ZdrowoMania odc. 33 – diet coaching, tenis

Zapraszam na nowy odcinek:

Do niedawna nie miałam pojęcia o istnieniu takiego „zjawiska” jak diet coaching. Może dlatego, że sama tego nie potrzebuję, mam tak dużą wewnętrzną motywację do dbania o siebie, że nie potrzebuję żadnych bodźców z zewnątrz. Ale sama usługa coachingu nie jest mi obca, bo jak już kiedyś pisałam – korzystałam z coachingu rozwojowego i bardzo dobrze to wspominam. I tak jak ja potrzebowałam takiego wsparcia przy rozwoju osobistym, tak wiem, że niektórzy mogą potrzebować tego przy wprowadzaniu zdrowych nawyków. Bardzo ciekawa sprawa 🙂

Co do tenisa to co tu się rozpisywać… Kto czyta mojego bloga ten pewnie wie, że mam słabość do sportów rakietowych. Tenis zawsze wydawał mi się trochę za trudny, ale podczas nagrań dowiedziałam się, że podczas gry możemy skorzystać z ułatwień dla osób początkujących. Było to dla mnie sporym zaskoczeniem, dlatego przy okazji nagraliśmy jeszcze taki film:

Mnie się podoba 🙂 jednak raczej nie zamienię squasha na tenisa, bo jednak squash jest odrobinę bardziej ekonomiczny przy wynajmie kortu w środku tygodnia w godzinach około-południowych… Ale chętnie poszłabym czasami na tenisa tak dla urozmaicenia. 

A tymczasem… Jutro zaczyna się październik, mam już nowy „karnet” OK system i wracam na taniec oraz zaczynam chodzić na jogę 🙂 strrrrasznie się cieszę! 

Kategorie: Aktywność fizyczna, Odżywianie, Zdrowe ciało

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Asia

    Fajnie było oglądnąć coś o diet coaching 🙂 Pierwszy raz się spotkałam z tym terminem. Z pewnością to wykorzystanie trendu – ale w bardzo słusznej sprawie! Wiele osób potrzebuję takiego „mentora”. Wydaje mi się, że lepiej sami siebie motywujemy – mając kogoś kto jednak będzie nasze postępy weryfikował. Mało osób ma tak dużo samozaparcia w sobie żeby gdzieś po drodze nie odpuścić. Jeżeli w głowie pojawi nam się impuls „ok ale będę musiała tłumaczyć się przed Coachem czemu…” „a prawda jest taka, że np. mi się nie chce” – to większość z Nas wróci na dobrą drogę 🙂

    Zastanawiałam się czy może to wynikać z systemu szkolnego – przecież najpilniej dzieci uczą się na te przedmioty, gdzie najczęściej weryfikuje się ich wiadomości. Jeżeli nauczyciel nie sprawdza czego dzieci się nauczyły – to większość dzieci nie będzie się do tego przedmiotu przykładać. I potem przekłada się to na naszą motywacje wewnętrzną i potrzebę jednak posiadania przynajmniej minimalnej motywacji zewnętrznej. (Moje luźne przemyślenia).

    • Pamiętam to uczucie „muszę coś zrobić, bo będę musiała się tłumaczyć przed coachem”, albo „nie mogę czegoś zrobić, bo będę musiała się tłumaczyć przed psychologiem” 😀 na dłuższą metę nie jest to może najlepsza motywacja, ale docelowo chyba przekształca się ona w taką wewnętrzną motywację i jakoś to już samo idzie.

  • Ja czytalam o zjawisku Life Style Coaching i nawet przez chwile przemknela mi przez glowe mysl czy nie zamienic pracy w nudnych finansach na prace takiego coacha, bo jak sie okazalo udalo mi sie pomoc kilku osobom w moim otoczeniu w zmianie nawykow poprzez swiecenie przykladem wlasna osoba 😀

    • I co dalej się z tą myślą stało, nie planujesz wdrożyć jej w życie? 🙂

      • Poki co przygotowuje sie do wdrozenia w zycie czegos innego 🙂 Ale nie wykluczam, ze moze kiedys sie skusze, jednak poki pracuje na pelen etat nie ma szans :/

  • cieszy mnie każda pojedyncza osóbka zaczynająca chodzić na jogę 🙂

    • Joga jest cudowna, nie wiem jak mogłam kiedyś bez niej żyć 😀

  • Osobiście preferuję tenisa i grywałem raz za czasu, ale na dłuższą metę to sport nie na moją kieszeń. Przynajmniej na razie 🙂

    • Też jak tak kalkuluję, to wychodzi mi drożej niż squash… Szkoda, bo chętnie pograłabym regularnie.

  • O diet coachingu słyszałam i bardzo podoba mi się ten zawód. Widziałabym się w tej roli w połączeniu ze zdobywanym aktualnie zawodem czyli fizjoterapią. Zastanawiam się tylko jak zdobyć uprawnienia do wykonywania takiego zawodu. Czy są to specjalne studia czy też kursy?

  • Tenis bardzo lubię, ale o diet coachingu pierwszy raz słyszę, dla mnie supersprawa, bo trzymanie diety, zdrowych nawyków żywieniowych to największe wyzwanie dla mnie 🙂

  • Uwielbiam bloopersy 🙂

    Tak wspomniana dziedzina coachingu to coś co w PL jest jest bardzo mało popularne, za to w USA (wiadomo), to bardzo znana dziedzina:) Myślę, że najważniejsze w niej, jest wspomniane holistyczne spojrzenie na człowieka…