Co warto kupić w LIDLU?

Zapraszam Was dzisiaj na subiektywny przegląd produktów, które warto kupić w Lidlu. Chodzi oczywiście o produkty ze stałej oferty, a nie te z tygodni tematycznych… I co równie istotne (aby nikt nie był rozczarowany treścią posta) – nie będzie to przegląd całej oferty Lidla pod kątem ciekawych rzeczy, których nie ma w innych sklepach. Tak jak napisałam – jest to przegląd subiektywny, pokażę więc rzeczy, które ja w tym supermarkecie kupuję i będą to po prostu zdrowe produkty z dobrym składem.

co warto kupic w lidlu

Orzechy i bakalie

To są jedyne produkty, po które jeżdżę specjalnie do Lidla. Póki co tylko w tym markecie spotkałam niesiarkowane wiórki kokosowe i rodzynki z dobrym składem. Nie mówię, że w innych supermarketach takich nie ma, ale ja po prostu ich nie spotkałam. Druga sprawa, że brak jakiejś substancji na opakowaniu nie gwarantuje nam, że w składzie jej nie ma. Ale nie popadajmy w paranoję, kupując produkt z teoretycznie czystym składem mamy przynajmniej szansę, że faktycznie jest on czysty a nie nafaszerowany konserwantami i cukrem. Oczywiście nie wszystkie bakalie w Lidlu są OK, bo np. śliwki suszone są „doprawione”. Ale ogólnie ta marka Belbake jest warta uwagi. 

Bardzo dobre są również orzechy Alesto. Kiedyś bardzo konkurencyjne pod względem ceny, teraz już trochę mniej, ale nadal korzystne. Uwaga – aktualnie (w tym tygodniu) trwa promocja na te orzechy i można je kupić nawet kilka złotych taniej. 

orzechy_z_lidla bakalie_z_lidla IMG_2218

Podsumowując jakie bakalie i orzechy ja kupuję w Lidlu (ceny są tylko przy niektórych, bo te rzeczy ostatnio kupowałam i zachowałam paragon, reszty niestety nie pamiętam):

  • wiórki kokosowe 2,99 zł
  • rodzynki 3,69 zł
  • pestki słonecznika (mam je przesypane do słoika, więc nie mogę pokazać, ale chodzi o takie duże, zielone opakowanie – dobry stosunek wagi do ceny)
  • nerkowce 12,99 zł
  • mieszanka orzechów (są w niej orzechy włoskie, laskowe i nerkowce) 12,99 zł
  • orzechy laskowe 
  • orzechy włoskie 11,99 zł
  • orzechy brazylijskie 13,99 zł 
  • migdały 

W Lidlu można też kupić niedrogie laski wanilii w takiej fajnej szklanej fiolce. Polecam jeśli ktoś ma ochotę zrobić sobie domowy cukier lub ekstrakt waniliowy, lub po prostu używa lasek wanilii. 

Owoce i warzywa

W Lidlu możemy znaleźć trochę owoców i warzyw z etykietą BIO i są to np. banany, jabłka (ok. 6,50 zł za 4 sztuki), marchew (500 g kosztuje 3,79 zł), cebula (4,69 za 1 kg) czy pomarańcze. Są one oczywiście droższe od zwykłych, ale czasami warto dopłacić. Widzę na przykładzie cebuli, że ta BIO z Lidla jest dużo ostrzejsza od zwykłej. 

Polecam Wam również umyty i porwany jarmuż. Bardzo fajnie sprawdza się przy robieniu chipsów, bo tylko wysypujecie go do miski, doprawiacie i pieczecie. Opakowanie 150 g kosztuje 3,49 i jest bardzo praktyczne, łatwo je zużyć i nic się nie marnuje.

jarmuż_z_lidla

Całkiem spoko są też mrożonki, choć tu trzeba czytać składy, w niektórych jest cukier… Ale przecież nie musimy używać dołączonej do nich przyprawy. Ich ceny są bardzo przyzwoite i można znaleźć fajne mieszanki smakowe. 

mrożonki_z_lidla

Przekąski

W Lidlu jest mnóstwo ciekawych słodyczy (np. pyszna czekolada mleczna z miętą), ale pod względem składu zdecydowana ich większość nie kwalifikuje się do publikacji na moim blogu. To co mogę polecić, co warto posiadać w domu na „słodyczowego głoda”, to batonik sezamowy z miodem. Tylko uwaga – są dwa takie batoniki, jeden z napisem „with honey” ma świetny skład (tylko sezam i miód), a drugi taki lekko falowany ma jeszcze m.in. syrop glukozowy, więc już taki fajny nie jest. Wizualnie są bardzo podobne, dlatego na to uczulam :).

IMG_2223

Moją ulubioną gotową przekąską są chipsy jabłkowe. Najpierw kupowałam takie w Biedronce, ale tam 27,5 g kosztowało 3 zł (tamte są z dodatkiem cynamonu). W Lidlu za 40 g płacimy 2,50 zł i są naprawdę pyszne, bardzo polecam (mimo że nie mają cynamonu 😉 samemu można sobie posypać jeśli komuś brakuje).

chipsy_jabłkowe

Inne

Warte polecenia są też niektóre produkty sypkie, np. makaron razowy, soczewica, ciecierzyca… Nie jest to jednak nic nadzwyczajnego, wszędzie można te rzeczy spotkać w dość podobnej cenie (w Lidlu może jest troszkę taniej). 

IMG_2213

Kiedyś poleciłabym też suszone pomidory, pesto, oliwki… Teraz albo ja jestem bardziej wybredna, albo zmienił się ich skład, w każdym razie przykładowo suszone pomidory z Biedronki są „czystsze”. 

Nie wiem jak teraz wygląda sprawa z nabiałem, gdyż sama już go nie kupuję. Ale pamiętam, że kiedyś nie było pod tym względem zbyt dobrze i np. jogurty naturalne Pilos zawierały mleko w proszku. Podobnie jest z mlekami roślinnymi – miałam ochotę na ryżowo-migdałowe, ale ma w składzie cukier.

I jeszcze tak na koniec – składy niektórych produktów co jakiś czas się zmieniają, być może zmienia się ich producent… Dlatego co jakiś czas warto zweryfikować czy to co zawsze kupowaliśmy (lub co omijaliśmy szerokim łukiem) nie ma teraz zupełnie innego składu. 

I to by było na tyle. Nie ma tego zbyt wiele, ale moim zdaniem po te orzechy i bakalie do owsianek i domowych słodyczy warto co jakiś czas się do Lidla przejechać (szczególnie jeśli mają akurat jakąś fajną ofertę sportową ;)). A wtedy przy okazji można zrobić zapas chipsów jabłkowych czy wrzucić do koszyka jakieś warzywa czy jarmuż. 

Koniecznie dajcie znać co Waszym zdaniem warto kupić w Lidlu 🙂


Kategorie: Odżywianie

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Bardzo lubię Lidl i często kupuję w nim mieszankę orzechów. Słyszałam o tych chipsach z jabłka. Może się na nie skuszę przy kolejnej wizycie w tym sklepie.

  • Ja robię zakupy praktycznie tylko w Lidlu:) Uwielbiam ich orzechy, a od pewnego czasu zakochana jestem w warzywkach na patelnię

  • Ja do Lidla mam dość daleko, więc bywam niezbyt często ale też zauważyłam, że mają tam kilka fajnych produktów po które warto się wybrać. Dzięki za zestawienie – dzięki Tobie wybiorę się po orzechy i wiórki niesiarkowane, skorzystam też z jarmużu, bo do tej pory kupowałam w Biedronce ale ostatnio nie ma i musiałam kupić ogromną pakę gdzie indziej, a trudno mi ją zużyć, bo akurat jarmuż w domu jem tylko ja. Batonik i jabłuszka odpadają przez mój hiperdelikatny aparat ale kiedy już go ściągnę na pewno do nich wrócę bo to naprawdę fajna alternatywa dla słodyczy z której kiedyś korzystałam.

    • Te jabłuszka są bardzo delikatne, nie powinny zaszkodzić aparatowi 🙂

  • Ja zaglądam do Lidla po nabiał właśnie; mozarella (zarówno w małych kuleczkach jak i ta pojedyncza), jogurty naturalne Pilos (trochę mnie zmartwiłaś z tym mlekiem w proszku, przyznaję się, że jestem na bakier z etykietami i kieruję się głównie przyzwyczajeniami smakowymi), mleko bez laktozy. A przy okazji zawsze jakaś mrożonka warzywna na zupę 🙂

    • Kasiu ja nie jestem pewna czy one nadal mają to mleko w proszku :). Wczoraj zapomniałam sprawdzić a potem dyskretnie próbowałam podejrzeć u pani obok na taśmie, ale nie dopatrzyłam się. Te składy czasami się zmieniają, może już są ok, niestety nie wiem.

      • Niestety mają nadal ;/

        • Paeonia

          Potwierdzam…

    • Są za to pyszne jogurty naturalne BIO bez mleka w proszku 🙂

  • Ja jeszcze nie znalazłam tych chipsów z jabłek – a ceny w innych marketach są zwykle na tyle wysokie, że wolę 1-2 jabłka wysuszyć w domu. Tym, którzy jedzą mięso, mogę polecić steki z Lidla – w tej cenie to naprawdę dobra jakość. Czymś, co ratuje mnie, kiedy zupełnie nie mam czasu, jest gotowa owsianka. Ma niezły skład i dobrze smakuje, jest dostępna w kilku wersjach smakowych, do zalania wrzątkiem albo mlekiem.

    • Miałam polecić takie domowe chipsy jabłkowe :). Najlepsze są z odmiany szara reneta!

  • Orzechy nerkowca kupuję już tylko w Lidlu! 🙂 Bardzo lubię też rodzynki, a wiórki kokosowe kupowałam bez zwracania uwagi na skład i dzięki Tobie wiem, że kupowałam dobrze 🙂 Często kupuję też BIO jogurty owocowe i naturalne, a BIO banany z Lidla smakują mi bardziej, niż kupione w jakimkolwiek innym sklepie 🙂

  • Te orzechy są pyszne <3 Niedawno właśnie kupiłam dwa opakowania w promocji 🙂 Dobra cena, trzeba przyznać. Ja kupuję awokado pakowane podwójnie, ponieważ jako jedne z niewielu nie są twarde i nie trzeba czekać aż dojrzeją, poza tym cena również jest przystępna.
    Pozdrawiam!

  • No jakbym widziała swój koszyk:) Wszystkie te produkty uwielbiam i kupuję namiętnie!

  • Agnieszka

    Też podpiszę się pod orzechami, pistacjami i bakaliami.
    W Lidlu kupujemy też oliwę z oliwek i olej z pestek winogron.

  • Lidl to mój „sklep pierwszego kontaktu”, mam go najbliżej, więc zaopatruję się w nim w większość produktów. Oczywiście zawsze sprawdzam składy i mam wybrane te, które wiem, że są dla mnie zdrowe. Z tych które wymieniłaś nie kupuję tyko słodyczy. Jestem bardzo zadowolona z orzechów i makaronów razowych 🙂

  • Basia

    No i jeszcze jajka i jogurty bio 🙂

  • Zgadzam się z orzechami 🙂 czasem zdarzy się jakiś fajny serek 🙂 warzywo standardowo kupuje w warzywniku 🙂

  • makate

    Ja specjalnie do Lidla wybieram się po orzechy włoskie – w miarę okej cenowo, no i takie smaczne są, nie bardzo gorzkie, nie trafiają się raczej łupiny 😉

  • Joanna Szyniec-Mazur

    Fajne są owsianki w kubeczkach. Jak na tego typu produkt mają niezły skład. Lubię też jogurty bio, dobry skład, cena i smak. Ostatnio też wpadłam w lodówce na smoothie no i oczywiście szpinak, który w Lidlu zawsze jest świeży,co nie jest takie oczywiste.

  • Kupuję w Lidlu najczęściej orzechy – brazylijskie, nerkowce i pekanki, bo są świetnej jakości i bardzo smaczne 🙂 Kiedyś kupowałam mleko sojowe Joya, ale zniknęło w tajemniczych okolicznościach, czym Lidl mnie trochę zawiódł :/ Ostatnio widziałam mleko migdałowo – ryżowe i jestem ciekawa czy to na stałe, czy tylko w tym tygodniu, choć było przy mlekach, a nie z „produktami tygodnia”. Wcześniej kupiłam kokosowo – ryżowe, ale to było tylko okazjonalnie, mam nadzieję, że kiedyś pojawi się ponownie (obecność cukry w składzie mnie nie zniechęca). I lubię tamtejsze czarne oliwki oraz czekolady z serii J.D Gross – 81 i 70% kakao – jak na tą cenę (3.99/125g) są naprawdę super 😉
    Muszę wypróbować tamtejszy jarmuż 😉

  • Bardzo cieszę się z tego postu, bo szukam mozolnie od dłuższego czasu wiórek kokosowych i innych bakalii bez siarki. Jarmuż i mrożonki też chętnie kupię, a i batonik sezamowy będzie dla mnie świetną przekąską. Czas na zakupy 🙂

  • W duńskim Lidlu można dostać chipsy warzywne (marchewka, burak, batat i chyba pietrucha), tylko z solą i olejem (słonecznikowym o ile dobrze pamiętam, na pewno nie z palmowym) – idealne gdy ma się ochotę zgrzeszyć i trochę pochrupać. Tych czipsów najbardziej mi brakuje w polskich Lidlach 🙂

    • Oooo, może do nas przyjdą 🙂

    • Anna Maria W.

      W szwedzkim lidlu tez sa! 🙂

  • Agnieszka Suchocka

    Uważam, że lasek wanilii nie warto w Lidlu kupować. Mimo, że są tańsze to nie są dobrej jakości, słabo pachną, mają mało ziarenek. Nie wiem jakie jest ich pochodzenie, ale tak jak z cynamonem-najlepiej wybierać cejloński to wanilię najlepiej wybierać z Madagaskaru, a taką ma np. firma Kotanyi.

    • Ja do tej pory kupowałam prze internet i tu nie widzę różnicy między tamtą, a tą z Lidla. Kotanyi nie miałam, a może faktycznie odczułabym różnicę. Dzięki za opinię 🙂

      • Agnieszka Suchocka

        Może to zależy również od partii produkcyjnej.

    • Kraj pochodzenia to Indonezja.

      • Agnieszka Suchocka

        To pewnie stąd ta różnica. To tak jak porównać wspomniany przeze mnie cynamon cejloński z chińskim, czy właśnie indonezyjskim. Niby ok, ale ten pierwszy lepszy

  • Świetnie zestawienie! Uwielbiam Lidla, a najbardziej ich gorzkie czekolady z 80 proc. kakao. Cena i skład tego makaronu razowego jest okay, jednak nie smakuje mi on niestety… Jabłka suszone bardzo lubię, ale raczej nie kupuję ze względu na cenę, za 2,5 zł można mieć bardzo dużo zwykłych jabłek. Zawsze planuję zrobić z jabłek takie chipsy, ale jednak nigdy mi nie wyszło i ostatecznie zjadam całe, świeże jabłka 🙂

  • Magdalena

    A ja czasem wyłapałam amarantusa za grosze z czego byłam zadowolona. Tak samo z nasionami chia czy owocami goi, bo były jakiś czas temu. Lidl jest dobrym marketem wbrew pozorom wolę go niż np. tesco. A z tymi suszonymi owocami to różnie, jednak lubię kupować w sklepach ze zdrową żywnością. Zwłaszcza żurawinę, bo ja nigdzie nie znalazłam takiej bez dodatkowego cukru czy jakiegoś syropu.

  • Ja bardzo rzadko robię tam zakupy, bo trochę mi nie po drodze, ale widzę, że warto 🙂

  • Super wpis, na pewno skorzystam 🙂 Zwłaszcza pod kątem bakalii. W przyszłym tygodniu wybiorę się na zakupy i zrobię bakaliowe zapasy. I koniecznie suszone jabłuszka dla córki.

    Jeszcze raz chciałam Ci podziękować za to, że wnosisz w moje życie dużo dobrej energii i motywacji 🙂 Dziękuję! Wiele dla mnie znaczy Twoja twórczość, zarówno blogowa jak i You Tubowa.

    • A ja bardzo dziękuję za pozytywny feedback 🙂

  • O jaaaa, nie wiedziałam, że z jarmużu można chipsy zrobić 😀 Jutro robię 😀 Dzięki wielkie!

    • No co ty, gdzie ty się uchowałaś tyle czasu 😀 te chipsy robią furorę w internecie. Ale ja nie szaleję za nimi, bo nie tak łatwo je zrobić aby faktycznie były chrupiące… Jednak jak już wyjdą, to są super 🙂

  • Paulina

    jakoś tak mało tych „super” rzeczy z lidla…. ale to by było zbyt piękne 🙂 marzę o tanim sklepie, w którym będzie wszystko, od zdrowego pieczywa po olej kokosowy, rzeczy zwykłe i wybajerowane 😀 dziękuję za informację o orzechach, nie wiedziałam ,że te z lidla są dobre, lecę jutro po zapas 🙂

  • Paulina

    jakoś tak mało tych „super” rzeczy z lidla…. ale ja chyba chcę iść na łatwizne i wszystko kupowac z ajednym zamachem 😀 marzę o tanim sklepie, w którym będzie wszystko, od zdrowego pieczywa po olej kokosowy, rzeczy zwykłe i wybajerowane 😀 dziękuję za informację o orzechach, nie wiedziałam ,że te z lidla są dobre, lecę jutro po zapas 🙂

  • Klaudia Leszczyńska

    Ja kupuje zmielone migdały bo są dobre na makaroniki;) jarmuż obowiązkowo na sok:) mają też mrożone maliny co jest fajne:) masło w dobrej cenie i francuski ser pleśniowy naprawdę pyszny:) dobry jest też wędzony pstrąg i (tego nie powinnam pisać) mają też pyszne nugaty 🙂

  • Bardzo przydatne zestawienie! Lidl niespecjalnie jest mi po drodze, ale widzę, że jednak warto będzie się pofatygować 🙂

  • Dzisiaj zauważyłam że pojawiła się w Lidlu kasza jaglana Bio, kiedyś nie było w ogóle żadnej, więc fajna rzecz, jeśli ktoś używa.
    Czasem kupuję też tam mleko bez laktozy i obowiązkowo cytryny bio, bo codziennie zużywam je na sok.

    • Ja też ostatnio widziałam tę kaszę i nawet chciałam ją umieścić w tym poście, ale wywęszyłam, że nie jest to marka Lidla tylko jakaś ogólnodostępna (choć ja nigdzie jej nie widziałam). Ta marka ma w ofercie też inne produkty BIO, więc liczę na to, że zaprzyjaźni się z Lidlem 🙂

  • Ika

    Rodzynki z olejem słonecznikowym są w Tesco, te ichnie.
    Mam do Ciebie pytanie, piszesz o mleku roślinnym. Gdzie można znaleźć wg Ciebie dobre?

    • Ja kupuję w Rossmannie, ma dobry skład i przyzwoitą cenę. Polecam ryżowe, ryżowe waniliowe, owsiane i orkiszowe.

  • Anna Maria W.

    Pamietam moja radosc kiedy odkrylam lidlowe wiorki 🙂 to jedyne niesiarkowane wiorki jakie widzialam. Na wszelki wypadek za kazdym razem sprawdzam, czy nie zmienil sie sklad.

    Swego czasu Lidl mial grecka BIO oliwe z oliwek extra virgin za 13,99 (500ml) ktora zawsze kupowalam. Pozniej grecka zmienila sie w hiszpanska, a teraz w hiszpansko-tunezyjska. Taka mieszanka wzbudza we mnie podejrzenia, ale nadal ja kupuje. Nadal jest bio i nadal jest extra virgin.

    Dla jedzacych nabial – ser kozi w kawalku. Nie wiem czy sklad sie nie zmienil, bo dawno nie kupowalam, ale ostatnio bylo to mleko kozie (pasteryzowane), sol i podpuszczka.
    Czasami pojawia sie ser wygladajacy jak gorgonzola z SUROWEGO mleka owczego. Niestety nie maja go w stalej ofercie 🙁

    Dla jedzacych gluten – pieczywo chrupkie zytnie z sezamem (moje ulubione) conajmniej polowe tansze niz Wasa, z dobrym skladem: maka zytnia razowa, sezam, sol (i chyba woda, nie mam juz etykietki).

    No i wymienione juz przez Ciebie warzywa i owoce bio – zwlaszcza cytryny z niewoskowana skorka. Bardzo pezydaja sie do ciast.

    • Teraz ogólnie w Lidlu pojawiło się jakieś pieczywo BIO z podobno dobrym składem… Jeszcze nie próbowałam, muszę sprawdzić przy najbliższej okazji. Do tej pory pieczywo z supermarketów omijałam szerokim łukiem ze względu na skład i stosowanie głęboko mrożonego ciasta. Fajnie, że coś się zmienia w tej kwestii :).
      Tak mi się przypomniało, bo wspomniałaś o pieczywie chrupkim 🙂

  • Ania Zając

    Uwielbiam tam kupowac sezamki z miodem 🙂 No i owoce i warzywa – mam w okolicy jeszcze Biedronke i Tesco z dyskontow ale pod tym wzgledem sie nie umywaja do Lidla…

  • Również polecam wiórki kokosowe z Lidla. Nie są siarkowane i zawsze jak ich potrzebuje, na przykład na RAW ciasto to lecę do Lidla 🙂

  • Na pewno zaopatrzę się w kilka opakowań jarmużu – uwielbiam go jako bazę do koktajli 🙂

  • Lidl jest przystanek od mojego mieszkania więc robię tam ogólnotygodniowe zakupy. Mają dobre croissanty w świetnej cenie, pyszne oliwki z migdałami w genialnej (!) cenie, no i oferty tygodniowe.

  • Niedługo LIDL zamieni się w amerykański Trader Joes, mój ulubiony sklep. Jak ostatnio byłam w Lidlu to nic nie wyglądało znajomo, zmienia się na lepsze.

  • Słonecznik z Lidla bardzo ładnie kiełkuje. Jeśli ktoś lubi kiełki słonecznika (ja uwielbiam), to taka duża paczka jest zbawieniem 🙂

  • MizzVintage

    W Lidlu mają też niesłodzone mleko sojowe za 4,99 – najtańsze, jakie do tej pory spotkałam. Lubię ich mleko migdałowo-ryżowe ze względu na smak i dobrą cenę, ale właśnie wydawało mi się coś zbyt kaloryczne, żeby nie było w nim jakiś niezdrowych dodatków. Przydatny post – dzięki! 🙂

  • W Lidlach, które ja odwiedzam prawie nigdy nie ma jarmużu, nie trafiłam także na chipsy jabłkowe. Zgadzam się jednak, że po same orzechy i wymienione przez. Iebie dodtaki, jak i odzież sportową warto do Lidla sięwybrać. Sama mam koszulki bokserki już kilka lat, bardzo często je piorę i niezmieńiły fasonu, z materiałem nic się nie dzieje…

    • Katarzyna Baczynska

      jarmużu musisz szukac w witrynach chlodniczych a nie tam gdzie wszystkie warzywa…moze dlatego nie trafilas na niego

  • Dzięki za informację o wiórkach !! Tyle razy szukałam niesiarkowanych w różnych sklepach z marnym skutkiem (zużywam ich spore ilości do produkcji mleka kokosowego). Ze swojej strony mogę polecić jarmuż, strączki jak ciecierzyca czy soczewica, bio-cytryny i najlepsze awokado 🙂 Kupowałam je w różnych sklepach, ale z lidla jest najsmaczniejsze i naprawdę spore -płaci się za sztukę, a nie za wagę więc dodatkowo się opłaca 🙂

  • u mnie dopiero w połowie marca otwarcie, ale z chęcią się wybiorę po takie przysmaki 🙂

  • Mąka gryczana w dobrej cenie 🙂

  • Beata

    A mnie ciekawią te wiórki kokosowe… niby w składzie nie jest napisane, że jest dwutlenek siarki, jednak cena wskazuje co innego, bo w Biedronce kosztują tyle samo siarkowane… czy ktoś może kontaktował się z Lidlem i pytał o to? Bo wiórki niesiarkowane są 2-3 razy droższe… a czasem producent tylko nie napisze na opakowaniu, że w składzie jest dwutlenek siarki 🙁

    • Zawsze jest takie ryzyko, że na opakowaniu producent nie napisał wszystkiego i dotyczy to nie tylko bakalii ale dosłownie wszystkich produktów spożywczych :(.
      Akurat ceną bym się nie sugerowała, bo to w dużej mierze zależy od marki i miejsca dystrybucji. Pewnie te 2-3 razy droższe niesiarkowane wiórki o których mówisz to ze sklepów EKO, które być może nawet mają jakieś certyfikaty i to za to w dużej mierze płaci konsument. Wyprodukowanie wiórków bez dwutlenku siarki to raczej nie jest żadna filozofia wymagająca specjalnych technologii, które mogłyby wpłynąć na podniesienie ceny. Pisanie do Lidla chyba nie da zbyt wiele, oni tego sami nie produkują, więc pewnie też oprą się na tym, co deklaruje producent.
      W innych produktach tej samej marki co wiórki są jakieś bezsensowne składniki (np. w śliwkach suszonych), więc paradoksalnie podnosi to moje zaufanie do tej marki… Jakby ich celem było ukrywanie czegoś, to raczej ukrywaliby też inne składniki w innych swoich produktach.

      • Beata

        Mądrze prawisz Kobieto 😉

  • Paulina

    Pyszne rodzynki są w Biedronce, z sesji deluxe z olejem bawełniany (są dwa rodzaje – jedne lepsze, drugie gorsze)

  • Alicja

    Post przeczytałam z ciekawością, ponieważ jest to mój ulubiony sklep, kupuję tam regularnie: nerkowce, orzechy brazylijskie, migdały, owoce bio i nie tylko, awokado, świeży jarmuż i szpinak, ser feta, soczewicę, cieciorkę, ryz basmati, bio oliwę z oliwek, oliwki i suszone pomidory (pomimo cukru w składzie bardzo przypadły mi do gustu, muszę wypróbować te biedronkowe:)
    Miałam ochotę nie raz kupić wiorki, ale podeszłam do nich nieufnie.
    Zadowolona również jestem z płynu do toalet i do naczyć z serii W5 eco.

    Rodzynki, słonecznik i daktyle kupuję zawsze w Rossmanie. Pozdrawiam

  • ostatnio z tej serii w lidlu kupiłam orzechy włoskie 🙂 nie dojechały do domu, zjadłam po drodze 🙂

  • nie widziałam orzechow w lidlu, może przejdę się jeszcze raz zobaczyć 🙂

  • Monika

    To dobrze, że taki wpis powstał – uspokaja on moje sumienie (nie do końca przekonane do swoich racji – bo może czegoś niedowidziałam na etykiecie 🙂 ). Etykiety są dobre,pod względem zawartości składników, jednak zastanawia mnie jeszcze fakt skąd pochodzą produkty – np.orzechy (?). Mam na myśli gmo, uczciwy rynek itp. Nie zastanawiacie się nad tym?

  • Szymon Bryk

    Jeszcze 2 lata temu w Lidlu był najpyszniejszy baton na świecie. Jak oni
    mogli wycofać go ze sprzedaży? Może za słabo się sprzedawał, ludzie za
    mało go kupowali. Otóż był to taki masywny, miękki baton kokosowy, tzn.
    posypany obficie kokosem, a nadzienie (3 smaki do wyboru) miało konsystencję
    i smak jak „kartofelek” (taka czekoladowa kulka). Czy ktoś kiedyś
    spotkał się w Lidlu z takim rarytasem? Zna ktoś jego nazwę?

  • Stefan Burczykieł

    Wolę dać Portugalczykom zarobić! W Lidlu zakupów nie robię nigdy!

  • Katarzyna Baczynska

    moze posypią sie na mnie gromy ale kupuje tam parowki piratki i „pure”-b.dobry sklad!!a poza tym wszystko to co opisalas!! wlasnie pije koktajl z jarmużu!!

  • Żaneta Bodzioch

    Oj, w Lidlu to jest sporo fajnych rzeczy! I jeżeli chodzi o markety to myślę, że poziom na tle konkurencji Lidl trzyma całkiem dobry. Nawet produkty, które teoretycznie za zdrowe nie uchodzą (typu gotowe dania) mają całkiem ok. Skład wielu z nich jest według mnie lepszy niż w przypadku konkurencyjnych. Ostatnio kupiłam pyzy z mięsem w Lidlu (Amigos) i byłam nawet pozytywnie zaskoczona. Spodziewałam się jałowego dania ze znikomą ilością farszu i gumowatym ciastem, a prawda okazała się zupełnie odwrotna. Smaczne to było. Także akurat lidlowe produkty są dla mnie spoko 🙂