Zdrowe batoniki kokosowe à la Bounty

Znowu w ramach piątkowego przepisu podsuwam coś ze ZdrowoManii, ale w tym tygodniu nie było innej możliwości. A poza tym najwyższy czas na coś słodkiego! Bo nie wiem jak Wy, ale ja nadal bardzo lubię słodki smak i wciąż szukam zdrowych alternatyw dla słodyczy sklepowych. 

Jeśli chodzi o te batoniki to w filmie oczywiście zapomniałam powiedzieć, abyście wybierali wiórki kokosowe bez dwutlenku siarki. Ja znajduję takie w Lidlu, ale już np. w Tesco są siarkowane. Jeśli polewacie je czekoladą, postawcie na taką >70% kakao. Ja podczas nagrań zrobiłam z mleczną, bo w Tesco nie znalazłam dobrej, gorzkiej czekolady. No i tak na marginesie – chciałam aby batoniki bardziej smakowały Michałowi, mojemu operatorowi 😉 nie przepada on za tym moim zdrowym gotowaniem (i jakoś bardziej cieszą go przepisy pani Aldony ;)), dlatego chociaż raz chciałam mu dogodzić. I nie uwierzycie – batoniki mu smakowały! Może dlatego, że z mleczną czekoladą naprawdę trochę przypominają Bounty. Mój osobisty mężczyzna skomentował je tak: „Mmmm, jak Bounty! Tylko bez cukru i tych wszystkich utwardzaczy!”. Ano, zgadzam się prawie w 100% (cukier w czystej postaci pewnie jest składnikiem czekolady).
No i w filmie trochę przegięłam z tym komentarzem, że porcja z odcinka jest dla 1 osoby na 1 dzień. Zapomniałam, że robię porcję 2 razy większą niż zazwyczaj, więc ta porcja z filmu  i poniższego przepisu jest raczej dla dwóch osób lub dla jednej na 2 dni. 

Batoniki kokosowe à la Bounty
Ilość porcji 2
Napisz opinię
Drukuj
Przygotowanie
15 min
Łączny czas
15 min
Przygotowanie
15 min
Łączny czas
15 min
Składniki
  1. 8 łyżek wiórków kokosowych (niepełna szklanka)
  2. 2-3 łyżki miodu
  3. 2-3 łyżki oleju kokosowego
  4. 1 łyżeczka zmielonego siemienia lnianego
  5. 1 łyżeczka nasion chia
  6. 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
Na polewę
  1. dowolna czekolada, dosłownie 3-4 kostki
Przygotowanie
  1. Wszystkie składniki dokładnie mieszamy lub miksujemy w blenderze z ostrzem w kształcie litery S.
  2. Batoniki przekładamy do jakiegoś w miarę kwadratowego/prostokątnego płaskiego naczynia i bardzo dokładnie ugniatamy na gładko.
  3. Wkładamy na 15 minut do zamrażalnika lub na minimum godzinę do lodówki.
  4. Po tym czasie delikatnie odkrajamy masę kokosową od krawędzi (polecam zrobić to jakimś ostrym i sztywnym nożem). Prawdopodobnie po odkrojeniu jednej lub dwóch ścianek reszta masy odejdzie od naczynka sama :).
  5. Kroimy to na batoniki i polewamy rozpuszczoną w kąpieli wodną czekoladą.
  6. Wkładamy to do lodówki jeszcze na ok. 20 minut (lub do zamrażalnika na krócej jeśli nam się spieszy).
Wskazówki
  1. Od nas zależy ile dodamy czekolady. Możemy oblać nimi wszystkie ścianki batonika (poza tą przylegającą do podłoża), lub tak jak na filmie zrobiłam ja - oblać je tylko troszeczkę.
LifeManagerka.pl http://lifemanagerka.pl/

Jeśli lubicie smak kokosa, wypróbujcie koniecznie i dajcie znać czy smakowały 🙂

 

Kategorie: Odżywianie, Zdrowe ciało

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Śiwetny przepis. Muszę go kiedyś wypróbować. Prosty i w miarę szybki 🙂 Pozdrawiam

    • O mamo, pomyliłam komentarze, ten poprzedni który być może dostaniesz na maila to była odpowiedź na inny 😀

    • No to oczywiście, że nie 🙂 siemię, chia i ekstrakt to tylko dodatki. Najważniejsza jest baza czyli wiórki, olej kokosowy i miód :).

  • Jak dobrze, że jutro wybieram się na zakupy do Lidla, na pewno kupie potrzebne składniki 😉 Czy olej kokosowy mogę czymś zastąpić?

    • Można spróbować z masłem klarowanym (do miksowania chyba należałoby je trochę rozpuścić), ale nie mam pojęcia jak to wpłynie na smak. Olej kokosowy idealnie pasuje, a dodatkowo odpowiada za utwardzenie batoników, więc odgrywa tu ważną rolę 🙂

      • Aha, dzięki, pokombinuję i zobaczę co wyjdzie, bo batoniki wyglądają smakowicie 🙂

        • Podpytałam o to przed chwilą na warsztatach kulinarnych Pawła Małeckiego, znanego cukiernika i on powiedział, że masło klarowane może zepsuć smak, sugeruje natomiast aby rozpuścić białą czekoladę i wtedy użyć jej zamiast miodu i oleju kokosowego. Z tym że to oczywiście mniej zdrowa wersja.

        • Dzięki bardzo! Czekolada na pewno by pasowała smakiem, ale rzeczywiście, nie byłyby to już tak zdrowe batoniki, chociaż i tak lepsze niż sklepowe 😉 Chyba jednak kupię olej kokosowy

        • Ela Kraj

          Mam w planach wypróbować przepis przy najbliższej okazji, ale przyszło mi do głowy, że może zamiast tej proponowanej białej czekolady sprawdziłoby się masło kakaowe 🙂 I wtedy mamy wersję zdrowszą, i myślę, że może być też bardziej stabilna niż z olejem kokosowym. Jeżeli mi wyjdzie, podzielę się spostrzeżeniami 🙂

        • Nie widziałam nigdy spożywczego masła kakaowego, ale jeśli ono też twardnieje, to może się fajnie sprawdzić 🙂 Daj proszę znać nawet jeśli nie wyjdzie 😀

        • Ela Kraj

          Zrobiłam – wyszła rewelacja. Drugiej połówce też bardzo smakowało. Tylko czuję jakiś dziwny posmak i zastanawiam się, czy to aby czasem nie to masło kakaowe. Na opakowaniu była informacja, że surowiec kosmetyczny/spożywczy, ale może jednak do jedzenia nie koniecznie się nadaje 😀 Następnym razem chyba nie będę „przedobrzać” 😉

        • Haha 😀 nie no, jak spożywczy to teoretycznie nie powinno się nic dziać… Zobaczycie następnego dnia 😉

  • Agnieszko ten przepis jest super! Powiem szczerze, że Bounty to mój ulubiony batonik i pomysł zamienienia go na zdrowszą wersję bardzo mi się podoba. Na pewno sprawdzę Twój przepis. 🙂 Dzięki!

    • Zrobiłam i były pyszne! Naprawdę jak oryginalne! Nie wiem, czy nie dałam za dużo oleju kokosowego, bo miałam bardzo tłuste ręce. Czy Tobie też się tak robi? 🙂 Czy trzeba je jeść od razu jak są zimne, czy można je zostawić w temp. pokojowej i zachowają swoją konsystencję?

      • Robiłam ostatnio test i po godzinie zrobiły się miękkie 🙁 no i czekolada się rozpuściła. Z tym że ja miałam w domu ponad 30 stopni. Ale raczej lepiej im będzie w lodówce bo latem temperatura pokojowa jest taka, że olej kokosowy się rozpuszcza. Mnie nie tłuściły się jakoś szczególnie palce, może nie zdążyły, bo kroję je na małe kawałki i zjadam od razu.

        • Okej, czyli nie nadają się, żeby je gdzieś zabrać ze sobą, a szkoda. Pomimo to świetny przepis i jestem pewna, że nigdy już nie kupię oryginalnego batonika! 😉

        • Zimą będą się nadawać na wynos 😀 teraz niestety nie, taki urok produktów bez sztucznych utwardzaczy. Bardzo się cieszę, że batoniki tak posmakowały wielbicielce oryginalnego Bounty 😀

  • Akurat mam te wszystkie składniki w domu, więc chyba się skuszę 🙂

  • Ciekawy przepis 🙂 też je zrobię bo słodycze ostatnio chodzą za mną ciągle…

  • A ten ekstrakt waniliowy to niezbędny? Bo są tacy, co mają wstręt do tego zapachu.

    • No to oczywiście, że nie 🙂 siemię, chia i ekstrakt to tylko dodatki. Najważniejsza jest baza czyli wiórki, olej kokosowy i miód :).

  • Natalia

    Jesli chcialabys zrobic ” mleczna” czekolade to wystarczy do roztapianej gorzkiej czekolady dodac kilka lyzek mleka ( np.kokosowego, ta stala czesc kiedy otwiera sie puszke, bo dobrze po zastygnieciu trzyma stala konsystencje). A jesli juz polewa mialaby byc zdrowsza bez cukru to kakao+olej kokosowy+sok z agawy/miod+ mleko (opcja). Dzieki za inspiracje! Bounty kiedys uwielbialam, na pewno niedlugo wyprobuje twoj przepis. Pozdrawiam!

  • Ale mi przypomniałaś, już dawno temu miałam je zrobić. Nadrobię w ten weekend. I mam ambitny plan zrobić czekoladę samodzielnie 🙂

  • O kurczę. Ale pyszności. A ekstrakt waniliowy robisz sama?

  • lifemaniaczka

    Mmmmm, ale to musi być pyszne! Jeśli chodzi o zdrowszą alternatywę słodyczy, to ostatnio ciągle robię ciasto fasolowe a’la brownie – jest pyszne i w smaku wcale nie czuć fasoli.

  • Przez dietę bezglutenową trochę obawiam się mimo wszystko kupować gotowe słodycze. Zawsze mi jednak cieknie ślinka jak przechodzę kolo tych kokosowych batonów, na pewno wykonam.

  • Marta Roter

    Uff jak dobrze, że mam zapas wiórków w domu bo wygląda tak smakowicie że od razu zabieram się do przygotowań, sprawdzą się idealnie do porannej kawy 🙂

  • Podoba mi się. Też wciąż poszukuję zdrowych zamienników słodyczy bo ciężko z nich całkowicie zrezygnować. Muszę koniecznie wypróbować 🙂

  • Mmmm ale smakowicie się zrobiło- chyba trzeba spróbować coś takiego zrobić 🙂

  • dawno nie czytałam tak pysznego wpisu 🙂 jutro/pojutrze próbuję! już nie mogę się doczekać! 🙂

  • Wyglądają smakowicie 😉

  • SmakUla

    Wypróbowałam i jestem zachwycona! Pyszne w smaku, szybkie w przygotowaniu, ekstra przekąska do niedzielnej kawki 🙂 Następnym razem zmniejszyłabym tylko ilość miodu, bo pomimo gorzkiej czekolady na wierzchu wyszły nieco za słodkie. Dodam tylko, że mąż również się zajada 😉
    Pozdrawiam.

  • Niech no tylko dopadnę nasiona chia i robię czym prędzej!

  • MizzVintage

    Myślisz, że można czymś zastąpić nasiona chia?

    • Można ich w ogóle nie dodawać, nie spełniają żadnej roli i nie mają smaku, to tylko dodatek zdrowotny. Równie dobrze możesz dodać np. sezam, jakieś pokruszone orzeszki, albo możesz nie dodać nic 🙂

  • A czy można wykonać te batoniki bez nasion chia? Czy są one niezbędne np. w celu otrzymania pożądanej konsystencji?

    • Tak jak mówię w filmie nasiona są tylko dodatkiem opcjonalnym, dla zdrowia. Nie są absolutnie niezbędne 🙂 siemię też można pominąć. Niezbędny jest tylko miód i olej kokosowy, no i wiórki oczywiście 😉

      • Ach no tak, nie mam teraz możliwości przeglądania filmów. Skupilam się na treści pisanej 😉 To może dziś i ja sprawie komuś odrobinę słodkiej radości 😉

        • Spoko, po to właśnie tworzę też wersję pisaną, jest zresztą wygodniejsza do zabrania ze sobą do kuchni niż film 🙂

        • I za to Ci chwała, że pamiętasz również o czytelnikach 😉

  • Barbara Kwaciszewska

    Brzmi smakowicie. Jestem fanem wszystkiego co kokosowe więc jak znajdę chwilkę to na pewno wypróbuję ten przepis!

  • ja nie lubię. ale moja mama sama by zjadła wszystkie 😉

  • Z oryginalnym batonikiem nie przepadam, ale masa na te z Twojego przepisu właśnie się chłodzi i już po spróbowaniu samej masy wiem, że będą pyszne i o niebo lepsze od oryginału 😀 Tyle osób ostatnio je wszędzie pokazuje, że musiałam w końcu wypróbować i po raz kolejny jestem zadowolona z Twojego przepisu 🙂

    • Fakt, batoniki mają ostatnio swoje 5 minut 😉

  • Wypróbowałam! To że mnie smakowały, to pal licho. Ale smakowały mojej sześcioletniej córce, która bardzo nie lubi próbować nowych smaków i jest ciężkich przypadkiem jeśli chodzi o zdrowe odżywianie. Bardzo się cieszę. Będę próbowała właśnie takimi smakołykami uczyć ją lepiej jeść.