Surówka piękności – najzdrowsza wersja

Coś mi świta, że taka surówka z selera nazywana jest surówką piękności… Jest w internecie tyle wariacji na jej temat, że trudno powiedzieć, która jest najbliższa oryginału… Wiem jedno, moja surówka piękności jest najzdrowsza 😉 oprócz wartościowych, niskokalorycznych warzyw i owoców, znajdują się w niej też cenne dla naszego zdrowia i urody nasiona i orzechy. Nie dodaję do niej też cukru, a nabiał jest jedynie opcją, w zależności od tego, czy Wam służy i czy go spożywacie, czy też nie. Jedyne do czego można się przyczepić to to, że dodaję suszoną żurawinę, która zazwyczaj jest słodzona. Możecie jednak poszukać „czystej”, albo zamiast niej dodać niesłodzone i niesiarkowane rodzynki. 

Przyznaję, że moja surówka piękności była improwizacją, nie od razu udaną… Początkowo popełniłam duży błąd dodając do niej białą rzodkiew… Niby gorzki smak też jest nam w życiu potrzebny, no ale… Może lepiej nie w tej surówce 😉

Surówka piękności z selera

Mam wrażenie, że seler jest niedocenianym warzywem i że wiele osób (w tym ja) unika spożywania go na surowo. Ale w tej surówce jest naprawdę smaczny! Stanowi wyraźny akcent smakowy, ale nie pełni roli pierwszoplanowej. A jeśli faktycznie jest tak wartościowy dla naszego organizmu, jak o nim piszą, to faktycznie warto zrobić coś, aby jeść go częściej, niekoniecznie po ugotowaniu. 

Tylko uwaga: Na Instagramie jedna z Was wspomniała, że miała po surowym selerze silną reakcję alergiczną i podobno nie jest to takie rzadkie zjawisko. Może warto wcześniej na mniejszej ilości sprawdzić, czy seler Was nie uczula. 

Surówka piękności
Ilość porcji 2
Napisz opinię
Drukuj
Przygotowanie
10 min
Przygotowanie
10 min
Składniki
  1. kawałek niezbyt dużego korzenia selera (mniej więcej wielkości jabłka, lub mniejszy)
  2. 1 jabłko
  3. 2 łyżki nasion słonecznika
  4. 2 łyżki suszonej żurawiny (mogą być też rodzynki)
  5. 1 łyżka siemienia lnianego (najlepiej zmielonego tuż przed podaniem)
  6. kilka orzechów włoskich
  7. opcjonalnie: 1-2 łyżki jogurtu naturalnego
Przygotowanie
  1. Jabłko i selera obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach.
  2. Nasiona słonecznika podprażamy przez chwilę na suchej patelni, orzechy kruszymy na mniejsze kawałki.
  3. Mieszamy ze sobą wszystkie składniki i gotowe!
Wskazówki
  1. Orzechy można namoczyć dzień wcześniej, będą wtedy bardziej wartościowe.
  2. Opcjonalnie możecie dodać jogurt naturalny.
  3. Surówkę można doprawić też sokiem z cytryny 🙂
LifeManagerka.pl | Blog lifestylowy o zdrowym stylu życia http://lifemanagerka.pl/

Taką surówkę można zjeść samodzielnie, spakować do pracy lub gdziekolwiek na wynos, albo podać do obiadu. Jest bardzo uniwersalna 🙂 ja przygotowując ten wpis i montując film, sama pożarłam całą miskę ;). 

 


Kategorie: Odżywianie

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Gabriela

    Bardzo dobry pomysł! 🙂 Na pewno wypróbuje, mam teraz ferie i szukam różnych pysznych zdrowych sałatek i nie tylko 😉 Twoje pomysły zawsze przypadają mi do gustu 😀 Pozdrawiam :*

  • Koniecznie muszę spróbować. Bardzo lubię takie surówki. 🙂

  • nessy

    Nie lubię selera w korzeniu, używam go oczywiście do zup, lodygowego używam do koktajli, ale Agnieszko ta Twoja surówka wygląda tak apetycznie że chyba się przelamię i spróbuję.

    • Podziwiam dodawanie łodygowego do koktajli, mnie on zawsze wszystko psuje, choć bardzo go lubię w sałatkach i w zupie 🙂

      • nessy

        ja tez nie lubie jak jest go duzo, zawsze staram sie dodac doslownie jedna łodyżkę, nie więcej bo jednak ten aromat jest bardzo intensywny i „zabija” inne smaki:)

  • Mila.concei

    Zrobione, zjedzone w ilosci sztuk 2 przeze mnie oraz mlodocianego – pycha!! Dzieki!! :**

  • O super, mam sporo „eko” selera z ogródka taty i w sumie nigdy nie jadłam go w wersji surowej :).

  • Pewnie nie jest to najzdrowsze, ale ja jestem wielką fanką selera konserwowego 😀 Jest tak cudownie słodki, że można go jeść w różnych sałatkach non stop 🙂

  • O jeny, ale mi zrobiłaś ochotę na seler 😀 Aż podświadomie poczułam jego smak w buzi 😀 😀

  • Pycha! Chętnie spróbuję!