Przegląd tygodnia #1/12

Wsiąkłam totalnie w świąteczny klimat! Ozdoby w mieszkaniu, świąteczna muzyka i spacer przystrojonymi ulicami miasta robią swoje. Piękny jest ten czas, ale tylko dlatego, że sama chcę go w ten sposób odbierać. Nasze nastawienie do świąt jest wyłącznie w naszej głowie. Kilka dni temu moja mama wypowiedziała się o świętach z niechęcią, że „mogłoby już być po”, bo grudzień to paskudny miesiąc i chciałaby mieć już to wszystko za sobą i „z głowy”. Moje podejście jest dokładnie odwrotne, moim zdaniem ten czas leci zbyt szybko, a w tym okresie przedświątecznym jest dużo magii i wcale nie zależy mi aby już minął. Przeciwnie, celebruję go, czerpię z tego przyjemność… I daleka jestem od przedświątecznego konsumpcjonizmu, który zewsząd mnie zalewa. Nie trzeba daleko szukać aby zobaczyć, że to co najpiękniejsze jest dostępne za darmo i nie ma potrzeby wydawać grubych pieniędzy na prezenty czy ozdoby świąteczne. Zakupu prezentów jednak nie uniknę i już mi słabo na myśl o tych tłumach w centrach handlowych… I tak dobrze, że będę mogła je odwiedzać w godzinach tzw. pracujących. Uff, zmierzę się z tym nadchodzącym tygodniu. 

Przy okazji – należą Wam się wielkie podziękowania za odzew pod poprzednim przeglądem tygodnia. Chyba wysłaliście w moim kierunku dużo pozytywnej energii, bo w tym tygodniu czułam się już o wiele lepiej. Na pewno nie bez znaczenia jest tutaj powrót do normalnego odżywiania… Mogę sobie marudzić, że to wszystko jest niesprawiedliwe, bo często ludzie nie mający za grosz szacunku do swojego ciała cieszą się lepszym zdrowiem niż ja, osoba naprawdę dbająca o siebie… Ale jedno jest pewne – mój styl życia wpływa na moje samopoczucie. Nie likwiduje przewlekłej choroby, nie chroni mnie przed zachorowaniem na zapalenie oskrzeli po niezbyt rozsądnym zachowaniu po bieganiu w niskiej temperaturze, nie zapobiega urazom mięśniowym, nie zmienia moich genów, które zwiększają ryzyko zachorowania na pewne choroby… Ale jednemu nie można zaprzeczyć – styl życia wpływa na samopoczucie „tu i teraz”. Ja po tygodniu kiepskiego odżywiania zaczęłam mieć zawroty głowy, byłam pozbawiona energii, a w mojej głowie krążyły same negatywne myśli. Po ok. tygodniu swojego standardowego odżywiania odzyskałam chęci do działania, przestało mi się ciągle kręcić w głowie, poprawił mi się humor. Niestety w kwestii ludzkiego zdrowia nic nie jest czarne albo białe. Nie zawsze działa to tak, że żyjesz zdrowo=jesteś zdrowy, żyjesz niezdrowo=chorujesz. Ale ok, może skończmy z tymi oczywistościami (które – jak pokazuje internet – nie dla każdego są tak oczywiste). W każdym razie – mój ból pod żebrem albo nieco ustąpił, albo tak się do niego przyzwyczaiłam, że mogę już normalnie funkcjonować. Nawet krótka domowa joga w tym tygodniu była grana! Nie zaprzestaję jednak badań, w tym tygodniu zrobię kolejne i może coś się wreszcie wyjaśni. 

zdjęciaMiałam w tym tygodniu sporo pracy, ale poza nią skoncentrowałam się na celebrowaniu przedświątecznej atmosfery. M.in. odwiedziłam Warszawski Jarmark Świąteczny. Tak bardzo brakuje w tym wszystkim śniegu!

IMG_9015 IMG_9023 IMG_9063IMG_9085IMG_9120

Na święta planuję zrobić wege-pasztet, ale najpierw chcę jakieś przetestować. Na pierwszy ogień poszedł ten z soczewicy z żurawiną (z Jadłonomii). Z chrzanem jest pyszny i ogólnie bardzo przypomina mi zwykły mięsny pasztet, jedyne mięsiwo kanapkowe za którym czasami trochę tęsknię. 

pasztet_z_soczewicy

Więcej świątecznego klimatu i mojej codzienności znajdziecie w moich vlogmasach 🙂

W szczególności polecam ten z jarmarku. Z góry przepraszam za różne poziomy głośności, ale trochę mnie poniosło z fragmentami muzycznymi, bo zakochałam się w tej piosence podłożonej pod sceny z jarmarku… 

przegapionePoniedziałek freelancera i moje narzędzia pracy. 

ZdrowoMania i dwa ciekawe wywiady – jeden ze świetnym okulistą, drugi z inną YouTuberką, o mojej ukochanej aktywności jaką jest taniec 🙂

Instruktaż wykonania wieńca z szyszek. 

linki

Jak wyglądają nasze święta? U London Lavender post z gościnnymi wypowiedziami kilku kobiet (w tym moją) na temat spędzania świąt. 

Kilka blogerek przygotowało bardzo fajne świąteczne akcenty do pobrania: 

Świąteczne plakaty 1, 2, 3

Świąteczne tapety. 

Świąteczne zakładki do książek.

Upsss, niechcący wyszło bardzo świątecznie :D. No sami widzicie w jakim jestem teraz nastroju ;). No to wesołego tygodnia Wam życzę!

 

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Rzeczywiście widać jak bardzo cieszysz się tym okresem. U mnie z entuzjazmem średnio. Dobrze, że chociaż prezenty już kupione, chociaż raz udało mi się to zrobić z dużym wyprzedzeniem, bo już na początku grudnia.

  • plakaty u Mavelo są przecudne! 🙂

  • Świetnie, że odzyskałaś energię 🙂 Piękna sceneria świąteczna robi swoje 🙂

  • Ania Zając

    Myślisz że ten pasztet wyszedłby dobry bez żurawiny? nie cierpię jadać pasztetów i generalnie kanapkowych rzeczy na słodko a mam ochotę go zrobić.

    • Żurawina dodaje tu fajnego smaczku, ale bez niej też da radę 🙂 na konsystencję nie powinno to wpłynąć, to tylko dodatek smakowy.

  • U mnie też już panuje świąteczny klimat – na razie w sercu i głowie ; -) Uwielbiam ten wyjątkowy czas. Piękne zdjęcia! Wielu linków nie znałam, więc fajnie, że podrzucasz!

  • Bardzo lubię ten pasztet z Jadłonomii ale w wersji z suszoną śliwką. Z żurawiną jemy na co dzień chleb i trochę już mam jej dość ;-).
    Mam wrażenie, że w tym roku cały internet ogarnął jakiś bardzo pozytywny, przedświąteczny entuzjazm, ale z tego dobrego rodzaju. Ja też cieszę się tym czasem, przeciągałabym ten grudzień w nieskończoność, gdybym mogła, ciągle nowe pomysły gdzieś znajduję, co jeszcze fajnego można w tym miesiącu zrobić/upiec/przygotować, a dni takie krótkie.
    Ps. Twoje vlogi mega pozytywne! 😉

  • Ania_S

    Ja wolę czas przedświąteczny bardziej niż same święta – one mijają zbyt szybko… Póki co nie czuję świątecznej atmosfery, ale może za mało robię w tym kierunku (jak dotąd upiekłam pierniczki) i tylko w galeriach handlowych widzę, że święta nadchodzą 😀 Większości prezentów jeszcze nie mam i co gorsza nie mam koncepcji co kupić :/

    Bardzo mi się podobają zdjęcia z jarmarku 🙂
    A ten pasztet uwielbiam i to jeden z najczęściej przeze mnie robionych, jeden z 2 ulubionych 🙂

  • Bardzo się cieszę, że lepiej u Ciebie z samopoczuciem :)) Co do kolorowanek to oprócz relaksowania rysowanie czy kolorowanie dobrze wpływają na kreatywność, więc mimo tego, że to takie niepozorne to jest kilka zalet 🙂
    Dziękuję bardzo za polecenie, miło znaleźć moje plakaty wśród tak ładnych produkcji innych dziewczyn 🙂

  • Ten pasztet obowiązkowo piekę! Vlogmasy ogląda się z przyjemnością, jakoś tak się złożyło że w tym roku jeszcze ani pół światełka nie wiedziałam, największe wrażenie robią po ciemku i z kimś a to póki co się wyklucza 🙂

  • Aga, dziękuję!

    A jeśli chodzi o prezenty: już jakiś czas temu przerzuciłam się na poszukiwania online (jeszcze grubo przed świętami). Co prawda przy tej opcji również zdarzają się sytuacje podnoszące ciśnienie, ale w porównaniu do przeczesywania galerii, to i tak o wiele mniej stresujące doświadczenie 🙂

  • Slicznie wyglada ten jarmark swiateczny, rzeczywiscie styl zycia i odzywiania wplywa na to jak sie czujemy i ile mamy energii. Agnieszka wysylam Tobie duzo pozytwynej energii i serdecznie pozdrowienia.

  • Przepiękny jarmark! Niesamowity klimat! Pasztet z soczewicy na pewno wypróbuję, póki co od dłuższego czasu noszę się z zamiarem zrobienia wege-smalcu (również według przepisu z Jadłodomii). Próbowałaś może?

    • Taaak, ten z suszoną śliwką jest super, bardzo polecam 🙂

  • Aga! Dopiero zauważyłam 😀 Bardzo dziękuję za polecenie 😉

    Byłam dzisiaj na jarmarku i jest przecudowny! 😀 Mam nadzieję, że ze zdrowiem będzie u Ciebie już tylko lepiej!

  • Trzymam kciuki za trafną diagnozę! (chyba, że już jest a ja to przeoczyłam;-) )