Bezglutenowe naleśniki z nutką kokosową + shake bananowy

Nie macie jeszcze dość przepisów w tym tygodniu? Ja trochę tak ;). Dlatego dzisiaj tak na luzie i bez stylizowanych zdjęć prezentuję moje dzisiejsze śniadanie. I wczorajsze, bo jak mój mężczyzna znajdzie jakiś fajny przepis i ma zapał do jego wykonywania, to korzystam dopóki mu nie przejdzie ;). Akurat jeśli chodzi o naleśniki to on się w tym specjalizuje i ja nie wchodzę mu w paradę. Do tej pory robił genialne, wegańskie naleśniki pełnoziarniste, a teraz testuje przepisy bezglutenowe. Jeszcze nie robiliśmy tych naleśników w wersji bez jajek (z mielonymi płatkami owsianymi). Za jakiś czas wypróbujemy i wtedy zaktualizuję ten wpis informacją czy nam się udało. Obstawiam, że wyjdą, ale nie będą tak puszyste. 

Bezglutenowe naleśniki z kokosową nutą
Ilość sztuk 5
Napisz opinię
Drukuj
Przygotowanie
5 min
Gotowanie
10 min
Łączny czas
15 min
Przygotowanie
5 min
Gotowanie
10 min
Łączny czas
15 min
Składniki
  1. 100 g mąki ryżowej
  2. szklanka mleka kokosowego (polecam domowe)
  3. 2 łyżeczki oleju kokosowego
  4. 1 łyżka ksylitolu z wanilią
  5. 2 jajka
  6. olej kokosowy do smażenia
Przygotowanie
  1. Mąkę przesiewamy podczas wsypywania jej do pojemnika.
  2. Dodajemy pozostałe składniki i wszystko dokładnie miksujemy.
  3. Na rozgrzanej patelni smażymy naleśniki z obu stron do zarumienienia.
  4. Przed każdym wylaniem ciasta na patelnię trzeba je przemieszać, bo szybko zmienia konsystencję.
LifeManagerka.pl http://lifemanagerka.pl/

Jeśli chodzi o ksylitol z wanilią to może to być też cukier, najlepiej domowej roboty

Polecam również domowe mleko kokosowe.

Do tego dorzucam mini przepis na shake’a bananowego – dwa mrożone banany miksuję z niepełną szklanką mleka ryżowego waniliowego i 2-3 daktylami. Idealny na deser lub jako dodatek do śniadania. 

 

Kategorie: Odżywianie

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Ania

    Mniam. Coś dla mnie 😉 nie jem glutenu i kocham kokos 😉

    • O, nie wiedziałam, że nie jesz glutenu. W sumie to chyba dużo rzeczy nie wiem 😉 a zdecydowałaś się na to po jakichś zaleceniach lekarzy, sama z siebie? Widzisz efekty?
      Jak chcesz żeby było bardziej kokosowo to dorzuć trochę wiórków, bo tutaj to jest dosłownie taka kokosowa nutka 🙂

  • Uwielbiam naleśniki w każdej postaci. Często smażę tę wersję, którą proponujesz, a jeszcze częściej naleśniki z kaszą jaglaną. Pycha! Aha! Zapomniałam napisać o kotletach z kaszy jaglanej z pieczarkami, które zrobiłam z Twojego przepisu. Były idealne! Nawet mój mięsny mąż się nimi zajadał i zachwalał, że są pyszne! Proszę o jeszcze więcej takich fajnych inspiracji kulinarnych 🙂

    • Bardzo się cieszę, że kotlety Wam smakowały <3 mój mięsożerca też je lubi 🙂

  • Zapachniało mi wanilią :). A w połączeniu z kokosem to raj na ziemi! Nie zawsze muszą być stylizowane zdjęcia, żeby coś obłędnie smacznie wyglądało. U Beaty z Vademecum Blogera czytałam Twoje porady dotyczące fotografii kulinarnej i dzisiaj je zastosowałam. Nie wyszło idealnie, ale staram się robić postępy, więc może w końcu wrzucę jakiś prosty przepis. I fajnie, że ma Ci kto robić naleśniki, Szczęściaro! Mój chłopak potrafi ugotować sobie parówki i wstawić do piekarnika pizzę mrożoną ;).

    • No tak, dzisiaj u Beaty wymądrzam się na temat zdjęć, a potem u siebie wrzucam takie foto 😀

      • Oj tam, oj tam! Zdjęcie z ładnymi naczyniami, fajną kompozycją, tętniące życiem – jednym słowem śniadaniowe. Taką właśnie lekcję wyciągnęłam z Twoich porad :).

  • U mnie dziś na kolacje tez były naleśniki, tyle, że zwykłe ☺

  • Zazdroszczę takiego zrywnego mężczyzny 😉
    Muszę kupić olej kokosowy i spróbuję tych naleśników 🙂

  • shake’a bananowego robię podobnie, ale bez daktyli 🙂

  • Gdzie kupujesz mleko kokosowe? 🙂 Jak ja ostatnio przyjechałam do PL i już zawczasu oświadczyłam rodzince, że nie mogę pić zwykłego (nabawiłam się nietolerancji laktozy, trochę przez własną głupotę) i poprosiłam o kokosowe, to moja mama kupiła.. mleko kokosowe w puszce, o konsystencji niemalże stałej i tak tłuste, że jakoś nie odważyłam sie go użyć do kawy. Mówiła, że innego nie mieli i że marudzę 😉 Stad to pytanie, gdzie kupujesz zwykle mleko, które konsystencją przypomina krowie 😉

    • Nie kupuję, robię je sama 🙂 http://lifemanagerka.pl/2014/03/domowe-mleczko-kokosowe/

      Ale widziałam ostatnio w Carrefour takie mleko po 13 zł. Musi być w kartonie, litrowym, tak jak inne mleka roślinne. I stoi też koło tych napojów roślinnych, to tłuste mleko zazwyczaj jest na dziale z produktami z różnych stron świata.

  • fajne naleśniki ;)aż bym je zjadła 😉

  • Zabieram się za naleśniki jak pies do jeża od kiedy muszę unikać glutenu. Na mące ryżowej jeszcze nie próbowałam, robiłam tylko coś podobnego do racuchów.

  • Też robiłam z podobnego przepisu i wyszły całkiem niezłe 🙂 – choć to nie to samo co te z mąki pszennej (której staram się unikać ale jak wiadomo wychodzi różnie…) to jednak jakaś sensowna alternatywa jest.

  • Naleśniki- najlepsze danie na świecie teraz w bardziej dietetycznej odslonie! Uwielbiam Cię!!!

  • AfterKorpo

    jak dla mnie już samo smażenie słodkich śniadań na oleju kokosowym daje super kokosowy posmak. 🙂