Przegląd tygodnia #5/07

Ten tydzień zaczął i zakończył się idealnie. Nie pamiętam co było pośrodku, bo poniedziałek i weekend totalnie to wszystko przyćmiły. Z przyjemnością pokażę Wam te najfajniejsze momenty <3

Zacznijmy od poniedziałku, bo ten spędziliśmy jeszcze w Gdyni. Dzień rozpoczęty od takiego śniadania musi być udany! Dzisiaj w polecanych linkach podrzucę Wam wpis Kasi z fajnymi miejscówkami, które przetestowaliśmy w Gdyni. 

Po śniadaniu udało nam się wreszcie odwiedzić klif w Orłowie. Mówiłam już, że to moim zdaniem jedno z najpiękniejszych miejsc w Polsce? Uwielbiam ten widok na zatokę 🙂

Później spędziliśmy trochę czasu na plaży, wyszło słońce, dołączyła do nas Olga z rodzinką… Było super 🙂

Na plaży spotkaliśmy też Charlize Mystery i czas naszej krótkiej pogawędki wykorzystałam na bliższe poznanie Manolo. Na konferencji przywitałam się z nimi w przelocie i nawet nie było kiedy porozmawiać i wyprzytulać tego słodziaka. 

A propos słodziaka to tak się zajęłam Manolo, że Wojtek zjadł mi prawie całego gofra, którego w międzyczasie przyniósł z nomen omen Słodziaka. Cóż, nie można mieć wszystkiego. 

Na końcu zaliczyliśmy jeszcze ostatni obiad w Tawernie Orłowskiej.

I kawę przy molo.

A potem ruszyliśmy w długą drogę. Do Lunaska. 

Środek tygodnia mogę chyba przemilczeć 😉 pracowałam, patrzyłam na padający deszcz, trochę leniuchowałam, a trochę włóczyłam się po sklepach.

W sobotę rano wyruszyliśmy nad Wisłę nagrać plenerową taneczną sobotę. Było trudniej niż myślałam, bo wiatr zagłuszał muzykę i w efekcie tylko jakieś 10% nagranego materiału nadawało się do wykorzystania. Efekt możecie zobaczyć oczywiście na Instagramie.

Później zaliczyliśmy wycieczkę rowerową, aby zrobić trochę zdjęć do wpisu o Wilanowie. 

W niedzielę natomiast pojechaliśmy nad Pilicę na kajaki z moim rodzeństwem ciotecznym. Było jak zwykle bosko! Pogoda przepiękna, wspaniałe widoczki… Nagrałam vloga, tylko chyba będzie za krótki, więc możliwe, że połączę go z relacją z jakiegoś innego dnia. 

P.s. Przypominam, że w Pilicowo.pl na hasło LIFEMANAGERKA dostaniecie 10% rabatu na spływ kajakowy. Ja ostatnio nie skorzystałam, ale jak pan Piotr się zorientował, że to byliśmy my, to przypomniał mi, że rabat jest wciąż aktualny 🙂

Wyprawa trochę nam się przedłużyła, bo jako że byliśmy blisko Radomia, pojechaliśmy też do mojej rodzinki. Zjadłam pyszny, w 100% ekologiczny obiad u cioci, zobaczyłam postępy w budowie domu mojego brata ciotecznego i swoją wizytą zrobiłam niespodziankę babci. Kocham. 

To wszystko dało mi duży zastrzyk pozytywnej energii. Szkoda tylko, że wykorzystałam ją na przetrwanie w korku, w drodze powrotnej, w niemałym upale 😀

Subiektywnie o wakacjach nad polskim morzem.

Tofucznica z pomidorami i szpinakiem. 

Gorąco polecam Kasi nadmorski Weekendownik z masą pięknych zdjęć i gdyńskimi polecajkami kulinarnymi. 

Michał o mikroprzygodach, czyli inspirująca relacja z wejścia na Rysy + garść pomysłów na inne mikroprzygody. 

Dziś wstałam bardzo wcześnie, aby napisać ten przegląd i trochę popracować, bo później chcę skorzystać z pięknej pogody i m.in. spotkać się z Madzią. Wreszcie mamy prawdziwe lato, za którym tak tęskniłam! Jak na złość mam akurat sporo pracy, ale mam nadzieję, że uda mi się ją połączyć z korzystaniem z lata. Tego i Wam życzę!

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • 1) zdjęcie jak siedzisz na kajaku i moczysz nogi jest najlepsze 🙂
    2) widok z okna twojego brata jest wspaniały! Koń się ładnie komponuje 😉

  • W takie dni jak dzisiejszy najbardziej żałuję tego, że pracuję na etacie i nie mogę w pełni korzystać z uroków lata…

    Ale przejdźmy do pozytywów – widok z okna mnie rozczulił – właśnie w takim miejscu chciałabym kiedyś żyć 🙂 Zdjęcia z kajaków są przecudowne, a taneczna sobota w plenerze przebiła wszystkie dotychczasowe! Dobrego tygodnia <3

  • Zdjęcia znad morza są przepiękne. Oglądam i bardzo żałuję, że zapomniałam zabrać aparat z domu. Cała ja, taka zakręcona.

  • fuxiatka

    Sympatyczna relacja, ale to co zrobiło na mnie największe wrażenie (oprócz nóg na kajaku 😉 ) to Twoje żeby Agnieszko. Piękne! Ja planuję założyć aparat w przyszłym roku i mam nadzieję że męki się opłacą 😉

  • Oby więcej takich sielskich dni 🙂 Szkoda, że lato nie trwa cały rok 🙂

  • Trójmiasto zawsze super :)) słoneczniki, to moje ulubione kwiatki 🙂

  • A my na klif ostatecznie nie dotarliśmy 🙂 Ale za to, pomimo dwóch mega deszczowych dni, wykorzystaliśmy tydzień nad morzem na maxa! Cieszę się, że mogłyśmy w końcu się spotkać i teraz czekam na Ciebie i Wojtka u nas, w Norwegii 🙂

    • Klif odwiedzicie następnym razem :). Ja też bardzo się cieszę, że udało nam się spotkać <3 teraz śledzimy tanie bilety 😉

  • Agnieszka czy pamiętasz jak się nazywa to pomidorowo-rybno-cukiniowe zupo-danie z tawerny orłowskiej? Jak to zobaczyłam to dostałam ślinotoku i nabrałam chęci na zrobienie tego czegoś, tylko podpowiedzi wujka google co do przepisu by mi się przydały, a bez nazwy dania będzie niełatwo 😀

    • Dorsz duszony z warzywami, czy jakoś tak 🙂

  • Iza

    Hej!
    Agnieszko masz bardzo łądne nogi:) Jak je depilujesz? Jak o nie dbasz? może jakiś post na ten temat?
    Iza

    • Nie robię nic szczególnego 🙁 depiluję maszynką i nawilżam jak już swoim wyglądem dadzą znać, że tego potrzebują 😉
      P.s. Dziękuję :*

  • Ola

    Agnieszko, mam pytanie 🙂 Słyszałaś, znasz aplikację na telefon Pola? Dzięki niej możemy sprawdzić podczas zakupów w ilu procentach dany produkt jest polski 🙂

    • Nie znałam, ale dzięki Tobie właśnie poznałam 🙂 zainstalowałam, będę korzystać, dziękuję.

  • Takiego nadmorskiego gofra bym zjadła! 🙂 I kajaki! Uwielbiam! 🙂