Uff, jak to mówią – lepiej późno niż wcale. Zapraszam Was dzisiaj na małe podsumowanie kwietnia i rzeczy, które w tym miesiącu polubiłam lub odkryłam. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie, bo jak zwykle prezentuję rzeczy z bardzo różnych kategorii.
Chętnych zapraszam na film, na którym opowiadam o tych rzeczach i pokazuję je w formie video (tak, stanie na głowie też ;)):
A dla pozostałych wersja tekstowo-zdjęciowa:

Jeśli chodzi o aktywność fizyczną, to chciałam pochwalić też ubrania sportowe marki F&F. Mam je od około 2 miesięcy i przez cały ten czas były dość mocno eksploatowane. Legginsy kosztowały ok. 40 zł, a nie prześwitują i są naprawdę solidnie wykonane. Koszulce też nie mam nic do zarzucenia. Warto zerknąć na te ubrania kiedy będziecie w Tesco 🙂
Jeżu co się dzieje z plecami w okolicy łopatek podczas tej asany :O






Jeśli chodzi o jakość filmu, to ten vlog jest nagrany tą kamerą (nie jest to maksymalna dostępna rozdzielczość):
Kamerę i akcesoria do niej kupiłam w sklepie Fajnie i Tanio oraz na Allegro (też w tym sklepie, tylko przez aukcje). Kamera kosztowała 359 zł, akcesoria od 10 do 110 zł.
To tyle na dziś, napracowałam się troszkę, więc koniecznie dajcie znać, czy coś Was zainspirowało 🙂
















33 comments
Z jogą inspirujesz! Ogromne gratulacje stania na głowie, myślę, że dla wielu osób jest to w tym momencie niewyobrażalne ;). Kamerka sportowa to też moje odkrycie kwietnia, ale kupił ją mąż. Nagrywamy różne codzienne przyjemności i chyba w końcu znalazłam niestresujący sposób na oswojenie się z kamerą.
Świetny pomysł, aby w ten sposób uwieczniać codzienność 🙂
A ja do stania na głowie się jeszcze nie zabrałam nawet 😛 Ale ta dziwna pozycja, w której ogląda się własne krocze – jest genialna 😀 Wczoraj ją zrobiłam, zawołałam narzeczonego (myślał że przygniotła mnie sztanga i dlatego tak dziwnie mówię) a zapytał czy mnie mnie wykręciło i nie mogę wrócić 😀
Moje hormony też lepiej ostatnio działają, ale w tym samym czasie zaczęłam stosować kilka rzeczy, więc w sumie nie wiem co pomogło bardziej.
Jak się zabierzesz to pewnie też się szybko nauczysz, to nie jest takie trudne. Najtrudniejsze jest pokonanie lęku i zrobienie tego bez ewentualnego wsparcia za plecami na wypadek przechylenia się w złą stronę… Ja ciągle się tego boję.
Ja o poprawę sytuacji hormonalnej podejrzewam jogę, bo w kwietniu w moim stylu życia nie zmieniło się nic poza właśnie zwiększeniem ilości praktyki i nauką nowej asany 🙂
No właśnie najtrudniej z tym lękiem. Ale asekuracja dodaje mi odwagi, więc już niedługo… 😉
Zainteresowała mnie ta kamerka. 🙂 Oprócz poręczności, jest po prostu ładna. 🙂
Kamerka świetna, sama zastanawiam się nad zakupem. Kurczę, tak zachęcasz do jogi, że mam ochotę wypróbować. Pora wybrać się na prawdziwe pierwsze zajęcia. Jeśli chodzi o escape room jest kilka takich miejsc w Katowicach. Musze zabrać znajomych 🙂
Za Twoją namową w końcu chyba zdecyduję się spróbować jogi, choć mi zależy głównie na efektach uspakajających;) Od jakiegoś czasu myślę o przestawieniu się na mleko roślinne, ale przy moim spożyciu cena jest jednak wysoka, a smak tych, które do tej pory próbowałam, nie powalał, może jak znajdę te, które polecasz to zmienię zdanie:)
Ja ogólnie lubię te napoje roślinne, więc nie oceniam ich obiektywnie… Ale waniliowe ryżowe z Rossmanna (w promocji można upolować za ok. 6 zł) jest bardzo smaczne, a to z tego wpisu jest moim zdaniem jeszcze lepsze.
Dzięki za rekomendację, na pewno spróbuję tego z Rossmanna, bo jest łatwo dostępne:) A jak znajdę te z ulubieńców to też na pewno kupię.
Jeśli chodzi o jogę, to robisz ogromne postępy 🙂
Dziękuję, choć ja tego za bardzo nie odczuwam 🙂 nadal mam bardzo ograniczony zakres ruchu w pewnych częściach ciała, ale przynajmniej nauczyłam się już kilka dawniej nieosiągalnych dla mnie asan, więc daje mi to nadzieję 🙂
Całkiem niedawno czytałam o tych „pokojach zagadek” i myślę, że to świetna sprawa i niezła przygoda. U mnie w Tarnowie niestety nic takiego jeszcze nie ma, przynajmniej nie słyszałam o czymś takim, więc pewnie będę musiała się wybrać do Krakowa albo Rzeszowa. 🙂
ja również zauważyłam zbawienny wpływ pozycji odwróconych na mój organizm – cykle naprawdę się uregulowały, a miesiączki są mniej bolesne niż kiedyś – i to są zmiany długofalowe (od ok. roku) 🙂
O, czekałam na taki komentarz :))
co więcej ostatnio pozbyłam się dzięki pozycjom odwróconym infekcji okolic intymnych, którą złapałam na basenie (i ma to medyczne uzasadnienie = poprzez dostarczanie większej ilości tlenu dochodzi do śmierci beztlenowców wywołujących infekcję i wzmocnienia naturalnej flory bakteryjnej, która pomaga w walce z infekcją) – jestem oczarowana jogą i ajurwedą, potrafią zdziałać cuda <3
wow te jogowe zdjęcia są ekstra, jaki niesamowity postęp, gratulacje! ja cały czas nad tym pracuję, ale że tak powiem, chwilowo jeszcze zawieszenie swoje waży 😛
cieszę się ogromnie, że spodobały Ci się zdjęcia z projektogramu! 🙂 jakość jest nie do porównania z innymi tego typu odbitkami, dla mnie to też tłumaczy nieco cenę – fakt, że te zdjęcia są niezniszczalne po prostu! Mam jeszcze ich plakat, jest cudny, dodaje mieszkanku tyle ciepła i charakteru 🙂
Uwielbiam ten twój cykl! Chyba zainspirowałaś mnie do wprowadzenia czegoś podobnego u siebie. Chęnie czyta/ oglądam u innych takie inspiracje.
O nie! Muszę w takim razie jednak skusić się na tę kamerkę!
Kusisz kamerą, zwłaszcza że mój jedyny sprzęt do nagrywania filmów to telefon. Oczywiście jak na razie. Powinnam też zabrać się za jogę. Człowiek w domu ma problem ze zmobilizowaniem siebie, a zajęć w okolicy nie ma. Muszę jeszcze raz znaczyć co mam za filmiki i przestać szukać wymówek.
Świetne te ciuchy z F&F – szczególnie ta miętowa bluzka. Właśnie zastanawiałam się nad odświeżeniem wiosennej garderoby, więc dziękuję za podpowiedź :). A mleko koniecznie muszę kupić, bo kocham wszystko, co kokosowe, więc na pewno przypadnie mi do gustu. Pozdrawiam :).
Ja mam potworne problemy hormonalne, jednak joga prócz elastyczności, balansu, poprawy gibkości ciała nie pomogła mi w hormonach. Nie obejdzie się bez leków i szpitalem. Brak miesiączki nadal. Klapa. 🙁
Imponujesz mi jak bardzo rozwinęłaś się w jodze. Nie wiem, która z powyższych figur bardziej wywołała moje wielkie oczy, stanie na głowie, te łopatki czy może – sama nie wiem jak ją nazwać – ta przed zdjęciem z łopatkami WOW!
Fajny pomysł z notesem podróżniczki ja jestem na etapie zapełniania albumów, wyszedł z tego misz masz, ale i tak uważam, że fajnie to wygląda, na zasadzie porównania dzisiaj i kilka lat temu 😉
Świetne zdjęcia i bardzo ciekawi ulubieńcy !
Joga jest cudownym towarzyszem, i krok po kroku reguluje wiele rzeczy w zyciu, nie tylko hormony ;))) okazuje sie ze od aspektow fizycznych, przechodzimy do tych emocjonalnych i nie wiemy kiedy odmienia sie cale nasze zycie. U mnie tak bylo, a teraz po kliku latach jogowania, nie wyobrazam sobie bez niej zycia 🙂 Zainspirowalas mnie z ta kamerka, zabieram sie za nagrywanie filmikow juz od jakiegos czasu, a to bedzie super uzupelniajacy gadget! Jesli chodzi o mleka, moim ulubionym niezmiennie jest kokosowe, choc lubie tez bardzo mieszanke z komosy ryzowej i ryzu- ale to kupuje tutaj w Brukseli, z eko serii carrefura, wiec nie jestem pewna czy bedzie dostepne w Polsce- ale jest przepyszne! Pozdrawiam serdecznie!
Niesamowite są te pierwsze zdjęcia! : O Przyznam szczerze, że nigdy nie interesowałam się jakoś szczególnie jogą, ale zaskoczona jestem tymi wygibajtusami! Dużo czasu zajęła Ci nauka takiego np. stania na głowie? (ps: a ja myślałam, że stanie na rękach to trudna sprawa albo zrobienie poprawnie gwiazdy.. ale jak patrzę na te zdjęcia to … wow!)
O dziwo stanie na głowie okazało się dużo prostsze niż myślałam. Za pierwszym razem spróbowałam przy ścianie i początkowo w ogóle nie byłam w stanie się oderwać, chłopak musiał mi pomagać podnieść nogi. Za drugim razem spróbowałam bez ściany, ale z jego asekuracją (trzymał mnie do momentu złapania równowagi, potem odszedł, ale cały czas był w pobliżu), a za trzecim razem próbowałam już sama przy kanapie i udało mi się wstać z lekkim podpieraniem się plecami o kanapę (i kilka razy na tę kanapę upadłam). Za czwartym razem udało mi się podnieść się całkiem samodzielnie, tzn. bez dotykania kanapy i bez upadania na nią. Od tamtego czasu jestem już w stanie wstawać i złapać równowagę sama. Czyli podsumowując – potrzebowałam 4 podejść żeby nauczyć się stać samodzielnie, przy czym podczas pierwszej próby zupełnie mi to nie wychodziło. Niestety nie oznacza to, że zawsze mi to wychodzi 😉 dlatego jeszcze nie mam odwagi stanąć zupełnie sama na środku pokoju.
Pozycji z dłońmi złożonymi z tyłu nie byłam w stanie zrobić na początku mojej przygody z jogą, a ostatnio spróbowałam i okazało się, że już potrafię.
Super! Świetna sprawa, aż korci, żeby samemu spróbować. 😀 Jestem ciekawa innych figur, chętnie podpatrzę, jeśli wstawisz od czasu do czasu do wpisu. 🙂
Jak zwykle inspirujesz i dajesz kopa do działania ☺ lubie Twoja pozytywną energię, jaka bije z od Ciebie na filmikach i to, że zawsze jestes uśmiechnięta ☺
Jakosc filmu jest bardzo dobra, moim zdaniem nie mozna sie do tej kamery przyczepić:) Świetnie wyglada jej zielona wersja, kolor idealny dla mnie! Czy oo jej używaniu widzisz jakies wady, cos byś zmieniła?
Pozycje odwrócone, a szczegolnie świeca i stanie na głowie, bardzo dobrze wpływają na układ hormonalny, swietnie, ze tak szybko widzisz zmianę:)
Agu, czy posiadasz może coś w rodzaju uchwytu na kierownicę roweru do zamontowania telefonu? A jeśli nie, to czy uchwyt od tej kamerki mógłby się do tego nadać? Myślałam ostatnio o takim gpsie podręcznym na ekranie smartfona, może endomondo, muzyka podczas jazdy… Czy to ma sens?
Mam ten uchwyt do kamerki i do niego osobno kupowaną taką końcówkę na telefon. Jak się połączy te dwa gadżety to wyjdzie uchwyt na rower, ale nie jestem pewna czy byłoby to stabilne na nierównej powierzchni i czy telefon by nie ucierpiał…
Ja również byłam w Piwnicy i Laboratorium na Śniadeckich, super miejsce, polecam 🙂
Comments are closed.