to ten język, który uważam za najpiękniejszy na świecie? A może to właśnie to wszystko razem wzięte odpowiada za niepowtarzalną atmosferę tego miasta? 

barcelona53

W Barcelonie nie można się nudzić, a od nadmiaru atrakcji może wręcz rozboleć głowa (i nogi ;)). Okoliczne miejscowości i podmiejskie plaże również mają wiele do zaoferowania, ale ich odwiedzenie warto sobie zostawić na kolejne wizyty. Mnie zależało na tym, aby podczas wyjazdu nie poświęcać się jedynie zwiedzaniu. Od kiedy posmakowałam innego rodzaju podróżowania, nie mogę sobie odmówić odrobiny luzu podczas pobytu w nowym miejscu. Zwiedzanie okolicznych atrakcji jest super, ale uważam, że trzeba dać sobie czas również na kontemplację. 

Bardzo polecam, aby Barcelonę zwiedzać pieszo. Sieć metra jest świetnie rozwinięta, ale przemieszczając się nią wszędzie można wiele rzeczy przegapić. My np. Park de la Ciutadella odkryliśmy trochę przez przypadek, a bardzo nam się podobał. Czasami dobrze pójść na żywioł albo zabłądzić… A wygodne buty to podstawa.

Naiwnie myślałam, że mam mało zdjęć z Barcelony (tym razem postawiłam bardziej na video, przywiozłam na kartach pamięci ponad 600 ruchomych obrazków!) i że zmieszczę się z nimi w jednym poście z fotorelacją. Niestety, to nie przejdzie. Stanęłam więc przed trudną decyzją jak podzielić zdjęcia i ostatecznie postanowiłam najpierw skupić się na Wzgórzu Sants Montjuic i barcelońskich plażach, a w kolejnym poście przyjrzymy się parkom, architekturze i ogólnie miastu. 

Przygotujcie się dziś na sporą dawkę pięknych widoków, mnie pokazywane poniżej miejsca po prostu zauroczyły! Zacznijmy od samego „wdrapywania się” na wzgórze Sants Montjuic. Oczywiście można tam wjechać jakimś autobusem albo kolejką, ale co to za frajda? Na górę wchodzi się m.in. poprzez piękne ogrody… 

barcelona39

…których nie pokażę na zdjęciach, trochę więcej widać na filmie, który będzie na końcu tego wpisu. 

Na górze warto odwiedzić miasteczko olimpijskie – jest tam naprawdę pięknie i co więcej – dociera tam bardzo mało turystów. Miła odmiana od reszty Barcelony 😉

barcelona40

Z tego miejsca roztacza się też widok na drugą, mniej turystyczną część Barcelony

barcelona41

Wisienką na torcie jest jednak zamek na samej górze Montjuic, to z niego zobaczymy najwięcej… Warto kupić bilet wstępu (3 lub 5 euro, szczegóły będą w poście z informacjami praktycznymi).

barcelona50 barcelona48 barcelona49 barcelona51barcelona42

Polecam aby ze wzgórza zejść inną drogą i dzięki temu odkryć kolejne piękne punkty widokowe

barcelona52

Ok, schodzimy na niziny, a tam… Plaże. Szerokie, piaszczyste… I sztuczne :). Plaże w Barcelonie nie są naturalne, zostały stworzone przy okazji Igrzysk Olimpijskich i do dziś cieszą Hiszpanów i spragnionych smażingu turystów. 

barcelona33 barcelona32 barcelona34 barcelona30

barcelona7barcelona63

No dobra, skoro już pokazuję w tym poście moje ulubione miejsca, to nie mogę pominąć tego… La Boqueria, ile bym dała aby mieć ją u siebie na osiedlu 😉 a powodem są te oto proste pojemniczki z owocami. Dla osoby która zaczyna dzień od solidnej dawki owoców to idealne rozwiązanie. I jestem z siebie dumna, bo w stronę stoisk z żelkami i czekoladkami spojrzałam tylko w celu nakręcenia ich do filmu. Owoce to dla mnie najlepsze słodycze. 

barcelona_laboqueria4 barcelona15 barcelona_laboqueria2

Na koniec zapraszam na filmowy spacer, trwa zaledwie 7 minut, więc mam nadzieję, że wytrzymacie ;). No i mam nadzieję, że nie uśpi Was pierwsza piosenka, kolejne dwie są nieco żywsze. Zależało mi aby muzyka wprowadzała w hiszpański klimat, a jednocześnie była legalna. Bo gdyby nie musiała być legalna, wybrałabym – to aktualnie jeden z największych hiciorów w Hiszpanii. 

Miłego oglądania i już zapraszam na kolejny fotograficzny spacer, na którym bardziej zagłębimy się w miasto 🙂 już niedługo!

Kategorie: Miejsca, Podróże

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Drugie zdjęcie jest cudowne.. 🙂 woda także

  • Po twoim wpisie mam jeszcze większą ochotę na odwiedzenie kiedyś Barcelony 🙂

  • Pewnie cykl powieści Zafona „Cmentarz zapomnianych książek” znasz na pamięć 😉

    • Niestety nie, ale chyba muszę nadrobić 🙂

  • Jak ja Ci zazdroszczę tego wyjazdu. 🙂 Chciałabym kiedyś pojechać do Barcelony i pojadę <33

  • Marta

    A jak Ci się podobała Sagrada Família? 🙂

  • Takie pojemniczki z owocami są dostępne w Tesco, choć nie wątpię, że zawartość różni się od siebie drastycznie pod kątem świeżości i słodkości.

  • La Boqueria to prawdziwy raj! 🙂

  • Właśnie wybierałam między wypadem do Barcelony i do Rzymu. Tym razem padło na Rzym:), ale Barcelona czeka na swoją kolej!

  • Przepiękne widoki! W lipcu planuję zwiedzić Barcelonę, więc również wskazówki co do noclegu mile widziane 😉

  • Bardzo przyjemny post. Swietnie oglądało sie film, lubię takie wyczaję filmy, pokazujące ludzi, ulice, roślinność….i targi! Szczegolnie te owocowo-warzywne:) i kadry z lotu, cos w nich jest od dawna je lubię;)

    Ciesz sie, ze miałaś taka wspaniała pogodę! Czekam na posta z informacjami praktycznymi:)

  • Już same zdjęcia sprawiły że chcę się tam natychmiast przeprowadzić! 🙂

  • Bylam w Barcelonie w szeszlym roku i tez bardzo mi sie podobalo, choc nie zdazylam wszystkiego zobaczyc, a i tak mielismy mocno napiety harmonogram, ale jest to swietny powod, aby tam wrocic i moze zwiedzac ja bardziej swiadomie i na spokojnie;)

  • Oj Barcelona potrafi zachwycić;)

  • Przepięknie! Barcelona ma taki cudowny klimat i to o każdej porze roku. Byłam w Barcelonie już 2 razy i tymi zdjęciami zachęciłaś mnie do kolejnych jej odwiedzin.

  • gufinek

    Piękne zdjęcia! Czekam na ciąg dalszy. :)) Sama w przyszłym tygodniu lecę do Barcelony na kilka dni, więc chętnie poczytam Twoją relację.
    Pozdrawiam!

  • Jedyne miasto, do którego chciałabym się kiedyś przeprowadzić :).

    • Mnie ogólnie nie ciągnie do emigracji, ale jak się nad tym zastanowię to póki co tylko Barcelonę wyobrażam sobie jako alternatywne miejsce do życia 🙂 świetny klimat, fajne położenie i mój ulubiony język 🙂 tylko kulinarnie nie wiem czy bym była szczęśliwa, ale w sumie za polską kuchnią też nie przepadam i żyję ;).

  • O Barcelonie pisałam swoją pracę magisterską…. na polonistyce. Opisywałam tam obrazy i role wybranych miast w literaturze. Fascynację tym miastem obudził we mnie mój ulubiony pisarz Carlos Ruiz Zafon.

  • Przypomniała mi się moja podróż do Barcelony sprzed 4 lat! To był jeden z najfantyczniejszych wyjazdów w moim życiu 🙂 Byłam chyba we wszystkich miejscach, które pokazujesz. Bardzo przyjemny materiał filmowy. Dobrze się ogląda 🙂 Pozdrowienia

  • Oczywiście też zachwycam się Barceloną :)) Chociaż jeszcze nigdy nie byłam, mam nadzieję, że się kiedyś wybiorę. Póki co nie mam pomysłu co zrobić podczas takiej podróży z moją zwierzo-gromadką. A jak jest u Ciebie – jak Luna znosi takie rozstania?

    • No tak, wyobrażam sobie, że taka gromadka może nieco utrudniać podróżowanie (coś za coś, za to masz kilka razy więcej zwierzęcej miłości niż np. ja ;)).
      Luna zostaje z moją mamą, którą kocha jak babcię 😉 więc nie jest tak źle. Na początku tęskni, ale po 1-2 dniach podobno się przyzwyczaja i przestaje co chwilę biegać do drzwi. Za to my też tęsknimy, choć na szczęście na wyjazdach za bardzo nie ma na to czasu.

  • Kocham takie klimaty! Zdjęcia są fantastyczne i na pewno oddają piękno tego miasta. Jakiś czas temu widziałam tanie bilety właśnie do Barcelony, ale stwierdziłam… co tu w Barcelonie można fajnego zobaczyć… Widzę, że bardzo się myliłam. Teraz jak tylko natrafię na bilety w okazyjnej cenie to nie będę się wahać 🙂

  • Ach, rozmarzyłam się 😀 Pamiętam wizytę na tym targu z jedzeniem i widok herbu FC Barcelona z żelek!

  • te owocki w kubeczkach jejuniu przygarnełabym i też na żelki nie spojrzałabym.

  • La Boqueria dla mnie najlepszym miejscem w Barcelonie 🙂 stałam tam z szeroko otwartymi oczami i nie wiedziałam co brać, bo chciałam wszystko 😉 nigdzie nie jadłam tak pysznego mango

  • Eka

    Nigdy nie byłam w Barcelonie, a po przeczytaniu Twojego wpisu i obejrzeniu filmu czuję się, jakbym „prawie była”. Czekam na więcej 🙂

  • Jak przeczytałam: „a może ten język, który uważam za najpiękniejszy na świecie” to aż się obruszyłam. Kataloński najpiękniejszy? Komu się on może podobać oprócz Katalończyków. I dopierow po chwili się kapnęłam że mówisz o hiszpańskim.. hahaha.. Jak tylko oddalisz się od centrum miasta albo od samej Barcelony to hiszpańskiego jak na lekarstwo, albo wogóle zero. No ale te plaże .. i ten klimat ach..

    • Katalońskiego ze słuchu nawet nie rozpoznaję 😉 dziwny jest dla mnie, jakiś mix kilku języków. I trochę mi mieszał w głowie, bo tam gdzie jest stosowany (np. na tablicach w metrze) zastanawiałam się czy z moim hiszpańskim po latach jest tak tragicznie czy może te dziwne słowa to jednak kataloński. W każdym razie prawdziwego hiszpańskiego nasłuchałam sę wystarczająco na każdym kroku, to balsam dla moich uszu 🙂

  • 1.50 euro za taki kubek! Chcę tam by, teraz!

  • Na to pierwsze zdjęcie nie potrafię przestać patrzeć! A Barcelona marzy mi się już dawna 😉

  • Byłam lata temu, było pięknie! I widzę, że nadal jest :))

  • Ana

    Kiedyś pojadę do Barcelony!

  • Uwielbiam La Boqueria, ale ostatnim razem trafiliśmy jedynie na 1 dzień, kiedy był otwarty. Trafiliśmy na okres świąteczny.

  • Pingback: Writing SOAP Notes: With Patient/Client Management Formats - Ginge Kettenbach downloads()

  • Pingback: Jak zaplanować tanie wakacje?()