Ulubieńcy STYCZNIA

Lubię posty z ulubieńcami, a Wy? Jak zwykle mam do pokazania rzeczy z zupełnie różnych kategorii. Zaczynajmy więc 🙂

do_czytania_Tu mam trochę zgrzyt, bo teraz w ulubieńcach będą się dublować niektóre z książek, które prezentuję w „Biblioteczce…”. I to w tamtej serii będę poświęcać im więcej uwagi, a tutaj pozwolę sobie jedynie na krótką wzmiankę.

Z książek, które już pokazywałam, na znalezienie się w tym poście zasłużyła „Karolina OdNowa” Karoliny i Macieja Szaciłło. Tak jak wspomniałam w tamtym wpisie i filmie – autorzy wydają mi się bardzo inspirującymi ludźmi, m.in. dlatego, że mocno stawiają w swoim życiu na profilaktykę i dużo czerpią z filozofii wschodu. To czyni tę książkę i zawarte w niej porady niebanalnymi, a na tym mi bardzo zależy. 

karolina_odnowa

Druga książka nie pojawi się w „Biblioteczce zdrowego człowieka” bo to coś z zupełnie innej kategorii. Po lekturze „Ziarna prawdy” Miłoszewskiego chciałam odpocząć od tematyki kryminalistycznej i przeczytać coś naprawdę relaksującego. „Chalepianka. Zapiski z Krety” opisuje życie na Krecie, więc doskonale wpisuje się w moje potrzeby wirtualnego przeniesienia się w piękniejsze, cieplejsze miejsce. Autorka przybliża nam greckie zwyczaje i ciekawie opowiada o życiu na wyspie, szczerze podkreślając zarówno jego zalety, jak i wady. 

chalepiankadla_ciala_Co jakiś czas ktoś mnie pyta, jaki dezodorant bez aluminium polecam. Do tej pory miałam swój ulubiony dezodorant Crystal Essence, ale ostatnio mam problem z trafieniem na niego w drogeriach Natura. Dlatego cały czas poszukiwałam innego dezodorantu z prostszym (niż przyzwyczaili nas inni producenci) składem i ubolewałam nad tym, że nie mogę znaleźć takiego w Rossmannie. I w końcu jest. To produkt niemieckiej marki CD, w składzie nie ma soli aluminium, parabenów, silikonów, olejów mineralnych, barwników i produktów pochodzenia zwierzęcego. Na pierwszym miejscu na liście składników jest alkohol, co na pewno nie każdemu będzie odpowiadać. Dla mnie jest OK. Niedrogi (11 zł), łatwo dostępny i w aktualnych (czyli zimowych) warunkach skuteczny. 

dezodorant_bez_aluminiumdla_domu_Ostatnimi czasy mój dom stał się moim wrogiem. Opowiem Wam o tym kiedyś ze szczegółami (może ktoś wyniesie jakąś lekcję z moich doświadczeń), a póki co przedstawiam przedmiot, który bardzo pomógł mi w walce z tym problemem. O oczyszczaczu powietrza był osobny post na blogu, więc osoby zainteresowane tematem odsyłam tam. 

oczyszczacz_powietrza_webberroznosci_Śniegowce z Decathlonu to najcieplejsze i najwygodniejsze buty zimowe, jakie miałam w dorosłym życiu. Zaskoczyło mnie tylko, że mają dość śliską podeszwę i przy chodzeniu po świeżo zaśnieżonym chodniku łapie ona taki ok. 1cm poślizg i potem się zatrzymuje. Trzeba się do tego przyzwyczaić. Natomiast w miejscach nieodśnieżonych czuje się świetną przyczepność i ogólnie jest cieplutko i mięciutko ;). Może są to najbrzydsze buty świata, ale jestem już za stara na to, aby się tym przejmować 🙂

IMG_9974 20170204_150505

Słuchawki bezprzewodowe, które dostałam od Sudio Sweden też zasłużyły na miano ulubieńca miesiąca, bo bardzo ułatwiły mi życie. A właściwie nam, bo życie w kawalerce nie należy do najprostszych, kiedy dwie osoby mają zupełnie inny gust muzyczny 😉 Ale nie tylko o muzykę tu chodzi. Korzystam z tych słuchawek na przykład podczas zmywania, gotowania i sprzątania, kiedy oglądam coś na YouTube albo słucham podcastu lub audiobooka. Zakładam je też podczas jogowej relaksacji albo medytacji „prowadzonej”.

sluchawki_regent

To moje drugie słuchawki tej marki, ale te wkładane do uszu nie przypadły mi do gustu tak, jak te. Te mają lepszą jakość dźwięku i są dużo wygodniejsze, bo nie wypadają mi z uszu. A gdybyście planowali zakup na Sudio Sweden, możecie skorzystać z mojego kodu rabatowego -15% LIFEMANAGERKA15.

To tyle jeśli chodzi o styczeń. Luty dopiero się zaczął, a ja już mam dwóch ulubieńców 😀 no ale o tym za miesiąc 🙂

Kategorie: Różne, Video

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • nieobiektywniej

    O, pisałam o tych śniegowcach w komentarzu! Cieszę się, że dobrze podpowiedziałam. Moje są białe, a Twoje granatowe też ładne. Troszeczkę się ślizgają na lodzie, ale w pewnych warunkach tylko raki pomagają 😉

  • Mi niestety ten dezodorant strasznie śmierdzi alkoholem i tak jakby apteką z lat dzieciństwa? Co jest uciążliwe przy pierwszy godzinach od zastosowania, a później niestety ten smrodek zamienia się w inny:/

    • O! To niesamowite, jak różni ludzie mogą zupełnie inaczej odczuwać ten sam zapach 🙂 tez masz ten o zapachu owocu granatu? Mnie zupełnie nie przeszkadza, jest dość neutralny. Co do alkoholu to fakt, że jest to minus, ale jak nie używam dezodorantu od razu po goleniu, to mi to nie przeszkadza.

      • Zapach mam chyba inny, ale czuje sam alkohol:/ Szczypać nie szczypie, ale zapach mnie odpycha.

  • Teraz mam chrapkę na takie słuchawki bezprzewodowe. Używam kilku, mam takie duże, które zasłaniają całe uszy, ale w nich bardzo przeszkadza długi kabel. Zajmuje pół biurka, a jak go zrzucę, to bardzo ciągnie. Za to małe telefonowe nie są tak wygodne, a w dodatku kabelki się bardzo plączą.

  • A do tego Deca ma genialną politykę reklamacji, bardzo uczciwą moim zdaniem. Korzystaliśmy kilkukrotnie, za każdym razem wychodziliśmy zadowoleni i również dlatego do Deca wracaliśmy na zakupy dla żony, juniora i mnie 🙂

  • Szymon | pomensku

    Na słuchawki bezprzewodowe czaję się od dłuższego czasu. Wizja chodzenia po całym domu bez rozstawania się z muzyką bardzo mnie przekonuje, ale najważniejszy jest aspekt praktyczny – koty nie wykończą mi kolejnego kabla 🙂

    • Czekaj, czekaj aż paskudki wgryzą się w mięciutkie i pachnące nauszniki 🙂 #truestory 😉

      • Też mi się wydaje, że koty nawet w bezprzewodowych dostrzegą jakiś potencjał 😀

        • Tak jak kocham te moje futrzaki, to im czasem życzę, żeby napotkany w kablach (tych wewnętrznych) potencjał im skutecznie futro nastroszył. A czują skubane potencjały i przepływy, bo mam taką paletkę anty owadzią. Wystarczy, że ją wyjmę w celu upolowania komara czy innej osy a moje futrzaki ewakuują się pod łóżko. Nie lubią tego elektrycznego dźwięku czy jak? 😉

  • A powiedz, daje radę też latem i podczas większej aktywności? Wiadomo, że to indywidualna sprawa, ale ciekawa jestem, bo ja czasami jak latem mam mieć stresujący dzień albo dużo aktywności, to wolę sięgnąć po jakąś Rexonę, bo te moje naturalne w ekstremalnych warunkach nie sprawdzają się tak dobrze.

    • Klaudiiia

      Jak dla mnie daje radę 🙂 wiadomo, że jest to sprawa indywidualna, ale gdy miałam go ze sobą na wakacjach czy używałam go przed różnymi ćwiczeniami to wszystko było w porządku. Gdy odstawiłam typowe dezodoranty, to na początku nie mogłam się przyzwyczaić, ze on tak delikatnie pachnie i że jego konsystencja jest trochę inna, bałam się, że będzie słaby, ale w pelni sprostał moim wymaganiom, choć wiem że nie każdemu on odpowiada np. Moja mama nie jest z niego w pełni zadowolona i w momentach większej pracy fizycznej używa normalnego dezodorantu. Mi jednak on w pełni służy i fajnie nawilża podrażnioną skórę po goleniu 🙂 wbrew moim obawom – nie zostawia białych śladów. Ale wiadomo, że nie każdemu może on tak dobrze służyć jak mi 🙂

  • Ja tam, mam różowe śniegowce marki Crocs, i też się nie przejmuję, za to moje dziecko i jej koleżanka są fankami moich butów :D, co do dezodorantu, używam Alttery 🙂 ale tej psikanej, bo ta w kulce no nie zbyt mi pasuje 🙂

  • Patrycja | patrycjawratny.pl

    Agnieszka, dzięki za informację o tym dezodorancie! Przy najbliższej okazji poszukam go w sklepie i przetestuję. Sama używam sporo droższego produktu chociaż bardzo go sobie chwalę. Pozdrawiam!

  • Marzą mi sie te słuchawki !❤

  • Śniegowce wcale nie są brzydkie. Jeśli chodzi o wygląd są super, no i z tego co piszesz, to warto je kupić. Ja właśnie szukam jakiś nowych butów na zimę, bo te których używałam rozleciały się w zeszłym tygodniu.

  • Asia

    Dziekuje za post. Kupilam dzis i ten Crystal Essence za 19,99zl w Hebe i CD z granatem za 12,99zl w Hebe (w Rosmanie jest teraz za 9zl w promocji). Bede testowac. Pozdrawiam