Ulubieńcy listopada i grudnia

Miesiąc temu nie było ulubieńców, bo mogłabym polecić w nich tylko jedną rzecz. Prawda jest taka, że nie jestem typem „testera”. Nie lubię mieć dużo przedmiotów, więc staram się kupować sobie tylko to, co jest mi naprawdę potrzebne, albo co wyraźnie umila mi życie. I dziś pokażę Wam kilka takich rzeczy, w większości są to trafione prezenty:

Poduszka do medytacji

Poduszka do medytacji to prezent z przesyłki PR-owej od marki produkującej sosy sojowe :D. Sama nigdy bym sobie takiej nie kupiła, bo uważam to za gadżet, bez którego spokojnie można się obejść. Nadal tak uważam, ale nie przeszkadza mi to w uwielbieniu do tego przedmiotu ;). Używam tej poduszki podczas pozycji siedzących w jodze i ogólnie podczas siedzenia na podłodze, co z racji posiadania psa i zabawy z nim czynię dość często. Poduszka jest wypełniona łuskami gryki, idealnie dopasowuje się do kształtu ciała i jest bardzo, bardzo wygodna!

poduszka-do-medytacji

Termos

Termos La Playa Mercury to bardziej ulubieniec Wojtka niż mój, bo on korzysta z niego codziennie 🙂 ja tylko czasami, podczas dłuższych spacerów. Lubię zabierać na nie jakiś rozgrzewający napój. To nie jest nasz pierwszy termos, ale pierwszy tak skuteczny. Trzyma ciepło przez prawie cały dzień, czasami Wojtek wieczorem podaje mi z niego herbatę, którą zrobił w pracy przed południem i która cały czas jest bardzo ciepła. 

termos_laplaya

Czytnik e-booków

Czytnik Kindle PaperWhite 3 – to maleństwo przedstawiłam Wam już w osobnym poście, więc zainteresowanych tematem odsyłam tam :). Tutaj pokrótce podsumuję, że pokochałam swój pierwszy czytnik przede wszystkim za możliwość czytania przy słabym oświetleniu. Na drugim miejscu jest oszczędność miejsca i wygoda korzystania. 

kindle_paperwhite_3

Żel pod prysznic Alterra

Jestem fanką kosmetyków naturalnych o jak najprostszym i najkrótszym składzie. Chociaż szczerze mówiąc na składach chemicznych za bardzo się nie znam i nie potrafię powiedzieć, czy ten żel pod tym względem faktycznie jest super… Myślę jednak, że jest lepszy od wielu zwykłych drogeryjnych żeli pod prysznic. I co dla mnie równie ważne – nie kosztuje miliona monet, jak większość tego typu kosmetyków z bio i eko w nazwie. Ten żel jest dostępny w Rossmannie za 5,50 zł, występuje w dwóch wersjach zapachowych. Osobiście bardziej lubię ten drugi, czyli limonkę i agawę, ale ten też jest ok. Co ważne – krem pod prysznic z tej serii zupełnie mi nie podpasował (w ogóle się nie pienił), ale żel jest naprawdę super :). 

alterra-zel-pod-prysznic

Herbatka Yogi Tea Choco Mint

Herbatki Yogi Tea wpisałam na listę swoich wymarzonych prezentów, wcześniej robiąc dokładny ich przegląd, aby zasugerować komuś konkretne smaki. Przy okazji trochę się podłamałam, bo w każdej, na którą kliknęłam, w składzie była lukrecja. Lukrecję zawsze lubiłam, ale skutecznie obrzydziły mi ją herbatki Pukka. To dla mnie tak dominujący smak, że nie jestem w stanie zrozumieć, dlaczego jest on dodawany do niemal wszystkich mieszanek… Zaryzykowałam jednak i na mojej liście znalazły się też smaki zawierające lukrecję. I rzecz jasna – nie mogło zabraknąć na niej herbatki Choco Mint, bo połączenie mięty i czekolady to według mnie jedna z najlepszych rzeczy, jakie wymyślono. W składzie tej mieszanki znajdziemy łupiny kakaowe (60%), lukrecję (12%), miętę (6%), anyż, kakao w proszku, cynamon, czarny pieprz, chleb świętojański (czyli karob), kardamon, imbir, olejek z mięty pieprzowej, ekstrakt waniliowy, słód jęczmienny, goździki i ziarna wanilii. Całość składa się na pyszne i rozgrzewające połączenie.  

yogi-tea

Pan tu nie stał – gra planszowa

Zaliczam się do pokolenia, które czasy PRL pamięta jak przez mgłę, ale mogę powiedzieć, że doświadczyłam ich na własnej skórze. Kiedy zobaczyłam grę „Pan tu nie stał„, od razu zapragnęłam w nią zagrać, aby cofnąć się do czasu swojego wczesnego dzieciństwa i chociaż w taki sposób doświadczyć tego, co dla moich rodziców było wtedy codziennością. Po przeczytaniu zasad trochę zwątpiłam, bo wydały mi się strasznie skomplikowane… Ale wystarczyło zacząć grać i szybko wszystko załapaliśmy. Gra okazała się bardzo emocjonująca, bo ciężko pogodzić się z faktem, że ktoś sprząta nam sprzed nosa meblościankę, po którą stoimy od początku rozgrywki… W naszym towarzystwie nie obyło się bez awantur, aż osoba obserwująca nas z boku stwierdziła, że ta gra naprawdę cofa do czasów PRL, bo ludzie zaczynają się przy niej kłócić, jak wtedy w tych nieszczęsnych kolejkach ;). Mimo wszystko polecam! 🙂

pan-tu-nie-stal

Mam nadzieję, ze wśród moich ulubieńców znaleźliście coś dla siebie. A być może któraś z prezentowanych przeze mnie rzeczy jest też Waszym ulubieńcem? Dajcie znać! 🙂

Część z zamieszczonych linków stanowią linki afiliacyjne. Jeśli podążając za nimi dokonacie zakupu, ja otrzymam niewielką prowizję od tej transakcji. Nie wpływa to na cenę zakupionych przez Was produktów. 

Kategorie: Różne, Video

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Bardzo lubie kosmetyki Alterry, za cenę i za to, że nie są testowane na zwierzętach. Mam od nich fantastyczny nawilżający krem do twarzy, który w Polsce pewnie kosztuje grosze. Cały czas zastanawiam się nad kupnem czytnika e-book, dużo się przeprowadzam i za każdym razem część książek zostaje w Polsce lub je rozdaje bo nie mogę brać ze sobą wszystkiego 🙁 Kindle rozwiązał by problem na pewno i miałabym lepszy dostęp do polskich książek, teraz musze je zamawiać na Amazonie, które wcale nie są tanie.

  • też dostałąm choco mint! i jeszcze 2 inne yogi tea <3 zastanawiam sie caly czas nad kindlem – chyba mnie przekonujesz coraz bardziej 😉

  • Gra rzeczywiście zapowiada się ciekawie.

  • Ja mam w swoich zbiorach grę „Kolejka” i podobnie jak w „Pan tu nie stał” trzeba swoje wystać, aby zdobyć upragnioną rzecz, a w międzyczasie przeszkadzać innym stojącym 🙂 I też zawsze się przy niej kłócimy 😀 Polecam 😉

  • Kochana, Alterra to bardzo dobre i wartościowe kosmetyki.
    Bardzo ciekawi ulubieńcy 🙂
    Pozdrawiam

  • Anna R

    Zaciekawilas mnie tym zelem pod prysznic, bede musiala sprobowac. Czy nadal uzywasz do twarzy tylko olejkow? Ja ich uzywalam przez dluzszy czas glownie dlatego, ze nie znalam zadnych kosmetykow ktore spelnialyby moje oczekiwania czyli mialy krotka liste naturalnych skladnikow i nie byly testowane. Przypadkiem odkrylam firme Sylveco ktora ma tez marki Vianek i Biolaven i to sa moi ulubiency ostatniego miesiaca, ktorych chcialam Ci polecic 🙂 Kremy Sylveco i Biolaven (weganskie) sa extra, Vianek ma natomiast fajny olejek do ciala.

    • Tak, cały czas używam tych olejków 🙂 markę Sylveco lubię, używam z niej żelu do twarzy :). Przy najbliższej okazji w Naturze zerknę też na Vianek, dziękuję za polecenie 🙂

      • Anna R

        Zastanawiam sie nad zelem z Sylveco, jestes z niego zadowolona?

        • Tak, kupuję go regularnie i zawsze do niego wracam, kiedy czasami go „zdradzę” 😉

  • Klaudia

    Grałam w tę planszówkę z trzy razy w pobliskiej kawiarni i pokochałam ją! 🙂 A herbata miętowo-czekoladowa brzmi świetnie, idealnie nadaje się też na prezent dla smakoszy tego połączenia.

  • Właśnie rozglądam się za jakąś planszówką! Myślę, że mogłaby mi się spodobać 🙂

  • Od jakiegoś czasu przymierzam się do tej planszówki i chyba się w końcu na nią skuszę 😉

  • chcę tę grę :))) i koniecznie muszę spróbować herbatki 🙂

  • W.

    Kindle, gra (choć nie dokładnie ta sama, a podobna, bo ‚Kolejka’) i żel z Alterry, ten ze zdjęcia to również moi ulubieńcy życia niejako. 😉 Ogólnie Alterra to moja ulubiona marka, w zasadzie jestem zadowolona z wszystkiego oprócz olejków i dezodarantów. Chcę wyoróbować yogi tea, zbieram się do zakupu już od dłuższego czasu.

  • Gra mnie zaciekawiła. 🙂

  • W święta graliśmy rodzinnie w Scrabble i mówiłam, że przydałaby się jakaś nowa gra.

  • Podobnie jak Ty lubie kosmetyki naturalne, dbam równiez o to. B nie były testowane na zawierzetach i wegańskie (a to już nie takie proste – zakupy takich produktów w Polsce). Rzeczywiście kosmetyki formy Alerra, pdobnie jak kosmetyki firmy Alverde w niemieckiem DM maja naparwde bardzo dobre składy, nie wysuszaja skóry, a jednoczesnie wykonuje saoje zadanie. Jeśli będziesz w Niemczecj polecam równiez kosmetyki kolorowe firmy Alverde, szczególnie cienie do powiek i błyszczyki – nie różnią sie jakościa i trwałościa od kosmetyków selektywnych, a cena jest piorunujaco niższa, a i skład zdrowszy:)

    Czytniki bardzo doceniam, głównie za możliwośc posiadania przy sobie wielu książek i mały rozmiar urządzenia. Choc mi osobiście bardziej sparwdza sie iPad, bo mam przy sobie jednoczesnie czytnik i urządzenie, dzieki ktoremu moge korzystac z internetu. choc mój mąż juz kilka razy zasugerował zakup tego maleństwa:)

    Herbatki Yogi i Pukka równiez lubię, choc jestem zdania, że można samodzielnie stworzyc różne mieszanki ziołowe na bazie zakupionych ziół (choc oczywiście odtworzenie idealnych kompozycji smakowych może byc trudne). Podoba mi się idea róznego rodzaju haseł umieszczonych na karteczkach przy herbacie:)

    Podobnie jak Ty odkryłam genialny termos – niewielki, w zielone liście (taka iluzja posiadania dźungli na wyciagnięcie ręki;) i trzyma ciepło bardzo długo…Wykorzystuję go teraz codziennie, zarówno do pracy jak i podczas zajęc jogi (praktyki wlasnej jak i wtedy, kiedy zajecia prowadzę). Nalewam do niego wrzatek i wrzucam ziarna kardamonu lub kilka plasterków imbiru…nie ma lepszego, naturalnego napoju rozgrzewajacego 😉

    Poduszki do medytacji nie posiadfam, choć co jakis czas zastanwiam sie czy warto…jak na razie wystarcza mi zrolowana mata:)

    Ciekawi Ci ulubieńcy, tacy bardzo „w moim stylu” 🙂

  • Nie będę się powtarzać, że czytnik to idealne rozwiazanie dla mola książkowego w wersji minimalistycznej 🙂 O grze słyszałam już wiele pozytywnych opinii i chciałabym ją w końcu przetestować 🙂

  • Asia

    Pod Twoim wpływem kupiłam Choco Mint. Mam nadzieję, że również mi zasmakuje. 🙂 Kiedy ulubieńcy 2016r.?

    • I jak, próbowałaś już? Ulubieńcy będą najpóźniej w czwartek, mam nadzieję… Bo nagrywałam ten film już 2 razy, ale podobno do 3 razy sztuka 😉

  • Pograłabym w ‚Pan tu nie stał’! Ostatnio mam fazę na planszówki ze znajomymi :))