Przegląd tygodnia #4/11

Chyba można powiedzieć, że przetrwaliśmy kolejny w naszym życiu listopad ;). Muszę przyznać, że to listopadowe rozleniwienie w tym tygodniu osiągnęło u mnie apogeum i trochę odpuściłam. Korzystałam z wiosennej pogody, a kiedy ta się zepsuła – w piątek nawet uległam potrzebie drzemki w środku dnia (czego nie znoszę i za wszelką cenę unikam). Efekt? Jak to u mnie – cały czas podświadomie dążę do życiowej równowagi, więc jeśli przez większą część tygodnia się obijałam, to w niedzielny poranek zupełnie mimowolnie dopadła mnie niesamowita wena do pracy. W kilka godzin zrobiłam to, z czym prawdopodobnie (bez weny) męczyłabym się przez najbliższe dwa dni. Co za ulga i satysfakcja! Ale za to właśnie kocham freelancing – mogę pracować wtedy, kiedy mam na to ochotę, a nie kiedy muszę. 

zdjęcia

Jak już wspomniałam – końcówka listopada uraczyła nas kilkoma dniami wiosennej pogody. Wykorzystałyśmy ją z Luną na maxa 🙂

pt10

Poza tym – proza życia. Weterynarz, zakupy, dentysta… Jak nienawidzę scalingu i piaskowania, tak uwielbiam to, jak wyglądają po nich zęby. Swoją drogą wspaniale mieć potwierdzenie od dentysty, że moja pielęgnacja zębów świetnie zdaje egzamin. To wbrew pozorom nie takie oczywiste, przed założeniem aparatu i erą szczoteczki elektrycznej miałam duże problemy z zębami :/ 

pt11

W sobotę uciekliśmy przed smogiem za miasto.

pt12

Ale tam zaatakował nas inny dym 😉

pt14 pt13

Ale grunt, że pies wybiegany! Piłki nie znalazła… (została w aucie)

pt15

Ale od czego są badyle 🙂

pt1pt2 pt4 pt7

Zmarzłam nieprzeciętnie, ale takie spacery mają swój urok.

pt8 pt6 pt5

Do końca roku robię sobie przerwę od szkoły jogi i stawiam wyłącznie na domową praktykę. Przypomniałam sobie też o istnieniu narzędzia tortur, jakim jest roller. Więcej o nim pisałam w ulubieńcach marca.

pt16

przegapione

Czeska Praga w jeden dzień

Najprostsza „medytacja”, czyli co może zdziałać samotny spacer. 

Na rocznicę całkowitego rozstania z aparatem nagrałam wreszcie film podsumowujący leczenie:

Zapomniałam ostatnio poinformować Was o moich gościnnych wystąpieniach na innych blogach:

A propos motywacji – lada dzień na blogu pojawi się post, w którym opowiem o swoich sposobach na problemy z motywacją 🙂 a wierzcie mi, że ostatnio coraz częściej muszę z nich korzystać ;).warto pomagaćLatem wspominałam Wam o akcji finansowania osobom starszym jednodniowych wakacji. Tym razem Stowarzyszenie Mali Bracia Ubogich szykuje dla nich coś z myślą o świętach. Podaruj starszej, samotnej osobie wigilię..

warto przeczytać

50 (a nawet 1000 ;)) pomysłów na poprawę samopoczucia.

A propos smogu – Warszawiacy, zerknijcie na ten eko-ranking dzielnic stolicy. 

7 najbardziej niezwykłych escape roomów w Polsce.

Grudniowa lista pomysłów – co robić przed świętami. 

18 pomysłów na cykliczne posty na blogu – który cykl chętnie widzielibyście u mnie? 

warto sprawdzić

Gorąco zachęcam, aby przyłączyć się do akcji „Całkiem nie-słodki prezent”. Słodycze naprawdę nie są jedyną opcją prezentową dla dzieci. 

nieslodki_prezent

Lidl znowu szykuje coś fajnego, co może przydać się zarówno dla Was, jak i na prezent dla bliskich. Kawiarka Bialetti, elektryczny młynek do kawy (który świetnie sprawdza się do mielenia siemienia lnianego, orzechów, sezamu itp.), termos…

No i pościel – piękna, świąteczna! 

A jeśli szukacie prezentów dla zwierzaków, wpadnijcie do Biedronki. 

Udanego tygodnia!

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Ja uwielbiam roller. Co prawda w trakcie trzeba trochę pocierpieć, ale później jest ulga 🙂

  • Świetna akcja z tym fundowaniem kolacji wigilijnej. Ostatnio mam dużą potrzebę pomagania innym i nie mogłam przejść obok tego obojętnie ;).
    Wspaniałe późnojesienne zdjęcia :). Też mi się marzy chociaż kilka dni za miastem 😉

    • Cieszę się, że udało Ci się wesprzeć akcję wigilijną 🙂 ja ostatnio też mam dużą potrzebę pomagania, chyba udziela mi się atmosfera zbliżających się świąt 😉

  • Ależ macie z Luną cudowne jesienne zdjęcia! 🙂 U mnie weekend wyszedł totalnie na leniwca, no ale najwidoczniej tak było trzeba!
    Odnośnie zębów to też odetchęłam sama z ulgą po kilku kontrolach na wieść, że lokator w brzuchu nie „zjada” mi zębów – bardzo byłam tym straszona 😀
    Dzięki za polecenie tekstu – jestem ciekawa, co wprowadzisz na stałe z niego do swojego repertuaru? 🙂

    • Jeszcze nie wiem, ale skłaniam się ku jakimś zestawieniom tematycznym 🙂

  • Zazdroszczę słońca. U mnie było go jak na lekarstwo. Ewentualnie z rana, ale wtedy nie mogła wyjść. Czekam teraz na śnieg i słońca. 🙂 Już od dłuższego czasu ciekawi mnie roller. Żałuję, że nie kupiłam jednego jak były w Biedronce.

    • Może jeszcze będą w Biedronce, te promocje czasami wracają 🙂

  • piękne zdjęcia! Ja też kocham freelance 🙂

  • A ja w tym tygodniu zaczynam wreszcie swoją przygodę z jogą 🙂

    • Super, życzę przyjemnej praktyki 🙂

  • Jak ten czas leci…Przed chwilą było lato! A dokumentacja fotograficzna spaceru z Luną – fantastyczna.

    • Przed chwilą było lato, za chwilę będzie wiosna 😀 trzeba być dobrej myśli, o tej porze to wspaniałe, że czas szybko leci 🙂

  • Anna R

    Dziekuje za kolejny material o aparacie.
    Za 3 dni ide zakladac swoj aparat 🙂 Czy orientujesz sie moze czy w trakcie leczenia mozna zrobic jedna kilku dniowa przerwe od aparatu?

    • Nie wiem 🙁 ale wątpię, a jeśli można, to pewnie jest to kosztowna impreza, bo zakładanie aparatu jest pracochłonne. Nie jestem też pewna, czy taki raz zdjęty aparat da się potem założyć ponownie. To jest tutaj ograniczeniem, bo samo zdjęcie łuku na kilka dni nie niweczy efektu, miałam zdejmowany do leczenia stomatologicznego w trakcie noszenia aparatu i nie było z tym problemu. Nie wiem czy się orientujesz, więc na wszelki wypadek wyjaśnię, że łuk to jest ten drucik, ale na aparat składają się też zamki.

  • Oglądając zdjęcia, pomyślałam, że to kolejna zaleta freelancingu, czas dla psa 🙂 Bardzo chciałabym przygarnąć psa, ale zbyt dużo czasu spędzam poza domem…

    • Generalnie wychodzę z założenia, że pies jest szczęśliwszy czekając na swojego człowieka w domu, niż nie mając nikogo i przebywając w schronisku. ALE tę długą nieobecność później trzeba psu wynagrodzić poświęcając mu sporo czasu po powrocie i w weekend. Jeśli ktoś totalnie nie ma czasu na psa, to to faktycznie nie ma sensu. Ale praca na etacie nie jest jakąś wielką przeszkodą, bo pies dostosowuje się do stylu życia właściciela i po prostu sobie śpi, kiedy tego nie ma w domu.

  • Wybieram się na bitwę do lidla po pościel! Mam ubiegłoroczną świąteczną i mąż oddelegował mnie po kolejną bo jest super 😉 piękne jesienne zdjęcia! W takich momentach najbardziej zazdroszczę Ci freelancingu, ja w momentach najlepszej pogody w tym tygodniu siedziałam w pracy…:(

  • Luna jest taka pocieszna!!!!!!!!!! <3

  • Fajnie, że polecasz wpisy Happyholic z jej serii. Mi one bardzo pomagają i są fajną inspiracją. A link z grudniową listą pomysłów też na pewno wykorzystam.

  • o nie, jestem obrażona że w rankingu moja dzielnica jest dopiero 10… 🙂 wcale się z nim nie zgadzam, ani trochę 😛

  • Anna Maria W.

    Czekam na post o motywacji! 🙂 coś ostatnio u mnie z nią marnie… Ten Eko-ranking jest merytorycznie bardzo słaby. W sezonie grzewczym (jesień, zima, wiosna) w Wawrze, który uplasował się na drugim miejscu, nie rzadko nie ma czym oddychać, a powietrze jest wtedy najbardziej zanieczyszczone w Warszawie – ostatnio zostało to zmierzone przez portal Warszawa Bez Smogu (można poczytać na ich stronie na facebooku lub googlując artykuł „Smog na peryferiach większy niż w Śródmieściu” – nie będę linkować, bo kiedyś przez linki trafiłam do spamu, czy innego kosza 😉 ) Na stałe nie ma jednak w dzielnicy żadnej stacji pomiarowej, nie ma więc danych na temat zanieczyszczeń, co nie oznacza, że powietrze jest dobre. „Dzielnica o znanych właściwościach klimatycznych i uzdrowiskowych” – owszem, 100 lat temu. Kolejna bzdura. I kolejna to ta o zaopatrywaniu się w zdrową żywność na bazarze Szembeka… Także nie bardzo wierzę w to co tam wypisują i podejrzewam, że informacje na temat pozostałych dzielnic są równie „prawdziwe”. To oczywiście nie zarzut do Ciebie, tylko do autorów rankingu 🙂

  • Agnieszko, przecudne i takie nastrojowe fotki, uwielbiam je. To narzedzie tortur na takie straszne nie wyglada. A co sie dokladnie z nim robi? Moze kiedys blizej o tym napiszesz, albo pokazesz na filmiku? A moze juz cos takiego zrobilas? Pozdrawiam serdecznie Beata

  • Kiedyś na pilatesie instruktor wpadł na pomysł, że na koniec pobawimy sie z rollerem. To potwór! Dawno nie zdawałam sobie sama takiego bólu.

  • Cała jesień mogłaby tak wyglądać 🙂 Słońce i spacer to połączenie idealne!

  • Fajnie, że pomagasz i piszesz o tym na swoim blogu. Dzięki temu być może zainspirujesz również inne osoby do pomagania.

  • Piękną mieliśmy jesień tej zimy przez chwilę:) Takie chwile trzeba wykorzystywać!
    A możesz zdradzić, dlaczego robisz sobie przerwę od jogi?
    W pełni popieram alternatywy dla prezentów słodyczowych dla dzieci. Pół rodziny musiałam przeszkolić w tym temacie, a nie było łatwo:) Nie wiem, skąd się często bierze przekonanie, że dziecko z ograniczonym do nich dostępem jest „biedne”! Majgad!
    I również w pełni popieram pomaganie, szczególnie w tym okresie. Jestem zaangażowana w „Szlachetną Paczkę” i każdy rodzaj wsparcia organizowany w marketach. Nigdy nie przechodzę obojętnie koło takich akcji.

    • Robię przerwę od szkoły jogi, ale nie całkowicie od praktyki 🙂 chcę po prostu trochę poćwiczyć w domu, z dziewczynami, które nagrywają fajne sekwencje na YouTube. A jak chodzę prawie codziennie do szkoły, to już brakuje mi czasu na eksplorowanie i testowanie tego co jest w internecie. A jest tam dużo fajnych rzeczy 🙂

  • Aga jesteś skarbnicą wiedzy jeśli chodzi o lidlowe akcje 🙂 Zawsze z zaciekawieniem patrzę co oferuje polski Lidl bo zazwyczaj razem z niemieckim ich promocje się wymieniają 🙂 Aż zaraz zerknę czy czasami u mnie na dniach nie pojawi się to co u Was 🙂
    A o warszawskim smogu czytałam w internecie… Straszne to jest 🙁

  • Bardzo dziękuję za polecenie mojego cyklu! 🙂

  • Przepiękne, klimatyczne zdjęcia:) Lubie je oglądać. Nie tylko zdjęcia maja swój urok lecz także herbata czy kakao pite podczas takiego zimowego spaceru…albo kostka czekolady! Zupełnie inaczej smakują:)

    Faktycznie szczoteczka elektryczna zmieniła tak wiele?