Wiosenna mobilizacja – dołączysz?

Kilka dni temu szablon bloga zaproponował mi lekturę jednego z moich bardzo starych postów… Zorganizowałam wtedy idealne na tę porę roku wyzwanie “wiosenna mobilizacja”, w ramach którego ogarniałam przestrzeń, załatwiałam zaległe sprawy, szłam do fryzjera itp. Pomyślałam, że koniecznie muszę zrobić edycję 2018! Mam nadzieję, że nie macie jeszcze dość wyzwań i dołączycie do mnie?

Wiosenna mobilizacja – na czym będzie polegać? 

Zasady są proste. Każdy z nas przygotowuje sobie własną listę konkretnych zadań, które musi zrobić podczas tegorocznej wiosny. Zadania mogą dotyczyć różnych dziedzin życia… Chodzi wyłącznie o to, że słowo napisane ma większą moc i co za tym idzie – lepiej nam idzie realizacja zadań zapisanych, szczególnie gdy mamy wyznaczony deadline. Naszym deadlinem będzie koniec wiosny, czyli 21 czerwca. 

Moja lista zadań

Dla inspiracji pokażę Wam swoją listę zadań, którą będę na bieżąco aktualizować – wykreślać zrobione zadania i ewentualnie dopisywać nowe. Jeśli prowadzicie blogi, zachęcam Was również do opublikowania swojej listy. To jeszcze silniejsza motywacja, niż zapisanie jej na kartce 😉 

1. Zacznijmy może od przyjemności – wyjazd na weekend do rodziny na wieś. Czas spędzony z rodziną, z którą rzadko się widuję, jest dla mnie jak podładowanie akumulatora. 

2. Jakimś weekendem we dwoje też nie pogardzę 😉 teraz dłuższe trasy nie stanowią już problemu, a może nawet nauczę się czerpać z nich przyjemność. Najchętniej zobaczyłabym Kotlinę Kłodzką w wiosennej odsłonie, bo jesienna i zimowa mnie zauroczyła. 

3. Koniecznie muszę też odwiedzić fryzjera w celu obcięcia grzywki. Stęskniłam się za nią, a teraz już mogę sobie na nią pozwolić, bo niedługo słońce zacznie znowu koloryzować, a raczej rozjaśniać moje włosy. Grzywka odsłania tę zimową, najciemniejszą część moich włosów, a ja bardzo nie lubię tego koloru. 

4. Muszę wykonać kilka badań… Tak, m.in. to dłuuugo odwlekane, na “g”. A poza tym USG piersi i tarczycy, bo rok temu ujawnił się na niej guzek, który wymaga kontroli. Muszę też w końcu zbadać poziom witaminy D, aby sprawdzić, jak zadziałała suplementacja.

5. Najwyższy czas zająć się szczepkami roślin, które Wojtek pielęgnował przez całą zimę. Jestem gotowa na nowe rośliny w domu, więc pewnie zasadzimy te, a może też coś dokupimy. 

6. Muszę też doprowadzić balkon do porządku po zimie… A docelowo też zlecić jego remont. To zadanie przełożone z zeszłego roku, teraz już musi się udać. Tęsknię za takim uporządkowanym, odnowionym balkonem… Żeby po remoncie ten stan dłużej się utrzymywał, muszę w końcu zorganizować też jakieś zadaszenie. Bez tego znowu po kilku tygodniach balkon będzie wyglądał fatalnie. 

7. Czas też na wiosenne powroty 😉 do slow joggingu i do szkoły jogi. Jednego i drugiego już nie mogę się doczekać. 

8. Nie obejdzie się też bez wiosennych porządków, małych przeróbek i co za tym idzie – rozwoju zakładki “Zdrowy dom”. Na pierwszy ogień pójdzie mała przeróbka szafki-spiżarki. 

9. Muszę też zaliczyć jakieś zakupy i nieco odświeżyć swoją wiosenną garderobę. 

10. Powinnam też znaleźć filtr do twarzy, który nie będzie mnie zapychał i szkodził mojej cerze. 

11. Wracamy do przyjemności, czyli chciałabym zrealizować dwa prezenty marzeń – skok ze spadochronem i jazdę na quadach. 

12. Bardzo chciałabym też wyskoczyć gdzieś chociaż na jeden dzień z przyjaciółką. 

13. Mam w planach też nagranie minimum jednego “warszawskiego” vloga. Zimą jakoś nie mogłam się zebrać, a wiosną wrócą wycieczki rowerowe po Warszawie i będę miała do pokazania coś fajniejszego, niż cztery ściany mojego mieszkania. 

14. No i w tym roku już nie odpuszczę, musimy kupić Lunie przyczepkę rowerową 😀 mnie też przydałaby się nowa bryka. 

15. Trzeba też zrobić porządki w piwnicy. Matko, czego tam nie ma…

16. Chciałabym też zapisać się do osiedlowej biblioteki. 

17. I znaleźć nowy podkład mineralny do twarzy, bo chcę spróbować czegoś innego niż Annabelle Minerals.

I na razie to tyle, choć moja lista na pewno będzie się wydłużać. 

Bardzo chętnie zapoznam się z Waszymi listami zadań! Jeśli opublikujecie je na swoich blogach, możecie podlinkować je u mnie pod tym postem (komentarze z linkiem czekają na zatwierdzenie, więc nie pojawiają się od razu). Jeśli będziecie zamieszczać swoje zadania na Instagramie, pamiętajcie o hashtagu #wiosennamobilizacja. Patrzyłam na IG, że są pod nim jeszcze nasze zdjęcia z tego wyzwania sprzed kilku lat :D. A jak dodacie też hashtag #lifemanagerkainspiruje, na końcu miesiąca macie szansę otrzymać ode mnie jakiś prezent. W marcu będzie to zestaw kosmetyków Nature Story by Tołpa. 

Kategorie: Różne

W dużym skrócie - freelancerka, pasjonatka zdrowego i uważnego stylu życia, miłośniczka Warszawy, psów i kuchni roślinnej. LifeManagerka.pl to blog lifestylowy, którego tematem przewodnim jest szeroko pojęte, umiejętne zarządzanie swoim własnym życiem. Począwszy od odpowiedniego odżywiania i regularnej aktywności fizycznej, poprzez rozwój osobisty, a skończywszy na licznych detalach, które czynią nasze życie lepszym, prostszym i szczęśliwszym.