Przegląd tygodnia #4/05

O tej porze roku (chciałam napisać „latem”, ale przecież teoretycznie to jeszcze nie lato ;)) częściej będzie się zdarzało, że przeglądy tygodnia będą pojawiały się dopiero w poniedziałek. Wynika to oczywiście z tego, że ciepłe weekendy są dla mnie zazwyczaj bardziej intensywne i albo w niedzielę wracam później do domu, albo po prostu wieczorem jestem już zmęczona i nie mam siły nic pisać. Dlatego i tym razem w poniedziałek wstaję wcześnie rano i przystępuję do podsumowania ubiegłego tygodnia. 

A to był intensywny tydzień. O poranku zazwyczaj starałam się choć przez 15 minut naładować swoje baterie słoneczne, a wieczorami padałam na nos. 

Sporo w tym tygodniu nagrywałam i montowałam.

Na szczęście mam psa, więc praca non stop od rana do wieczora mi nie grozi. Jestem zmuszona do minimum jednego spaceru i przy ładnej pogodzie zawsze się staram, aby był on dalszy i dłuższy. Uwielbiam ten moment w ciągu dnia, spacer to najlepszy sposób na przerwę w pracy. 

Tydzień temu na targach „slow weekend” skusiłam się na darmową gazetkę. Nie czytam tego typu magazynów od dobrych kilku lat… I teraz ze zdumieniem odkryłam, że w większości opierają się one na tym, co dzieje się w internecie. Jest mnóstwo odniesień do mediów społecznościowych, artykuły blogerek i o blogerkach… Zabawne to nawet ;). 

Hulajnoga ułatwia mi życie. Znacznie skraca czas wyprawy na szybkie zakupy, na pocztę itp. 

Weekend upłynął nam pod znakiem świętowania dnia matki, odpoczynku na kanapie (deszczowa sobota) i w plenerze (upalna niedziela).

Przypomnieliśmy sobie, że połączenie naszego psa z piaszczystą plażą to jest bardzo, bardzo zły pomysł ;). 

Zarabianie na blogu – ile zarobiłam na blogu przez ponad 5 lat?

Kuchenne patenty – najprostszy i najtańszy napój roślinny

Przypominam, że na moim Instagramie cały czas trwa „akcja” #lifemanagerkainspiruje. Dodając ten hashtag do zdjęć przedstawiających rzeczy zainspirowane moim blogiem (i tylko takie!), raz w miesiącu macie szansę otrzymać ode mnie prezent. Na początku czerwca będzie to książka „Gdzie rosną pieniądze”, czyli poradnik jak zarabiać pieniądze bez wychodzenia z domu. Książka przyda się tym, którzy chcą odgruzować swoją przestrzeń, a przy okazji podreperować domowy budżet. Znajdziecie w niej mnóstwo wskazówek co można sprzedawać i jak to robić, aby dobrze na tym zarobić 🙂 wiecie, że sprzedać można np. znalezione na spacerze kamienie lub korzenie? W książce znajdziecie sporo tego typu inspiracji. 

Druga sprawa – z pewnością macie już przesyt tematu RODO, ale muszę dorzucić od siebie dwa grosze. Ja na blogu nie zbieram Waszych danych osobowych, ponieważ robi to Disqus, system komentarzy, z którego korzystam. Pamiętajcie, że RODO to dobra zmiana, więc nie obawiajcie się klikać checkboxów, których teraz wymaga od Was ten system. Od momentu wejścia w życie RODO nasze dane osobowe powinny być jeszcze lepiej chronione. 

I trzecia sprawa – piszę przeglądy tygodnia prawie od 5 lat… Przez cały ten czas mają one bardzo podobną formę. I wydaje mi się, że częściowo już się ona wypaliła. Dla Was, nie dla mnie, bo dla mnie to bardzo cenna forma dokumentowania wspomnień i nie zamierzam z niej zrezygnować. Ale chętnie dodałabym do przeglądów coś, co może Was zainteresować, zainspirować, zaciekawić… Nie może to oczywiście być nic super pracochłonnego, bo pisanie tych postów i tak zajmuje mi kilka godzin i zazwyczaj robię to na oparach energii w niedzielę wieczorem. Ale może ktoś z Was ma jakiś pomysł, co mogłabym dodać do przeglądów tygodnia. Dajcie znać w komentarzach!

Po takim tygodniu jak ten, moja „kieszonka” z linkami (czyli aplikacja pocket) świeci pustkami. Dlatego już się z Wami pożegnam i oczywiście życzę udanego tygodnia! Zdaje się, że jakiś długi weekend się szykuje? Jakie macie plany?

 

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.

  • Raquel

    Agnieszko, ale Ty przecież wysyłasz newsletter i do niego gromadzisz dane osobowe, a to podlega pod RODO. Co co przeglądów tygodnia, to może… przepis/pomysł na danie (np. z produktów sezonowych), które zrobiłaś w danym tygodniu albo pomysł podpatrzony np. w knajpce czy w razie braku czasu link do fajnej receptury w sieci.

    • Ale newsletter to inna bajka i to jego odbiorców będę informować o przetwarzaniu danych, a nie wszystkich czytelników bloga, których to nie dotyczy 🙂

  • Ja muszę nawiązać do twojego komentarza odnośnie prasy kobiecej. Też byłam zdziwiona jak po dłuższej przerwie od gazet ostatnio do nich wróciłam i wszędzie zobaczyłam to samo co na instagramie. Uwielbiam też newsy pudelkowe, onetowe czy inne, które opierają się na opisywaniu i analizowaniu przez cały artykuł zdjęcia, które dzień wcześniej wrzuciła Ania Lewandowska czy ktoś taki :).

  • Agnieszka Nowaczyńska

    Chyba pierwszy raz komentuję Twojego bloga, a czytam go regularnie od jakiegoś pół roku, wracając czasami do starszych postów 🙂
    Przeglądy tygodnia są moimi ulubionymi wpisami, bardzo podoba mi się forma opisywania Twojego tygodnia, kilka razy zdarzyło mi się, że podpatrzyłam fajny pomysł na aktywność. Zdałam sobie ostatnio sprawę, że sama szukam formy, w jakiej mogłam zbierać takie niewielkie partie wspomnień. Robię ostatnio nieco więcej zdjęć i zastanawiam się czy instagram nie byłby dobrym rozwiązaniem na tworzenie czegoś w rodzaju albumu. Może coś doradzisz? 🙂
    Pozdrawiam moją imienniczkę 🙂

    • Pewnie, że tak! Instagram jest super, ja też traktuję go jako taki mój album i bardzo chętnie wracam do starszych postów 🙂 możesz też robić Insta Stories i zapisywać je w profilu z podziałem na tematyczne albumy 🙂

      • Agnieszka Nowaczyńska

        Nigdy nie korzystałam z Instagrama, ani InstaStories, ale chyba się zdecyduję, bo forma albumu prawdopodobnie mi podpasuje 🙂 Wywołuję sobie też zdjęcia w tradycyjnej formie, ale nie chciałabym tego robić dla każdego ładnego widoczku.