ZdrowoMania odc. 32 – masaże lecznicze, Nordic Walking

Zapraszam do oglądania:

Do tego tematu odcinka zainspirowały mnie Wasze komentarze o różnych kontuzjach, bólach itp. W cięższych przypadkach na pewno dobrze poradzić się fizjoterapeuty, może też rozpocząć jakąś rehabilitację…. Ale w tych lżejszych świetnym rozwiązaniem mogą być masaże. Może kogoś ten temat zainspiruje :). Program nagrywany był we wnętrzach salonu Yo!zen na al. Jana Pawła II. Ja wybieram się tam wkrótce na masaż hormonalny, panie bardzo mnie zachęciły, gdyż podobno jest głęboko relaksujący. 

Nordic Walking to też kolejna aktywność, która nieco mnie zaskoczyła swoim poziomem trudności. Okazało się bowiem, że np. krok powinien być dość długi, na długość naszego kijka… Na przebitkach możecie zobaczyć te przymiarki i podpatrzeć jak pokracznie mi to wszystko szło :D. Z drugiej strony musimy pamiętać, że osoby starsze mogą uprawiać ten sport w nieco łagodniejszej formie i nie ma powodu aby strofować mamę lub babcię, jeśli idzie w wolniejszym tempie, robi mniejsze kroki itd. 

Od siebie dodam, że do Nordic Walking przymierzam się już od jakiegoś czasu, bo wciąż poszukuję aktywności fizycznej dla mojej mamy i pomyślałam kiedyś, że mogłabym z nią chodzić z kijkami, gdyby przypadło jej to do gustu. Z tego powodu (ale też z myślą o Was) trochę pomęczyłam mojego gościa aby rozwinął temat zakupu odpowiednich kijków. Pani Maria była tak miła, że opisała to wszystko bardziej szczegółowo i pozwoliła mi umieścić to w tym wpisie. Jeszcze więcej informacji znajdziecie na stronie pani Marii. 

Zakup kijków do Nordic Walking, na co należy zwrócić uwagę:

– rodzaj kija – wybierajmy kije do Nordic Walking ze specjalnie wyprofilowaną rączką oraz pół-rękawiczką najlepiej wypinaną, omijamy szerokim łukiem kije z troczkami nylonowymi, paskami, nakładkami na rękę. Te kije nie będą odpowiednie.

– markę – kije markowe takie jak: Exel, Leki, Fizan, Gabel, KV+ to kije oryginalne, sprawdzone, a przede wszystkim można dokupić do nich elementy zamienne (końcówki, rękawiczki, rączki, systemy składania, inne akcesoria), co sprawia, że nie musimy kupować nowych kijków co sezon, mamy także gwarancję na kijki w przypadku wad.

– skład kija – im więcej karbonu, tym kije są lżejsze i mocniejsze.

– końcówka kija – okrągła i w nożyk. Końcówka z nożykiem jest agresywna, zapewnia świetną przyczepność w każdych warunkach. Drugi rodzaj końcówki także sprawdza się świetnie, jest bezpieczniejszy niż końcówka ostra.

Zrzut ekranu 2015-09-23 o 13.43.55

– długość kija w przypadku kija jednoczęściowego – mnożymy wzrost przez liczbę 0,68 – jeśli jesteśmy osobami młodymi, chcemy ćwiczyć energicznie zaokrąglamy długość kija w górę. Kije produkowane są co 5cm: 100, 105, 110, 115, 120 itp. Jeśli jesteśmy osobami w wieku średnim, bądź po urazach wybieramy długość mniejszą, mniej inwazyjną.

– należy rozważyć jakich kijków potrzebujemy (skręcanych, czy stałych). Dzisiejsze kije regulowane są mocne ale jest to jednak mechanizm łączony, który w przypadku wielokrotnego używania może ulegać awarii. Kije regulowane są wygodne przy przemieszczaniu się z nimi, na wyjazdy ale nie dają nam takiej pewności, jak kije o długości stałej. Jeśli jesteśmy osobami, które przymierzają się do Nordic Walking sportowo, bądź chcemy walczyć z nadwagą skłońmy się ku kijom stałym.

– inna metoda doboru kijków, jeśli stoimy przed decyzją zakupu kijków, a nie jesteśmy pewni jaką długość wybrać wystarczy chwycić kij i dobierać kolejno jego długość aż do momentu, kiedy ręka w stawie łokciowym ułoży się w kąt prosty.

Zrzut ekranu 2015-09-23 o 13.31.36

Technika: długi krok na piętę, mniej więcej na długość kija, wysunięta do przodu cała kończyna górna celem uruchomienia obręczy barkowej i biodrowej.

Zrzut ekranu 2015-09-23 o 13.41.11

Mam nadzieję, że powyższe informacje komuś się przydadzą. Jeśli już trenujecie z kijkami, koniecznie napiszcie co najbardziej lubicie w tej aktywności 🙂

Kategorie: Aktywność fizyczna, Zdrowe ciało

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • W.

    Najbardziej lubię w tej aktywności to, że mogę ją uprawiać z Mamą! Przez zupełny przypadek Mama się nią zainteresowała, a ‚kijkuje się’ najlepiej w parze, więc rzadko, bo rzadko, ale lubię ten czas i tę aktywność. Zastanawiam się nawet na zabraniem kijków do miasta, ale jednak ukształtowanie terenu w rodzinnej wsi jest dużo bardziej interesujące 😉

    W weekend za to widziałam kobietę z dzieckiem w chuście żwawo uprawiającą nordic walking, bardzo ładny obrazek!

  • Podrzucę Mamie bo jest zapaloną ‚Kijanką’ 🙂 Czasem chodzę z Nią, ale bez kijków i bardzo lubię kiedy tak spędzamy czas 🙂

  • Moja mama też uprawia ten sport, swego czasu chodziłyśmy razem. Ale muszę jej podsunąć Twój post, żeby sprawdziła czy technicznie wszystko wykonuje poprawnie, to wcale nie jest takie proste jakby się wydawało 🙂

    A scenerię w której została nagrana część z aktywnością poznałam od razu (nawet gdybym nie wiedziała gdzie to było, to bym poznała 😉

  • Aneta

    Bardzo przydatny odcinek :).. Mój mąż myśli właśnie o kijkach, więc podsunę mu informacje od Ciebie. Sama na razie się wstrzymuję z uwagi na zbliżający się poród, ale później? Dlaczego nie jeśli z chustą się da 🙂 bardzo dziękuję za inspirację

  • Bardzo lubię nordic walking, tym bardziej, ze ze względów zdrowotnych nie mogę uprawiać biegania. Na kijki tak naprawdę namówiła mnie koleżanka i były to zajęcia z trenerem – naprawdę wszystkim polecam chociaż pierwszy raz poćwiczyć z kimś kto się na tym naprawdę zna, pozwoli to nam wyeliminować błędy i chodzić technicznie. Dzięki temu odniesiemy więcej korzyści z takiego chodzenia. Wcześniej próbowałam chodzić z kijkami oglądając wcześniej filmiki z instrukcjami na youtube, ale nie bardzo mogłam załapać, dlatego tak polecam trenera z prawdziwego zdarzenia 🙂

  • Milena

    Super odcinek! Bardzo fajnie, że poruszyłaś ten temat:) Uwielbiam nordic walking, ale go nie trenuję bo… nie mam z kim, a faktycznie w parze pepiej;) A niestety przyjęło się że jest to sport dla ludzi starszych i ludzie młodzi z kijkami wyglądają śmiesznie, a szkoda! Dla tych co nigdy nie próbowali, a mają w domu kijki (sporo rodziców i dziadków uprawia teraz ten sport) polecam spróbować. Nie cierpię biegać, a ze względów zdrowotnych też nie powinnam, a uprawiając nordic walking aż chce się chodzić! I dalej i dalej i dalej, i ręce aż same prowadzą (tak tak, ręce! Nogi idą za nimi!). Tak mi narobiłaś ochoty, że chyba wyciągnę jutro mamę na spacer (o ile będzie pogoda…) poki jeszcze siedzę w rodzinnym domu. A w odpowiedzi na Twojego snapa, Agnieszko… Uświadomiłaś mi, że też jesteś człowiekiem i masz gorsze dni, bo już się zastanawiałam jak Ty to wszystko ogarniasz i skąd bierzesz na to wszystko tyle energii. Naprawdę podziwiam Cię, że dajesz radę! W gorsze dni każdemu się przytrafiają, bo równowaga na świecie musi być!:) nawet pokuszę się o stwierdzenie, że te złe chwile są nam potrzebne, pozwalają nam docenić to co nam się dobrego w życiu przydarza;) a Ty rób co robisz, bo jesteś w tym świetna!!! Zdrowomańkę oglądam regularnie, bloga czytam (proszę o więcej pysznych przepisów, wciąż moim hitem są megazdrowe muffinki, które bodajże nazwałaś jesiennymi), a tyle opowiadam o Twoich postach znajomych, że mój chłopak ostatnio zapytał: co Ty masz z tą lifemanagerką? Aż w końcu sam zaczął czytać:D pozdrawiam i trzymaj tak dalej!:)

    • Dziękuję Ci, baaaardzo mi dziś pomogłaś :). Miewam gorsze dni, a nawet tygodnie (tak jak teraz kiedy znowu jestem przeziębiona i trochę mnie to dobija) i tak właśnie dziś pomyślałam, że muszę chyba czasami pokazywać też te gorsze momenty, żeby nie tworzyć jakiegoś wyidealizowanego obrazka siebie w Internecie, bo to nie o to w tym chodzi. To chyba temat na kolejnego vloga drogi ;).

      Ja bardzo liczę na to, że uda mi się namówić mamę na kijki… Musze jej pokazać ten odcinek.

      • Milena

        Myślę, że największym problemem z rozpoczęciem uprawiania tego sportu jest przełamanie stereotypu, że jest to sport dla starszych ludzi. Nikt nie chce czuć się staro i też nie chce być postrzegany w taki sposób, stąd też to ogromne uprzedzenie do nordic walkingu. Jeśli Twoja mama, mówiąc kolokwialnie gdzieś takie ludzkie gadanie to myślę, że łatwo będzie Ci ją przekonać:)
        Jeśli chodzi o choroby… Nawet nie wiesz jak mnie dołowało to, że w tym roku miałam jakąś koszmarną odporność i chorowałam aż 6 razy, z jednej choroby przechodziłam w drugą, aż w końcu skończyło się na antybiotykach (których od lat unikam jak ognia) i wielu innych drogich lekach… Tyle mnie ominęło w tym roku przez te choroby. Wiele wydarzeń, na które długo czekałam umykało bokiem gdy ja leżałam w łóżku… A wiesz co mnie teraz martwi? Że właśnie mnie zaczęło boleć gardło, a u mnie to się zawsze kończy chorobą:D

        • Milena

          Z racji poźnej godziny zrobiłam kilka byków, pozjadałam wyrazy i nie napisałam po polskiemu bo polska trudna język:D wybacz i mam nadzieję, że załapiesz sens mych wypowiedzi:D

        • Nie ma problemu, wszystko było w 100% zrozumiałe 😀

  • Agnieszka podziwiam energie, jaka wkladasz w promowanie zdrowego stylu zycia. Bardzo cenię Twojego bloga i pracę, jaką w niego wkładasz i dlatego nominowałam Cię do Liebster Award. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Dobrze wykonany nordic walking daje świetne efekty angażując dużo grup mięśniowych. Polecam! Pomocny wpis, pozdrawiam 🙂

  • Chodzę do fizjoterapeuty, z powodu konkretnego problemu, ale zwykł mi on „naprawiać” wszystko, co tylko aktualnie w ciele boli. Jego opinia jest taka, że wszystko jest ze sobą powiązane, np. ból kolan wpływa na bóle w obrębie miednicy. A co za tym idzie – masaż może przynieść tylko tymczasową ulgę, ponieważ nie rozwiązuje problemu napiętych i sztywnych nerwów. Reakcje mojego organizmu to potwierdzają. Zatem masaż to chyba bardziej taka przyjemność 😉