Przegląd tygodnia #4/09

Nie wiem co się stało z tym tygodniem, zniknął zdecydowanie za szybko. I nieco się zdziwiłam kiedy zorientowałam się, że minęły już dwa tygodnie od mojego powrotu z wakacji. A to już ostatni wrześniowy przegląd tygodnia. Aaaaaaaa! W sumie to tempo ma swoje plusy, może dzięki niemu szybciej przyjdzie wiosna? 😉

Bałam się jak to będzie wrócić do codzienności, a ta codzienność po prostu mnie pochłonęła! I muszę przyznać, że nawet dość bezboleśnie… O minionych wakacjach przypominają mi już tylko moje vlogi i zdjęcia, z którymi swoją drogą muszę się zmierzyć, bo przecież nie napisałam jeszcze posta o Lefkadzie. Dotknęła mnie klęska urodzaju, zarówno jeśli chodzi o zlecenia, jak i pomysły na posty i filmy. Jeszcze dwa tygodnie temu zastanawiałam się, czy wyjdę z tego twórczego kryzysu, a teraz mam dokładnie odwrotny „problem” :D. Zawsze po deszczu i burzy wychodzi słońce, wszystko jest kwestią czasu. Zauważyłam, że ogromną rolę w tym wszystkim odgrywa aktywność fizyczna i różnego rodzaju rytuały. Powrót na jogę, taniec i do slow joggingu to było to, czego bardzo potrzebowałam. 

zdjęciaW poniedziałek rano miałam spotkanie z panią fotograf jednego z magazynów, w którym niedługo będę bohaterką reportażu. Jestem tak ciekawa, jaki materiał z tego powstanie, że już nie mogę się tego doczekać! A że nasza mini „sesja” miała miejsce koło Hali Mirowskiej, to nie mogłam sobie odmówić wizyty na stoiskach owocowo-warzywnych. 

20160919_092241

To moment, kiedy smaki lata mieszają się z tymi typowo jesiennymi…

20160919_093532 20160919_093621 20160919_093712

Skusiłam się m.in. na bób. Młodziutki! Równie pyszny jak ten, który jadłam na samym początku sezonu! A nie wiem, czy nawet nie lepszy… Cieszę się, że zapamiętam ten smak właśnie w takiej postaci, bo latem przestałam kupować bób, kiedy 3 razy pod rząd trafiłam na naprawdę niesmaczny. 

img_2264

W tym tygodniu w ramach przerw od pracy chodziłam na jogę i na spacery, podczas których zachwycałam się pięknym, wrześniowym światłem i zmieniającym się krajobrazem.

20160919_171516 20160924_143057

Chcę też spędzać bardziej „jakościowy” czas z Luną. Zaczęłam zabierać ją na psi plac zabaw i ćwiczyć z nią w domu, planuję też poprosić o pomoc behawiorystkę (wstępna konsultacja za nami). Luna jest bardzo lękliwym pieskiem, z czego bierze się wiele problemów. Czas się z nimi rozprawić.

20160919_170800 20160924_145742

Człowiek też może dobrze się bawić na psim placu zabaw 😉

20160924_151117

Dzisiaj byłam na warsztatach Agaty i Marcina (swoją drogą wszystkim praktykującym jogę lub myślącym o tym, bardzo polecam to ich wspólne video) i posmakowałam Strala Jogi. Niedługo napiszę więcej na ten temat 🙂

20160925_131503

Zaliczyliśmy dziś też wycieczkę na pobliską wieś w środku miasta. Kupiliśmy kilogram orzechów włoskich i jak zwykle połaziliśmy po różnych chaszczach. Zimą będzie mi tego brakować. 

20160925_17014720160925_164143

Czy wspominałam już, że zachwyca mnie wrześniowe światło? 

20160925_170354

przegapione

Dzień z życia dbającego o zdrowie freelancera 🙂

O szczęściu i miłości do swojego ciała, czyli trochę inna recenzja książki „Yoga Girl”.

Foodbook z moimi śniadaniami i kolacjami. 

warto sprawdzićTym razem Lidl serwuje odzież trekkingową – obuwie i kurtki 3w1. Ja tego typu ubrania mam, więc tym razem mój portfel może odetchnąć ;). Ale jako że ich oferta sportowa jest naprawdę niezła, informuję o tej gazetce, bo taka odzież o tej porze roku może się bardzo przydać.

A jeśli w zeszłym tygodniu nie załapaliście się na odzież biegową w Lidlu, to jutro możecie odwiedzić Biedronkę. Uff, rozpieszczają nas te dyskonty ;). Będą też akcesoria do ćwiczeń w domu, np. maty albo niedrogi roller.

warto obejrzećPrzepis na domowy jogurt grecki i pyszny (banalny!) grecki deser. Jadłam taki też w Grecji, ale ten pani Aldony był jeszcze lepszy, ten domowy jogurt wyszedł jej idealnie. 

Odcinek o treningu mięśni głębokich i dna miednicy – świetny gość, ważny temat… Moim zdaniem to odcinek obowiązkowy dla każdej kobiety.

warto przeczytać

60 rzeczy, za które możesz być wdzięczny.  I po prostu bądź, codziennie. 

Mało ostatnio krążę po internecie. Z powodów, o których wspomniałam na początku, nie mam na to czasu. Cytując i parafrazując klasyka „Jeszcze będzie czas, by odpoczywać…” przy komputerze ;). Swoją drogą ciekawa jestem czy ktoś z Was pamięta utwór, który zacytowałam, bo to z czasów mojego liceum. 

Szczerze mówiąc po intensywnym dniu zasypiam już na siedząco, więc zostawiam Was z tym przeglądem tygodnia, proszę o wybaczenie jeśli przeoczyłam jakieś błędy językowe, ale dziś nie jestem już w stanie tego wyłapać… Dobranoc i udanego tygodnia 🙂

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Liceum? Mi się wydaje, że to już lata studiów (o piosence mówię) 🙂

    • To już zależy od tego, w jakim ktoś był wtedy wieku, dla niektórych to będzie podstawówka 😀 dla mnie to na 100% liceum 🙂

      • Ej, no my w tym samym wieku jesteśmy! No okej, ja jestem chyba rok starsza 🙂 Ale może rzeczywiście coś mi się myli z tą piosenką 🙂

  • Widzę, że już w pełni wchodzisz w jesienny rytm:) Dobrze, że tak lekko i z akceptacją, tak jest lżej:)

    Utwór pamiętam:) Oj ile razy go słuchałam…

  • Anna Maria W.

    Ja jakoś zupełnie tych słów nie kojarzyłam… aż wygooglowałam i rzeczywiście coś mi się majaczy i też obstawiam czasy liceum, ale dla mnie to zdecydowanie żaden „klasyk” 😉 Patrzę na Twój przegląd tygodnia i zazdroszczę bo ja spędziłam tydzień nie wychodząc z łóżka i nadal nie czuję się w pełni zdrowa 🙁 Przy okazji wypróbowałam Twój przepis na złote mleko (niestety dopiero po kilku dniach choroby) – pierwsza dawka w cudowny sposób odetktała mi nos! Kolejne nie miały juz tak magicznych efektów ale czuje ze ozdrowienie juz blisko a to znaczy, ze czas choroby mi sie skrócił, bo jak juz mnie coś dopadnie to choruje conajmniej 2 tygodnie (ostatnio – wiosną – było to 5 czy 6 tygodni). Także dziekuje za przepis! 🙂

  • Mi się poprzedni tydzień w pewnym momencie strasznie ciągnął. A teraz? Mam wrażenie, jakby to był sen. Powroty do domu nie zawsze cieszą.

  • księżycowa róża

    A mnie dopadła jesienna chandra :(. Nic mi się nie chce. Spałabym tylko i jadła 😉

  • Nie wiem czy już o tym wcześniej nie pisałam, ale bardzo lubię Twoje przeglądy tygodnia 🙂 też zachwycam się wrześniowym słońcem. Czy napiszesz ciut więcej o tym jak trenujesz ze swoim psem? 🙂 Chętnie poczytam!

    • Chyba będzie o tym osobny wpis, w ramach rozszerzania tematyki bloga 😉 wszak szczęśliwy pies jest ważnym elementem stylu życia ;).

  • Też mam podobne odczucia do uciekających dni! 😉 A jesień na zdjęciach zachwyca 🙂

  • Moja mama ciągle powtarza, że kiedyś czas nie leciał tak szybko, a teraz dni mijają błyskawicznie. Ja też nie mogę uwierzyć, że już koniec września. Cieszę się jesienią, bo to moja ulubiona pora roku, ale nie chcę zimy 😉
    Jakoś nie mogę przekonać się do bobu, ale może warto mu dać jeszcze jedną szansę?
    Luna jak zwykle urocza 🙂

  • iwaj7

    Co to za miejsce na ostatnim zdjęciu?:)

    • Wieś Potoki na granicy Mokotowa i Stegien 🙂