Jednodniowy spływ Pilicą

Jednodniowe spływy kajakowe to coś, o czym jeszcze kilka lat temu nie miałam pojęcia… Wielka to była strata – teraz uważam je za świetny sposób na spędzenie wolnego dnia. Po nieco ekstremalnym spływie Jeziorką chciałam spróbować czegoś spokojniejszego. Niby Jeziorka też z założenia miała nie być ekstremalna, ale przy niskim poziomie wody okazała się być torem przeszkód. Na Pilicy miało być spokojnie… I było, naprawdę!

splyw_pilica_7

Zdecydowaliśmy się na krótką, 15km trasę od Tomczyc do Przybyszewa. Niektórzy z nas byli na spływie pierwszy raz, więc nie chcieliśmy ich rzucać na głęboką wodę. Inni zostawili pod opieką rodziców małe dziecko, więc zależało im aby spływ nie zajął całego dnia… A poza tym było naprawdę nieprzyzwoicie gorąco i nie chcieliśmy spędzać w pełnym słońcu więcej niż kilka godzin. Wybierając firmę organizującą spływy zdecydowaliśmy się na Pilicowo.pl. Auta zostawiliśmy na parkingu pod kościołem w Przybyszewie i stamtąd miły pan nas odebrał i dając do wyboru dwie trasy zawiózł nas na miejsce startu spływu. W samochodzie zrobiłam z nim interes, tzn. załatwiłam zniżkę dla Was ;). 

Po drodze pan wyjaśnił też dokąd mamy dopłynąć, dał mapę i zapewnił, że możemy spływać nawet cały dzień i że on po nas przyjedzie jak tylko dopłyniemy na miejsce. 

splyw_pilica_11

Pilica faktycznie okazała się być bardzo spokojną, rekreacyjną rzeką. Jest bardzo płytka, po drodze jest mnóstwo miejsc gdzie można się zatrzymać, pobiwakować, zmoczyć lub nawet popływać. 

Przez większą część spływu rzeka była też bardzo szeroka, nurt spokojny, w wielu miejscach można napotkać mieliznę i to w zasadzie jedyna przeszkoda podczas spływu. Żadnych wodospadów, powalonych drzew, wystających gałęzi… Chillout po prostu :).

splyw_pilica_8 splyw_pilica_5

I takie widoczki po drodze… Od kiedy obejrzałam ten film, krowy strasznie mnie rozczulają, mam ochotę je wyściskać 😉 

splyw_pilica_6splyw_pilica_2Obowiązkowe wyposażenie kajakowicza w upalny dzień to coś na głowę, okulary przeciwsłoneczne (mile widziana polaryzacja) i krem z filtrem. Ja dokładnie wysmarowałam się 30tką i kiedy podczas jednego postoju się zmoczyłam, wolałam na wszelki wypadek do tej ochrony dorzucić jeszcze bawełnianą, białą koszulę. Nie opaliłam się chyba ani trochę, ale akurat w ogóle mi na tym nie zależało, mojej skórze w tym roku już wystarczy :).

splyw_pilica_3Oczywiście warto też wziąć coś do jedzenia i dużo wody do picia.

Kocham taki kontakt z naturą, nie ma lepszego sposobu na relaks. Szczególnie w upalny dzień – na wodzie wysoka temperatura nie jest tak nieznośna. A jak jeszcze ma się fajne towarzystwo to już w ogóle rewelacja 🙂

splyw_pilica_9

Bardzo polecam Wam spływ Pilicą i organizatora Pilicowo.pl (fanpage na Facebooku). Jeśli powiecie, że trafiliście do nich przez mojego bloga, dostaniecie 10% zniżki (słowo klucz to „lifemanagerka”). Dużym plusem jest to, że organizator jest bardzo elastyczny. Umawiacie się na konkretną godzinę wyjazdu, ale płynąć możecie tak długo jak chcecie. Nie jest tak, że jakaś grupa na Was czeka i nie może bez Was odjechać, a jak dopłyniecie ostatni to zabije Was wzrokiem ;). 

Jeszcze kilka informacji praktycznych:

  • Do Przybyszewa z Warszawy można szybko i sprawnie dojechać krajową siódemką, która od Grójca jest ekspresówką. Na obwodnicy Białobrzegów (to taki fragment kiedy trasa wyraźnie zmienia swoją nawierzchnię, tam dużo wcześniej była ekspresówka zanim wybudowali tę od Grójca) odbijamy w prawo na Białobrzegi, potem po ślimaku przy stacji Pegas skręcamy w lewo (kierunek na Nowe Miasto nad Pilicą) i dalej cały czas jedziemy prosto, aż do rynku w Przybyszewie. 
  • Jeśli chodzi o koszty to u nas za wynajęcie kajaka + dowóz i odbiór znad rzeki zapłaciliśmy po 35 zł na osobę (chyba też dostaliśmy jakąś zniżkę). To bardzo przyzwoita cena – podobną kwotę wydacie idąc w Warszawie do kina albo na burgera, a  korzyści dla zdrowia są nieporównywalne ;).
  • Czas potrzebny na pokonanie tych 15km to w zależności od tempa 3-4h samego płynięcia + czas na postoje. 

Jakie rzeki jeszcze polecacie na spływ? Chętnie poznam te z województwa mazowieckiego 😉

Kategorie: Czas wolny, Sport, Zdrowe ciało, Zdrowy duch

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Od jakiegoś czasu myślę o spływach kajakowych i może spróbuje na urlopie w Polsce, ale w całkiem innych rejonach bo okolice Zakopanego:)

  • Swietna sprawa!!!! Uwielbiam takie atrakcje!

  • Uwielbiam spływy kajakowe! my też spływamy sobie czasem Pilicą, ale od Bud Michałowskich do Warki 🙂 Masz rację, Pilica jest bardzo urokliwą rzeką, a widoki są cudowne 🙂

    • Moje tereny:)
      Od Bud Michałowskich do Warki ( gdzie mieszkam ) to świetna trasa na całodzienny spływ… ze znajomymi często korzystamy z tej formy relaksu:)

      • O jak milutko, może kiedyś wpadniemy na siebie w kajakach 😉

  • Mam nadzieję, że w tym roku załapię się jeszcze na kajak :))

  • Emilka

    A ja od kilku sezonów chcę spróbować kajakowania, ale pływać nie umiem i się trochę boję. Może w tym roku uda się ten strach pokonać, bo po zdjęciach widzę, że to dość spokojna rozrywka 😉

  • Magda – Dobrze Zorganizowana

    Zdjęcie z krowami przypomniało mi jedno śmieszne zdarzenie sprzed lat. Lata temu byłam na obozie na Kaszubach, gdzie mieliśmy możliwość pływania kajakami. Podczas jednej takiej wyprawy, gdy płynęłyśmy z koleżanką jakimś kanałem między jeziorami, napotkana krowa na nasz widok spadła z łąki, na której się pasła, wprost do wody 😉 Całe szczęście, że jej nic się nie stało, ani nam 🙂 Do teraz kajaki kojarzą mi się z krowami 😀

  • Spływy kajakowe są super! Wiem, że szukasz miejsc w mazowieckim, ale że pochodzę z kujawsko-pomorskiego to polecam spływ Drwęcą – zaczęliśmy w Golubiu-Dobrzyniu, zrobiliśmy sobie postój w osadzie Karbówko a trasę zakończyliśmy w Lubiczu. Minął tak cały dzień ale relaks i widoki absolutnie tego warte i tym bardziej rozumiem Twój entuzjazm i chęć zorganizowania takiego ponownego wypadu 🙂

  • Goszcz

    A ja polecam spływ Krutynią na Mazurach, woda jest tak czysta, że widać prawie każdy fragment dna 🙂 Jedyny minus to spora ilość turystów, czasem wręcz tworzą się korki 😉

  • Aleee świetna sprawa. Jeszcze nigdy nie miałam okazji płynąć kajakiem, muszę się rozejrzeć za czymś w mojej okolicy 🙂

  • Nemesis Nave

    Liwiec i Bug w okolicach Wyszkowa 🙂

  • Martyna

    Mam tylko maleńką uwagę 🙂 „kierunek na Nowe Miasto nad Pilicą”, (nie Nowe miasto). „Nowe Miasto” to nazwa tak samo jak „Warszawa” czy „Dobre Miasto” 🙂

  • To na prawde wspaniale doswiadczenie, mam za soba tylko jedno takie doswiadczenie w zyciu (a niestety nie umiem plywac, niemniej wyszlam z tego calo), no i do dzis wspominam to radosne uczucie odprezenia, jakie po takim dniu odczuwalam. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Ale mi narobiłaś ochoty, świetny wpis.:) Nigdy jeszcze nie próbowałam płynąć kajakiem..:)

  • Oczywiście! Niedopatrzenie, żeby nie powiedzieć niedbalstwo, dziękuję 🙂

  • Piękne zdjęcia i na pewno super doświadczenie. Marzę o czymś podobnym i mam to na swojej liście Before I Die.

  • też bym tak chciała 😉

  • Zachęcające 🙂 Swoją droga swietnie, ze porównałeś cenę takiego wyjazdu z czymś tak zwyczajnym, jak pójście do kina czy knajpy. To bardzo ładnie pokazuje, ze za tak niewielkie pieniądze, można zupełnie inaczej spędzać czas:)

  • Kacper

    Ja splywalem z nadpilice, tez bylo rewelacyjnie. Az mi sie wszystko przypomnialo od twoich zdjec : )

  • Kacperro

    Kto organizował spływ? Ja bardzo lubię z NadPilice, mają też fajne kajaki