Moja lista wakacyjnych planów #2017

W tym roku zupełnie zapomniałam o poście z listą wakacyjnych planów, ale ostatnio jedna z Was zapytała o to na Instagramowym live i doznałam olśnienia. To doskonały pomysł, aby z tych postów uczynić tradycję! Serdecznie dziękuję za przypomnienie :). Co prawda niektóre punkty na mojej liście będą takie, jak rok albo dwa lata temu, ale tak właśnie to wygląda – moje letnie plany i marzenia są w rzeczywistości bardzo przyziemne i powtarzalne. 
Jedno tylko trochę mnie martwi… Być może też macie wrażenie, że lato w tym roku dosłownie przecieka przez palce i że zostało już tak niewiele czasu na realizacje tych planów! Tym bardziej nierealny wydaje mi się kolejny wyjazd zagraniczny, bo po prostu szkoda mi na to czasu, tu na miejscu jest jeszcze tyle do zrobienia…

Jednodniowy spływ kajakowy

Ten plan pojawia się na liście co roku, bo bardzo lubię kajaki. Dwa lata temu płynęliśmy Pilicą, rok temu Świdrem, a w tym roku… Jeszcze nie wiem. Ale będzie fajnie :). 

See Bloggers

Po raz pierwszy wybieram się na blogową konferencję! Przyznaję, że to tylko pretekst. Tak naprawdę jadę tam w celach towarzyskich, bo chcę się spotkać z kilkoma blogerami z innych miast. Przy okazji chętnie zobaczę się z polskim morzem. 

Wyjazd nad jezioro

Trochę mi się marzy wypad na Mazury, ale jednocześnie tęsknię za Pojezierzem Łęczyńsko-Włodawskim, na które jeździmy od lat. Najbardziej zaskakujący jest jednak fakt, że po głowie chodzi mi… Noc pod namiotem! Nasz namiot niestety zaginął gdzieś w akcji (to znaczy komuś się pożyczył i nie oddał), więc pewnie logistycznie nie będzie nam się chciało tego ogarniać… Ale jak nie teraz, to może za rok :). 

Remont balkonu i częściowo mieszkania

To akurat najmniej przyjemny z planów, bo remontów szczerze nienawidzę. Ale w tym roku to nieuniknione :(. Tego balkonu nie mogę przeboleć, bo rok temu wyglądał dla mnie idealnie, a teraz musimy wymienić nawet podłogę… 

Komplet badań kontrolnych

Morfologia, mocz, cytologia, przeciwciała tarczycowe, witamina D, glukoza itp. Część tych badań mam już z głowy, a na drugą część mam skierowania. Wystarczy raz iść do laboratorium i oddać krew, a wtedy wszystko stanie się jasne. Najbardziej boję się badania tych przeciwciał, bo skoro mam stan zapalny tarczycy, to wisi nade mną wizja Hashimoto. Ale cóż… Skoro PCOS mam uregulowane, to pewnie potrzebuję nowych wyzwań w swoim zdrowym stylu życia ;). Co by nie wyszło – wszystko muszę wziąć na klatę. 

Taneczna sobota w plenerze

Bardzo polubiliście taneczne soboty, ale nie oszukujmy się, kiedyś Wam się one znudzą, bo mój repertuar kroków i muzyki jest już na wyczerpaniu ;). Pomyślałam więc, że latem fajnie byłoby nagrać taneczną sobotę gdzieś w plenerze. Może niekoniecznie na zatłoczonej ulicy, ale już na plaży albo na łące byłoby to bardziej realne. 

Jazda na longboardzie

Początkowy plan był taki, że Wojtek kupi sobie longboard i dzięki temu będzie mógł mi towarzyszyć podczas jazdy na rolkach. Później jednak sama spróbowałam jazdy na longu i zaczęło mnie to kręcić, więc nie wiem czy nie lepszą opcją byłby zakup dwóch longboardów, albo po prostu wypożyczanie ich od czasu do czasu. Chociaż mnie po głowie chodzi jeszcze hulajnoga… 😀

Jeszcze nie wiem, na co się zdecydujemy, ale jedno jest pewne – nasza pierwsza wspólna jazda na deskach, na pewno nie była ostatnią. 

Zakup roweru i przyczepki

Minimum, jakie musimy w tym roku kupić, to rower dla Wojtka, bo mój jeszcze jako tako ciągnie ;). Teraz korzystamy głównie z Veturilo, ale docelowo chcemy kupić przyczepkę dla psa, a tę powinniśmy przyczepiać do własnego roweru. Nie jestem pewna, czy w tym roku uda się kupić przyczepkę, bo nie ma już na rynku tej, na której najbardziej mi zależało (niezbyt drogiej i przede wszystkim niezbyt dużej). Szukam już nawet używanej, ale póki co marnie mi to idzie 🙁

Rozpoczęcie cyklu wpisów o dzielnicach Warszawy

Wpis o Mokotowie miałam już w 3/4 gotowy, ale utraciłam go podczas awarii serwera. Mam bolesną nauczkę, ale też utwierdziłam się w przekonaniu, że w te wakacje nie zdążę pokazać Wam zbyt wiele. Mokotów mam już mocno obcykany, a w innych dzielnicach jeszcze wiele miejsc muszę odwiedzić, poznać i sfotografować. No nic, najwyżej zrobi się z tego cykl kilkuletni, Warszawa ma wiele do zaoferowania 😉

Wznowić promowanie Dziennika Obserwacji Organizmu

Rok temu byłam na etapie intensywnego obserwowania swojego organizmu i prowadzenia dziennika. Jednocześnie tworzyłam z niego swój blogowy produkt, który do dziś kupiło ponad pół tysiąca kobiet. Wiem, że wielu z Was dziennik pomógł tak jak mnie, a przez ostatni rok przybyło mi trochę czytelników, więc postanowiłam przypomnieć o nim światu. Ja dzięki niemu wykluczyłam z diety produkty, po których gorzej się czułam i które źle wpływały na moją cerę. Od tamtego czasu nie ponawiam obserwacji, bo cały czas „odcinam kupony” od tamtych kilku miesięcy poświęconych na zapiski. 

Dziennik Obserwacji Organizmu można kupić tutaj. Docelowo planuję podnieść cenę, gdyż dodałam do niego dodatkowe formularze, dostępne do tej pory tylko w Facebookowej grupie wsparcia. 

A swoją drogą – grupa wsparcia była najbardziej aktywna na początku sprzedaży dziennika, ale jeśli ktokolwiek ma ochotę ją reanimować zadając pytanie lub dzieląc się swoimi obserwacjami – gorąco do tego zachęcam! Polecam też post ze wskazówkami jak obserwować swój organizm. 

Kino plenerowe

Będę korzystać z oferty Filmowej Stolicy Lata. Tylko niech ta pogoda się ogarnie!

Pomoc mierzona kilometrami

Mam wreszcie nowy telefon, na którym JEST MIEJSCE NA APLIKACJE! Mogę więc wrócić do używania Endomondo i wspierać akcję „Pomoc mierzona kilometrami„. Będę nabijać kilometry na rowerze, na rolkach, na longboardzie i oczywiście na nogach :). Jeśli również chcecie wspierać w ten sposób Fundację TVN Nie jesteś sam, koniecznie zainstalujcie Endomondo i dołączcie do rywalizacji „Pomoc mierzona kilometrami”.

Wyjazd na wieś

Tak jak rok temu, planuję chociaż 2-3 dniowy wyjazd do rodziny na wieś. To zawsze pomaga mi nabrać dystansu i naładować baterie. 

2-3 jednodniowe wycieczki w bliskie okolice Warszawy

Cały czas mam wrażenie, że w okolicy Warszawy nie ma zbyt wielu atrakcyjnych turystycznie miejsc…. Do głowy przychodzi mi tylko Kampinos, Zalew Zegrzyński, Konstancin i Czersk. Te dwa ostatnie znam już dobrze, za zalewem nie przepadam, a Kampinoski Park Narodowy… Unikam lasów ze względu na kleszcze. Do głowy przychodzi mi jeszcze tylko Modlin i tam chciałabym się wybrać na jeden dzień. Jeśli macie jeszcze jakieś pomysły, koniecznie dajcie znać w komentarzu 🙂

Nagranie kilku „codziennych” vlogów

Z wycieczek rowerowych, albo po prostu z lata w mieście. Czasami brakuje mi vlogowania, więc kiedy, jak nie teraz?

Jedzenie dobrych rzeczy

Oczywista oczywistość. Spieszmy się kochać smaki lata, tak szybko kończy się na nie sezon… 

Ufff, to chyba tyle! Tradycyjnie będę w miarę na bieżąco skreślać zrealizowane plany. 

A jakie są Wasze najważniejsze plany na wakacje 2017?

Kategorie: Czas wolny, Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Marta Banaszek

    Bardzo fajna lista ! 🙂
    Moim głównym planem na wakacje są podróże 😀 niestety małe bo urlopu nie mam , ale nie poddaje się i w ten weekend jadę nad morze odpocząć. Kolejnym celem trochę z tym powiązanym jest chęć nagrania filmów z wakacji 🙂 bardzo podobały mi się twoje vlogi z podróży i też chciałabym mieć taką pamiatke. Chciałabym też w te wakacje znaleźć dla siebie jakieś kreatywne zajecie, hobby. Ale moj największy cel na te wakacje to nie zwariować kiedy będzie już ładna pogoda a ja będę musiała siedzieć w pracy 😛
    Udanych wakacji ! 😀

  • Wspaniałe plany! I zazdroszczę w ogóle planowania, bo mój plan na wakacje jest, delikatnie mówiąc żaden… Ale chyba muszę to zmienić się nad tym w końcu zastanowić 😀

  • Lena

    Polecam Nieborów i Arkadię, Komorów i Podkowę Leśną.

  • My już zaliczyliśmy kajaki na Skawie 🙂 Niestety mało wody! 🙁 I momentami było ciężko 🙂 Ale ja też uwielbiam! 🙂

    • Mało wody? To chyba dawno byliście 😀 😉

      • W zeszłą sobotę! 😀 Serio! 🙂 Było sporo momentów, że nie dało się płynąć 😀 Ale to dlatego, że tam się napełnia zalew Świnna-Poręba i trochę zabiera wodę 🙂 A kajakarze cierpią 🙁

  • Coraz bardziej żałuję, że nie będzie mnie na See Bloggers, może udałoby nam się w końcu poznać 🙂 A jedzenie dobrych rzeczy i bliskie jednodniowe wycieczki też mam w planach. I choć jest wiele rzeczy, które chciałabym w te wakacje zrobić, to najważniejsze dla mnie jest jak najbardziej się nacieszyć się latem.

  • Oby udało się wszystko zrealizować <3 🙂 mnie też czekają badania 🙁

  • Widzę, że planów masz dużo, oby wszystko udało Ci się zmieścić w wakacjach 🙂 Rzeczywiście, masz tu dużo do zrobienia, więc jakiś dłuższy wyjazd popsułby Ci plany 😛

  • Super plany! Przy okazji zainspirowałaś mnie i chyba też stworzę taką listę 🙂

  • DeSylwia

    kajaki to jest rewelacyjny pomysł! poszukam czegos w swojej okolicy.
    ja mam w planach co najmniej 1 wycieczkę zamiasto, a konrketnie to do lasu . latem las jest po prostu cudowny. cien i przyjemny chłód…. gdyby tylko nie te paskudne kleszcze! 😛

    • Kleszcze psują wszystko :/ ja przez nie straciłam ochotę na kocykowanie i pikniki 🙁

  • Też mi się tak wydaje, że dookoła Warszawy nie ma zbyt dużo ciekawych miejsc. Jest sporo lasów, ale takich typowych turystycznych miejsc nie ma dużo. Polecam Pałac w Otwocku. Idealne miejsce na piknik. Uwielbiam to miejsce, te piękne alejki, ciszę i spokój. Jak lubisz spacerować, to brzeg Świdra jest idealny. Jednak tylko rano. Najlepiej 7/8. Później już robi się tam tłoczno. Ptaki śpiewają, latają niebieskie ważki, jest cisza i można na plaży ćwiczyć jogę 🙂 Mam na myśli plażę w Józefowie.

    • Bardzo lubię Świder, faktycznie piękne, nieco dzikie miejsce. Za każdym razem jak tam jestem, planuję zrobić sobie spacer po Otwocku, ale jeszcze mi się to nie udało. Niech to będzie plan na ten rok 🙂

      • Marlena

        Bardziej dziko jest nad Świdrem w Otowcku. Zdarzyło mi się być na konferencji w pewnym hotelu nad samą rzeką i zachwyciło mnie to miejsce. Tyle, że tam raczej na spacer albo na kajak 🙂

  • Ja teeeeeż :))

  • Może uda się w takim razie Ciebie poznać na SeeBlogers. Sama o dziwo się wybieram. Badania też nade mną wiszą. Mam całą rozpiskę i muszę w tym miesiącu zrobić.

  • Hihi, wychodzi na to że współdzielę z Tobą te najmniej przyjemne plany – czyli remont balkonu i komplet badań 😉 Mój balkon rok temu też był piękny, a teraz jest tak brudny i zagracony, że mimo lipca jeszcze nie udało mi się na nim posiedzieć, a czasu na ogarnięcie ciągle brak 🙁 Też mam wrażenie, że lato przecieka mi między palcami, ale pociesza mnie myśl o wrześniu i mam nadzieję, że tak jak w ubiegłych latach będzie jeszcze ciepły, złocisty i choć trochę letni 🙂 Powodzenia w realizacji wszystkich punktów z listy!

  • Mała Mi

    Agnieszko, bardzo polecam spływ Wkrą ( dojedziecie do Pomiechówka- 60 km z Kabat, przy restauracji Magnolia jest wypożyczalnia kajaków, później można poplażować, jest fajna plaża Zacisze ( z Pomiechówka trzeba kierować się na Goławice i będzie drogowskaz na tę plaże- można kupić lody, zjeść coś z grilla, napić się, poplażować, a Pani Ania Korcz, która jest właścicielką plaży, kocha pieski:) Więc i Luna skorzysta:)

  • A ja właśnie kilka dni temu kupiłam Twój dziennik obserwacji organizmu i tak mnie cieszy zapisywanie w nim wszystkiego 🙂 Promuj go koniecznie, bo to fajna rzecz!

  • Kamila Kasper

    Agnieszko jeśli chodzi o wycieczki poza Warszawę to polecam Skansen w Maurzycach (Łowiczu), lub nieco dalej skansen w Sierpcu – jeżeli lubicie takie klimaty; Rezerwat Przyrody Niebieskie Źródła koło Tomaszowa Mazowieckiego, muzeum kolei wąskotorowej w Sochaczewie (można wziąć udział w wycieczce koleją retro do Puszczy Kampinoskiej)

  • Świetna lista planów. Chyba powinnam stworzyć swoją.

  • Cykl o dzielnicach Warszawy szczególnie mnie zainteresowały. Na pewno będę czytać!
    Zainspirowałaś mnie tym wpisem i też stworzyłam swoją listę 🙂

  • pani Mondro

    Modlin zobacz koniecznie, polecam 🙂 A po wpisy o Warszawie przyjdę na pewno, bo akurat mam zamiar ją nieco pozwiedzać, na spokojnie, bez biegu, bo zwykle tak się to odbywało :/ Co się zaś kajaków tyczy to ja wpadam nad Wkrę, spływy Janiec, Borkowo, Śniadówko, fajne miejsca, polecam szczerze. Ja w tym roku będę tam pływać na pewno, o ile mój 9miesięczny bobas pozwoli 😉

  • Zapowiada się na prawdę świetnie!

  • Bardzo dobrze, że bierzesz się za promocję dziennika! To świetny produkt, którym powinnaś się chwalić i docierać z nim do coraz większej liczby osób.

    Powodzenia w realizacji wszystkich wakacyjnych planów!

  • Czekam na vlogi, bo bardzo je lubię. No i ten longboard – obsesyjnie już prawie o tym myślę, bo strasznie bym chciała spróbować, ale nie mam skąd wypożyczyć i tak sobie żyję, kombinując, jak tu jednak spróbować, czy to dla mnie bez wydawania kilkuset złotych 😉

  • Nałogowo rozmyślam o podróżach, a Twój post dał mi do myślenia, że… wiele mam do zrobienia tutaj. Lato w Polsce to coś, czego często się nie docenia dopóki w środku zimy nie zachce się czereśni i zapachu koszonej trawy. Dzięki za motywację do korzystania z „tutaj i teraz”, zabieram się za własną listę!

  • Dziennik obserwacji organizmu to jeden z najlepszych blogerskich produktów dostępnych na rynku! Jestem alergikiem pokarmowym i dziennik pomógł znaleźć mi kilka krzyżówek! 🙂

    Ja na wakacje mam trzy wielkie plany: zacząć pisać pracę magisterką, zorganizować wieczór panieński dla siostry i zacząć nagrywać na youtube – ta trójka to dla mnie naprawdę wielkie wyzwanie.

  • Też kajaki i też kino plenerowe. Chcę też odwiedzić kilka osób. Zresztą lista moich letnich planów wciąż się tworzy. Trochę lipca już uciekło,ale przede mną urlop. Mam nadzieję, że będzie się działo. 😀

  • Ala Jupik

    Jeżeli chodzi o spływ kajakowy to z całego serca polecam Drawę 🙂 Obłędne widoki, bardzo czysta woda, w niektórych odcinkach nurt górski. Płynie się przez park narodowy więc powalone drzewa nie są usuwane i trzeba kombinować jak przepłynąć, ogólnie świetna przygoda 🙂

  • Marzą mi się mazury, kajaki i kino w plenerze. Noc pod namiotem chyba uda się zorganizować. Właśnie wymyślam,, gdzie ruszyć na urlop. Musi być w Polsce i musi być tanio. Coś wymyślę. 🙂