Przegląd tygodnia #2/06

Miałam taki weekend, że zupełnie przyćmił on cały ubiegły tydzień i przez dłuższą chwilę musiałam sobie przypominać, co właściwie się wtedy działo… Dobrze, że są zdjęcia. A teraz w ten poniedziałkowy poranek przypomniałam sobie, dlaczego nie lubię zbyt często wyjeżdżać. Każdy wyjazd to dla mnie totalne oderwanie od rzeczywistości, do której ciężko potem wrócić. Po powrocie z jakiegokolwiek wyjazdu (choćby do rodziny) nie potrafię następnego dnia ot tak wstać rano i zabrać się do pracy. Nierozpakowane bagaże, kiepsko wyposażona lodówka i spory nieład dookoła sprawiają, że nie czuję odpowiedniej atmosfery. Dlatego po powrocie zawsze staram się planować sobie jeden dzień względnego luzu na spokojny rozruch. 

zdjęciaTamten tydzień minął mi pod znakiem testowania przepisów nadesłanych przez Was na konkurs „Fit słodkości”. To był najtrudniejszy do rozstrzygnięcia konkurs, jaki kiedykolwiek organizowałam. Wszystkie nadesłane przepisy brzmiały ciekawie, ale tylko część z nich zdecydowałam się przetestować, aby na podstawie smaku wyłonić zwycięzców. Ale i to okazało się problematyczne, bo wszystko było smaczne. W ostatecznym wyborze pomógł mi Wojtek, a ja na całym tym konkursie zyskałam kilka świetnych inspiracji i przepisów, które wejdą do mojego stałego menu. 

słodkościNa Snapchacie w tym tygodniu pooprowadzałam Was troszkę po kolejnych warszawskich parkach. M.in. Parku Ujazdowskim. 

20160607_114606 20160607_115108

I po Żoliborzu. 

IMG_8633 IMG_8781

Gdzie udało mi się spotkać z Magdą z Feminine i m.in. zrobić trochę zdjęć jej uroczej córeczce <3. 

IMG_8754

Nie odmówiłyśmy sobie też kilku pyszności 😉

IMG_8625 IMG_8627 20160608_131828

W tym tygodniu odwiedziłam też w końcu kultową wegańską burgerownię jaką jest Krowarzywa. Wiem, że strasznie późno, ale kiedy nosiłam aparat, o jedzeniu burgerów na mieście nie było mowy, a potem jakoś było mi nie po drodze. Teraz na pewno będę tam częstszym gościem, bo pozytywnie zaskoczyły mnie ceny i oczywiście smak! Choć tu i tak byłam nastawiona na bardzo pozytywne doznania ;). 

20160607_133009

A propos cudownego smaku, to młody bób absolutnie wymiata. Niestety muszę sobie dozować tę przyjemność, więc kupiłam tylko pół kilograma i jeszcze poszłam z nim do mamy, aby przypadkiem nie kusiło mnie aby zjeść to wszystko samodzielnie. Teraz bób jest drogi (10 zł za 0,5 kg), ale według mnie najlepszy. Krótko trwa ten moment kiedy zarówno cena jak i smak są bardzo w porządku. 

20160607_175926

A w sobotę miałam przyjemność być na rewelacyjnym weselu, pod samą wschodnią granicą, w pięknym Pałacu Cieleśnica.

IMG_8933 IMG_8951

Park obok pałacu obfituje w wiele urokliwych zakątków… 

IMG_8958 IMG_9012IMG_8964

Nie mogłam sobie odmówić uchwycenia gry świateł podczas „golden hour”

IMG_8936 IMG_8939

Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie też menu – dość lekkie, oparte w dużej mierze na warzywach z własnej eko hodowli pałacu. Goście żartowali, że pan młody ustalał menu z Anią Lewandowską, a ja najadłam się aż do przesady, podczas gdy często na weselach nie mam co jeść. Cóż, jedno wielkie LOVE 😉

IMG_9104

A niedziela to już chillout w pięknym, drewnianym domu za miastem, w przemiłej, rodzinnej atmosferze i w towarzystwie takiej oto gromadki…

IMG_9114 IMG_9108

Przyznam, że marzy mi się takie stadko 🙂 szczególnie kiedy jest ze sobą zakumplowane. Po raz pierwszy na własne oczy widziałam tak zaprzyjaźnionych przedstawicieli gatunku psiego i kociego. Luna od ponad 3 lat nie potrafi złapać kontaktu z kotem mojej nieformalnej teściowej, a tutaj zwierzaki te bawiły się ze sobą, psy obdarowywały kota soczystymi buziakami i nikt nie miał z tym problemu. 

IMG_9132

Coraz intensywniej myślę o dzierżawie jakiejś działki za miastem… Brakuje mi własnego kawałka ziemi. 

IMG_9119

przegapioneW ubiegłym tygodniu udało mi się codziennie (od pon. do pt.) dodawać posty na bloga, więc czułam się spełniona ;). 

Prosta sałatka ze szparagami.

Cinque Terre – informacje praktyczne. 

Przepis na chapati i wstęp do serii o kuchni indyjskiej. 

Ulubieńcy i odkrycia maja. 

Definicja świadomego konsumenta i trudne wybory.

Na kanale pojawił się też ostatni vlog z Włoch.

linkiWygląda na to, że na rynku pojawiła się książkowa pozycja obowiązkowa dla każdego, kto myśli o zostaniu freelancerem. 🙂

I to niestety wszystko, bo wygląda na to, że wzmożona praca nad własnym blogiem nie sprzyja przeglądaniu innych miejsc w sieci. Cóż, coś za coś. 

Życzę Wam udanego tygodnia, mam nadzieję, że zaczął się bardziej energicznie niż mój 🙂


Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Te miejsca w których byłyśmy na Twoich zdjęciach wyglądają jeszcze lepiej niż w rzeczywistości 😉 oj tak, też nam się marzy kawałek ziemi, bardzo! Fajnie że w weekend trochę się oderwaliście od rzeczywistości, mimo że teraz trudniej do niej wrócić – coś za coś 😀 piękne zdjęcie ze złotej godziny i Twoje na hamaku 🙂 no i psio-kociej uroczej rodzinki rzecz jasna! Udanego tygodnia <3

  • Jedzenie na weselach – moja zmora, zwłaszcza teraz, kiedy wreszcie jestem wege 🙂 Pięknie uchwyciłaś golden hour! A ta kudłata gromadka przecudowna <3

  • Piękny pałac <3 Ja też byłam w sobotę na weselu, a całą niedzielę wypasaliśmy się na poprawinach na łonie natury <3 Teraz dochodzę do siebie 😉 Udanego tygodnia!

  • Już na Snapchacie zrobiłaś mi apetyt na bob, a tu taki drogi. Nawet już w sklepie chciałam wziąć, ale nie skonsultowałam z rodziną i odpuściłam.

  • Jeśli lubisz taki młody, drobny bób to polecam ten mrożony z biedronki. Jest wyjątkowo dobry 🙂

    • Chyba nie aż tak młody lubię 😀 bo ten z Biedronki wyjątkowo mi nie smakował 😀

  • Piękne miejsce na wesele!

  • Ostatnio właśnie byłam na burgerze w Krowarzywa i jadłam cieciorexa:) Jestem oczarowana:) Pozdrawiam serdecznie:))

  • Uwiwlbiam bob a w Anglii tak ciezko go dostac 🙁 Jezeli chodzi o zdrowa i ekologiczna zywnosc, to w Polsce jest jak w raju, zarowno pod wzgledem wyboru jak i cen 🙂

    • Zgadza sie, w Anglii żywność jest wyjątkowo przeciwko człowiekowi zamiast pro, choc oczywiscie mozna znaleźć zdrowe produkty, jest to jednak dosc trudne…

  • Hania Sak

    Świetne zdjęcia! Prowadzisz bardzo zdrowe i harmonijne życie 🙂 zazdroszczę ;D

    • Nie ma czego zazdrościć, trzeba raczej pracować na to, aby samemu mieć takie życie, żeby nie zazdrościć 🙂

  • Piękne zdjęcia 🙂 Burgery z krowarzywa wymiatają, chociaż ostatnio jadłam ChwastFood z foodtrucka na reebok fitness camp i też był bardzo w porządku! Co do ziemi za miastem – mój mężczyzna dostał pod opiekę działkę dziadków na takich rodzinnych ogródkach działkowych. Na początku nie byliśmy przekonani, ale jak tak się posiedzi we własnym ogródku, to nawet pielenie grządek jest przyjemne 🙂

  • Kudłata gromadka wymiata! Co do przyjaźni psio-kociej to może kwestia tego, że razem się wychowały? Mój psiak spędził od urodzenia parę miesięcy w towarzystwie psów i kotów i jest bardzo przyjaźnie nastawiony. Czego czasem niestety nie można powiedzieć o przypadkowo napotkanych osiedlowych kotach, które z przerażeniem uciekają jak tylko go widzą 😉

  • Plan na wakacje- spróbować bobu!

  • Półtora roku temu kupiliśmy działkę za Warszawą i jest tam PIĘKNIE! Co prawda to nie sielanka, trzeba się sporo narobić, ale jednak widok młodych drzewek, zapach świeżo skoszonej trawy i ognisko wieczorową porą rekompensują wszystko.