Cinque Terre cz. 1 – Monterosso Al Mare

Miałam spory dylemat od czego zacząć moje wspomnienia z podróży do Cinque Terre, ale ostatecznie zdecydowałam się na przybliżenie Wam Monterosso Al Mare. To jedno z tych (dwóch) miasteczek, o których niektórzy mówią, że jak się nie ma zbyt wiele czasu, to można je sobie odpuścić… Czy się z tym zgadzam? 

W Monterosso natychmiast po wyjściu z pociągu zderzamy się z klimatem nadmorskiego kurortu. Plaża, promenada, palmy, piękna roślinność… Wakacyjny nastrój mamy jak w banku :).

monterosso11monterosso12

Po wyjściu ze stacji kolejowej mamy do wyboru czy skierować się w lewą czy w prawą stronę. Jeśli pójdziemy w prawą, dojdziemy do nowszej, turystycznie zagospodarowanej części miasta. Znajdziemy tam plac zabaw, boisko do siatkówki plażowej i inne tego typu udogodnienia. W tej części miasta mamy też do dyspozycji największą część plaży… W sezonie tylko jej kawałek jest dostępny dla turystów jednodniowych, pozostałe części są wydzielone, zastawione leżakami i płatne. Trudno mi w tej chwili powiedzieć jak duża część jest dostępna dla wszystkich, bo sezon jeszcze nie rozpoczął się na dobre. W każdym razie w drugiej połowie maja prawie cała plaża była wolna od leżaków i osób pobierających opłaty. 

monterosso10monterosso13

Spacer promenadą to świetna okazja aby wstąpić na lody…

monterosso16 monterosso15 monterosso17

A potem dochodzimy do krótkiego tunelu, który prowadzi nas na starą część miasta. Prawie nie mam z niej zdjęć, chyba zniechęciła mnie spora ilość ludzi… Warto jednak wspomnieć, że Monterosso Al Mare – podobnie jak Vernazza – zostało dość mocno zniszczone podczas błotnej powodzi w 2011 roku. Więcej o tym tragicznym wydarzeniu opowiem w kolejnym poście. 

monterosso9monterosso5 monterosso1

Dość szybko ewakuowaliśmy się na przynależącą do tej części miasta plażę.

monterosso8monterosso6 monterosso7

Skąd wyruszyliśmy na Lazurową Ścieżkę w kierunku Vernazzy:

monterosso18

A z niej już od samego początku można podziwiać wspaniałe widoki…

monterosso20monterosso19 monterosso21 monterosso22

Z każdym kolejnym metrem perspektywa się zmienia i możemy podziwiać Monterosso Al Mare w całej okazałości… 

monterosso23monterosso24

Trasa (dla przeciętnego spacerowicza) nie należy do najprostszych, często jest wąsko i stromo, sama nie wiem czy gorsze jest wchodzenie czy schodzenie 🙂 jedno jest pewne – wygodne buty to podstawa! Zalecane są nawet trekkingowe, ale sportowe też dadzą radę. 

monterosso29

Widoki rekompensują wszystko.

monterosso30 monterosso25 monterosso26

A w pewnym momencie wyłania nam się już Vernazza 🙂 o niej będzie mowa w kolejnej części relacji z Cinque Terre 🙂

monterosso27

Do Monterosso wróciliśmy jeszcze późniejszym popołudniem, aby zderzyć się z meduzą (Wojtek) i odpocząć na plaży (ja). Słońce jednak bardzo szybko zaszło za wzgórzem, a my pojechaliśmy podziwiać jego zachód z innego miasteczka. 

monterosso4monterosso_sunset

Więcej widoków z Monterosso i relację z całego tego dnia możecie zobaczyć w tym vlogu:

A dodatkowo polecam post z informacjami praktycznymi na temat Cinque Terre – jak dojechać, gdzie nocować, ile to kosztuje itd.

Odpowiadając na pytanie z pierwszego akapitu… Jeśli pominiecie Monterosso, ominą Was wszystkie zaprezentowane wyżej widoki. Sami oceńcie czy warto je zobaczyć, czy można sobie odpuścić :). 

Gdyby mnie pod groźbą tortur ktoś zmusił do wybrania najmniej atrakcyjnego miasteczka spośród „5 ziem”, wskazałabym właśnie Monterosso Al Mare. Urzekły mnie widoki, plaża i turkusowa woda, ale miasteczko samo w sobie było najmniej klimatyczne i najbardziej zaludnione. Absolutnie nie żałuję jednak ani jednej spędzonej w nim chwili.


Kategorie: Miejsca, Podróże

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Już jest bosko! 🙂

  • Zrobiłaś mi wielką ochotę na wakacyjne leniuchowanie, szkoda tylko, że mój urlop jest dopiero we wrześniu. Nigdy nie byłam w tej części Włoch, a jak widać na Twoich zdjęciach te malownicze widoki wyglądają niczym z pocztówki. 🙂

  • Jak ma być jeszcze piękniej, to ja się już pakuję 🙂 Najwyżej urodzę na włoskiej ziemi 😀

  • Przemieszczaliście się tym pociągiem pomiędzy miastami? Jak rozwiązaliście kwestie biletów – bo i na ścieżki, jako do parku narodowego, trzeba mieć?

    • Tak, nam opłacało się kupić Cinque Terre Train Card, która umożliwia swobodne przemieszczanie się zarówno pociągiem jak i po wszystkich trasach .

  • I jak ja mam teraz pracować? 😀 Jak ja tęsknie za wakacyjnymi wyjazdami!

  • Pierwsze zdjęcie to kwintesencja plaży idealnej, wow!

  • Bajeczne widoki, taaaaaaaak potrzebuje wakacji!

  • O rety jak bosko… jak ja marzę o takim wyjeździe! Ale to jeszcze trochę. Póki co czekam na kolejne odcinki relacji <3

  • Te kolory <3 <3

  • Scogliera

    Piękna wycieczka! A jak oceniasz ten szlak pod kątem ekspozycji/przepaścistych urwisk tuż przy ścieżce?;) Pyta osoba z porządnym lękiem wysokości;)

    • Ja mam lekki lęk na otwartych przestrzeniach (w górach) , ale tutaj czułam się bezpiecznie. Tam gdzie ścieżka jest bardzo wąska i jest stromo, są poustawiane drewniane barierki. Nie wiem jednak jak takie rzeczy odbiera osoba z porządnym lękiem wysokości, więc trudno mi ocenić… Zerknij na vloga od 7 minuty, tam mniej więcej widać jak to wygląda.

  • Piękne widoki.

  • Martyna Pędzisz

    Piękne zdjęcia! Mam pytanie z kategorii logistycznych: jak oceniasz dostępność tych ścieżek dla psów. Czy były jakieś na trasie? (Nie pytam w kontekście sezonu, bo nie wyobrażam sobie wąskiej ścieżki, tłumu i psa!)

    • Pamiętam, że gdzieniegdzie mijaliśmy psy, ale nie mogę sobie przypomnieć czy to było też na tym terenie należącym do parku narodowego (czyli na tych płatnych trasach między miastami). Wydaje mi się, że tak i że były komunikaty aby trzymać psy na smyczy bo na terenie parku narodowego w różnych miejscach żyją koty. Na pewno jest to opcja dla bardziej wytrzymałych psów, albo właśnie zdecydowanie poza sezonem, bo trasy mają po 4km i w upale te zwierzęta po prostu się męczą.

      • Martyna Pędzisz

        Wydaje mi się, że na jednym z filmów, kiedy omawiasz czy dana trasa jest otwarta czy zamknięta widziałam ułożoną z kamieni psią łapę obok nazw tras, wolałam dopytać:) Dziękuje bardzo, orientuję się zdecydowania na dalsza przyszłość, nie na teraz. Czekam na kolejną dawkę zdjęć!

        • Tak, właśnie tam było napisane o pilnowaniu psów ze względu na koty 🙂 to było na ścieżce między Vernazzą a Corniglią 🙂

  • Goszcz

    Zdjęcie z rowerem wylądowało na mojej tapecie <3 Podziwiam całą relację z Włoch! 🙂

  • To ciekawe, jak wiele człowiek jest w stanie zrobić, żeby…popatrzeć:) To taka intuicyjna, pierwotna ludzka chęć zobaczenia czegos co jest piękne i naturalne:)