Przegląd tygodnia #3/07

W tym tygodniu znowu zatraciłam się w pracy. Nauczyłam się kilku nowych rzeczy, odkryłam u siebie nowe umiejętności… Czułam się w tym wszystkim spełniona, ale jednocześnie znowu niebezpiecznie zbliżyłam się do granic swojej wytrzymałości.

Ale może przejdźmy do zdjęć i przy ich okazji opowiem więcej :).

zdjęcia

Ten tydzień od poniedziałku do piątku mogłabym podsumować jednym zdjęciem:

IMG_9979

Gdyby nie joga, która wymusza robienie sobie przerwy w środku dnia, pewnie pracowałabym po kilkanaście godzin dziennie. Nie tak miało wyglądać to lato. Miałam ostatnio trochę luzu w nagrywaniu ZdrowoManii, to znalazłam sobie inne zajęcie (jest szansa, że w tym tygodniu dowiecie się jakie). Jednak luz w nagrywkach się skończył, znowu trzeba podkręcić tempo… Trochę się martwię jak teraz pogodzę różne obszary mojej działalności, ale przynajmniej jedno mi sprzyja – pogoda. Kiedy znowu przyjdą upały, w moim mieszkaniu będzie 35 stopni, komputer będzie się przegrzewał, a ja będę marzyć tylko o przeniesieniu się gdzieś w cień drzewa… Póki co jednak lipiec jest chłodny i deszczowy, więc pozwalam sobie nawet na poranną pracę z łóżka. A co, kto freelancerowi zabroni!

20160714_090125

Chłodny lipiec ma też inny plus – można iść pobiegać. Nie będę udawać, że kocham biegać we wszystkich możliwych warunkach… Dla mnie maksymalna temperatura do biegania to dwadzieścia-kilka stopni. 

DCIM101MEDIA

Jestem wdzięczna za to, że mogę biegać w takich wspaniałych okolicznościach przyrody. 

DCIM101MEDIA

Skoro jesteśmy przy aktywności – muszę pochwalić moją mamę, dzisiaj rano też była ze mną na jodze 🙂

20160717_112108

Co do jogi – na dniach spodziewajcie się kolejnego wpisu z moimi postępami. Wczoraj zrobiły się do niego zdjęcia 🙂

IMG_9728

Zgodnie z listą wakacyjnych planów, zwiedzamy targi śniadaniowe. Ten nad Balatonem totalnie nas rozczarował, autentycznie nie miałam tam co jeść. Niby samosy zawsze się sprawdzają, ale jednak chciałabym mieć większy wybór.

targ_śniadaniowy_gocław

Lunaseł eksploruje Gocław…

IMG_9697

Dzisiaj postawiliśmy na targ ursynowski i tu było już o wiele lepiej. To mój naleśnik z ciecierzycy z kormą i hummusem. Pyszny 🙂 

IMG_9985

Niestety nie można mieć wszystkiego, tym razem nie dopisała nam pogoda…

IMG_9982

Dobrze, że zawsze wożę w samochodzie awaryjny parasol z IKEA 🙂

IMG_9996 IMG_0008

O 17tej miała się odbyć potańcówka, ale nie wyglądało to najlepiej…

IMG_0009 IMG_0012

Pojechaliśmy więc na domowe jagodzianki, prosto z piekarnika!

IMG_0015

A wracając zobaczyliśmy, że na potańcówce bawią się tłumy, więc musieliśmy zatrzymać się choć na chwilkę i zobaczyć jak wygląda ta impreza :). Pozdrawiam Karolinę i Piotra, których spotkałam na targu 🙂

IMG_0018 IMG_0026

warto sprawdzić

W tym tygodniu na Snapie robiłam Wam smaka na burgery z pieczarek. Wpadajcie do Lidla po duże pieczary, a potem na bloga Elwiry po przepis. 

Warto sprawdzić też ofertę letnich ubrań w Lidlu. Kuszą mnie te maxi, ciekawe jak wygląda ich rozmiarówka… Nie tak łatwo kupić maxi na krasnala 🙂

Od jutra sportowa oferta w Biedronce. Nie mam żadnych ubrań sportowych z Biedry, ciekawa jestem czy są równie dobre jak te z Lidla…? W Lidlu nieźle się w tym tygodniu obkupiłam 😀 kupiłam dwie pary krótkich spodenek, biustonosz sportowy, top i legginsy. Tylko top nieco mnie rozczarował rozmiarówką (S na mnie wisi), ale reszta jest super. A jak tam Wasze łowy?

warto przeczytać

Pierwszy wywiad z mamą Ani Przybylskiej. Przygotujcie sobie chusteczki. 

50 rzeczy, które powinieneś zrobić w te wakacje – świetna lista pomysłów i inspiracji!

warto obejrzeć

Kolejny mit dietetyczny obalony…

przegapione

Nie ma się czym chwalić… Udało mi się w tym tygodniu dodać tylko jeden post 🙁 byliście już ze mną w Riomaggiore?

Zostawiam Was z tym przeglądem tygodnia, a sama wracam do pracy. Chcę zacząć tydzień od porannej jogi (w szkole), więc żeby nie siadać do pracy dopiero o 12tej, musiałabym bardzo wcześnie wstać… A nie lubię sobie tego robić w poniedziałki 😉 wolę skrócić sobie weekend i powysyłać różne maile jeszcze dziś wieczorem. Słonecznego tygodnia!


Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • DietoNatka

    Oj widzię, że wiele osób wzruszyło się wywiadem z mamą Ani Przybylskiej.. 🙁

    • Czytałam go wracając busem do domu, płakałam jak bóbr 🙁

  • Karolina Jachimowicz

    Z czym jadłaś samosy? 🙂 raczej nie jest to lekka przekąska, prawda (chyba są smażone w głębokim tłuszczu)?

    • Nie jest to lekka przekąska, są smażone w głębokim tłuszczu. Samosy miały być z warzywami, ale były w nich głównie ziemniaki i odrobina groszku :/

  • Mam 167 cm i maxi w rozmiarze S z Lidla są dla mnie ok na długość. Jeśli z braku S kupuje M jest gorzej, majtają po ziemi i muszę skracać. Ogólnie polecam ich maxi, kupiłam w tamtym roku jedną na próbę a teraz mam już… pięć!:) cena jest zawsze niesamowita i są naprawdę wygodne.

    • Ja mam 159, więc na mnie pewnie będą za długie 🙁

  • Czytałam dziś ten wywiad i ryczałam jak bóbr… te maxi w Lidlu co były ostatnio były bardzo maxi 😉 przy 164cm sporo ciągnęły się po ziemi. Właśnie, nie byłam jeszcze w tym roku na targu, czas to zmienić!

  • Muszę się w końcu wybrać na targ śniadaniowy! Obiecuję sobie od roku i ciągle mi nie po drodze. Do Lidla mam daleko, dlatego z niecierpliwością czekałam na ofertę biedronkową, muszę rano zobaczyć, czy warto coś kupić. Pochwalę się, że pod twoim wpływem wypróbowałam jogę i na razie bardzo mi się podoba, choć trochę się denerwuję, że nawet proste ćwiczenia nie są do końca takie proste 😉

    • Z czasem staną się prostsze 🙂 choć dla mnie nadal zwykła dandasana jest koszmarem 😉

  • Agnieszka Suchocka

    Ja w Lidlu zapoluję na rozdrabniacz. Chciałabym przetestować wegańskie pasztety i burgery ale mam jeden lichy blender, który kompletnie się nie nadaje. Nie mam co prawda pewności co do jakości sprzętu, ale postanowiłam zaryzykować 45zł.

  • Aga Kvasnicka

    Mój jedyny syn Daniel odszedł 29 sierpnia 2014. Miał 23 lata. Choć ja dalej żyje to uwierzcie, jest to tortura. Nigdy nie będę babcią ani ciocią. Bezdenna pustka

  • Czekam na post z postępami z jogi :). Sama muszę zacząć swoje fotografować. Dzięki za podrzucenie gazetek, nie wiedziała, że Biedronka ma ofertę sportową od dzisiaj. Chociaż… Może w sumie lepiej mi było z tą niewiedzą :D. Podobnie jak Ty, tydzień temu trochę wydałam na zakupy w Lidlu :P.

    • Ja i tak się pocieszam, że na 5 rzeczy wydałam tyle, ile kosztują jakieś legginsy adidasa czy innego reeboka 😉 a zapotrzebowanie na sportowe ubrania mam teraz bardzo duże. Co do fotografowania postępów to bardzo to polecam, bo raz że widzisz jak dokładnie wykonujesz pozycje, a dwa, że obserwujesz jak świetnie zmienia się ciało. Nie wiem czy dobrze kojarzę, że czekasz też na wyniki mojego jogowego eksperymentu hormonalnego… To ten też lada dzień podsumuję, bo właśnie się zakończył.

      • Masz rację, powinnam zacząć się fotografować, żeby widzieć, czy wszystkie pozycje wykonuję prawidłowo. Na zajęciach nauczycielka zazwyczaj doradza i koryguje błędy, ale czasami jest nas około 20, więc byłoby jej trudno podchodzić do każdego przy każdej asanie. Samokontrola jest więc bardzo istotna, jeśli chcę się dalej rozwijać. Dobrze kojarzysz, czekam! 🙂

  • Targ śniadaniowy na Mokotowie (skwer AK Grant) wymiata! Byliśmy już kilka razy, zawsze przeszczęśliwi 😀

    • To kolejny, na który się wybieramy 🙂

  • Jagodzianki! <3 ale mi smaka narobilas :)) a potancowka po czasie widze niezle sie rozkrecila :)))

  • Piękna jakość zdjęć 🙂 Nie wiem dlaczemu, ale zaintrygowało mnie to- dlaczego joga każde Ci robić przerwy w trakcie dnia?

    • Chodzę na zajęcia jogi o 13tej, więc muszę się oderwać od pracy i na nie pojechać 😉

  • W temacie targów śniadaniowych, tylko trochę przewrotnie – byliście już na Nocnym Markecie? To też całkiem ciekawa impreza, chociaż w nieco innym klimacie 🙂

    • Nie, ale mam odnotowane aby się wybrać. Czekam na jakieś ciepłe wieczory sprzyjające rowerowym wycieczkom po mieście…

  • a ja się jakoś rozczarowałam targami śniadaniowymi. obiad/kolacja na mieście zawsze spoko, ale śniadanie jemy sobie w domu… nie wiem czemu tak jest:)

    • Ja na targi śniadaniowe chodzę na obiad 😉

      • E to nie, wolę sobie usiąść i zjeść na spokojnie, nawet w takim Falafel Beirut, albo wszamać coś w foodporcie 🙂 Za to na targach są fajne rzeczy do kupienia na wynos.

  • Nie mogę się pogodowo przestawić po wakacjach w Hiszpanii i Maroko 🙂 ale jak to mówią, każda pogoda jest na coś dobra, a chłodniejsza aura z pewnością sprzyja bieganiu 🙂

  • Jola

    Szkoda, że mam tak daleko do Lidla. Chętnie kupiłabym jeszcze jedną sukienkę maxi, może byłaby dobra. I te pieczarki. U mnie, z racji wykluczenia glutenu, robią za bułkę. Kotlety robię częściej z kaszy gryczanej niż mięsa do nich.

  • Kochane Dzieci

    Cześć! Dzięki za informację o tych targach śniadaniowych – nie słyszałam o nich wcześniej! Bardzo ładne zdjęcia, zwłaszcza to, na którym ćwiczysz. W ogóle bardzo mi się podoba Twój blog i to o czym piszesz – pewnie byśmy miały o czym rozmawiać, bo też mnie pochłonął temat zdrowego odżywiania:) Zaglądam tu czasem, chociaż komentuję po raz pierwszy. Kiedyś oglądałam Twój filmik na temat studiów – genialny!:) Tak, też już wiem, że studia to nie wszystko – ja akurat skończyłam dwa kierunki i w zasadzie żaden nie był związany z tym co teraz robię – ale dopiero dzieciaki mi wszystko poukładały w głowie i zaczęłam prowadzić bloga – serdecznie zapraszam! Pozdrawiam słonecznie i życzę wielu sukcesów!:)

    • Dziękuję za miłe słowa i pozytywne życzenia 🙂

  • Ja nie wiem skąd ty bierzesz czas, na tyle rzeczy w ciągu całego tygodnia.

    PS. Dzięki za link 🙂

  • już czekam na zdjecia z jogowych postępów 😉

  • Targi śniadaniowe to także i mój punkt na liście wakacyjnych planów 🙂 Nigdy nie byłam i już nie mogę się doczekać 🙂