Przegląd tygodnia #3/06

Zerkam w kalendarz i nie wierzę… Miesiąc temu byłam we Włoszech. Minął już miesiąc, to niewiarygodne! Mam wrażenie, że był to miesiąc intensywnej pracy i dlatego tak ekspresowo mi ten czas zleciał… Dopiero teraz mogę trochę zwolnić i nawet nie wiecie jak się z tego cieszę, bo akurat przyszło do nas stuprocentowe lato! 

Od jutra wracam też na jogę, na którą nie chodziłam przez 1,5 miesiąca. Trochę ćwiczyłam samodzielnie, ale to zupełnie nie to samo co praktyka w szkole kilka razy w tygodniu. Naprawdę trudno było mi wytrzymać te 1,5 miesiąca, ale takie było założenie mojego eksperymentu jak joga wpływa na mój organizm. Umieram z ciekawości jak to będzie po powrocie do regularnej, bardziej intensywnej praktyki…

zdjęciaZrealizowałam w tym tygodniu nagrania do serii „ZdrowoMania testuje”, które były dla mnie sporym wyzwaniem. Cóż, przynajmniej będziecie mieli z czego się pośmiać 😉 Czy ktoś poznaje to miejsce?

20160615_135222 20160615_135217

To nie taka prosta zagadka, bo te zdjęcia akurat są mało charakterystyczne 😉 w środę wszystko będzie jasne. 

Weekend upłynął nam pod znakiem miejskich imprez… Wczoraj zaliczyliśmy Dni Ursynowa:

IMG_9240 IMG_9250IMG_9260IMG_9269

Luna i jej miłość do obiektów latających, choćby były 3 razy większe od niej…

IMG_9258

Ładną mam torbę? 

IMG_9278

Też możecie taką mieć 🙂 znajdziecie ją na stronie Moja Kampania, w zakładce akcji Pomagam bo lubię. Dostępne tam koszulki i torby są świetnej jakości, kosztują 39 zł, a większa część tej kwoty wspiera wybraną przez Was fundację. 

IMG_9227

Dzisiaj prawie cały dzień spędziłam na Festiwalu Dnia Jogi. Naładowało mnie to pozytywną energią i jeszcze bardziej nakręciło na jutrzejsze zajęcia, za którymi już baaardzo się stęskniłam.

20160619_122336

Warunki do ćwiczenia nie były zbyt sprzyjające – w namiocie tłum, poza namiotem słońce… Mata parzyła mnie w stopy tak, że nie byłam w stanie na niej ustać, ramiona szybko się zarumieniły… Ale nie odmówiłam sobie udziału w symbolicznej, półgodzinnej sesji jogi ćwiczonej w danym momencie na całym świecie w ramach Międzynarodowego Dnia Jogi. 

20160619_152338

Udało mi się spotkać kilku gości ZdrowoManii, np. szefa kuchni India King i Monikę Mrozowską, a także inne blogerki, tu wielkie pozdrowienia dla Natalii, Kasi i Magdy 🙂 oczywiście z nikim nie zrobiłam sobie zdjęcia, ale mam fotkę solo 😉

20160619_132322

przegapioneNiewiele mieliście w tym tygodniu do przegapiania 😉

Przepis na meloniadę. 

Relację z Corniglii.

I vloga z drogi:

A na ZdrowoManii mogliście poznać sekret pysznego mango lassi:

linkiZupełnie zapomniałam podlinkować tutaj mój gościnny artykuł na innym blogu o budowaniu marki własnej w internecie. Mam wrażenie, że opowiadam w nim o sprawach trochę banalnych, dlatego to raczej dla osób początkujących na rynku pracy. 

U Kasi dobrze napisany artykuł o tym jak sobie radzić z krytyką.

U Agnieszki o porównywaniu swojego dziecka z innymi – przeczytałam i uważam ten post za ważny i ciekawy, nawet pomimo tego, że nie mam dziecka 😉

Kilka słów na temat (nie?)szkodliwości aluminium. 

I coś o słynnej lewoskrętnej witaminie C. 

No i tekst, który pewnie już czytaliście (zawsze mam opory przed linkowaniem do blogerek z dużo większym zasięgiem), ale nie mogę tego nie polecić. Bo Asia trafia w sedno ze swoim wpisem o krytykowaniu innych

Udanego tygodnia! Szykujcie bikini, baseniki ogrodowe i inne takie akcesoria, bo zapowiada się piękny czas 😉


Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • O, też przed chwilą czytałam ten artykuł o witaminie C, ciekawy 🙂 Luna z tym obiektem w paszczy mnie rozwaliła 😀 a miejsce nagrań poznaję, jak już zresztą wiesz 🙂 a że minął miesiąc od Waszego wyjazdu, to też jestem w szoku 😉

    • Mam wrażenie, że skomentowałaś ten post zanim jeszcze zdążyłam go opublikować 😀

  • Weee – jest i tancerz :)) Żałuję, że nie mogłam być na festiwalu, ale z drugiej strony weekend z jogą też był extra!

    • No brakowało tam Ciebie, ale pamiętałam, że Twoje plany na ten weekend są jeszcze bardziej extra 🙂

  • Ładną masz tą torbę rzeczywiście, ale jakie ja onok tej torby piękne nogi ujrzałam… 🙂

    • Aga

      Hihi też zwróciłam uwagę :p

    • Nogi jak nogi, ale co Ty tu jeszcze robisz Olga 🙂 jeszcze w dwupaku?

      • Jeszcze tak. Codziennie liczę na to, że to może będzie TEN dzień, ale młodemu najwyraźniej dobrze w środku 🙂 Tylko mi coraz ciężej 😉

  • Aga

    Tylko, że na wielu blogach propagowane są niewłaściwe, nie mające pokrycia w badaniach informacje. Aluminium, a dokładniej sole aluminium w kosmetyce są jak najbardziej bezpieczne a plotki o raku po nich są mitem, który kiedyś ktoś wydedukowal nie mając na uwadze wielu faktów i teraz nadal jest on podyrzymywany przez głównie blogerow… Każdy chemik kosmetolog to powie, który się zna na rzeczy 😉 Moda Eko niesie wiele dobrego, ale i wiele złego wg mnie. Zapominamy o racjonalnych przesłankach i faktach a bazujemy zbyt często na domyslach, nie sprawdzonych info, niedopowiedzianyvh kwestiach…. ( i absolutnie nie jest to atak na ciebie!!!!) Pozdrawiam ! 😉

    • Ale ja też unikam dezodorantów z aluminium :). Aluminium jest po prostu kontrowersyjne, zdania co do niego są podzielone. Czytałam kiedyś badania mówiące o jego szkodliwości (jednak jakieś są, ale może już się zdeaktualizowały?) i wtedy podjęłam decyzję o zmianie dezodorantu. Nie wiem czy fakt, że ludzie zaczynają stawiać na bardziej naturalne środki to jest coś złego… Chyba tylko dla producentów produktów zawierających te kontrowersyjne składniki ;). Nawet jeśli aluminium nie powoduje raka, to ja wolę stosować dezodorant, który ma 5 składników (i wszystkie brzmią znajomo), a nie 55. W sumie to przestawiłam się na dezodorant na bazie ałunu, a o tym z kolei ostatnio czytałam, że jest dokładnie tak samo SZKODLIWY jak aluminium. Z tym wszystkim naprawdę można zwariować 😀 dlatego w swoich decyzjach stawiam przede wszystkim na prostotę, a pod tym względem bardziej przemawia do mnie natura 🙂

      • Aga

        Właśnie wg mnie nie ma żadnych rzetelnych badań na niekorzyść tych surowców kosmet. Wydaje mi się ze złe jest to, że niektóre osoby uznają za autorytet tych którzy na to nie zasługują bo nie mają wystarczającej wiedzy w danej specjalizacji (albo w ogóle wykształcenia) , a portale i gazety które to cytuja po prostu się osmoeszaja( i tu znowu nie piję do Ciebie tylko M. in. do pewnego dr biologii który sieje ferment w Google a nie chce rzetelnej dyskusji ). Inna sprawa, że łapią się na to też np kosmetolodzy czyli osoby od których wymagałoby się raczej znajomości podręczników akademickich np. Dr Arcta, prof Molskiego itd a niekoniecznie blogo/ portalosfery itd… Tyle 🙂

        • Rozumiem 🙂 dla przeciętnego człowieka, który nie ma wykształcenia w tym kierunku naprawdę trudno jest się w tym wszystkim połapać. Przyznaję, że mnie też sprawia to trudność.

  • fajnie było Cię poznać i zobaczyć na żywo! 🙂 nie zdążyłam Ci powiedzieć, ale jestem mega fanką Twoich vlogów i snapów – lubię słuchać jak o czymś opowiadasz 🙂 zdjecie Luny z kółkiem – wymiata 😀

    • Dziękuję <3 a ja jestem fanką Twoich zdjęć! Szkoda, że to było takie przelotne spotkanie, ale i tak miło było poznać 🙂

  • Magda

    Fajny filmik z drogi 🙂

  • Ależ Ci zazdroszczę tego dnia jogi! 😉 My jutro razem z nauczycielką i uczestnikami zajęć będziemy uczestniczyć w Powitaniu Słońca o 12 :).

    Czekam na informację, jak zareaguje Twoje ciało na powrót do regularnego ćwiczenia jogi :).

  • Ela Kraj

    To bikini chyba jednak poczeka, bo od samego rana leje 🙁
    Za to zmobilizowałaś swoim ostatnim wyjazdem do zorganizowania swojego i za dwa tygodnie też lecimy z mężem do Włoch 🙂 Już się nie mogę doczekać!

    • Mnie też już w nocy obudził deszcz, jestem tym faktem lekko zaskoczona 😀 ale wiadomo, to też jest potrzebne, słyszałam jak wczoraj jakieś dwie panie lamentowały, że truskawki się kończą bo za sucho :D.
      Och, Włochy, zazdroszczę, że masz to przed sobą. Gdzie lecicie?

      • Ela Kraj

        Lecimy do Bergamo, stamtąd ruszamy do Genui na 3 dni i mamy w planach zahaczyć też o Portofino, a później wracamy – nad Como i do Bergamo 🙂 Też miało być Cinque Terre, ale stwierdziliśmy, że w szczycie sezonu tylko się będziemy denerwować. Wystarczy mi doświadczenie spacerów po Krupówkach w bądź co bądź już spokojniejszym wrześniu. Po jednym pobycie, na kolejny kupiłam sobie żarówiastą różową kurtkę, by mnie mąż widział, jak przemykam szybkim slalomem między ludźmi 😉

  • hahaha zakochałam się w zdjęciu Luny z obiektem latającym <3 Widzę, że byłaś na Dniu Jogi – fajnie było? 😉

    • Super, bardzo fajna atmosfera, ciekawi ludzie i piękna pogoda 🙂

      • Fajnie, obsługiwałam dla klienta zdalnie w social mediach i żałowałam bardzo, że mnie tam nie ma 😉

  • Zdjęcie Lunki fantastyczne! 🙂
    Bardzo ładna torba.
    Dobrego tygodnia dla Ciebie, owocnego i słonecznego!

  • Jak zwykle wspaniały tydzień za Tobą 🙂
    Ja ostatnie dni spędziłam w łóżku z chorobą. Mam takie zaległości we wszystkim, że aż nie wiem od czego zacząć :-/ I nie napawa mnie to optymizmem.
    Też miałam przerwę w jogowaniu i widzę przede wszystkim różnicę w stanie psychicznym 😉

  • Będzie już z miesiąc pewnie. Kolega mi pisał, że chciałby spróbować tej witaminy C, chętnie dowiem się czegoś więcej o tym.

  • Magda

    Po obejrzeniu filmiku o studiach mam ochotę cofnąć czas i sama na nie nie iść 😉 Zmarnowałam wiele lat na studia (zmiana kierunku, transfer do innego kraju i podobne przygody) o kierunku z tych, które mają ładną nazwę i nic poza tym. Tak naprawdę mogłabym wpisać w CV tylko ukończenie liceum bo umiejetności przydatnych na rynku pracy na pewno z uczelni nie wyniosłam.
    Według mnie pozytywne strony studiów to:
    LUDZIE – możliwość poznania ludzi o podobnych zainteresowaniach, a także tych zupełnie różnych. Nawet studiując w Polsce, dzięki wielu wymianom, możemy spotkać ludzi z całego świata i uczyć się od nich o ich krajach i kulturach. Uważam, że to było najpiękniejsze i najważniejsze doswiadczenie 🙂
    Organizacja czasu i pieniędzy – Kiedy wyjechałam studiować za granicę (Anglia i Holandia) pracowałam w barach i kawiarniach równolegle ucząc się. Przyznaję, że na początku większą satysfakcję dawała mi ta praca – znajomi wciąż mieszkają z rodzicami a ja zarabiam na siebie, łaaaaał ;)))
    Inspiracje – jak już wspomniałam, zdobyta wiedza w pracy się nie przydaje, ale może zainspirować do drążenia jakiegoś tematu ot tak, dla siebie w ramach hobby czy ‚gimnastyki mózgu’ 🙂
    Język – to akurat w moim przypadku, bo wyjechałam do innego kraju – angielski stał się moim drugim językiem niemal na równi z ojczystym, a znajomości z uczelni zainspirowały to nauki kolejnych 🙂

    I to wszystko. Mimo licencjatu i magistra na niezłych uczelniach zagranicznych, wielu staży i przeróżnych doświadczeń zawodowych ( różnych ale za krótkich!) jest mi niezwykle ciężko znaleźć pracę, a szukam właśnie w marketingu. Douczam się na coursera.org ponieważ ich kursy są bardzo praktyczne i wartościowe.

    Także potwierdzam, że studia są przereklamowane i wracam do wysyłania CV 😛

  • Agnieszka

    Fort Bema i park linowy.
    Często jestem w okolicy, bo jest tam plac zabaw, jeden z większych w Warszawie.

  • O Aga jak miło, dziękuję za podzielenie się moim wpisem 🙂 Bardzo ciekawy vlog! Lubię Cię słuchać 🙂

  • Też żałowałam, że nie zrobiłyśmy sobie zdjecia 😉

  • Agnieszko, dziękuję! Pierwszy raz w mojej blogowej historii ktoś mnie polecił do przeczytania! Potrzebowałam takiego kopa własnie teraz, kiedy słońce za oknem, lenistwo wakacyjne coraz większe i pisać się nie chce. Dziękuję!!!:-)

  • Jak dawno u ciebie nie byłam! A tu aż tyle zaległości się narobiło 😉 szkoda, że o dniu jogi dowiaduję się dopiero teraz ;(

  • coquille

    Luna z kołem – hahahahhahaha 😀 <3