ZdrowoMania odc. 52 – foam rolling i kickboxing

Zapraszam na nowy odcinek ZdrowoManii, w którym miałam przyjemność spróbować dwóch zupełnie nowych dla mnie rzeczy. 

Jeśli chodzi o foam rolling, to samo rolowanie nie było zbyt przyjemne (a mówiąc wprost było trochę bolesne), ale później miałam wrażenie naprawdę fajnie zrelaksowanych, rozluźnionych mięśni.
Przekonało mnie to na tyle, że postanowiłam sprawić sobie taki wałeczek. 

Jeśli nie wiecie jak się zabrać za takie rolowanie, to może pomocny okaże się ten krótki filmik instruktażowy:

Za nagrania serdecznie dziękuję świetnym chłopakom z CrossFit Ursus!

Jeśli natomiast chodzi o kickboxing, to tak jak mówiłam w odcinku – nigdy nie lubiłam sportów walki, choć oczywiście nie powinnam tak mówić, bo jak można nie lubić czegoś, czego się nie próbowało. Nadal uważam, że to nie do końca moja działka i na wyższym poziomie zaawansowania to nie byłaby aktywność dla mnie… Ale wersja „dla początkujących” bardzo mi się spodobała. To świetna zabawa i możliwość rozładowania negatywnych emocji… A przy okazji można nabyć umiejętności, które mogą okazać się pomocne w codziennym życiu. Polecam spróbować! Kickboxing można trenować zarówno na zajęciach grupowych, jak i indywidualnych. Mój gość prowadzi indywidualne i jeśli ktoś ma ochotę to tutaj jest jego strona internetowa. 

Dajcie znać czy próbowaliście kickboxingu lub foam rollingu i jakie są Wasze wrażenia 🙂


Kategorie: Sport, Zdrowe ciało

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Od pewnego czasu chodzą za mną te wałki:) drogie niestety, ale chyba w końcu się skuszę!

    • Ten niebieski / różowy z filmu kosztował podobno 30 zł, to jeszcze do przeżycia 🙂 ale fakt, że ja widywałam zawsze droższe.

  • Dzień dobry 🙂 Od niedawna roluję mięśnie, wybrałam najbardziej uniwersalny, ale też miękki roller dla początkujących. W zasadzie boli mnie tylko, gdy rolluję bok uda. Nie wiem jak nazywa się ten mięsień 😉
    Co do rollera dodam jeszcze, że warto zainwestować w lepszy wałek. Kolega kupił tańszy (sama obręcz, nie wypełniony w środku) i złamał mu się dość szybko. Także lepiej nie oszczędzać, a mieć dobry sprzęt na dłużej.

    W ogóle bardzo mi miło, że Cię znalazłam, a stało się to przedwczoraj. Napełniłaś mnie masą pozytywnej energii i inspiracji na najbliższe dni, a wierzę, że o wiele dłużej.

    • Dzień dobry, fajnie, że tu trafiłaś 🙂 dziękuję za podzielenie się swoimi wrażeniami odnośnie stosowania wałków. Kupię sobie jakiś wypełniony w środku.

  • Powinnam kupić wałek bo mam takie przykurcze w plecach i ramionach, że aż boli :-/
    Pozwolę sobie powiedzieć (mam nadzieję że Cię nie urażę), że masz bardzo zgrabną pupę 😛

    • Wałek w kształcie rolki nie będzie idealny do kręgosłupa. Rolki są uniwersalne do ogólnego masażu, ale do kręgosłupa lepsze są tzw duo-ball zaprojektowane specjalnie do rozluźniania powięzi wzdłuż kręgosłupa. Szczególnie polecany właśnie dla osób z silnymi bólami kręgosłupa, zarówno zmęczeniowymi, jaki i przeciążeniowymi. Występuje w różnych wielkościach w zależności od tego, który odcinek kręgosłupa masujesz (drobniejsze np na szyjny). Ja posiadam wałeczek, na ogólny masaż, ale w przyszłości na pewno zainwestuję w takie „piłeczki” typowo do pleców 🙂

    • Dziękuję, ale ja mam dokładnie odwrotne odczucia :D. Moje obecne aktywności w ogóle jej nie rzeźbią i trochę sflaczała. Ale na filmie na szczęście chyba aż tak tego nie widać 😀

  • miałam wałek w Stambule, taki z wypustkami, jak Fab się na nim raz przejechał to miał konkretne siniaki 🙂 Ale jak go uwielbiałam, ćwiczyłam wtedy Bikini Body Guide i foam rolling było ważnym elementem regeneracji po treningu 🙂 Ostatnio oglądałam wałki w TK MAXX nawet, bo fajnie byłoby do tego wrócić 🙂

    • ag

      Kasiu, a jak oceniasz efekty po Bikini Body Guide? Intensywnie się zastanawiam czy nie zacząć ćwiczyć z tym programem, bo efekty dziewczyn na instagramie są zachwycające 🙂

  • Nigdy nie słyszałam o takich wałkach, zaciekawiło mnie to bardzo, więc szybciutko chciałam przeczytać Twojego posta 🙂

  • Byłam kiedyś na treningu z tym różowym rollerem! Do tej pory jak tylko wspomnę to mnie wszystko boli 😀

  • Gosia Mostowska

    Uwielbiam rolowanie! Szczerze przyznam, że najbardziej przekonał mnie to tego początkowy ból, po którym nastąpiła natychmiastowa ulga i odprężenie mięśni. Kickboxing uprawiałam kilka lat temu i nawet jakiś pas mi został do dzisiaj 😉 Wychodzę z założenia, że dobrze jest próbować wielu rzeczy, aby w końcu trafić na to, co nas najbardziej zmotywuje do codziennego ruchu (lub uzupełnić monotonne treningi).

  • Anna R

    Za to uwielbiam Zdrowomanie, ze poruszasz takie tematy. O rollerach dotychczas myslalam, ze sluza do treningu bo w silowni widzialam zdjecia z przykladowymi cwiczeniami z ich wykorzystaniem. A tu u Ciebie taka informacja, ze mozna nim rozniez rozluzniac miesnie, co jest dla mnie bardzo istotne. Bede musiala sprobowac. Poki co, do rozluzniania miesni stosowalam masazer elektryczny, mam takze pileczke z kolcami i nia sie masuje opierajac sie o sciane, albo moge ja polecic w przypadku bolu glowy wynikajacego z napiecia miesni ramion, szyi. Nie moge sobie natomiast poradzic z rozluznieniem samego miesnia biegnacego miedzy ramieniem a szyja, jest on tak napiety od pracy przy komputerze, ze czuje go caly czas. Czy ktos moze cos polecic?
    Co do boxingu to sama go uprawiam, nie jakos bardzo regularnie, bo mam inne regularne aktywnosci, ale bardziej dla frajdy. Mam w domu zestaw rozowych rekawic dla siebie i takich rekawic jak na filmie dla drugiej osoby. Jesli polaczy sie to z unikami, gdzie trzeba co chwile przykucac to jest to naprawde niezly wycisk, sporo frajdy i tak jak mowisz, dodatkowe umiejetnosci w razie zagrozenia 🙂

  • Pierwszy raz słyszę o foam rolling! Świetna sprawa! Dzięki za dzisiejszą porcję dodatkowej edukacji 🙂 Jeżeli chodzi o kickboxing to z chęcią też bym spróbowała 🙂

  • Rolling to jedna z najlepszych inwestycji jakie zrobiłam. Chociaż czasem okropnie boli przy wałkowaniu,to później odczuwam pozytywne tego skutki! 🙂

  • IAM

    Jakże się cieszę, że znalazł się tutaj kickboxing! Uwielbiam sporty walki (jakkolwiek to brzmi), daje to zawsze mega dużo pozytywnej energii, wyrabia koordynację ruchów i po jakimś czasie po prostu odruchy 😉 Na dłuższą metę nie są to sporty dla każdego, ale naprawdę polecam się przejść i spróbować tego, a nuż się ktoś wciągnie 🙂 Trzeba się liczyć z siniakami i kontuzjami może bardziej niż w innych sportach, ale jest to też pewien urok tego. W praktyce nie jest to takie straszne jak się patrzy na to z boku 😉

  • Agnieszka, większość z nas ma w swoim życiu lub miała coś czego nigdy nie próbowała, a „wiedziała”, że tego nie lubi 😉 Też tak miałam tylko nie z aktywnością fizyczną:)

    Zainteresował mnie kickboxing choć spirty walki to w ogóle nie moja bajka, chociaż na jedne takie zajęcia, z czystej ciekawości bym się wybrała:)

    Rolowania jest bolesne, gakt, szczególnie po bieganiu albo rowerowaniu ale naoarwdę warto, daje to świetne efekty, jak sama napisałaś:)

  • Fajny odcinek! Ale ta gąbkowa aktywność totalnie mnie zaskoczyła!

  • Zaintrygowało mnie to rolowanie 🙂 Czy to ma zastosowanie też niezależnie od ćwiczeń, kiedy ma się problemy bólowe? Muszę popytać mojego fizjoterapeuty 🙂

    P.s. Przejrzałam te wałki na allegro – są różne… Ten na filmiku wygląda na gładki, a znajduję zazwyczaj z jakimiś wypustkami. Czy to ma znaczenie? Co wybrać?

    • Tak, na początku lepiej wybrać ten gładki. Te z wypustkami są „kolejnym etapem wtajemniczenia” 😉

  • Kickboxing to jedno z moich marzeń, myślę, że już niedługo w końcu je spełnię 🙂

  • nooo fajny ten kickboxing! ale ja póki co nie zdradzę mojej aktywności! a te rollery zdecydowanie są czymś, czym muszę się zainteresować!