Tu i teraz #2 – wrzesień

Moje wrześniowe „tu i teraz” to piękna sceneria Lefkady, spacer brzegiem wzburzonego morza i ostatnie chwile napawania się tym pięknym widokiem. Jestem teraz trochę wyłączona ze świata online i jak możecie zauważyć – robię sobie małą przerwę od tworzenia wartościowych, blogowych treści. Chwilowo stawiam na czysty „lifestyle”, bo… na nic więcej w tej chwili mnie nie stać ;).

img_1585

Chciałabym…

… mieć jutro bezproblemowy lot i jak najszybciej zobaczyć się z Lunaskiem :). 

Jestem wdzięczna za…

… ostatni słoneczny i ciepły dzień, którego według prognoz miało nie być. I za to, że tutaj jestem, tak po prostu. 

img_1446

Potrzebuję…

… czasu na powrót do rzeczywistości. To potrwa. Zaraz po powrocie z Grecji wyjeżdżam na kilka dni do rodziny na wieś i dopiero po powrocie do Warszawy zacznę wracać do mojej codzienności. Potrzebuję też jakiegoś domowego SPA, bo choć przyjemnie było spędzić tydzień bez lakieru na paznokciach i bez makijażu, to jednak nie czuję się teraz najlepiej w swojej skórze. 

img_1562

Czuję się…

… bardzo wypoczęta fizycznie, ale pomimo urlopu wciąż trochę przytłoczona internetowym światem i tym jakie ma on wobec mnie (często sprzeczne) oczekiwania. Czasami brakuje mi z jego strony takiej zwykłej empatii, zrozumienia dla tego, że mogę mieć gorszy czas i że nie jestem w stanie dogodzić wszystkim, więc oczekiwanie ode mnie tego jest absurdem. Przyłapałam się na tym, że traktuję moją internetową społeczność jak dobrych znajomych, a to poważny błąd, który uświadomiłam sobie zbyt późno.

Uczę się…

… więc dystansu do internetowego świata i szukam w sobie wiary w to, że da się w tym wszystkim znaleźć jakiś złoty środek. Coś, co pozwoli mi robić swoje ze znaną mi do tej pory radością i bez tego przykrego wrażenia, że znowu nie spełniłam czyichś oczekiwań.

Pracuję nad…

… montażem vloga/vlogów z wakacji. Ale tylko wtedy, kiedy pada deszcz 🙂

Cieszę się…

… że znowu nakarmiłam swoje oczy pięknymi widokami, a kubki smakowe dobrym jedzeniem. Że popływałam w ciepłym morzu i wygrzałam się na słońcu. I że znowu mogłam poczuć ten grecki klimat, który tak uwielbiam.

img_1167img_1032 IMG_0667

Tęsknię za…

Lunaskiem! I za moją szkołą jogi, od której zrobiłam sobie wakacyjną przerwę. I za tańcem, z którego wiosną zrezygnowałam na rzecz jogi. Obie te przerwy trwają już zdecydowanie za długo… 

Czytam…

…„Mniej złości, więcej miłości” Natalii Sońskiej, czyli typowo babską powieść obyczajową z miłością w tle. Robię sobie małą przerwę od kryminałów, potrzebowałam czegoś lekkiego do czytania na plaży.

img_1513

Słucham…

… odgłosów Grecji, czyli rozbijających się o brzeg fal i cykad 🙂

img_1635

Czekam na…

… powrót do tego wszystkiego, za czym tęsknię czyli do Luny, szkoły jogi i tańca.

I chociaż uwielbiam wakacyjne wyjazdy, to równie mocno kocham powroty do domu. Ot, taka natura domatora. Dlatego nie jest mi smutno z powodu kończących się wakacji :). A co tam u Was? Wróciliście już do swojej powakacyjnej rutyny, czy jeszcze planujecie jakieś urlopy?

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Jeanne04

    Moim zdaniem za bardzo się przejmujesz tym wszystkim, co ostatnio się dzieje wokół Twojej działalności w internecie. Myślę, że w dużej mierze chodzi też o sytuację z narzekaniem na Snapchacie. Nigdy nie zadowolimy wszystkich, zawsze będzie ktoś, kto powie, że mogliśmy to zrobić lepiej/weselej/ciekawiej. Po co zaprzątać sobie tym głowę? Bądźmy sobą, róbmy to, na co mamy ochotę. Zawsze byłaś naturalna w tym co robisz, pokazywałaś różne strony Twojej pracy (te dobre i złe), przelewałaś do nas swoje myśli. I to się ceni 🙂 Rób to dalej. Kiedy komuś nie pasuje jakiś post czy wypowiedź, to z niej rezygnuje, a pewnie wróci kiedy pojawi się coś o innej tematyce. Nie da się dogodzić wszystkim i chyba nie o to w tym wszystkim chodzi 🙂 Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych ostatnich chwil w Grecji. PS. Mam nadzieję, że pojawi się we vlogach fragment z radością Luny, kiedy Was zobaczy – pamiętam ten moment z wyjazdu do Włoch, to było przeurocze! 🙂

    • Postaram się nagrać Lunę, jeśli akurat żadnej z jej opiekunek nie będzie w domu kiedy przyjedziemy :). Co do reszty to tak, chodzi również o tę sytuację, ale nie tylko. I oczywiście masz rację, że nie powinnam się tym przejmować, tylko że to nie jest takie proste… Są rzeczy, na które potrafię mieć wywalone (np. typowy hejt), ale konstruktywna krytyka jest dla mnie ważna. Tylko przytłacza mnie fakt, że dociera do mnie sprzeczny feedback i że moje intencje są źle odczytywane. Za bardzo mi do tej pory zależało, żeby było dobrze i jak przychodzi moment, kiedy uświadamiam sobie, że nie da się zrobić tak, aby dla każdego było dobrze, to czuję się zagubiona w tym wszystkim. Jak znam życie, to pod tym postem też mi się oberwie, że „znowu narzekam”, a to nie jest narzekanie, tylko szczere przyznanie się do swoich słabszych chwil. Te złe chwile miną, jak zawsze, ale nie chcę udawać tutaj, że w ogóle ich nie ma.

      • Okazywanie słabości od czasu do czasu jest zdrowe – czytelnicy widzą, że też jesteś człowiekiem i mogą się bardziej z Tobą zidentyfikować 🙂 Ja tam nie lubię wyidealizowanych blogów i doskonałych profili na instagramie, po dłuższym kontakcie z nimi czuje się, że to nie jest natualne. Zastanów się, jaka Ty chcesz być i taka bądź, niezależnie od reakcji innych. Sprzeczny feedback będzie tym większy, im bardziej popularny blog – nie myśl w kategoriach jak zrobić, żeby dla każdego było dobrze, tylko jakiego bloga sama chciałabyś czytać. I takiego rób. To samo z innymi kanałami w social mediach.
        Osobiście lubię wszystkie Twoje treści, tylko o snapchacie się nie wypowiem, bo nie posiadam. Rób swoje, bo robisz to dobrze 🙂

      • Jeanne04

        To Luna siedzi cały czas sama? Myślałam, że wysyłacie ją na wakacje do
        którejś z opiekunek 🙂 Konstruktywna krytyka, a oczekiwania wobec Ciebie
        to też inne rzeczy. Jesteśmy tylko ludźmi. Każdy z nas ma problemy,
        czasem narzeka lub jest bez nastroju. I nie da się udawać, że takich dni
        nie ma. Bądź po prostu sobą, to zawsze przynosi najlepsze rezultaty 🙂

        • Dziękuję za wsparcie :). Co do Luny to ona nie lubi być u kogoś i zawsze sprawia tam problemy, jest bardzo szczekliwa (nawet w nocy) i ciągle biega do drzwi w oczekiwaniu na nas. Testowaliśmy to dwa razy zostawiając ją raz u mojej i raz u Wojtka rodziny i każdy źle to wspomina :D. Teraz Luna zostaje sama w domu, a opiekunki przychodzą do niej według ustalonego wcześniej grafiku. Moja mama (która mieszka w tym samym bloku) mówi, że Luna po spacerze ciągnie do naszej klatki, chyba chce mieć kontrolę nad tym co się dzieje w mieszkaniu, aby przypadkiem nie przegapić naszego powrotu 😉

  • Odpoczywaj, ładuj akumulatory, nabieraj dystansu i wróć z nową energią 🙂 Uwielbiam te greckie widoki tak samo jak Ty (dziś przez godzinę przeglądałam zdjęcia z kwietniowych wakacji na Krecie :), a już niedługo będę odkrywać zupełnie nowe dla mnie tereny, bo od 26 września czeka mnie najdłuższy urlop od chyba 5 lat – 15 dni na Teneryfie :)))

    • 15 dni, wow! Chyba nigdy nie miałam takiego urlopu, nawet nie potrafię sobie wyobrazić 😀 baw się dobrze 🙂

      • Dziękuję! 🙂 To podróż poślubna, więc postanowiliśmy postawić wszystko na głowie i odpocząć najdłużej jak się da 😉

    • Teneryfa jest piękna! Mieszkałam tam 3 miesiące! To były wakacje mojego życia 😀

      • Ale super, a mogłabyś mi napisać, co warto zobaczyć, gdzie zjeść, a co spokojnie odpuścić? Będziemy mieć auto, więc będziemy się poruszać po całej wyspie 🙂

        • Teneryfa ma taką jedną wadę, że duża część z knajp jest z jedzeniem typowo angielskim, bo tacy turyści tam dominują. Warto poszukać czegoś dobrego w knajpkach nad oceanem 🙂
          Warto zwiedzić stolicę, Los Gigantes, koniecznie Masca (wąwóz)! Warto zobaczyć wulkan, można wyjechać kolejką na pewną wysokość lub na sam szczyt. Góry Teno też są piękne!

  • mi zostały jeszcze ponad 3 tygodnie grzania się w Malezji, a potem czeka mnie przeprowadzka i budowanie rutyny na nowo. ale to też jest fajne! i choć przeraża mnie fakt, że w październiku w Polsce będzie już jesień, to z drugiej strony też jakoś tak na to czekam.

    • Miejmy nadzieję, że to będzie piękna, złota i słoneczna jesień 🙂 wtedy budowanie rutyny będzie o wiele przyjemniejsze.

  • Jak zobaczyłam na którymś social media, że ktoś cię pyta, czy będzie przegląd tygodnia (wiedząc, że jesteś na urlopie), nie wiedziałam co myśleć. Też uwielbiam ten rodzaj wpisów, ale sądziłam, że go nie będzie i wcale nie było mi przykro z tego powodu, bo wiem, że każdy potrzebuje przerwy. Warto robić więcej w zgodzie z samym sobą, niż zadowalając innych. Korzystaj z ostatnich wolnych chwil i wróć pełna energii 🙂

    • Tu akurat nie chodzi o ten przegląd tygodnia, bo przygotowałam go z olbrzymią przyjemnością :). Zazwyczaj nie biorę komputera na wakacje, ale teraz musiałam, bo muszę mieć pod kontrolą jeden projekt zawodowy… W tym, że przerastają mnie oczekiwania nie chodzi nawet o to, że ludzie oczekują CZEGOŚ (bo to bardzo miłe, że chcą abym coś tworzyła), tylko raczej o to, że mają oczekiwania JAK ma być coś zrobione, a te oczekiwania przy takiej ilości odbiorców zawsze będą się różnić i będą czasami sprzeczne… I z tym jeszcze nie potrafię sobie radzić 🙂

      • Jeszcze się taki nie urodził, co by każdemu dogodził 😉

  • Wracając dziś z biegania zastanowiłam się co u Ciebie, bo brakuje mi Twoich wpisów, a zaraz za tą myślą pojawiła się następna, że pewnie robisz sobie internetowy reset, który każdemu jest potrzebny 🙂 Aga, rób wszystko, na blogu i YT, tak jak podpowiada Ci serce i intuicja, a będzie dobrze 🙂

    Mnie wakacje już się skończyły, ale czeka mnie cudowny weekend w górach 🙂

    • Nie wiem czy też tak masz, ale mnie góry zawsze ładują niesamowitą energią, jeden weekend daje jej tyle, co tygodniowe wakacje w innym miejscu 🙂

  • Jakie piękne widoki 🙂 Mnie by było pewnie szkoda wracać, ale w sumie powroty do domu też są fajne, choć tak jak piszesz, będziesz miała jeszcze trochę wakacji 🙂
    Nie wiem co ostatnio się dzieje wokół Ciebie w Internecie, nie mam snapchata, ale wiem jedno – nigdy nie potrafiłabym Ci nic zarzucić i nie wiem czego ludzie od Ciebie oczekują? Jesteś naturalna, tworzysz wartościowe treści na blogu, wrzucasz fajne vlogi ( naprawdę mogą być spontaniczne bez większego przekazu, dzięki temu lepiej Cię poznajemy ) i nie biegniesz ślepo za trendami tylko robisz swoje. Nie przejmuj się tym 🙂

    • Dziękuję za miłe słowa <3 a co do powrotów, to są one dla mnie o wiele przyjemniejsze od kiedy mam psa :).

  • iness.gianna

    A ja chciałabym zapytać jakiej marki jest ta piękna, granatowa spódnica?
    Pozdrawiam

    • Spódnica jest z second handu, więc niestety nie pomogę 🙂 też ją lubię, 12 zł i tyle radości na wietrze 😀

  • Greckie jedzenie – pycha! Wsuwałabym znowu 😀

  • Piękne zdjęcia i wspaniały odpoczynek od wszystkiego 🙂
    Reset każdemu się przydaję i na pewno pomaga w wielu aspektach, a powrót do Luny na pewno jeszcze bardziej uprzyjemni całą podróż 😀
    Niech sobie gadają ludzie co chcą. My uwielbiamy cię za twoją osobowość, tak wspaniale naturalną i co najważniejsze, ludzką 🙂

  • Wyjazd to idealny czas na zdystansowanie się. Wykorzystaj go 🙂

  • ale super jest to zdjęcie z frappe, wyglądasz świetnie! Nie wiem czy to jest to bez makijażu, ale rewelka! Ale rozumiem o czym mowa, ja po wakacyjnym wyjeździe tez potrzebowałam zrobić sobie pilingi, maseczki, na twarz, na włosy… 🙂

    • Tak, to jest zdjęcie bez makijażu, dziękuję 🙂 podczas wyjazdu dopadło mnie uczulenie na słońce i przez kilka dni z wysypką na twarzy czułam się jak kupa. Słony kołtun na głowie też nie dodawał mi uroku 😉 ale domowe SPA zawsze trochę ratuje sytuację :). Wróciłaś już z Grecji? Będzie jakaś relacja u Ciebie na blogu?

      • śliczna! 🙂 nie, u mnie nie będzie relacji na blogu o Grecji, niezbyt pasuje tematycznie 😉 a poza tym brak czasu skutecznie mi uniemożliwia opisanie wyjazdu. U Ciebie temat jednak świetnie się komponuje z innymi treściami na blogu, więc to inna sprawa 🙂

  • Agnieszko, nie wiem, co się stało lub co się dzieje wokół Twojej działalności, pewnie dlatego, że nie mam Snapa, a z komentarzy wnioskuję, że to właśnie o niego chodzi, ale kurczę, bądź silna! Budujesz wokół siebie wspaniałą, zaangażowaną społeczność. Mało jest blogerów, nawet tak popularnych jak Ty, którzy pod każdym postem zbierają komentarze. Ale nie w stylu „fajny wpis” czy „super recenzja”. U Ciebie naprawdę się dyskutuje. Poruszasz świetne tematy, które w dużej mierze dotyczą każdej z nas. Wiele się od Ciebie nauczyłam i zawsze podziwiałam Twoją autentyczność. Nie słodzisz, kiedy źle się czujesz, niczego nie udajesz, postawiłaś się tej gloryfikacji zajętości, która teraz nas otacza. Myślę, że możesz traktować nas jak dobrych znajomych. Jestem pewna, że większość z nas też traktuję Cię jak fajną kumpelę, do której można wpaść i pogadać. Trzymam za Ciebie kciuki! 🙂

    • Dziękuję za miłe słowa, na Ciebie jak zawsze można liczyć <3

  • Agnieszka Kulawczyk

    Piękny wpis (kolejny!) 🙂 Nie wiem o co chodzi konkretnie, bo nie mam snapa, ale wnioskuję z komentarzy, że pojawiają się wobec Ciebie oczekiwania, które Cię przytłaczają.
    Moja Droga, przykro mi bardzo, ale nie jesteś zupą. Niestety, masz nogi i ręce i nie będziesz zupą, mogłabyś co najwyżej stać się jej składnikiem, ale jesteś zbyt szczupła na wkładkę, więc sorry bardzo, ale nie. Mało tego nie jesteś nawet kucharzem gotującym zupę, która może zachwycić lub którą można wylać na stół, rzeczonego kucharza albo za siebie, gdy nie smakuje.
    Nie jesteś Agnieszko produktem. Również bardzo mi przykro, ale nie możesz zawiązać sobie kokardki na głowie i podać się czytelnikom. Nie jesteś również iPhonem z jednym guzikiem „play” kiedy czytelnik ma ochotę akurat spędzić z Tobą czas. Nie jesteś Spotify i nie będziesz grała narzuconej przez Twoich czytelników playlisty.
    Jesteś człowiekiem i bloggerką. Dzielisz się z nami swoją codziennością, pięknymi zdjęciami, pięknymi chwilami (nie wiem,czym dzielisz się na snapie, bo go nie mam). Może – tak tylko nieśmiło podpowiem – jeśli jakiś kanał komunikacji z czytelnikami sprawia Ci przykrość, warto go wyłączyć na pewien czas? Dlaczego właściwie nie możesz być trochę oldschoolowa? Nie wiem, od kiedy facebook i blog to oldschool, ale tak się chyba porobiło ostatnio w Internetach. Albo osłoń się tarczą i traktuj bloga, jako usługę, którą wyświadczasz na rzecz czytelnika i publikuj tylko gotowe i skończone posty idealne (produkty). Najlepiej byłoby, abyś miała wywalone na to, ale Agnieszki tak mają, że się przejmują 😀

    • Haha, Agnieszki tak mają, czyli mnie rozumiesz :D. Na Snapie pokazuję więcej prywatności i opowiadam o kulisach mojej pracy freelancera i blogera, a to nie zawsze jest proste i przyjemne i dlatego potem mi się obrywa, że narzekam. Z tym medium chyba właśnie trochę się pogubiłam, bo zakładałam, że oglądają je osoby chcące poznać te kulisy i mnie jako osobę, a jednak okazuje się, że niektórzy oczekują tam bardziej kreatywnych i wartościowych treści. To tyle wyjaśnienia jeśli chodzi o snapa. Ja ogólnie nie mam żalu o takie uwagi, bo każdy może wyrazić swoją opinię, ale w pewnym momencie skumulowały się sprzeczne komentarze na temat różnych moich dzieł (np. filmów na ZdrowoManii) i pogubiłam się już w tym wszystkim. Chcę aby było dobrze, ale tak się nie da, aby każdemu było dobrze. Na pewno rozumiesz o co mi chodzi. Dziękuję za wyczerpujący komentarz 🙂

      • Agnieszka Kulawczyk

        Pewnie, że rozumiem. Moim zdaniem to dobrze, że pokazujesz druga twarz freelancingu. Łatwo wpaść w pułapkę patrzenia na freelancera, jako osobę, która pije kawy w modnych kawiarniach i robi zdjęcia super aparatem. Mało kto ma na uwadze, że post na bloga to pomysł, który trzeba od początku do końca wykonać (najczęściej samodzielnie). Co więcej, taka wolność okupiona jest nienormowanym czasem pracy i często bycia głową cały czas w swojej firmie/działalności. To normalne, przecież cała odpowiedzialnoac spoczywa na Tobie, a Ty poza tym, że wykonujesz zdania, to również budujesz własną markę.
        Ludzie tego nie wiedzą i myślą, że Ci się w głowie przewróciło. Wiesz, skoro masz czas na jogę w parku, gdy oni siedzą w biurze albo zakuwaja do egzaminu poprawkowego. Myślę też, że może ktoś chce na Twoim przykładzie dowiedzieć się jak pracować jako freelancer. Ok, to świetny pomysł, ale to powinny być osobne i – sorry wszyscy – płatne warsztaty. Know how kosztuje, ot co.
        Myślę że jesteś perfekcjonistka (i masochistka, niech żyją aparatki ;-)) i w każdym odcinku dajesz z siebie 150%. Pamiętaj że w Polsce ludzie nie lubią jak ktoś odnosi sukcesy. Jak ktoś robi coś, do czego ma smykalke i co sprawia mu radość, to trzeba go zgnoic. Po prostu trzeba i nie ma zmiłuj. A jeszcze jak jest sympatyczna i przyjaźnie nastawiona dziewczyna, to wręcz psi obowiązek jest, takie zgnojenie. Widzisz, bo Ty nie powinnaś robić wszystkiego po swojemu i rozwijać się we własnym tempie. Ty masz robić to, co życzy sobie wielce szanowny czytelnik. A ten czytelnik ma taki mały krzyżyk na górze w przeglądarce i powinien go wcisnac jak go fala żółci zaleje i spadac na drzewo 🙂

  • Mam tak samo z powrotami. Cieszę się, kiedy wracam do domu i codzienności :-).

  • Dużo sił Ci życzę! To co robisz jest naprawdę wartościowe i widać, że dajesz dużo od siebie 🙂 Pozdrawiam Cię serdecznie.

  • Niestety urlopy na obecny czas wykorzystane 🙁 Regeneruj sily, podsunelas mi tez pomysl na domowe SPA, sama chyba najbardziej terez teraz potrzebuje 🙂 Grecja jest przepiekna, moglabym patrzec na takie widoki i sluchac szumu fal bez konca…

  • Piękne zdjęcia i fantastyczna figura! 😉 Super 😉 Nie przejmuj się pracą, freelancer zawsze ma pod tym względem po prostu przerąbane – trzeba się postawić, nie ma wyjścia. Sama zawsze powtarzasz, że w Twoim życiu praca nie jest najważniejsza, mogłabyś zarabiać więcej, ale nie chcesz – bądź więc przykładem, inspiruj nas i daj kopa w tyłek!

  • Ale pięknie! 🙂 Widziałam na Insta przytulaski z Luną więc lot się udał i reszta punktów też już powoli się zrealizowała 😉

    • Tak, najważniejszy punkt się zrealizował 🙂

  • Dziękuję w imieniu swoim i fotografa 🙂

  • Bardzo dziękuję za miłe słowa 🙂 a komentarzy od takich osób na szczęście mam bardzo mało. I nie zawsze krytyka oznacza chęć wbicia szpili… Ale wiadomo, że zawsze generuje ona niezbyt przyjemne uczucia, nawet jeśli jest cenna i konstruktywna.

  • Do studenckiej rutyny wracam na koniec września, teraz zostało jeszcze trochę odpoczynku, aczkolwiek nie będę relaksowała się w żadnym z egzotycznych krajów, a szkoda 🙁

  • Sandra

    Ja i podobnie jak wiele innych dziewczyn ceni sobie twoja ciezka prace. Uwielbiam to, ze jestes naturalna i smialo sie przyznajesz do tego ze masz czasami gorszy dzien. Szczerze powiedziawszy mam dosc tych dziewczyn, ktore ciagle sie usmiechaja (w social media) 24h na dobe, 7dni w tygoniu . Kazdy post sponsorowany. Tak rzadko dzis zobaczyc post naturalny, prawdziwy, od serca. B cenie sobie kanal niessiax83. Widac, ze nie poddala sie calej tej presji internetowej. Lubie uslyszec od ciebie ze zwykla koszulka z lidla jest godna polecenia 🙂 Wiem, ze latwo sie mowi, doradza ale rob to co robisz dalej, jestes szczera i pozytywna osoba. Pozdrawiam serdecznie

  • Manufaktura Zdjęć

    Jak podoba Ci się książka Natalii Sońskiej? Jestem świeżo po jej lekturze i ciekawa recenzji innych 🙂

    • Na razie mam mieszane uczucia… Tzn. podoba mi się historia, wciągnęłam się (choć jestem w połowie i jestem w stanie przewidzieć jak dokładnie się to skończy ;)), ale styl pisania jest dla mnie momentami irytujący.

      • Manufaktura Zdjęć

        Ha, ha,ha….czyli nie ejstem jedyna. Z trudem ale dobrnęłam do końca 🙂

  • Też mam ostatnio podobne przemyślenia, że nie sposób zadowolić wszystkich i nawet nie warto próbować, bo to może tylko rodzić frustrację w nas samych. Dobrze że mogłaś nabrać dystansu do wszystkiego, trochę przemyśleć różne sprawy. Wiesz że ja sobie cenię Twoją szczerość i nie lukrowanie rzeczywistości, tylko pokazywanie jej taką jaka jest, a w końcu nie zawsze jest kolorowo.

    Patrząc na Twoje zdjęcia MARZĘ o wakacjach! Może za rok… 🙂

  • Blog To Wake Up Baby

    Ja jeszcze przed urlopem, już nie mogę się doczekać 🙂

  • Przepiękne widoki:)
    Spokojnego powrotu do „codzienności”:)

  • makate

    Nie mam snapa, nie wiem do końca na czym polegają zarzuty ludzi, ale chcę napisać – rób swoje 🙂 domyślam się że słuchanie sprzecznych komunikatów może być trudne, gdybym miała bloga to pewnie rozkminialabym w głowie każda uwagę przez wiele dni – taki charakter 😉
    Ja zawsze ci kibicuję i wierzę w to że znajdziesz swoją drogę 🙂 jesteś dla mnie ogromną inspiracją jeśli chodzi o bycie sobą.
    Wypoczywaj na wsi! Ja wracam z krótkiego wypadu w góry i jestem niesamowicie naładowana energią- góry zawsze tak na mnie działają 🙂

  • Bardzo podoba mi sie forma wpisu 🙂 taka mega wdzięczna 🙂

  • Olka M

    Twoje zdjęcia są przecudne !!!! Marzy mi się Grecja, wróciłam, co prawda z Bałkanów tydzień temu, ale cała podróż w drodze i brakuje mi trochę takiego słodkiego lenistwa i zachwytu otaczających widoków, barw i dźwięków! Jeśli chodzi o domowe SPA, to proszę o podzielenie się jakimiś metodami, bo mi samej się przyda 😉 Pozdrawiam!