Przegląd tygodnia #4/08

Jak to możliwe, że jeszcze wczoraj pływałam w jeziorze? Dziś zamarzałam mając na sobie balerinki i po raz pierwszy od kilku miesięcy opatuliłam się wełnianym szalem. Ale jestem już pogodzona z tym upływem czasu i nie mam nic przeciwko jesieni. Wiadomo, że zawsze ten schyłek lata trochę napawa smutkiem, ale przecież zimna połowa roku też jest fajna! Czytam ten podlinkowany post i jakoś tak ciepło mi się robi na sercu… Będzie dobrze. 

W zeszłym tygodniu poniedziałek i wtorek minęły mi na intensywnej pracy i przygotowaniach do mini-urlopu. W środę około południa wyruszyliśmy na wschód Polski na nasze ostatnie wakacje. Można powiedzieć, że rodzinne, bo w końcu towarzyszyła nam Luna. 

Postanowiłam, że tę naszą ulubioną urlopową miejscówkę pokażę Wam w osobnym poście, więc dziś skoncentruję się na bardziej prywatnych zdjęciach 🙂 natomiast do posta o Białce i okolicy dołączę też nagranego tam vloga. Generalnie mało w tym roku robiłam zdjęć, zdecydowanie więcej nagrywałam. 

Pogoda nam dopisała, chociaż pierwszy dzień i wieczór był chłodny. 

Te nieco chłodniejsze dni wykorzystaliśmy na wycieczki po okolicy.

A w cieplejsze dni spędzaliśmy czas nad „naszym” jeziorem. Nie mogłam oczywiście odmówić sobie jogowych fotek w tych pięknych okolicznościach przyrody :). 

Było nam też dane wykąpać się w jeziorze!

I choć straciłam już nadzieję, że uda mi się przetestować SUP na spokojniejszej wodzie, los przygotował dla mnie miłą niespodziankę. Pewien uprzejmy pan dał mi się przepłynąć na swojej desce, a ja utwierdziłam się w przekonaniu, że to świetna aktywność na lato. 

 

Wieczorami podziwialiśmy zachody słońca. 

A tak wygląda pies na wakacjach. Luna nad jeziorem była przeszczęśliwa, bo raz, że miała nas do dyspozycji 24/7, a dwa, że dookoła był pełno atrakcji. Będzie to wszystko odsypiać chyba przez tydzień 😉

To wbrew pozorom był produktywny tydzień i każdy poniższy post bardzo Wam polecam! Przede wszystkim zachęcam do obejrzenia vloga ze spływu Pilicą – raz, że prezentowane w nim widoczki są bardzo relaksujące, a dwa, że mówię w nim o fajnym konkursie z atrakcyjnymi nagrodami.  

Moje sposoby na „zdrową” pracę przed komputerem, czyli jak zniwelować negatywne skutki siedzenia za biurkiem.

Jak zdrowo korzystać z lata i wczesnej jesieni, czyli o pułapkach, które czyhają na nas o tej porze roku. 

Komosa ryżowa z pieczarkami i szpinakiem.

Sierpniowe „tu i teraz”. 

W tym tygodniu niestety nie mam dla Was innych linków, bo mało korzystałam z internetu. Ale mam dobrą wiadomość – wszystkie pieski, o których wspominałam tydzień temu, znalazły nowe domy :). 

Udanego tygodnia! 

 

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Super tydzień miałaś 🙂 Liczę na to, że jesienią i zimą w tym roku nadrobię wszystkie youtube zaległości, w tym (aż wstyd się przyznać) twoje niektóre vlogi 😉 Ale lepiej późno niż wcale. I sorry, Luna skradła ci jogową fotkę 🙂

  • Pięknie tam jest! Ja sobie czasem marzę o mieszkaniu w jakimś śródziemnomorskim kraju gdzie jest ciągle ciepło, ale potem myślę, że nie potrafiłabym pracować ani na niczym się skupić, bo jak tylko mamy upały to myślami jestem wszędzie tyko nie w pracy 🙂 Czekam z niecierpliwością na jesień i zimę – jesień to moja ulubiona pora roku, a odkąd jeżdżę na nartach to pokochałam mrozy i śnieg. Luna jest przeuroczym pieskiem!

  • Ależ tam jest pięknie! Uwielbiam takie miejsca. Mam wrażenie, że życie w takim otoczeniu to niekończące się wakacje 🙂

  • Uwielbiam pobyty właśnie w takich miejscach! W zeszłym roku miałam okazję wypoczywać chwilę w Bieszczadach i również miło wspominam polskie wakacje 🙂 Luna wygląda na przeszczęśliwą 😀

  • No niestety jesień i zima zbliżają się ale tak jak napisałaś! Będzie dobrze! 🙂 Wszystko można przeżyć. Powodzonka 🙂