Przegląd tygodnia #4/05

Powroty do rzeczywistości nie należą do najłatwiejszych, nawet kiedy urlop był krótki i kiedy lubi się swoją pracę. Tak było w ubiegłym tygodniu i u mnie… Tęsknię za tą wakacyjną beztroską i trochę żałuję, że na kolejną tego typu podróż muszę jeszcze „trochę” poczekać. Lato nie jest u mnie sezonem ogórkowym, a wręcz przeciwnie. Pracy dużo i jest ona trudniejsza, bo w sezonie urlopowym znacznie trudniej umówić się na jakieś nagrania do ZM-ki. Cóż, na odpoczynek trzeba sobie najpierw zapracować :).

zdjęciaJuż w poniedziałek zaczęło się ciekawie. Po południu pojechałam na nagrania do ZdrowoManii, utknęłam w niezwykle upierdliwym korku, w pełnym słońcu (o ironio w dzielnicy Włochy :D), spóźniłam się przez to na nagrywki… I kiedy już po wszystkim wracałam do domu szczęśliwa, że zadanie zostało wykonane, po przejechaniu dosłownie kilometra temperatura silnika mojego auta zaczęła niebezpiecznie wzrastać do maksimum… A że tego dnia rano oglądałam jakiegoś vloga z płonącym samochodem, nieco spanikowałam, kiedy spod maski mojego auta zaczął wydobywać się biały dym :D. Zjechałam na pobocze, zaczepiłam pierwszego lepszego stojącego na światłach pana i poprosiłam go aby ratował moją srebrną strzałę 😀 śmiać mi się chce jak sobie teraz to wszystko przypominam, ale wtedy zabierałam z auta wszystkie najpotrzebniejsze rzeczy i uciekałam w popłochu ;). Na szczęście okazało się, że samochód tylko się „zagotował” z powodu uszkodzonego termostatu. Koniec końców – miałam przymusowy tydzień bez samochodu, a jak na złość wiele spraw do załatwienia w związku z niedzielną imprezą rodzinną i nie tylko. Trzeba więc było przeprosić się z rowerkiem. Wreszcie coś mnie zmotywowało aby go wyciągnąć!

20160526_182503

Z tęsknoty za włoskimi lodami stałam się też częstym gościem lodziarni Limoni. Lody są pyszne i nakładane w ilości niemalże nie do przejedzenia. Dzięki temu, że jeździłam na nie rowerem, mogłam się nimi zajadać bez większych wyrzutów sumienia 🙂

20160524_165506

Wracam też do praktyki jogi, od której z kilku powodów miałam ok. 3 tygodniową przerwę. I dobrze się złożyło, bo przy okazji mogłam zrobić eksperyment jak tam mój cykl miesięczny bez wspierania go jogą. Już wiem, że kiepsko 😉 teraz wracam do jogi i zobaczymy co będzie dalej. 

DCIM100MEDIA

Jazda na rowerze sprzyja też odwiedzaniu miejsc, które podczas jazdy samochodem mija się niezauważone. Tak trafiłam na giełdę ogrodniczą.

20160524_161650

Zaczynamy też sezon na badmintona, frisbee i inne takie atrakcje… 

20160528_164306DCIM100MEDIA
DCIM100MEDIA
DCIM100MEDIA

I na truskawki oczywiście! Chociaż póki co średnio mi smakują… Czekam na maliny, borówki i bób!

IMG_7928 IMG_7935

I jeszcze taka mała wskazówka – jeśli jesteście w trakcie urządzania balkonu, zajrzyjcie do Tigera, znajdziecie tam wiele przydatnych gadżetów:

20160523_190036

przegapioneZapraszam przede wszystkim na moje vlogi z podróży, napracowałam się przy nich aby dobrze się je oglądało 🙂

Jeżeli na którymś z filmów wyświetlają się reklamy to przepraszam, ale uruchomił je YouTube, nie ja. AudioNetwork zgłosił roszczenie dot. wykorzystania ich utworów, które ja do tych vlogów specjalnie zakupiłam… Zgłosiłam sprzeciw i czekam na jego rozstrzygnięcie. 

W ubiegłym tygodniu na blogu pojawiły się też:

Przegląd włoskiego tygodnia. 

Egzotyczna gryczanka + konkurs (trwa do jutra do końca dnia)

3 powody, dla których warto ćwiczyć w plenerze.

W tym tygodniu trochę zasypię Was zdjęciami z Cinque Terre. Czy ktoś z Was wyjeżdża tam wkrótce i zależy mu aby post z informacjami praktycznymi pojawił się jak najszybciej?

linkiAjurwedyjskie wskazówki dotyczące picia wody (ENG). 

Przegląd filtrów przeciwsłonecznych u Sroki.

Na dziś to tyle, tradycyjnie życzę Wam udanego tygodnia i do przeczytania jutro 🙂


Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Dla wyjeżdżających na urlopy, przepis na przegrzewający się w korkach silnik:
    1. Otworzyć wszystkie szyby.
    2. Włączyć ogrzewanie (tak, tak, ogrzewanie) na maksa.
    3. Włączyć dmuchawę na pełne obroty.
    Jeśli auto jest sprawne i układ chłodzenia po prostu nie nadąża, to powinno pomóc. 🙂 Jeśli zaś trafi się usterka, to pozostaje jedynie pobocze 🙂

    • Agnieszka wspominała na snapie o opcji z ogrzewaniem włączonym na maksymalne obroty i że nie dała rady tak jechać, bo tego dnia były też wyjątkowe upały

      • Ewidentnie muszę wreszcie nauczyć się korzystać ze snapa 😉

    • To samo powiedział mi pan ratujący mnie z opresji i testowałam to w drodze powrotnej… Niestety w samochodzie zrobiło się tak gorąco, że nie byłam w stanie wytrzymać, w moim przypadku to ewidentna, już zdiagnozowana usterka 🙂

      • Zgadza się, mam za sobą dwa takie „ratunki” i na szczęście wystarczyła minutka do obniżenia temperatury, więcej bym pewnie nie wytrzymał. W innym wypadku trzeba być już chyba miłośnikiem sauny 😉 A na termostat niestety nie ma rady 🙂

  • Agnieszka Suchocka

    Zazdroszczę podróży. Nigdy nie byłam za granicą i pewnie szybko nie pojadę, a takie vlogi tylko potęgują chęci poznania „obcych” miejsc.

  • Uwielbiam w Twoim blogu to, że jest na nim tak zielono 😀
    Wprawdzie jestem dopiero przed urlopem, ale i tak ciężko mi pracować przy takiej pogodzie. Dlatego wiele rzeczy sobie odpuściłam, nadrobię jak zacznie padać 😛
    Ja odkryłam duży sklep ogrodniczy i chociaż zawsze twierdziłam, że kwiatki to nie są dla mnie – kupiłam, przesadzałam a teraz napatrzeć się nie mogę na swój balkon 😀

    • Muszę przyznać, że też tak mam z pogodą… Gorzej jak ten deszcz nie przyjdzie, a zaległości się niebezpiecznie nawarstwią ;).

  • pau

    Przegląd tygodnia jak zwykle super, ale ja dalej jestem rozmarzona tymi Włochami. No i tak myślałam co mówiłaś o swoim vlogowaniu. Powiem Ci, że z mojego punktu widzenia jest spoko, bo jest bardzo naturalnie, ujęcia są ciekawe i bardzo dobrze się to ogólnie ogląda.

  • Uh skad ja to znam, przegrzewajace sie auto i jazde w upale z wlaczonym ogrzewaniem O.O Aaa mam kilka „ogrodniczych” gadzetow z Tgera – w moim przypadku ogrodek znajduje sie na parapecie 😀 I kocham badmintona! <3

  • W Tigerze jest tyle ładnych rzeczy, że mogłabym wychodzić z wielkimi torbami, niestety nie mam balkonu do urządzenia, bo na pewno bym skorzystała :).

    Też średnio szaleję za truskawkami, czekam na czereśnie <3

  • o rany.. współczuję tej przygody z samochodem 🙁 a te lody z Limoni… znamy i kochamy 😀 i te porcje którymi 3 osoby mogą się najeść 😉 jeśli kiedyś zawitasz w okolice Arkadii to koniecznie zajrzyj do lodziarni Ulica Baśniowa – cudaaaaa 🙂

  • Już od kilku dni zabieram się do oglądania Twoich vlogów z wakacji i jakoś zawsze za późno i spać trzeba iść 😛 Ale na pewno im nie daruję 🙂