Przegląd tygodnia #2/11

Podsumowanie tego tygodnia mogłabym zacząć od stwierdzenia, że był to kolejny tydzień wyjęty z życiorysu… Ale nie było tak źle. Fakt, już w poniedziałek rano zostałam sprowadzona na ziemię diagnozą pt. „zapalenie oskrzeli” i nakazem siedzenia w domu przez cały tydzień, ale ostatecznie postanowiłam się nie załamywać. Wszak wszystko zależy od naszego nastawienia… Tak, pewnie ZdrowoMańka będzie w tym tygodniu opóźniona, ale świat się od tego nie zawali… Tak, ominęły mnie spacery w pewnie najpiękniejsze dni tej jesieni, ale w domu też jest co robić… Z przyjemnością zamieniłam się w kurę domową. Porządki, gotowanie, planowanie zmian w mieszkaniu… Do tego dobra lektura i jakoś ten czas minął. Może nie mogłabym tak żyć przez cały czas, ale taki przymusowy urlop też ma swoje plusy. 

W związku z powyższym nie mam za bardzo zdjęć, ale postaram się zapełnić ten przegląd tygodnia inaczej. 

kulturaNie wiem czy Wam wspominałam, ale uwielbiam kryminały. Dlatego poszukując lektury na te dni, w pierwszej kolejności zawędrowałam na wirtualną półkę (mam abonament na Legimi.com) właśnie z tym gatunkiem. W oko wpadła mi „Dziewczyna z pociągu”, podobno niesamowicie wciągający bestseller… Szybko skojarzyłam, że okładka tej książki przewinęła mi się gdzieś w blogosferze i faktycznie – polecała ją ostatnio Styledigger. I cóż – książka jest rewelacyjna, niesamowicie wciąga i ekspresowo się ją czyta. Może nawet zbyt ekspresowo, nie lubię kiedy dobra lektura kończy mi się po jednym dniu ;). Co prawda muszę przyznać, że całą zagadkę rozgryzłam zdecydowanie zbyt szybko, a naprawdę rzadko mi się to zdarza… Nie powiem jakiej zasady trzymam się przy czytaniu kryminałów, bo niechcący mogłabym kogoś naprowadzić na rozwiązanie tej historii… Ale abstrahując od zawiłości zagadki – książka i tak jest super, polecam na jesienne wieczory albo weekendy. 

IMG_0416

zdjęciaW końcu! Zmieniliśmy tapetę! Planowałam tę zmianę praktycznie od położenia poprzedniej ;). Tamta nie nadawała się do… mieszkania blogera. Możecie się śmiać, ale naprawdę ciężko było cokolwiek sfotografować na jej tle. Możecie to zobaczyć na kilku zdjęciach: 1, 2, 3

Dwa pierwsze od prawej zdjęcia na górnej półce to zdjęcia z młodości mojej nie żyjącej już babci. Uwielbiam je, takie stare zdjęcia mają niesamowity klimat. 

IMG_0448

Jeszcze co do tapety… Oczywiście lepsza byłaby prawdziwa cegła, tylko kto by ją czyścił? Nie no, tak serio to koszt położenia cegły byłby jakieś 10 razy wyższy, a ja ostatnio naprawdę mam co robić z pieniędzmi…

Ten plakat dostałam kiedyś w prezencie od marki Magnat. Cytat pochodzi z jednej z moich ulubionych książek „Siła serca”

IMG_0441

W temacie mieszkania – uporządkowałam w końcu swoje fotograficzne akcesoria, dorobiły się własnej, poświęconej im szuflady. Odzyskuję ostatnio wenę do fotografowania, jest dobrze.

IMG_0434

Jedną z najfajniejszych rzeczy w blogowaniu jest to, że można publicznie podpisać się własną twarzą i nazwiskiem pod fajnymi inicjatywami. Dziś chcę Wam pokazać piękną koszulkę z podobizną Luny, a przy okazji zwrócić uwagę na problem (nie)sprzątania po psach. Nie róbmy tematu tabu z kup 😉 sprzątnięcie po psie zajmuje dosłownie kilka sekund i nie boli, nie śmierdzi, nie jest to w żaden sposób wstydliwe… Wstydzić się powinni ci, którzy obok kupy swojego psa przechodzą obojętnie. Warto podkreślać to również o tej porze roku, bo ludziom się wydaje, że teraz nikt nie korzysta z trawników… Ależ korzystają z nich chociażby inni psiarze! Wchodząc na trawnik aby posprzątać po swoim psie trafiamy na istne pole minowe. Zakładam, że nie czytają mnie osoby, które obok kup swoich psów przechodzą obojętnie, ale może czas rozprawić się z tymi niesprzątającymi? Może trzeba zwrócić im uwagę? Nie dawajmy na to przyzwolenia. Wpadnijcie na stronę www.kuponsponsorowany.pl i zobaczcie jak poważny jest to problem i jak z nim walczyć. 

kupon_sponsorowany

A jeśli chodzi o minusy blogowania to wspominałam o nich ostatnio na Snapchacie 😉 ale nie ściągnęłam tego fragmentu „My story”, natomiast udało mi się ściągnąć kilka innych. To z nich powstało kolejne Snapchat Story, które nie jest widoczne na moim kanale, dostęp do niego macie tylko Wy – czytający przeglądy tygodnia. Choć przyznam, że zastanawiam się czy to upublicznić na youtubie… Tylko że teraz jak udostępnię to filmy chyba pokażą się ludziom w subskrypcjach jakby były dodane hurtem i wyjdę na nawiedzoną 😀

przegapione

Recenzja ebooka „Kobiecy biznes. Jak założyć i rozwinąć własną działalność”.

Mój stosunek do suplementacji diety.

Dwa pyszne przepisy. Pesto z jarmużu.

I rozgrzewająca, jabłkowa komosanka – pycha! Zamiast komosy możecie użyć kaszy jaglanej 🙂

linki

Norweskie fiordy z perspektywy kajaka – cudo 🙂

No dobra, może nie jestem normalna wzruszając się rocznicą ślubu rodziców jakiejś nawet nie poznanej osobiście YouTuberki, ale… No wzruszyłam się i już. 

Jak się skutecznie zrelaksować. Uważny spacer to nie to samo co zwykły spacer!

Dwie moje (i nie tylko ;)) gościnne wypowiedzi na temat zdrowego odżywiania na innych blogach… 1 i 2

Ta strona może Wam się przydać. Poleciła mi ją moja lekarka i planuję sprawdzić czy to faktycznie działa… Świat przychodni, czyli lista przychodni mająca na celu ułatwienie nam znalezienie specjalisty z najkrótszym terminem oczekiwania na wizytę. Korzystał ktoś? 

Czy social media to ściema? Historia Esseny O’Neill poruszyła w tym tygodniu internet… Mój komentarz do tej sytuacji byłby chyba zbyt długi jak na przegląd tygodnia. Jeśli chcecie mogę powiedzieć co o tym myślę albo na Snapie albo w osobnym poście. 

Udanego nowego tygodnia!

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Muszę to powiedzieć, ale zakochałam się w twojej nowej tapecie <3 strasznie podoba mi się cegła we wnętrzach i na początek, jak zobaczyłam miniaturkę fotki, to myślałam, że zdecydowałaś się zamienić tapetę na cegłę 😉

    • Chętnie bym zamieniła, ale musiałam zadowolić się namiastką 🙂 dobrze, że mam wadę wzroku, jak siedzę przy biurku lub na kanapie to wygląda jak cegła 😉

  • Ogromna różnica na tej ścianie, efekt świetny 🙂
    Do „Dziewczyny z pociągu” dopiero się przymierzam, ale polecam Ci „Kasację” Mroza – świetna, wciągająca książka, skończyłam wczoraj czytać i jestem zachwycona 🙂

    • Dzięki, zapisuję 🙂 teraz biorę się za „Domofon” Miłoszewskiego 🙂

  • Piekna sciana, taka idealna na instagram 🙂 Uwielbiam Zdrowomanie, jestes swietna prowadzaca i bardzo lubie przepisy Pani Aldony. Fajnie, ze Niesia polecila kanal, bedzie nas coraz wiecej 🙂 Buziaki!

    • Dzięki za miłe słowa! Ściana faktycznie idealna na Instagram 😉

  • Tapeta piękna! Ale pięknie się u Ciebie zrobiło 🙂
    Na temat psich kup jestem wyczulona. Kilka razy, kiedy spacerowałam z psami zdarzyło mi się usłyszeć coś w stylu „chodzą te psy i srają, i śmierdzi później i brudno”. To nic, że pokazałam woreczek z posprzątaną psią kupą i próbowałam mówić, że ja po psach sprzątam, oberwałam ostro. I taką złą renomę robią ludzie, którzy nie sprzątają po pupilach. Ogromna szkoda, bo ludzie są później źle nastawieni do psów i ich właścicieli. Już nie mówiąc o tym, że niektórym w ogóle z psem się nie chce wychodzić i puszczają takiego psiaka w samopas (jakie to jest nieodpowiedzialne). Wspieram akcję, fajna inicjatywa i dobrze, że o tym piszesz 🙂

  • W.

    Świetna metamorfoza ściany, nie byłam fanką poprzedniej tapety, a obecna jest prześliczna i zakładam, że bardzo uspokaja wnętrze.
    ‚Dziewczyna z pociągu’ przede mną, czeka aż skończę aktualną książkę, ale ze względu na zbliżające się egzaminy racjonalne byłoby nie sięganie po nią, a zabranie się za coś co nie wciąga tak bardzo i po ok. 30 minutach przed snem będę mogła odłożyć bez wyrzutów sumienia.
    U mnie też nieciekawie z górnymi drogami oddechowymi, co jeszcze pogorszył krakowski smog, ale liczę, że razem z urlopem naukowym, ucząc się na wsi wszystko wróci do normy. Na razie inhalacje i inhalacje w toku.
    Piękne zdjęcia fiordów. Ale nie jestem obiektywna, bo zachwycam się nimi z każdej perspektywy!

    • Słabo macie z tym smogiem 🙁 ale podobno już lepiej?

      • W.

        Tak, dzisiaj nawet widać było Tatry i można było przewietrzyć mieszkanie. Obawiam się jednak, że kwestia czasu i będzie powtórka z rozrywki…

  • Nie za bardzo podobała mi się „Dziewczyna z pociągu”, czytałam w oryginale, może polskie tłumaczenie było o wiele lepsze. Więcej na moim blogu: http://ja-sawka.blogspot.co.uk/2015/11/paula-hawkins-dziewczyna-z-pociagu.html

  • „Dziewczyna z pociągu” często się ostatnio przewija na blogach, muszę rzucić okiem 🙂

  • Ta książka to empiku thriller psychologiczny.. brzmi nieźle, czytając sam opis trochę się wzdrygnęłam 😉 Może się skuszę po przeczytaniu Bondy. Fajnie że wrzucasz te snapowe historie, bo snap chat to aplikacja której nie zainstaluję (kolejny pożeracz czasu już u mnie nie wchodzi w rachubę), a trochę mi szkoda nie wiedzieć co tam mówisz 😉

    Piękna ta ściana! Kiedy ja Cię teraz odwiedzę… 🙂

    Ach, no i nie mogę zwrócić uwagi na tą piękną czerwoną szminkę! A Baby Lips mam w tym samym kolorze 🙂

    • Odwiedzić możesz zawsze, czuj się zaproszona :).

      • Dziękuję 🙂 nie wiem tylko jak Lunasek reaguje na takie małe bobasy? 🙂

        • Źle 😀

        • czyli rozumiem że mam się czuć zaproszona przez Ciebie, nie przez Was 😉

        • To jest ciężka sprawa :(… Planujemy sprowadzić do domu moją lalkę z dzieciństwa aby Luna oswoiła się z istnieniem czegoś, co jest podobnej wielkości co ona. To brzmi śmiesznie, ale jej agresja w stosunku do dzieci to naprawdę poważny problem 🙁 ostatnio obszczekała maleńką W. jak tylko zobaczyła, że ktoś wyjmuje ją z łóżeczka. Na lalki też warczy lub szczeka… Problem jest o tyle trudny do usunięcia, że trudno aby pies oswoił się z dziećmi, kiedy nie ma z nimi częstego kontaktu… A z drugiej strony trudno wymagać, aby rodzice małych dzieci akceptowali fakt, że jakiś pies na nie szczeka i szczerzy zęby :(. Oczywiście wiadomo, że nie dopuściłabym do tego aby Luna jakieś dziecko ugryzła, ale chodzi o sam fakt szczekania i straszenia tych dzieci.

        • rozumiem, Jurka pies który jest u jego mamy też (delikatnie mówiąc) nie pała miłością do dzieci.. może rzeczywiście psy muszą być do tego przyzwyczajone, jakoś oswojone.. to chyba wstrzymamy się z odwiedzinami 😀

  • To chyba już wiem jaką tapetę położę w korytarzu 😉

  • Przyjaciółka, która jest prawdziwym freakiem jeśli chodzi o kryminały, mówi, ze „Syn” Jo Nesbo ostatnio zrobił na niej ogromne wrażenie 😉

    • Aga się zniechęciła do Nesbo po książce którą jej pożyczyłam 😉 ale Syn nie wchodzi w ten cykl o komisarzu Harrym to może bardziej by podszedł.. faktycznie jest świetny!

      • Kurczę, sama nie czytałam jeszcze, bo czekam na tę książkę dopiero, więc nie chce się wypowiadać co do treści, ale często tak jest, że jedna pozycja autora nam się nie spodoba i potrafi zniechęcić do całej twórczości. O Synie naprawdę sporo dobrego czytałam, więc czekam z niecierpliwością aż się do niej zabiorę 😀

        • To prawda! Nie twierdzę że Aga się zniechęciła, bo trochę za nią odpowiedziałam 😉 Ale Syn i Policja, które nie należą do tej Sagi o Harrym są bardzo dobre 🙂 Tzn. saga mi też się ogromnie podobała, ale chyba akurat pożyczyłam Agnieszce jeden z cięższych tytułów, może sama bym zaprzestała czytania po tym..

        • U mnie w relacji z książkami (w szczególności z kryminałami) ważne jest pierwsze wrażenie. Albo poczuję chemię, albo nie. Tu nie było chemii, bo ze 3 razy doczytałam do kilkadziesiąt-którejś strony i nie wydarzyło się nic co zachęciłoby mnie do czytania dalej. Może nie zniechęciłam się do autora, ale do tej konkretnej pozycji niestety tak 🙁

        • Faktycznie jest chyba najgorsza, ale nie wiedziałam o tym wtedy, bo miałam jeszcze niewiele przeczytanych z jego serii 😉

        • Haha, to tak jakby dać do przeczytania na początek ‚Braci Karamazow’ lub ‚Idiotę’ Dostojewskiego, zamiast ‚Zbrodni i Kary’ – jedyną książkę, którą lubię tego autora 😉

        • dobre porównanie 🙂

  • Safonataktoona

    Z kryminałów polecam zdecydowanie „Ciemne sekrety” o Sebastian Bergmanie.Bardzo wciągający kryminał.A fiordy miałam okazję widzieć na żywo i się zakochałam.

  • W.

    U mnie ta książka też jest w kolejce, same gorące polecenia pozbierała!

  • viola

    Skąd te dwie małe szafki, które widać na zdjęciu z Luną ? Tapeta jest przepiękna. Całkiem inne wnętrze. A czy ona na żywo wygląda tak samo jak na zdjęciach ?

    • Hmm, no tak samo, nie obrabiałam jej w Photoshopie 🙂 sama rolka nie wygląda zbyt zachęcająco, ale jak się położy to na ścianę to wygląda naprawdę fajnie. Komoda i RTV-ka są z Ikei.

  • Piękna tapeta <3 i super snapy 🙂 nie mam snapchata, dlatego takie miksy pojawiające się tutaj to dla mnie fajny pomysł :)))

  • Bardzo przyjemnie ogląda sie Twoje snapy:)
    Chętnie przeczytałabym co myślisz o tej sytuacji z Esseną 🙂
    W ogóle, kiedy widziałam Lunę na zdjęciach to zdawałam sobie sprawę, że słodki z niej piesek, ale po obejrzeniu snapów muszę wykrzyknąć: ona jest totalnie urocza!

  • Ja też kocham cegłę. Niedawno kupiliśmy z mężem dom i oczywiście nie mogło jej zabraknąć. Nie ukrywam impreza nie jest tania, ale spełniłam swoje marzenie.

  • Oj musze w koncu rozgryzc tego Snapchata, ale nie wiem od czego zaczac, zupelnie wydaje mi sie malo intuicyjny, po prostu w ogole nie wiem jak tu sie szuka znajomych? Pozdrawiam serdecznie Beata

    • Mnie też Snapchat na początku przerażał, ale z czasem go ogarnęłam :). Żeby dodać kogoś do znajomych trzeba znać jego dokładną nazwę użytkownika lub jego snapowy kod obrazkowy.
      Spróbuj, chętnie bym pooglądała Twoje snapy 🙂

  • Evelinnn

    Napisz proszę gdzie kupiłaś tapetę? Czy sama przyklejałaś?

  • Kupiłam ją tutaj: http://innetapety.pl/tapeta-ugepa-j30309
    Przykleił ją mój facet, ja pomagałam 🙂

  • Dziękuję za polecenie mojego wpisu <3
    A tapeta świetna. Myślałam, że to prawdziwa cegła 🙂

  • cudowna tapeta! zakład, że sprawi że wena do zdjęć wróci Ci jeszcze bardziej!
    Koszulka też jest cudowna, a akcja- super potrzebna. Kibicowałam dzisiaj Fabowi na Biegu Niepodległości, stałam przy trawniku no i co tu dużo mówić… waliło kupą! Widać, że trzeba ludzi tu uświadamiać…
    W zeszłym tygodniu ogładałam Twojego snapa, ale fajnie wychodzą takie filmiki zmontowane w całości- jak ściągasz snapy?

    • Snapy ściągam jako całą dostępną w danej chwili My Story, jest taka opcja jak kliknie się w te trzy kropeczki na górze przy własnej historii, jest tam taki przycisk do ściągania 🙂

      • dzięki! Będę musiała przyjrzeć się dokładnie, bo od powrotu mamy tak marny internet, że musiałam snapa na troszkę odpuścić 🙁

        • No właśnie brakuje mi Ciebie tam 🙁

  • pau

    właśnie zobaczyłam nagranie ze snapa i Luna jest cudowna! Aż Ci zazdroszczę takiego cudaczka, zresztą już to chyba kiedyś pisałam, ale za każdym razem mam ten sam zachwyt. a Jeśli chodzi o psie kupki, to kiedyś miałam taka historię, że w środku miasta, przy jednej z głównych ulic, kobieta pozwoliła załatwić się psu na chodniku pod kamienicą, a gdy zwróciłam jej uwagę, że warto chyba to sprzątnąć to zwyzywała mnie i obraziła. Także, nie wiem czy jeszcze kiedyś się wychyle i będę wtrącać, chociaż ogromnie mnie irytuje w ludziach taki egoizm.
    Co do niemiłych osób, najlepiej je chyba ignorować i nie pokazywać im, że drażnią czy sprawiają przykrość, bo one chyba karmią się takimi emocjami negatywnymi. Pozdro!

  • Masz całkowitą rację, potem jak to nagrałam trochę głupio mi się zrobiło, że poświęciłam tyle uwagi osobom, które na to nie zasługują, a nie wspomniałam ile znaczy ta pozytywna energia od dobrych ludzi. Muszę to nadrobić 🙂 a o hejterach nie ma sensu gadać bo faktycznie może ich to tylko nakręcać.
    Dziękuję za miłe słowa pod adresem Luny 🙂

  • Tapeta jest w tym tygodniu hitem 😀

  • Popieram akcję propagującą sprzątanie. Nie mam zwierzaka ale kompletnie nie rozumiem jak można po nich nie sprzątać :O!!! A pokój wgląda teraz bardzo blogersko 🙂 Po prostu super! 🙂

  • Tapeta jest cudowna. Choruję na taką od roku, w ogóle biel coraz bardziej do mnie przemawia. Chyba sie starzeję 🙂 A pasta z jarmużu, nigdy jeszcze nie próbowałam, pora przetestować. Na razie zakochałam się w puree z groszku 🙂

  • Mam podobnie jak Ty, tez nie lubię, kiedy dobra lektura szybko sie kończy. Trezba jednak przyznać, że taką, która nam sie podoba jakoś dziwnie, znacznie szybciej się czyta 😉 Ja spędziłam sobote na czytaniu zakupionej w piątkowy wieczór, po spotkaniu autorskim, książki. Z jednej strony cieszy mnie, ze miałam taką możliwość, ż emogłam sobie pozwolić na dzień z lekturą, na dzień z refleksjami, przemysleniami, robieniem notatek. Jednak z drugiej strony szkoda, że ksiązka skończyła się tak szybko 🙂