Przegląd tygodnia #2/05

Nie wiem jak Wy, ale ja w tym tygodniu zamierzam wreszcie pochować zimowe kurtki, czapki i buty. Połowa maja to już najwyższy czas i raczej nie ma już szansy na kolejny powrót zimy. Ja ogólnie staram się mieć dużo cierpliwości i wyrozumiałości dla tej szalonej pogody, ale są pewne granice i one chyba zostały już przekroczone ;). 

To był dobry tydzień, dość produktywny, a zakończył się tym, o czym marzyłam już od około miesiąca – wyjazdem na wieś. Ale zacznijmy od tego, co w Warszawie. A w W-wie domowa pizza 😉 ja robię pełnoziarnistą na cienkim cieście. 

A pozostając w kulinarnym klimacie – w czwartek skorzystałam z zaproszenia marki Kikkoman na kulinarną podróż na Karaiby. Było pysznie!

Szczególnie oczarowała mnie ta zupa z batatów i mam ambitny plan, aby zrobić podobną. Przepyszna.

Sos sojowy znalazł się nawet w deserze i drinku, ale tego drugiego nie było mi dane spróbować, bo przyjechałam samochodem. 

Przy okazji poznałam świetną miejscówkę nad Wisłą. Muszę latem odwiedzić Monta Beach Volley Club. Aż żałuję, że nie gram w siatkówkę plażową 🙂

Wieczór umilił nam koncert, przy którym można było nawet potańczyć salsę 🙂

 Poza tym wreszcie zrobiło się ładnie, ale to już wiecie…

Weekend spędziłam w 100% w gronie rodziny, na wsi. Takie wyjazdy wspaniale pomagają oderwać się od codzienności i za każdym razem postanawiam sobie, że muszę je sobie organizować częściej, a potem i tak tego nie robię 😉 Może w tym roku będzie lepiej, bo wreszcie mam tam kogoś z podobnym gustem kulinarnym. Od kiedy z mięsa jadam tylko ryby, mam spory problem z odżywianiem się podczas wyjazdów na wieś. Jadąc na jeden dzień zawsze zabieram ze sobą swoje jedzenie… Teraz jednak przeniosłam się z nocowaniem do mojej siostry, która bardzo zmieniła swoje nawyki żywieniowe i serwuje prawdziwe pyszności. 

Poza tym tworzy w domu taką atmosferę, że czuję się jak u siebie <3

Wczoraj rodzinka zjechała się do babci świętować jej urodzino-imieniny. Hitem okazała się trampolina moich bratanków, którzy mieszkają na tym samym podwórku… Dobrze czasami wyszaleć się jak dziecko. 

Nawet moja mama sobie tego nie odmówiła 😉

I na koniec wczorajszy deser – domowe jagodzianki. Mam jeszcze jedną na dzisiaj, omnomnom!

Ach no i jeszcze info – na TVN Player ukazał się „10 odcinek „W dobrym stylu”, w którym miałam przyjemność wypowiedzieć się na temat suplementacji. Jest on dostępny tylko z abonamentem (10 zł/mc.) i jeszcze tylko przez 3 dni, ale może ktoś ma możliwość i ochotę nadrobić. 

Jak pokonać kryzys w praktyce jogi.

Moje sposoby na zły nastrój. 

Przepis na egzotyczne smoothie bowl.

W tym tygodniu zaszalałam i zafundowałam Wam na instagramie dwa taneczne dni – środę i sobotę :). Zaczyna mnie bawić, jakie zrobiło się wokół tego zamieszanie. Raz zauważyłam, że po takiej publikacji momentalnie ubywa mi kilku obserwatorów, a potem w ciągu doby na ich miejsce pojawia się ok. 100 nowych :O. Wygląda na to, że zrobiłam na tym niezły interes, bo nie zależy mi, aby obserwowali mnie ludzie, których wkurzam i którzy nie czują mojego klimatu, natomiast lukę po nich wypełniają w dużej mierze osoby pozytywne. I pod ostatnim filmem też wywiązała się ciekawa dyskusja na temat „techniki” mojego tańca. W odpowiedzi na nią mam nadzieję wyraźnie nakreśliłam, o co chodzi w tanecznych sobotach. Bardzo bym chciała, aby te filmy spełniały swoją rolę i promowały taniec jako aktywność fizyczną, a nie pokazywały, że jednak jesteśmy na każdym kroku oceniani.

 

Niespodziankaaa! #TANECZNASOBOTA w środę? Czemu nie 😂 prosiliście, żeby częściej dodawać te filmiki, ale nie chcę, żeby Wam się szybko znudziło 😁 dziś uporałam się z robotą wcześniej niż zakładałam – dodałam nowy post, napisałam newsletter i nagrałam Zdrowomańkę na jutro. Musiałam to uczcić, więc Shakira poszła w ruch i na spontanie nagrałam taneczną środę 😊 jak się przyjmie tak samo dobrze jak sobota, to może czasem wrzucę coś tanecznego też w środku tygodnia ❤ i DZIĘKUJĘ za wszystkie ciepłe słowa pod poprzednimi filmikami! Pamiętajcie – technika i poczucie rytmu nie są najważniejsze, bawcie się tańcem i muzyką 💃❤🎧 #dance #dancing #dancingsalsa #dancinglatino #latindance #fun #salsa #bachata #chacha #shakira #laloba #marcanthony #ineedtoknow #oyemicanto #latino #latinodance #taniec #tanczzlifemanagerka #niespodzianka #surprise

Post udostępniony przez Agnieszka (@lifemanagerka)

 

#TANECZNASOBOTA Dziś totalny freestyle 💃swoją drogą muszę zacząć dodawać info pod tymi filmami, że I’m not a professional dancer 😊 Pod którymś z poprzednich filmików jakaś pani zza wielkiej wody spytała, czemu polskie tancerki tańczą, jakby połknęły drzewo 😂 tak właśnie mój taniec może podsumować profesjonalista i ja to doskonale rozumiem 😂 dlatego muszę zacząć dodawać ten dopisek, bo to nie może tak być, że ja ze swoją amatorszczyzną psuję wizerunek prawdziwych polskich tancerek, które przecież tańczą genialnie. I nie dziwi mnie taki komentarz pod moim filmem, bo jak wejdziecie sobie np. na @socialdancetv to zobaczycie, jak wygląda prawdziwy, piękny taniec. Dla mnie to niedoścignione ideały, bo nie mam takiej elastyczności ciała i koordynacji ruchowej, ale właśnie po to wrzucam tu swoje pląsy aby pokazać, że nie trzeba być ideałem, aby dobrze bawić się w tańcu i nie wstydzić się go. ALE ALE dla równowagi dostałam też PW od Kolumbijczyka, że „bailo muy bien”, a na salsie ten pan podobno się zna 😂 Udanego weekendu ❤ P.s. wybaczcie, że mało Luny, ale odpadła po rozgrzewce 😉

Post udostępniony przez Agnieszka (@lifemanagerka)

Zapraszam też na inną niż wszystkie ZdrowoManię. Myślę, że Wam się spodoba 🙂

Dziś zamiast kolejnego „Waszego poniedziałku freelancera” zachęcam Was do przeczytania inspirującej historii Doroty 🙂

Agnieszka serwuje kolejną porcję zestawu fajnych, polskich podcastów.

Trwa zrzutka na karmiącą kotkę i 5 malutkich kociąt, które zostały uratowane z jakiejś wiejskiej stodoły. Nie znam szczegółów ich historii, ale z dzieciństwa pamiętam, co się działo z takimi niechcianymi zwierzakami. Ciemna strona wakacji na wsi… Ale nie wnikajmy. Najważniejsze, że kotów nie można było rozdzielać i ostatecznie zdecydowała się je przygarnąć jedna rodzina (6 kotów, czujecie to??? Brawo Magda i Piotr!), ale wiadomo, że jest to temat trudny do udźwignięcia, ponieważ kotki muszą być wyleczone, nakarmione, wypielęgnowane i wysterylizowane. Potrzebna jest nasza pomoc i gdyby każdy kto przeczyta ten tekst wpłacił choć złotówkę, byłby problem z głowy… Ale tak się nie stanie, więc jeśli możecie wesprzeć kocią rodzinkę kwotą trochę większą niż 1 zł, to to i tak będzie dużo :). Dobrze zacząć tydzień od zrobienia czegoś dobrego 🙂

To wszystko na dziś. Lecę zrobić sobie jakieś pyszne śniadanko, ogarnąć mieszkanie i zabieram się za pracę. Udanego, słonecznego, WIOSENNEGO tygodnia!

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Nie przestawaj tańczyć i robić wokół tego pozytywne zamieszanie! Kto wie, może zainspirujesz kogoś, by wyszedł z cienia, zaczął się nagrywać, zaczął robić coś, co sprawia mu przyjemność, ale się wstydzi? Myślę, że mamy zbyt wiele zahamowań i zbyt często przejmujemy się tym, co ludzie pomyślą, czy nam wyjdzie… O borze tucholski, jestem właśnie taką osobą ;).

    Gratuluję Ci coraz szerszego rozwoju i wystąpień w telewizji. Trzymam kciuki, żebyś miała jeszcze wiele okazji, by propagować ideę zdrowego stylu życia :).

    • Nie zamierzam przestawać, na pewno będę to robić, dopóki będzie mi to sprawiać przyjemność 🙂 zresztą wytwarza się wokół tych filmików mnóstwo pozytywnej energii, więc warto :).
      Dziękuję!

  • Poskakałabym na trampolinie ♥ Tylko nie wiem ile bym wytrzymała :))

  • Jest mnóstwo osób, które rozdają obserwacje licząc wyłącznie na rewanż (na pewno o tym wiesz), bo to wręcz niemożliwe, by tak pozytywne filmiki, jak te z tańcem kogoś zniechęcały do obserwacji Twojego profilu 😉

    • Nie wiem, w sumie nigdy tego nie analizowałam, choć wiem, że faktycznie są osoby, które tak działają (co nie przestaje mnie zaskakiwać i bawić :D). Raz mi się rzuciło w oczy, że szybko kogoś ubyło, bo miałam akurat jakąś charakterystyczną liczbę. No ale przyrost też mnie powalił i zaczęłam się przyglądać czy to przypadkiem nie jakieś „osławione” arabskie profile, ale o dziwo nie. Zabawna sprawa 🙂

      • Magda Motrenko

        Gdy założyliśmy profil FIDO design na instagramie, jeszcze przed startem sklepu, zaczął nas obserwować kołcz Majk! 😀 Zapamiętałam, bo bardzo nas to ubawiło! 😀 Nie lajknął żadnych zdjęć i też nie podejrzewam go o przesadne zainteresowanie naszą tematyką. I niedługo później zniknął z listy. Myślę, że takich profili obs-za-obs-a-potem-odsubuję jest więcej niż myślimy.

  • Martyna Bra Bar

    Zazdroszczę Ci trampoliny!

  • Oooo, trampoliny super! 🙂 I piękne jedzonko. Ja się pochwalę, że w zeszłym tyg, dwa razy byłam na kolacji w restauracji i też takie pięknotki! 🙂

  • Dziękuję bardzo Aga za wyróżnienie <3

  • Ale narobiłaś smaka 🙂 Wszystkiego najlepszego dla Babci!

  • Twoje tańce na insta są świetne. 🙂 Uwielbiam!

  • Megly

    Wyjazdy na wieś sprawiają, że można fantastycznie naładować akumulatory.
    … a swoją drogą, przypomniałam sobie, że i ja u rodziców mam trampolinę i pora najwyższa ją rozłożyć. Zawsze to fajna porcja zdrowego sportu!
    A takie taneczne filmiki mi się jak najbardziej podobają! Brawo za odwagę, że je opublikowałaś!
    Super!
    Pozdrawiam serdecznie!

  • Twoje taneczne nagrania są super! Podziwiam 🙂 Taki weekend na wsi by mi się też przydał…

  • Magda Motrenko

    O rety, jak miło, że napisałaś o kociej rodzince! Dzięki :*
    A kociaki właśnie obejrzały ze mną jak tańczysz! 🙂 Super idea stoi za Tanecznymi Sobotami – też nie lubię tego ciągłego oceniania. Dobra zabawa i pokaz dla publiczności to są jednak dwie różne sprawy. W tym wypadku lepiej się skoncentrować na sobie i to dotyczy zarówno tych, którzy krępują się wejść na parkiet, jak i tych komentujących 🙂