Przegląd tygodnia #3/04

Nie wiem jak Wy, ale ja tę chwilową przerwę w dostawie wiosny postanowiłam wykorzystać na celebrowanie ostatnich dni zimy. Chciałabym zobaczyć w prognozach jakieś światełko w tunelu, ale staram się nie dołować tym co tu i teraz. Wzięło mnie w końcu na oglądanie filmów, nadrabiam więc swoje OLBRZYMIE zaległości. Jak znam siebie, to latem obejrzę może kilka filmów, w ramach kin plenerowych na mieście ;). 

Moja codzienność jest ostatnio bardzo monotematyczna. Pracuję, czytam, spaceruję, ćwiczę, tworzę coś dla Was, sprzątam, planuję, gotuję i oczywiście jem. Same dobre rzeczy <3

I próbuję wrócić do letniej formy, co jest cholernie trudne. Niby to nie jest tak, że zimą zamieniam się w totalnego kanapowca, ale jednak bez slow joggingu, tańca, bardziej intensywnej jogi i jazdy na rowerze, tej aktywności w moim życiu jest mniej i jest ona mniej wymagająca. Godzinny spacer z psem z punktu widzenia naszego ciała jest aktywnością, ale powiedzmy sobie szczerze – formy i rzeźby, to on mi nie zrobi ;). 

No i taniec. Kiedy ostatnio spontanicznie urządziłam sobie zajęcia latino w domu, prawie popłakałam się ze szczęścia! Jakiś czas temu zrezygnowałam z tańca na rzecz jogi (nie byłam w stanie kupować co miesiąc karnetu na jedno i na drugie) i przeszłam nad tym do porządku dziennego, wręcz zapomniałam, jak kochałam tę aktywność. 3 minuty tańca w domu do „Duele el corazon” zafundowały mi prawdziwą eksplozję endorfin. Magia :). Odważyłam się nawet i dzisiaj pokazałam Wam moje pląsy na insta stories :D. Wiem, że dla niektórych to może być żenujące, ale szczerze mówiąc to problem nie mój, tylko osoby, która tak to odbierze. Czy jest coś wstydliwego w aktywności fizycznej, w dobrej zabawie? A w motywowaniu innych? Dostałam od Was po tych filmikach mnóstwo pozytywnych wiadomości, za które bardzo dziękuję :). 

To nic, że tańczę poza rytmem. To naprawdę nie jest ważne. Ważne jest to, że w trakcie bawię się z psem, słucham ukochanej, hiszpańskiej muzyki… I po 20 minutach takiej aktywności jestem zgrzana jak po przebiegnięciu 10 kilometrów 😀

Uwieeeeelbiam takie pobudki <3

Wasz poniedziałek freelancera i historia Macieja.  

Mój wiosenny program odnowy po zimie. 

Życie jest niezdrowe i prowadzi do śmierci. 

Kwietniowe „tu i teraz”

Czy warto spędzić wakacje na Lefkadzie?

Ulubieńcy i odkrycia ostatnich miesięcy. 

ASMR, czyli nietypowy sposób na relaks. 

Na blogach ruszyła wielka wymiana książkowa. 

9 niewygodnych prawd o kobiecych biznesach. 

Pojedynek akcentów 😉 ja się ubawiłam przy tym filmie. Wolę akcent amerykański 😉

ZdrowoMania i ciekawe spojrzenie psychologa na motywację:

I nie obejrzeć a posłuchać – zestawienie ciekawych podcastów o biznesie i rozwoju. 

Na dziś to wszystko, ja uciekam na spacer i obiad, a Wam życzę miłego wieczoru i pięknego tygodnia!

 

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Gdy oglądałam na Twoim instastories jak tańczysz, sama włączyłam muzykę i zaczęłam tańczyć – ale mi się dobrze zrobiło 🙂

    • Super, taki między innymi był cel tych filmików <3

      • Klaudiiia

        Miałam tak samo!!! 😀 Miałam lenia przez pogodę za oknem, zaczęłam przeglądać Insta, patrzę – Agnieszka tańczy. Wstałam i zrobiłam dokładnie to samo, dodatkowo jak co drugi dzień odbyłam domowy trening i zakończyłam jogą wykonaną przeze mnie dość koślawo 😀 Ale jednym słowem – tego dnia podniosłaś mnie z kanapy:)

        • Haha, bardzo się cieszę 😀 i od razu ten zimny dzień stał się piękniejszy, prawda? 😀

        • I właśnie dlatego, nie ma znaczenia tańczenie poza rytmem, a to co sobie pomyslą inni to nie Twój problm 😉 Baaaardzo mi sie podoba takie dpoejście:)

  • Mi się pląsy bardzo podobały, zresztą wiesz o tym ♡ też próbuję wrócić do formy ale początki są meeega trudne.

    • To prawda, kondycję łatwo stracić, trudniej odzyskać… Ale z drugiej strony łatwiej coś odzyskać, niż zaczynać od zera 🙂

      • U mnie to trochę jak od zera.. ale skoro po pierwszej ciąży ogarniałam cross fit to może i teraz będą ze mnie ludzie 😉

        • Skoro ogarniałaś cross fit po pierwszej ciązy, to to nie jest od zera, z ciało wiele pamieta, tylko trezba je „rozbudzić” – dasz sobie radę! trzymam za Ciebie kciuki:)

        • Zanim rozbudzę to muszę się najpierw zacząć wysypiać 😉 bez tego o jakiejś cięższej aktywności nie ma mowy…

        • Zdecydowanie warto o to zadbać. W jodze bp. mówi się o tym, że jeśli jest się niewyspanym, przeziębionym lub chorym, nie należy praktykować, ponieważ w takim stanie człowiek nie jest uważny i może doswiadczyć kontuzji. Zatem sen to absolutna podstawa:)

    • Nie martw sie początkami – bądż cierpliwa i rób swoje, małymi krokami, każdego dnia…a dojdziesz do celu:)

  • asicca

    Super byl ten taniec na insta stories, chcialabym miec choc 1% takiego poczucia rytmu I ruchow, bo choc kocham hiszpanska muzyke (I…taniec z gwiazdami;) to pojscie chocby na godzine probnej salsy jest na razie daaaaleko poza strefa mojego komfortu, pozostaje mi wierzyc, ze kiedys ja opuszcze;)

    • Spróbuj, na takie zajęcia nie chodzą zawodowi tancerze, jedni mają lepsze wyczucie rytmu, inni gorsze… To zresztą wypracowuje się z czasem. Najważniejsza jest dobra zabawa 🙂 szkoda sobie tego odmawiać.

  • Na pewno nie masz się czego wstydzić! Zgrabnego ciała? Dbania o zdrowie? Dobrej zabawy? Mam nadzieję, że nikt nie dał Ci odczuć, że Twoje pląsy były żenujące, bo z całą pewnością nie były! Jej, ale się zdenerwowałam na samą myśl, że ktoś mógłby tak pomyśleć! W każdym razie, tak trzymaj, Piękna! 🙂

    • Chyba tylko Aga tak pomyślała! Ale rozumiem że to może być wyjście poza strefę komfortu, też by nie było łatwo a zacznijmy od tego że w ogóle nie nagrywam siebie;)

      • To podobnie jak ja 😀 Ostatnio próbowałam i to dopiero było żałosne! 😀 Chciałam się uśmiechać, a wyglądałam, jakbym ciągle robiła skrzywioną minę :D.

    • Mnie nikt tak nie napisał, ale jestem w internetach już tak długo i błądziłam po takich miejscach, że wiem, jak takie rzeczy potrafią komentować ludzie. Ale uważam, że to ich problem, jak mają ciary żenady. Ja mam eksplozję endorfin i satysfakcję ze zmotywowania kogoś do ruchu, więc jasna sprawa kto tu jest wygrany 😉

    • Zresztą długo nie trzeba było czekać, patrz niżej (albo wyżej) 😀

  • Taniec na InstaStories był super! I przyłączam się do tego, że mnie zmobilizowałaś do ruchu, choć tańcem bym tego nie nazwała. Ale trochę poskakałam i się powygłupiałam przed Zosią, a ona miała niezły ubaw, więc będziemy to powtarzać 😀

    • Oooo, bardzo się cieszę, że zmobilizowałam 😀 u mnie – jak było widać – Luna też ma niezły ubaw 😉

    • Moja też uwielbia takie wygłupy, tęskniłam za tym w drugiej ciąży więc teraz korzystam kiedy mogę 😀

      • Ja dziś chciałam nagrać reakcję Zosi na InstaStories, ale nie wyszło 😀 Za bardzo trzęsłam telefonem, a ona widząc go nie patrzyła na to, co robię 😀

        • Polecam korzystać z instagramowego samowyzwalacza, ja tak nagrywam swoje tany 🙂

        • Próbowałam, ale albo Zosia nie była w kadrze, albo była twarzą w kadrze 😀 Muszę znaleźć lepszą miejscówkę dla telefonu 😉

        • no taaak, to nie są proste sprawy 😉

  • Aneta

    Taniec był świetny i rozumiem jaką radość Ci sprawia, bo sama uwielbiam hiszpańską muzykę i tańczyć do niej 🙂 masz jakichś ulubionych wykonawców? Szukam inspiracji 🙂

    • Polecam Spotify i różne playlisty z gatunku Latino 🙂 a jeśli chodzi o wykonawców, to mnie zawsze dobrze się tańczy do Shakiry i tych współczesnych hitów Enrique Iglesiasa. To takie moje dwa pewniaki, zawsze porwą mnie do tańca 🙂

  • Dla mnie te instastories z tańcem były najlepszymi filmikami tego dnia 🙂 Naprawdę przekazałaś mega pozytywną energię 🙂

  • sylwia

    te twoje tańce dość żałosne były, nie wiem po co to pokazywać… ciarki żenady czułam.

    • Hahah, uderz w stół… Długo nie trzeba było czekać 😀

  • Ohh szkoda, że nie widziałam tego na Insta Stories, ale dopiero niedawno trafiłam na Twój blog i chyba nie mam Cię jeszcze zaobserwowanej 😀 Ja nie musiałam tańczyć w domu, bo akurat byłam na mieście – impreza w stylu lat 70 i 80 w USA. Strój był wyzwaniem biorąc pod uwagę pogodę (szorty i tshirt). Właśnie siedzę nad moim przeglądem tygodnia i fajnie jest sobie powspominać te szalone chwile.

  • Widziałam Twoje tańce i to było tak fajne, wesołe, optymistyczne, że odtwarzałam to jeszcze raz 😀 Aż zapragnęłam nauczyć się tak tańczyć! I ja tam nie widzę, żeby coś od rytmu odbiegało, te filmiki były rewelacyjne!!! 🙂

  • stopthedot

    Agnieszkaaaaaa, jak Ty fajnie tanczysz! <3

  • Twoje pląsowe Instastories przypomniało mi jak bardzo stęskniłam się za moimi ukochanymi zajęciami zumby! Przy okazji uświadomiłam sobie jak bardzo, bardzo dawno na nich nie byłam. A takie ćwiczenia przez taniec, to chyba moja ulubiona forma aktywności. No, może razem z łażeniem po górach 🙂

  • marta

    Tak a propos tańca, od siebie polecę jedno z moich
    ulubionych kont na Instagramie – https://www.instagram.com/freedivegirl/
    Cudowne sekwencje jogi, radość z ruchu oraz taniec w
    kuchni, często do piosenek z bajek Disney’a ^^ To głównie dzięki niej przypomniałam
    sobie też jaką frajdę sprawia mi taniec i teraz, gdy mam gorszy dzień, puszczam
    starą płytę Natalii Oreiro i się wygłupiam do muzyki, +10 do nastroju
    gwarantowane 😀 Sprzątanie też jakoś lżej idzie, jak się przy okazji bioderkami
    do fajnych rytmów macha.

    • Fajny profil, zaobserwowałam, dziękuję 🙂

  • Klaudia Kałążna

    Niezmiernie mi miło, że poleciłaś moje zestawienie podkastów! Bardzo dziękuję za docenienie. Gdy zajrzałam na Twój wpis, od razu uśmiech pojawił się na mojej twarzy, zwłaszcza, gdy zobaczyłam Twoje wygibasy. Twoją radość życia czuć przez monitor:) Dziękuję, że dajesz tak wiele dobrej energii.

  • Anna

    Patrzę na Twoje zdjęcia z tańca i myślę sobie – kiedyś też będę miała takie zgrabne nogi! Dzięki za motywację 🙂 😉

    PS. A nogi naprawdę, naprawdę mega!

    • Dziękuję 🙂 nie wiem jaki masz problem ze swoimi, ale ogólnie polecam taniec, bo mnie on swego czasu ładnie wymodelował nogi. Teraz to trudno mi powiedzieć, co je kształtuje, ale pierwszy, delikatny zarys mięśni na swoich nogach zobaczyłam dopiero wtedy, kiedy zaczęłam regularnie tańczyć 🙂

  • Piękne jedzonko! 🙂

  • Agnieszka, ja nie widziałam Twoich pląsów ale jakie by nie były mam dokładnie takie zdanie jak Ty – jesli dla kogos to jest problem, to jest to jego problem a nie Twój.

    Przeczytałam wiele komentarzy pod tym wpisem i przynaje, że jestem zachwycona zgromadzoną tutaj społecznością – tak wiele informacji zwrotnych i to pozytywnych CUDOWNIE!! 🙂 Gdybyśmy wszyscy byli nauczeni dawać informacje zwrotne, kazdy z nas byłby szczśliwszy w życiu, zarówno jako dawca takich informacji, jak i ich odbiorca:)