Przegląd tygodnia #3/08

Pewnie dodam ten przegląd o nieprzyzwoitej porze, ale trudno. To był intensywny weekend, jutro od rana mobilizacja w pracy i to jedyny moment kiedy mogę do niego przysiąść. W sumie to to był dobry tydzień, lubię takie podsumowywać. Był dobrze zrównoważony, choć trochę zabrakło mi w nim jogi. Ale była intensywna praca i odpowiednia porcja totalnego lenistwa. Spotkania towarzyskie i czas z rodziną. Trochę smutku i zadumy nad przykrymi wydarzeniami i dużo myślenia o tym, że życie jest piękne. 

zdjęcia

15 sierpnia to jak co roku święto i pokaz wojska polskiego… Nie znoszę tłumu, więc unikam tego typu imprez na mieście, ale nie mogę się oprzeć podziwianiu latających nad głowami wojskowych samolotów. Jestem wdzięczna, że to dla nas tak niecodzienny widok i zawsze przypominają mi się opowieści babci o II wojnie światowej, kiedy dźwięk nadlatującego samolotu napawał przerażeniem. 

IMG_9912

My w ten wolny dzień postanowiliśmy wybrać się gdzieś na łono natury, a że zebraliśmy się z domu późno – wyjazd za miasto za bardzo nie wchodził w grę. Postawiliśmy więc na miejsce, któremu postanowiłam poświęcić osobny post 🙂 tak więc na razie tylko kilka fotek „na zachętę”. Rozbraja mnie mina Luny na tym zdjęciu!

IMG_9927

Baba ghanoush – pychotka!

IMG_9935

Moja modelka <3

IMG_9973 IMG_0028IMG_0054

W tym tygodniu zaliczyłam dwa dni bardzo intensywnej pracy. W środę nagrałam 7 odcinków ZdrowoManii i do tej pory nie mogę w to uwierzyć. Może się wydawać, że takie kilkanaście minut (x7) przed kamerą to nic trudnego i że to żaden wyczyn… Ale abstrahując od tego, że nagrywanie tych kilkunastu minut trwa znacznie dłużej, to jeszcze według mnie kamera jest wampirem energetycznym. Podczas siódmego w tym dniu wywiadu byłam już tak zmęczona, że przestałam mówić po polsku (co niestety usłyszycie w jutrzejszym odcinku).

20160817_094129 20160817_165038

Mało tego. Po nagraniach spotkałam się z koleżanką i obie byłyśmy tak „przytomne”, że wyszłyśmy z knajpki bez zapłacenia rachunku. Inna kwestia, że w kawiarniach jestem przyzwyczajona do płacenia z góry, a w tej funkcjonowały inne zasady… Na szczęście otrzeźwiałam chwilę przed wejściem do metra i zdążyłam wrócić i uregulować rachunek ;). 

20160817_180417

Żeby nie było, że jem na mieście same niezdrowe rzeczy 😉 obiad w Ósmej Kolonii, czyli dobrym miejscu na lunch na Żoliborzu (obok Secret Life Cafe)

20160816_142102

W piątek zarządziłam sobie prawie-urlop. Leżakowałam na balkonie, czytałam, spacerowałam z psem… Idealny wstęp do weekendu.

20160819_151527

Pierwsza połowa soboty wyglądała podobnie jak piątek, a po południu wybraliśmy się na rowerową wycieczkę po Warszawie. Przyznam, ze zazwyczaj strasznie ciężko mi się do tego zebrać… Myślę o bolącym tyłku i buntujących się kolanach i mam ochotę znowu pojechać gdzieś autem. Ale jak już wsiądę na ten rower i pogoda dopisuje, to mam ochotę jechać i jechać! Zaczęliśmy od wizyty w Vegestacji, wegańskiej lodziarni na Puławskiej 36. I bardzo Wam to miejsce polecam! Lody są pyszne, bardzo kremowe, w ogóle nie czuć, że są wegańskie. 

IMG_0507

Kolejny przystanek – ul. Tamka i pizza sprzedawana „na kawałki”. Brakuje w Warszawie takich miejsc. 

IMG_0510

Po uzupełnieniu węgli można ruszać w drogę 😉

IMG_0523 IMG_0515 IMG_0538 IMG_0533 IMG_0561

Ale jeszcze warto poświęcić choć chwilę na chłonięcie atmosfery lata w mieście… Poniatówka jest do tego idealnym miejscem. 

IMG_0583 IMG_0588

I dalej w drogę, czyli przeprawa na lewy brzeg Wisły i wycieczka na północ. 

DCIM101MEDIA

DCIM101MEDIA

DCIM101MEDIA

IMG_0622

Aż do Plaży Żoliborz? 

IMG_0633

Nieeee, dalej! Tak chociaż do Mostu Grota Roweckiego 🙂

IMG_0646

Jednym z moich wakacyjnych planów było odkrycie kolejnej uroczej miejscówki nad Wisłą… Podczas tej wycieczki znalazłam ich wiele 🙂

IMG_0650 IMG_0629

Zrobiliśmy w sumie około 40 km po mieście, a ja mimo to czułam niedosyt. Na niedzielę jednak mieliśmy zupełnie inne plany, a mianowicie wizytę na wsi. Sprawdziłam co tam słychać u kociaków poznanych podczas lipcowej wizyty. 

IMG_0690 IMG_0684 IMG_0706

Rano pogoda była ładna, ale w drodze powrotnej towarzyszyła nam koszmarna ulewa… I znowu czuję wdzięczność, że udało nam się wrócić w całości ;). 

warto sprawdzić

Od czwartku w Lidlu kurtki typu softshell. Moim zdaniem takie okrycie wierzchnie to „must have” na jesień, a jeśli nie jesteście bardzo wymagający (tzn. nie poszukujecie odzieży na częsty i deszczowy trekking w górach), to te kurtki powinny Wam się świetnie sprawdzić. 

warto obejrzeć

Joga Iyengara, Vinyasa, Ashtanga, Bikram… Brzmi egzotycznie? Eliza Wierkowska z Jogiczni podpowie Wam co się kryje pod tymi hasłami 🙂

Łono natury, pyszny deser, fajna atmosfera, mysz podkradająca nam jedzenie… W ZdrowoManii grilluję z… moim sąsiadem :). 

A u Tomka 3 przepisy na sosy, do grilla i nie tylko. Ten z orzeszków był obłędny. P.s. To ja montowałam ten film i zajęło mi to jedynie 12 godzin 😀

przegapione

 Jak w tej chwili wygląda mój balkon? 

warto przeczytać

Po co mówić o okresie? Podpisuję się pod tekstem Pauliny, bo sama nie rozumiem, po co robić tabu z czegoś tak oczywistego i naturalnego. 

warto pomagać

Postanowiłam dodać tę rubrykę do przeglądu tygodnia, bo chcę czasami podsunąć Wam pomysł jak zagospodarować kilka wolnych złotówek. Jedną z najfajniejszych rzeczy w blogowaniu jest to, że mam swoje medium, na którym mogę promować bliskie mojemu sercu akcje charytatywne. Wy sami zdecydujecie, które najbardziej do Was przemawiają, ale bardzo bym chciała abyście zapoznali się z każdą z nich… I jeśli wygospodarujecie te kilka złotych – abyście pomogli. Bo ten świat jest czasami do dupy i tylko dobrzy ludzie mogą sprawić, że będzie nieco lepszy. Pokażmy, że jest nas więcej niż tych, którzy działają destrukcyjnie… Na innych ludzi, na planetę, na zwierzęta… 

  • Zwierzaki w schroniskach potrzebują środków na kleszcze. Przy aktualnym klimacie kleszcze mają się świetnie właściwie przez cały rok, ale w świadomości ludzi funkcjonuje przekonanie, że to sezonowe zagrożenie. Schroniska muszą uzbierać tych preparatów tyle, aby starczyło dla wszystkich zwierzaków na niemalże cały rok. I naprawdę potrzebują w tym naszej pomocy. 
  • Warto pomagać również bezdomnym. Wielu ludzi odwraca od nich wzrok traktując ich jak istoty gorszej kategorii… A tak naprawdę nie mamy pojęcia kim są ci ludzie i jaka historia kryje się pod ich brudnym ubraniem. Fundacja Daj Herbatę zajmuje się pomocą osobom bezdomnym, ubogim i wykluczonym społecznie. Dla wielu z nich jest nadzieja na lepsze życie, ale potrzebują pomocnej dłoni, kogoś, kto w nich uwierzy i pomoże wyjść na prostą. 
  • Nadal można zafundować jednodniowe wakacje ubogim osobom starszym. Zerknijcie tylko na te zdjęcia. Gwarantuję, że jeszcze przyjemniej patrzy się na nie ze świadomością, że któryś z tych wspaniałych uśmiechów jest zawdzięczany Wam 🙂

Tak więc zostawiam Was dzisiaj z olbrzymią ilością zdjęć i mam nadzieję odrobiną refleksji nad wymienionymi wyżej problemami… Które nie dotyczą nas, ale my mamy moc aby dołożyć choć cegiełkę do ich rozwiązania. Mam nadzieję, że się skusicie. A tymczasem życzę Wam udanego tygodnia!


Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Lubię te Twoje przeglądy tygodnia 🙂

  • Jeanne04

    A propos lodów wegańskich, to słyszałam, że te z Vegestacji przebijają lody z Nice cream factory przy Chmielnej 9/5. Wybiera się bazę (może to być mleko sojowe w wersji wegańskiej), potem samemu dodaje smak i dodatki. Są to lody robione ciekłym azotem, podobno pychotka 🙂

  • Vegestacja króluje, też ją ostatnio polecałam. Który smak Twoim zdaniem najlepszy? Jak dla mnie wegański solony karmel i migał z solą 😉

    • Jeszcze nie wszystkich spróbowałam, ale solony karmel faktycznie jest boski 🙂

      • sztywniareczka sztywniareczka

        Dla mnie kokos wygrywa 🙂

  • DietoNatka

    Hej Aga 🙂 Podsumowanie jak zawsze ciekawie opatrzone pięknymi zdjęciami 🙂 ale zauważyłam, że gry przeglądam Twoje wpisy na urządzeniach mobilnych to nie wczytują mi się zdjęcia-śródtytuły. Na monitorze komputera jest ok 🙂 może to tylko wina mojego sprzętu, ale piszę, bo może ktoś zgłaszał Ci podobny problem :/

  • Piękna ta Warszawa od strony Wisły, zupełnie inna niż nadwarciański Poznań. Lato jest świetne, bo aż człowiek szuka nowych wrażeń i ścieżek po nieznanych dotąd zakamarkach, co? A te kociaki <3 Uwielbiam!

  • Super aktywnie!

  • Fajnym motywem jest właśnie dzielenie się miejscówkami wartymi uwagi. W końcu najlepiej gościć w sprawdzonych lokalach. Baba ghanoush zabrzmiała tak egzotycznie, że od razu wygooglowałam ‚to coś’ i wracając z miast skoczę po składniki, intrygujące przyznam 😉

  • Wisła jest cudowna, uwielbiam tam spędzać czas 🙂 Kotki – cudowne 🙂 Co do okresu – sama pisałam podobny tekst jakiś czas temu, odnośnie hejtu na artykuł w wysokich obcasach, a właściwie okładkę. Zupełnie nie rozumiem. Jeśli chodzi o fundacje – świetnym sposobem na wsparcie zwierzątek w potrzebie jest poproszenie gości na ślubie o karmę zamiast kwiatków. Moja siostra brała ślub w ten weekend i tak właśnie zrobili. Pani która odbierała karmę była zachwycona i powiedziała, że na długo im to wystarczy. Po co zbierać kwiaty, które zaraz zwiędną, skoro można nakarmić głodne zwierzątka? 🙂

  • Ale piękne zdjęcia ♥ A a tym pierwszym Luna się chyba czegoś wystraszyła albo nie wiem co, bo minę ma co najmniej dziwną :))

  • Pięknie wyglądasz!

  • Emi

    Piękne zdjęcia! Widać, że tydzień spędzony bardzo aktywnie 🙂

  • Fajny był ten Twój tydzień:) a piątkowy dzień wyzwolił we mnie wielką tęsknotę za słodkim leniuchowaniem na balkonie w towarzystwie książki, pupila i czegoś dobrego. I za pracą na swoim kiedy samemu można decydować kiedy można zrobić sobie taki dzień:) Bardzo mi się tez podoba nowa kategoria Warto Pomagać. Od dawna mam wielką potrzebę pomagania i kiedy zobaczyłam tych ludzi poswiecajacych zupełnie bezinteresownie swój czas i pieniądze to teraz chcę to robić jeszcze częściej i jeszcze mocniej:) mam nadzieję, że ten cykl na stałe zagości w Przeglądach 🙂

  • Karolina Jachimowicz

    Kiedy kilka miesięcy temu byłam przejazdem w Warszawie i wybraliśmy się ze znajomymi (w środku tygodnia, około godziny 21) posiedzieć nad Wisłą i zrobić prowizorycznego grilla – byłam zdumiona, jak dużo przebywa tam wtedy osób. Jest tam taka miła atmosfera 🙂 To mnie chyba (póki co!) najbardziej urzekło w Warszawie 🙂

  • Przypomniałaś mi o zeszłorocznym 15 sierpnia. Odbiło mi i wybrałam się do Warszawy. Co prawda niewiele widziałam, ja tak po konkret (koncert) pojechałam. Długo jednak jeszcze tej pogody nie zapomnę. Śmiałam się, że w zeszłym roku z człowieka lał się pot, a w tym (jak telewizja pokazywała) deszcz.

  • Agnieszka

    A co tam czytałaś ciekawego? 🙂

    • „Uwikłanie” Miłoszewskiego.

  • oj ten serniczek na zdjeciu wygląda przepysznie 🙂

  • Edyta

    Wycieczki rowerowe to coś dla mnie. Ja z mężem robię codziennie minimum 20 km a w weekendy i 50 się zdarza. Uwielbiam ten sposób „wypoczynku”. I po drodze bardzo często też wstępujemy do lodziarni 🙂

  • Faktycznie miałaśbardzo ciekawy, aktywny tydzień. Tymi siedmioma nagraniami pobiłaś chyba dotychczasowy z pięcioma:) Gratuluję, choc wyobrażam sobie, że musiałabyś lóźniej bardzo zmęczona:)

    Przepięknę zdjęcia, robione kamerą czy telefonem?