Miesiąc dla zdrowia #12 – moje najlepsze sposoby na relaks

Jest wiele sposobów na relaks. Może to być aktywność fizyczna, gorąca kąpiel, chwila z książką czy spędzenie czasu z bliską osobą… To wszystko doskonale się sprawdza, ale są to też metody znane każdemu. W sumie pierwszy punkt z mojej listy też jest dość oczywisty, ale nie mogłam go tu pominąć. Natomiast dwa pozostałe punkty są już bardziej konkretne i są przeze mnie stosowane niemalże jak „ćwiczenia relaksacyjne”, które pozwalają się wyciszyć po ciężkim dniu albo zrobić chwilowy reset w trakcie pracy. 

No i co najważniejsze – wszystkie te rzeczy są skuteczne, proste, łatwo dostępne i zupełnie darmowe :).

1. Kontakt z naturą

Nie bez powodu ten sposób wymieniam jako pierwszy, ponieważ dla mnie jest on najskuteczniejszy (choć o tej porze roku nieco trudniej dostępny). Nie mam tu jednak na myśli zwykłego spaceru po parku. Chodzi o takie rzeczy, które wymagają większej uważności i kontaktu z naturą w takiej fizycznej postaci. Kąpiel w jeziorze, chodzenie boso po trawie, przytulanie się do drzew czy nawet zwykłe siedzenie na piasku i podziwianie zachodu słońca. Wszystko to pomaga spojrzeć na życie z innej perspektywy i bez względu na to, czy byłam zmęczona psychicznie czy fizycznie, moje samopoczucie szybko się poprawia. Nie bez powodu od lat najlepiej wypoczywam właśnie podczas wyjazdów nad jezioro, gdzie ten kontakt z naturą mam na każdym kroku i gdzie cały mój dzień jest nim wypełniony. 

IMG_6873

2. Obserwowanie zwierząt

To trochę nawiązuje do punktu pierwszego, bo zwierzęta to też część natury ;). Teraz zimą lubię obserwować ptaki. Czasami za moim oknem lata stado mew, a ja lubię wtedy oderwać się od pracy i popatrzeć na nie. Dzięki temu odpoczywa mój wzrok, umysł też jakby przechodzi reset… Podobnie działa na mnie widok szczęśliwych, biegających i bawiących się ze sobą psów. Jeśli jednak nie mam czasu na spacer z psem, zadowalam się tym, co oferuje internet. Płaczę ze śmiechu na niektórych filmach na YouTube (np. 1, 2), a niektóre wyciskają ze mnie łzy pozytywnego wzruszenia (np. to). I to dobra okazja aby przypomnieć, że wszyscy możemy czasem uszczęśliwić jakiegoś zwierzaka, wystarczy zrobić zakupy dla schroniska 🙂

Jeszcze w kwestii zwierzaków, świetnym narzędziem do szybkiego relaksu jest Instagram. Wystarczy kliknąć w jakiś psi lub koci hashtag i można cieszyć oczy i odpłynąć na chwilę, bez względu na to gdzie się znajdujemy. To dla mnie niezawodny sposób na chwilowe oderwanie myśli od pracy lub problemów. Polecam Wam też hashtag #lunasek, który „zarezerwowałam” dla Luny, mojego najwspanialszego poprawiacza nastroju.

IMG_0341 IMG_0350 IMG_2453 IMG_7887

 3. Relaksacja z narracją

Jak wspominałam w poście z moimi postanowieniami – postanowiłam spróbować medytacji. Póki co nie idzie mi zbyt dobrze, bo myśli cały czas nie dają mi spokoju, a obecność co chwilę szczekającego psa nie ułatwia zadania. Dlatego wciąż jeszcze „sięgam” po różnego rodzaju relaksacje z głosem lektora, który mówi mi co mam robić i co powinnam odczuwać. Jak dowiedziałam się od jednej z Was – jest to trening autogenny. U mnie sprawdza się to naprawdę dobrze, udaje mi się zresetować umysł i odprężyć ciało. Przykładowe relaksacje na YouTube: 1, 2, 3.

Jeśli praktykujecie jogę w szkole, te relaksacje pt. „joga nidra” mogą kojarzyć Wam się z relaksacją po zajęciach. I przyznaję, że zanim odkryłam te filmy, podczas ćwiczeń w domu bardzo brakowało mi tej części praktyki. To idealne uzupełnienie sesji jogi! Ale polecam to również osobom chcącym się po prostu wyciszyć i rozluźnić, niekoniecznie po ćwiczeniach. Uwaga – niektóre z tych filmów nieźle „odpływają”, co nie każdemu może pasować. Ale wiadomo – samemu trzeba znaleźć relaksację odpowiednią dla siebie. 

Jak na zawołanie, na moją skrzynkę wpadł właśnie prezent od twórczyń kursu online „jak dbać o kręgosłup”, o którym też niedawno Wam wspominałam. Prezentem tym jest komplet krótkich, około 10 minutowych relaksacji z lektorem. Są naprawdę wspaniałe! Najlepsze jakich do tej pory słuchałam. Kurs ten podlinkuję Wam jak będzie już dostępny (otrzymałam go do przetestowania, aby ocenić czy chcę go polecić czytelnikom). 

Dodałabym tu jeszcze jeden punkt, jak dla mnie najbardziej relaksujący ze wszystkich, ale niestety jest potrzebna do niego druga osoba. MASAŻ! Uwielbiam i nic mnie tak nie relaksuje jak masaż głowy czy całego ciała. No ale wiadomo, to oczywistość :).

A jakie są Wasze najlepsze sposoby na relaks?


Kategorie: Czas wolny, Szczęście, Zdrowe ciało, Zdrowy duch

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Dwa pierwsze sposoby są również moimi sposobami 🙂 Jeśli chodzi o kontakt z naturą to najlepiej wędrówki górskie, ale jak nie mam pod ręką gór to zwykły las wystarczy 😉 A obserwacja moich trzech komicznych kotów daje mi więcej radości i śmiechu niż najlepsza komedia 😀

  • Obserwowanie zwierząt bardzo relaksuje:) i masaż!:)

  • Chciałabym kiedyś znaleźć taką relaksację, która właśnie jak mówisz- nie „odpłynie” za bardzo.. 🙂 Słyszałam, że The White Company ma super aplikację z takimi właśnie nagranymi relaksacjami, ale niestety nie jest dostępna w Polsce 🙁 PS.śliczne zdjęcia!

  • Nie miałam pojęcia o treningu autogennym, muszę sprawdzić, czy to coś dla mnie. Zapisałam na dzisiejszy wieczór 🙂

  • Scharlott

    Co do pierwszych dwóch punktów zdecydowanie się zgodzę. Nic mnie tak nie relaksuje jak kilka godzin spędzonych u babci na wsi albo oglądanie zwierzaków, w tym mojego własnego psa. Wiem, że filmików ze zwierzętami jest pełno ale jak ktoś ma ochotę się jednocześnie rozczulić i pośmiać to wpiszcie sobie na yt „ducklings leaping from nest very high up”.

  • Pies lekiem na całe zło <3

  • Kontakt z naturą bardzo relaksuje. Zaciekawiłaś mnie tą medytacją.

  • Na spacerze, obserwując głównie naturę, potrafię się zrelaksować, choć myśli mnie nie opuszczają. Mam dość długą przerwę od ćwiczeń, ale to one były tez dla mnie takim relaksem. Konkretnie chodzi mi o ten odpoczynek od własnych myśli, ale to tylko przy typowo siłowych zestawach.

  • Magdalena

    Gotowanie. Serio. Krojenie, mieszanie, ścieranie, doprawianie, próbowanie. Mnie to relaksuje niesamowicie. 🙂

    • O tak, gotowanie też jest świetne! 🙂

  • Osobiście bardzo lubię trening autogenny Shultza, ale trzeba mieć do niego warunki – czas i ciszę, co nie zawsze jest takie łatwe do osiągnięcia. No i spacery – to jest coś, co bardzo mnie odpręża, zwłaszcza psychicznie 🙂

  • Tak sobie myślę, że mnie najbardziej relaksuje sprzątanie i gotowanie 🙂

  • Mnie bardzo relaksuje bieganie. Doskonały sposób by zresetować się po „ciężkim dniu” przed komputerem. 😉 Przy okazji mam wtedy kontakt z naturą i zwierzętami. Ostatnio np.. miałem przyjemności zobaczyć uroczego świniaka na smyczy 🙂
    Dawid

  • makate

    Ten temat jest dla mnie bardzo ważny – tak już to jest, że nie mogę całkiem stresu z życia wyeliminować, ale wiem, że warto by było chociaż poszukać sposobów na dobry relaks. Wiadomo że i czytanie książki i oglądanie filmu bywa fajne i mi pomaga, ale wiem, że brakuje mi w programie dnia takiego naprawdę głębokiego relaksu. Chciałabym bardzo spróbować relaksacji – także dziękuję za linki i ruszam na poszukiwanie takich narracji które zbyt mocno nie odpłyną 😉

  • Obserwowanie zwierząt i kontakt z naturą- zdecydowanie tak! Chociaż na mnie natura działa chyba bardziej. Odkąd przeprowadziłam się do aktualnego miejsca zamieszkania i mam dużo zieleni za oknami, już wstając rano cieszę się z tych widoków. Tak samo na spacerze, wybieram chętnie miejsca gdzie jest jezioro, dużo drzew. Najbardziej lubię leśne ścieżki. Próbowałam medytacji, ale jakoś mi nie idzie. Może kwestia, że mam bardzo dużo na głowie i moje myśli krążą cały czas wokół tych spraw do wykonania? Zobaczę te filmiki, które wrzuciłaś.

    • Teoretycznie medytacja powinna pomagać w takiej sytuacji, kiedy ma się tak dużo myśli, ale mam tak jak Ty – jest trudno. Mam książkę o medytacji, ale póki co nie mam czasu aby ją przeczytać, wiec chwilowo się poddaję.

  • Widać po sposobach na relaks, że jesteś joginką i bardzo sobie cenisz takie ‚naturalne’ sposoby. Ja lubię bardzo sport, mnie to relaksuje 🙂 a później kąpiel i film 🙂

  • Aleksandra Bluebird

    Hej Agnieszko, właśnie trafiłam na Twój post i temat bardzo mnie zainteresował. U mnie na pierwszym miejscu jest zdecydowanie natura, medytacja natomiast jest dobra do kreowania rzeczywistości jakiej pragnę, a w połączeniu z dobrym programem relaksująco-medytacyjnym potrafi fajnie odmienić życie. Tutaj link do mojego ulubionego nagrania z techniki Mckenna: https://www.youtube.com/watch?v=r5kZGSSToIo
    Po zastosowaniu następują fajne zmiany, więcej o moich sposobach relaksacji i kreowania pozytywnej zmiany na blogu Punkt Stwarzania: https://punktstwarzania.wordpress.com

    Serdecznie zapraszam!