Tu i teraz #10/2017

Moje październikowe „tu i teraz”… Rok temu pisałam je podczas pobytu w Kotlinie Kłodzkiej… W tym roku już jesiennie-zimowo osiadłam i nie planuję żadnych wyjazdów. Na razie cieszę się tym czasem, bo jak na domatora przystało – bardzo go lubię. Skończyłam już większość pracy na dziś, jeszcze tylko zmontuję jutrzejszą ZdrowoManię i dokończę ten wpis. A potem czas na relaks, podczas którego poćwiczę jogę, poczytam książkę i obejrzę coś na TVN Playerze lub Netflixie.

Czuję się…

… bardzo dobrze, chociaż od 2 tygodni męczy mnie straszny kaszel. Nie towarzyszą mu jednak żadne inne dolegliwości, nie jest to też zapalenie oskrzeli, więc funkcjonuję normalnie, nijak nie mogę się zmusić do wyleżenia tego. 

Chciałabym…

… żeby w weekend dopisała pogoda, bo czuję jeszcze lekki niedosyt jesiennych spacerów wśród szeleszczących liści. 

Jestem wdzięczna za…

… to, że jestem Polką. Oglądam ostatnio dużo seriali i filmów dokumentalnych z różnych zakątków świata i podczas tych seansów bardzo często myślę, że jestem niesamowitą szczęściarą. Jakie ja mam w życiu problemy żyjąc w cywilizowanym kraju, w którym sama decyduję o sobie, mam dostęp do internetu, opieki zdrowotnej i po prostu mogę być w 100% sobą? Jasne, jak każdy człowiek jakieś tam problemy miewam, czasami nawet dość poważne, ale kiedy spojrzę na nie z takiej bardziej „globalnej” perspektywy, to mam wrażenie, że część z nich sobie wymyślam.

Potrzebuję…

… lamp, które ułatwią mi pracę w sezonie jesienno-zimowym. Co roku planuję zakup, ale teraz zamierzam doprowadzić sprawę do końca. Chciałabym na przykład częściej nagrywać foodbooki, ale do nagrań obiadów i kolacji potrzebuję już sztucznego oświetlenia. 

Uczę się…

… acro yogi! Te 4 październikowe zajęcia pozostawiły nas ze sporym uczuciem niedosytu. Choć dobrze wiemy, że aby pójść dalej, trzeba najpierw nadrobić sporo braków i przygotować swoje ciało do większych wyzwań… Ale nie zniechęca nas to, a może nawet wręcz przeciwnie – motywuje. 2 listopada zaczynamy drugą część kursu :). 

Pracuję nad…

… kilkoma „życiowymi” projektami jednocześnie. Jak zwykle jesienią chcę trochę odgruzować mieszkanie i sprawić, żeby zimą było przytulnym miejscem, do którego chce się wracać. Pracuję też nad swoją cerą, więc regularnie bywam u Natalii, a w domu grzecznie stosuję się do jej zaleceń. Pracuję nad nowymi postami na bloga, nad zleceniami zawodowymi… Krótko mówiąc – nie nudzi mi się.

Cieszę się…

… że mam psa. To taki mój promyczek w te jesienne, deszczowe dni. Wymusza na mnie choć jeden spacer dziennie, grzeje mnie podczas wieczorów z książką lub laptopem, niezmiennie sprawia, że ciągle robi mi się ciepło na sercu. Luna jest taka, jak sobie wymarzyłam. Mogłaby tylko trochę mniej szczekać, ale poza tym jest taką radosną przylepką, jaką zawsze chciałam mieć. 

Tęsknię za…

… zimowymi aktywnościami. Sankami, nartami… Dlatego właśnie…

Nie mogę się doczekać…

…kiedy spadnie śnieg! 

Czytam…

… książkę  „Ikigai. Japońska sztuka szczęścia”. Ostatnio polecało ją kilku blogerów, więc zdecydowałam się przyjąć jeden egzemplarz od wydawnictwa. Ale niestety, nie zaiskrzyło. Znacznie bardziej przypadła mi do gustu inna książka o obcym kraju, którą czytałam chwilę wcześniej… I tamta z pewnością trafi do moich ulubieńców października :). 

BTW – może polecicie mi jakieś książki o innych krajach, dobrze przedstawiające ich kulturę? Najlepiej z perspektywy osoby, która w danym kraju mieszka, najchętniej imigranta, bo ci najlepiej zauważają różne ciekawostki :). 

I to tyle, jeśli chodzi o mój październik. Jest ciepło (w domu), przytulnie, pracowicie (ale bez przesady)… I po prostu chce się żyć. Mam nadzieję, że Wam również 🙂

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Hmm ja moge polecić w moich tureckich klimatach. Jedna pisana z perspektywy Polki (ale wiem, że wiele dziewczyn które znałam w stambulskiej polonii z wieloma sprawami się tu nie zgadzało) – Turcja. Półprzewodnik obyczajowy. A druga (dla mnie dużo bardziej prawdziwa i pokazująca realia) to Słodko-gorzka ojczyzna. Raport z serca Turcji – tą bardzo polecam! 🙂

  • Ja właśnie przed sekundą zamówiłam „Kanada, ulubiony kraj świata” – czytałam fragmenty i się zachwyciłam 🙂

    • o! mi się marzy Kanada, muszę koniecznie sprawdzić

  • Świetną książka to „Pozdrowienia z Korei” – autorką jest kobieta, która uczyła dzieci elit Korei Północnej. Wstrząsająca, ale warta przeczytania.

    • Ania Kitowska

      podpinam się pod koreański wątek – „Światu nie mamy czego zazdrościć”, bardzo mnie wciągnęła!

    • Aleksandra mam ją właśnie na liście i czeka grzecznie na swoją kolej. Po przeczytaniu komentarza od razu zapragnęłam wziąć ją w swoje ręce 😉

  • Weronika

    Polecam „Kraina zimnolubów” – uwielbiam tę książkę! 🙂

  • MamaKluskii

    Ja mam do polecenia trzy: „Egipt: Haram Halal” Piotra Ibrahima Kalwasa, „Światu nie mamy czego zazdrościć” Barbary Demick i „Izrael oswojony” Eli Sidi 🙂

  • Życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia. Z książek o kulturze innych krajów mogę polecić Ci wstrząsającą „Korea Północna. Tajna misja w kraju wielkiego blefu”, „Bukareszt. Kurz i krew” świetnie opowiadającą o Rumunii i jej mieszkańcach. Ostatnio skończyłam też trochę lżejszą „Miłość w Apulii”, która opowiada o życiu we Włoszech z perspektywy Australijczyka. Z kilkoma rzeczami w książce się nie zgadzam, ale ogólna mentalność Włochów została tu świetnie przedstawiona.

  • Magdalena

    Polecam 2 książki o Islandii: „Rekin i baran. Życie w cieniu islandzkich wulkanów” oraz „Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii” .

  • Alex K

    Z tym kaszlem zwróć uwagę czy to nie koklusz. w gimnazjum moja koleżanka też miała epizod długiego okresu czasu kiedy kaszlała, a po wielu tygodniach się okazało, że miała tą rzadką chorobę.

  • Ale świetnie! Kolejny pozytywny miesiąc, tak trzymać! 🙂

  • Dominika Woźniak

    Ela Sidi „Izrael oswojony”.

  • Bardzo mądre przemyślenia odnośnie naszej narodowości. Nie doceniamy codzienności i tego, co ona nam oferuje, żyjąc w naszym kraju. Wielokrotnie łapię się na tych myślach, gdy oglądam jakiś dokument o życiu w mniej uprzywilejowanym zakątku świata. Warto o tym pamiętać.

    Ach, jak się cieszę, że nie tylko ja tęsknię za śniegiem! 😀 ♥

  • Jeśli chodzi o męczący kaszel (który sama ostatnio miałam) wypróbuj: banki ogniowe, herbatę z babki Lancetowatej i macierzanki, nebulizacje solą fizjologiczną, oklepywanie pleców wieczorem aż do czerwoności i wysmarowania ich maścią kamforową i do cieplutkie go łóżka 🙂 Ale szczególnie polecam pić codziennie babkę jeśli masz kaszel uporczywy. Może wynika z alergii albo zatok? Życzę powodzenia bo wiem jak to uprzyksza życie

  • nieobiektywniej

    „Szepty kamieni. Historie z opuszczonej Islandii” Berenika Lenard, Piotr Mikołajczak.
    Dopiero wypożyczyłam i zabrałam się do czytania, zapowiada się smakowicie. Byłam na wyspie, jest tak niesamowita, że jestem przekonana, iż każda publikacja na jej temat będzie ciekawa.

  • Kasia

    Polecam serię „Biała masajka”