Przegląd tygodnia #2/02

Od ostatniego przeglądu tygodnia minęły dwa tygodnie i był to czas delikatnie mówiąc niezbyt mi sprzyjający. Nie wiem co za cholerstwo chodzi teraz po ludziach, ale nikomu nie życzę, aby go to zaatakowało. Przypomniałam sobie na czym polega różnica pomiędzy grypą i przeziębieniem. To COŚ wyssało ze mnie całą energię i dodatkowo 2kg, co przy mojej wadze nie jest niczym korzystnym, wiszą na mnie nawet legginsy i pogłębia to mój i tak wpisany w ten okres w roku „czas paszteta”. 

Jeszcze wczoraj nie byłoby mowy o napisaniu tego przeglądu tygodnia, bo wszystko mnie przerastało… A dziś już wychodzę na prostą i zaczynam odzyskiwać wiarę w to, że niedługo znowu będzie pięknie. Walczę ze sobą, żeby nie planować… Tyle rzeczy chciałabym zrobić wiosną, w tyle miejsc pojechać… Ale na luty też miałam dużo planów, a jednak życie znowu zaplanowało dla mnie coś innego. Uhhhh. 

zdjęciaJak pewnie się domyślacie – nie zrobiłam w ostatnim okresie zbyt wielu zdjęć, dlatego ten przegląd będzie bardziej do czytania niż do przeglądania. 

A propos czytania, to podczas choroby nawet to mnie przerastało. Może to i dobrze, w przeciwnym razie przeczytałabym cały zapas Jeżycjady, a chciałam ją sobie dozować po 1 książce na miesiąc ;). Wczoraj odzyskałam chęci do czytania, więc pochłonęłam „Małomównego i Rodzinę” (ta część nosi numer „0”, czyli tak naprawdę rozpoczyna serię, a ja do niedawna nie miałam pojęcia o jej istnieniu), a dzisiaj najbardziej nielubianą przeze mnie część czyli „Kłamczuchę”. Muszę przyznać, że w dorosłym życiu o dziwo mam jakoś więcej sympatii do tytułowej Kłamczuchy, kiedyś ta postać niesamowicie mnie irytowała. 

IMG_2187Dziękuję Wam za kciuki za Luny sterylizację. Wszystko poszło dobrze, a od dzisiaj wszystko jest już „po staremu” – mogłam zdjąć Lunie pooperacyjny kaftanik i sprzątnąć poduszkowe pobojowisko wokół kanapy (które miało umożliwić jej korzystanie ze swojego ulubionego mebla bez konieczności podskakiwania). Luna w pooperacyjnym kaftaniku wyglądała naprawdę uroczo, ale – możecie się śmiać – nie wrzucałam takich jej zdjęć do internetu (poza snapem), bo myślę sobie, że Luna by sobie tego nie życzyła :D. Wiem, brzmi zabawnie, ale takie są moje odczucia. Niestety póki co zabieg nie wyleczył problemów psychicznych mojego psa, ale jeszcze nie tracę nadziei, że hormony potrzebują więcej czasu aby się unormować. 

W środę musiałam wygramolić się z łóżka, aby ZdrowoMania była na czas. W takich chwilach doceniam fakt, że w części kulinarnej wspiera mnie pani Aldona. 

IMG_2126

W piątek znowu chwilowo musiałam wziąć się w garść i nagrać aktywność do środowego odcinka. Od razu mogę zdradzić, że będzie to TRX.

20160219_124923

Dostałam w tym tygodniu przesyłkę „prasową” od Tesco, gdyż supermarket ten poszerza swoją ofertę produktów dla osób z nietolerancjami pokarmowymi i ogólnie dbających o zdrowie. Przypomniało mi to, że od jakiegoś czasu zbieram produkty do kolejnego wpisu z cyklu „co warto kupić w….”. Na pierwszy ogień chyba pójdzie Lidl, ale będzie też aktualizacja Biedronkowa i z Tesco właśnie. 

IMG_2104przegapioneWrzucam tu rzeczy z ostatnich dwóch tygodni, bo tydzień temu nie było przeglądu tygodnia:

Zdrowy styl życia vs. ludzie. 

Foam rolling i kick boxing.

3 decyzje, które naprawdę odmieniły moje życie. 

Mój nowy projekt, który bardzo potrzebuje Waszej pomocy (i w który trochę straciłam wiarę, ale nie poddam się tak łatwo).

Poniedziałek freelancera – ty też możesz zostać samoukiem. 

Sałatka z cykorii i mandarynek. 

Cóż za różnorodność 😉

linkiŚwietny wpis – wszystko co powinniście wiedzieć o świecach itp. 

Artykuł podesłany mi przez jedną z Was – gastronomiczna furia 😉

Z cyklu: muszę wypróbować – dwuskładnikowa pizza z batata. 

Jak produktywnie spędzić dzień,  którym nic nam się nie chce.

No nic, wybaczcie, ale wracam do „Kłamczuchy”, bo zostało mi tylko kilkadziesiąt stron do przeczytania… Jutro znowu nagrania, a moim gościem będzie jedna z Was 🙂 zdradzę, że postanowiłam poruszać w ZdrowoManii również tematy psychologiczne. Brakowało mi tego do tej pory, więc czas nadrobić zaległości. Udanego tygodnia!


Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Życzę Ci dużo zdrowia 🙂
    Mnie jeszcze nic nie dopadło, ale widzę, że obecny sezon bardzo sprzyja wszelkim zarazkom :/ Chciałabym, żeby była już wiosna; ) Fajnie, że u Luny wszystko dobrze i też myślę, że nie chciałaby, żeby jej fotki krążyły w sieci 🙂

    A co do wpisów o ciekawych produktach z danych sklepów to je uwielbiam i czekam na takie z niecierpliwością 🙂

    • Dziękuję i życzę oczywiście, żeby Ciebie nic nie dopadło w tym paskudnym sezonie :/

  • Całkiem wciągające te zapowiedzi. Wciągające jest także przygotowanie materiałów na bloga i z doświadczenia wiem, jak trudno się pogodzić z przymusowym urlopem od pisania, z powodu choroby. Zdrówka życzę mnóstwo 🙂

  • Zrobiłaś mi ochotę na odświeżenie sobie Jeżycjady 🙂 I dobrze, że z Luną już wszystko dobrze 🙂 Nie wiem czy sterylizacja psów działa tak samo jak u kotów, ale mojemu kotu minęły pewne „fazy” nawet po miesiącu od zabiegu 😀

  • W.

    Ja nie mogę wracać do Jeżycjady, bo ponowna lektura odczarowuje mi Borejków i ingeruje w dobre wspomnienie serii… z tego powodu zaniechałam też czytania ostatnich kilku nowszych, choć moja ulubiona ‚Kalambruka’ zaliczana jest do nowszych.

  • Dużo zdrowia! Nie wiem co to za fatalny czas, w moim rodzinnym domu 3/5 osób z grypą, w tym jedna w takim stadium, że trafiła do szpitala! Paskudztwa!

  • Po pierwsze – zdrowiej! Po drugie – dzisiaj mi się śniłaś. Po trzecie- bardzo czekam na nowy rodzaj tematów w ZdrowoManii. A po czwarte – dwa z linków niesamowicie mnie zainteresowały, więc lecę czytać!

  • „Kłamczucha” jest cudowna 😉 Dla mnie to jest właśnie jedna z ukochanych części (i pierwsza z cyklu, którą przeczytałam). A „Małomówny”, choć to już typowa powieść dla dzieci i młodszej młodzieży, jest przeuroczy. Ja z Jeżycjadą robię tak, że odświeżam sobie dwa-trzy tomy w ciągu roku 🙂

  • Ten wirus, który aktualnie szaleje, to jakaś masakra, co chwilę słyszę o chorobach znajomych, mnóstwo osób ląduje w szpitalu, coś okropnego 🙁 Brak mrozów niestety mocno się przyczynia do rozprzestrzeniania. Ja póki co od września nie miałam choćby kataru i mam nadzieję, że tak dotrwam do wiosny! Trzymam kciuki za Twoje lepsze samopoczucie 🙂

  • Jak wiesz mnie też dopadło to wycinające dwa tygodnie z życia ustrojstwo (inaczej się nie da tego nazwać…). Najgorsze za mną, teraz czas powrotu do siebie. Przez tą chorobę mam wrażenie że luty gdzieś zaginął. Dobrze że z Lunką wszystko poszło zgodnie z planem! A nam życzę żebyśmy nie chorowały już jak najdłużej, to co nas przeszłyśmy starczy za kilka chorób!

  • Agnieszko, zycze powrotu do zdrowia, oj znam ten paskudny wirus, podlapala go cala moja rodzina, po prostu kolejno podawalismy go sobie dalej, ale w koncu udalo sie go nam wykrzewic. Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Patrzę na zdjęcie ze ZdrowoManii i się zastanawiam, w którym miejscu wpisujesz się w ‚okres paszteta’! :O 😀 Super wyglądasz! Dużo zdrówka życzę! Niedługo wiosna, wszystko będzie piękniejsze i łatwiejsze!

  • życzę zdrowia 😉 mnie akurat teraz coś dopadło 🙂

  • Też mi się w zeszłym tygodniu przyplątało takie cholerstwo i nie mogłam sobie z nim poradzić! Okropność. Teraz choroby są masowe, u mnie ośrodek zdrowia od kilku tygodni jest przepełniony. Mimo złego samopoczucia pięknie wyglądasz na zdjęciu z nagrywek ZdrowoManii!

    Dziękuję za polecenie mojego wpisu, mam nadzieję, że któryś z pomysłów przydał Ci się w chorobowym okresie 🙂

  • o jak super! już nie mogę się doczekać nowego odcinka 🙂

  • Zdrowia życzę! Próbowałaś naturalnych wspomagaczy, typu czosnek, imbir, złote mleko?

    Czekam na powrót cyklu „Co gdzie kupić”, jest szalenie przydatny! <3

    • Przyznaję, że podczas tej choroby w ogóle nie miałam apetytu i w efekcie nawet nie zjadłam nic z czosnkiem :/ ale poza tym leczyłam się głównie naturalnie, czyli właśnie naparami z imbiru czy złotym mlekiem.

  • Dużo zdrowia Aga! Jakiś wstrętny wirus zaatakował Warszawę, sporo osób chorych.
    Pamiętam jak nasz pies chodził z tym kaftanikiem po kastracji, to tak śmiesznie, ale zarazem uroczo wygląda. Dobrze, że poszło gładko. W przypadku Bruna, zmiany przyszły po upływie czasu, nie jakieś gwałtowne, ale jednak dało się zauważyć. Dzięki za podlinkowanie materiału o świecach, jego przygotowanie sprawiło mi dużą frajdę. Lubię się bawić w takiego detektywa 😀

  • Ja właśnie skończyłam czytać „Sprężynę” i kolejny raz stwierdzam, że Jeżycjada nigdy mi się nie znudzi. Mogłabym czytać te książki w kółko!
    Mnie grypa dopadła na początku miesiąca i też niestety przypomniałam sobie różnicę między tym wirusem a zwykłym przeziębieniem. Nie chorowałam tak ciężko od lat. Jedyny plus jest taki, że to był akurat trochę luźniejszy okres, więc mogłam bez wyrzutów sumienia wychorować wszystko pod kołdrą, nie martwiąc się o obowiązki. Ściskam!

  • Karolina Jachimowicz

    Czekam na recenzję produktów z Tesco 🙂

  • Agnieszko, wspaniale było poznać Cię osobiście i porozmawiać, nie tylko na potrzeby odcinku ale także po nagraniu:)
    Udanego dnia:)

  • baja.g

    Pomysł z „Co warto kupić w…” bardzo mi się podoba i z chęcią będę czekać na kolejne 😉