Tu i teraz #11/2017

Tegoroczny listopad jest jakiś nielistopadowy. Czyżby udało mi się go odczarować? Co roku o tej porze towarzyszą mi podobne emocje… Wracają przykre wspomnienia, zaczyna mi brakować słońca, ruchu na świeżym powietrzu, do głosu dochodzi depresyjna strona mojej natury… W tym roku jest jakoś lepiej. Nie czuję tego listopada, nie dołuje mnie, nie dłuży się niemiłosiernie. 

Cieszę się…

… dokładnie z tego samego, co rok temu – że listopad tak szybko zlatuje. Wypełniłam go sobie pracą i nazwijmy to „zajęciami dodatkowymi”, więc czas leci jak szalony. Już za chwilę mój ukochany grudzień!

Chciałabym…

…przeżyć grudzień w trybie „slow”. Im wolniej, tym lepiej. Planuję nie przyjmować żadnych mocno angażujących zleceń, chcę zajmować się tylko blogiem, ZdrowoManią i vlogmasem. Czyli samymi przyjemnościami! A poza tym będę czytać książki, zajmować się domem, spotykać z ludźmi, robić różne badania profilaktyczne, uczyć się angielskiego i ćwiczyć dużo jogi. 

Pracuję nad…

…odkopywaniem się spod zaległości, których narobiłam sobie pracując nad filmami do kampanii „Warzywa i owoce na szczęście”. Ten projekt był strzałem w dziesiątkę, jeśli chodzi o dopasowanie do mojego kanału na YouTube i bloga, dlatego podeszłam do niego z wielkim entuzjazmem. Uwielbiam tworzyć tego typu filmy, a najbardziej kocham je montować. I chciałabym tyle zaangażowania i pracy wkładać w każdy mój film, ale wtedy nie miałabym czasu na pracę zarobkową. Dlatego cieszyła mnie ta wyjątkowa sytuacja, kiedy mogłam sobie pozwolić na poświęcenie 2 tygodni na nagranie 3 filmów. Tylko że przez ten czas zaniedbałam kilka innych rzeczy, takich ogólno-życiowych 😉 jak porządki w domu, załatwianie różnych spraw, czytanie książek itp. 

Jestem wdzięczna za…

…bardzo wiele rzeczy. Ostatnio urządziłam sobie prawdziwy seans wdzięczności. „Zakopałam” się w moim jogowym hamaczku, włączyłam muzykę klasyczną i myślałam o samych dobrych rzeczach, jakie mnie ostatnio spotkały. Częściowo były one powiązane z ludźmi, częściowo z emocjami, częściowo nawet z przedmiotami (lampy!)… Nachodzą mnie czasami myśli, że tak wiele mam, że chyba wyczerpałam już jakiś życiowy limit szczęścia… I nie mogę się nadziwić, jak bardzo zmieniła się moja definicja „posiadania” względem tego, co myślałam jeszcze kilka lat temu. Wtedy koncentrowałam się na tym, czego nie mam, a dziś uważam, że mam wszystko. 

Potrzebuję…

... wolnego weekendu. Nie miałam go od trzech tygodni i naprawdę marzę już o takiej dłuższej chwili wytchnienia. 

Czuję się…

… spełniona (zawodowo), podekscytowana (grudniem), zmęczona (ostatnimi 3 tygodniami), szczęśliwa (bo wdzięczna) i zmotywowana (do pracy nad swoim ciałem). 

Uczę się…

…akrobacji na hamaku i na Wojtku ;). Acro i aerial yoga zawładnęły moim wolnym czasem. Kurs z acro już się skończył, jak Wojtek wyleczy swoją kontuzję, będziemy chodzić na jamy… A moim celem jest przede wszystkim wzmocnienie i uelastycznienie ciała. Chcę do tego wykorzystać swoją nową zabawkę, czyli chustę. Oglądam więc filmiki na YouTube, próbując potem odtworzyć różne pozycje. Skutek jest różny, czasami nie mam w ogóle siły się podciągnąć, czasami zaplątuję się w chuście tak, że nie mogę z niej wyjść… Ale powoli do przodu. 

Czytam…

…#Instaserial o miłości Mamy Ginekolog. Ale już ostrzę pazurki na abonament Legimi, który w końcu działa też na Kindle. Muszę tylko dorwać jakiegoś Windowsa, bo nie ma jeszcze aplikacji Legimi na system MacBooka. 

Czekam na…

…no jasne, że na grudzień!

Dajcie znać, jak tam Wasz tegoroczny listopad 🙂 mam nadzieję, że równie bezbolesny!

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Tych powietrznych wygibasów to Ci zazdroszczę. SUPER!

  • Ale super pomysł na wpis . Jak czekam na cud z nieba 🙂

  • Jeanne04

    Ja zawsze mam zupełnie odwrotnie… Ten jesienno-zimowy czas ucieka mi zdecydowanie za szybko, a letni dłuży się niemiłosiernie. Może wynika to z faktu, że wyjątkowo nie lubię lata i gorąca, dla mnie ta pora roku mogłaby nie istnieć 😉 I w przeciwieństwie do większości uwielbiam pochmurne dni, deszcze jesienią, a zimą mogłabym mieć wieczny mróz i ogromne ilości śniegu 🙂 Tak jak Tobie, ten listopad zleciał nie wiadomo kiedy. Cieszę się, że u Ciebie jest tyle spokoju i wewnętrznej radości. Pozdrawiam

  • Mila.concei

    Mi czas od pazdziernika do konca roku leci jak szalony – imprezy urodzinowe moich chlopakow, halloween, swieto latarni, przygotowywanie kalendarza adwentowego…czuje, ze ani sie obejrze a juz bedzie koniec grudnia!

    No i oczekiwanie na twoj vlogmas zawsze osladza ciemny i mokry listopad! :))

  • Barbara

    Cudowne emocje, szczególnie w akapicie o wdzięczności. Jakiś czas temu też odkryłam to, że wystarczy pomyśleć o tym co się ma, a nie o tym, czego się nie ma, i nagle okazuje się, że wszystko się już ma! 🙂 Mała zmiana w myśleniu, a ogromna zmiana w psychice i podejściu do życia. Niesamowite 🙂
    Czekam na Twoje vlogmasy! Są najlepsze!

  • Edyta Bodzioch

    Z wielką przyjemnością czytam każdy Twój wpis. U Ciebie jest tak miło, pogodnie inspirująco i… domowo? 🙂 U mnie też listopad w tym roku mija jakoś bezboleśnie. Choć okrutnie go nie lubię. Ach! I piękne jest to zdjęcie, gdzie wisisz na szarfie! <3 Też bym tak chciała!!!

  • Daria

    Fajne jest takie „tu i teraz” :). Mam podobne odczucia co do listopada, teraz stawiam sobie nowe cele na grudzień i zaczynam myśleć o świetach, prezentach i całej tej magii! <3

  • Beata Gründeman

    Bardzo bardzo baaaardzo zazdroszczę planów na grudzień! Mnie czeka Zakopane, ale niestety tylko kilka dni na święta. Ale dobre i to 🙂

  • Acro yoga to moje marzenie, ale raczej w ciąży ciężko by było:P

  • Iwona Trojan

    super, że listopad tak pogodowo rozpieszcza

  • U mnie listopad bardzo nie równy. Ale mam nadzieję, że grudzień będzie lepszy. Marzy mi się chwila oddechu, jednak przy pracy sezonowej pewnie ten urlop sam się utworzy 😉 Podziwiam twoje zaangażowanie w acro i aerial i pozytywnie zazdroszczę nowej pasji 🙂 Powodzenia!

  • ta joga w powietrzu to jakiś odjazd :))) <3

  • Mnie również tegoroczny listopad minął bardzo szybko i dziwnie przyjemnie. Na początku miesiąca spróbowałam zmienić do niego nastawienie i dobrze zrobiłam. Otworzyłam się dzięki temu na wiele pozytywnych momentów.
    Zainspirowałaś mnie do tego seansu wdzięczności. Aż sama sobie coś takiego stworzę w grudniu 🙂

  • Fajny miałaś listopad, ale teraz grudzień- najlepszy miesiąc roku!!!! Nie mogę się doczekać 🙂